Dodaj do ulubionych

Czy wynosicie jedzenie ze żłobka?

06.11.07, 16:33
Moje dziecko wcześniej wychodzi ze żłobka tzn odbieram ją przed 13.
Ponieważ jest niejadkiem ,najczęściej do tej godz nic nie je. A
zupa, którą generalnie je najchętniej jest dopiero ok 15. Dopiero w
domu dostaje jeść. I tak się zastanawiam, czy nie poprosić Pani żeby
odlewały jej zupę do słoiczka, dawałabym ją w domu. Czy ktoś bierze
za żłobka "jedzenie na wynos"?
Obserwuj wątek
    • gabi9921 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 06.11.07, 18:25
      O ile jest mi wiadomo to zupe panie w kuchni gotują po 12 ,żeby na
      14 30 była .
    • bonnie75 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 06.11.07, 18:46
      Hm... w naszym zlobku raczej nie praktykuje sie "wynoszenia" smile
      Jesli jednak przychodze po malego wczesniej (np. przed podwieczorkiem), to Adas
      dostaje do lapki np. kawalek ciasta albo kanapke podwieczorkowa wink
    • zosinamama1 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 07.11.07, 13:40
      powiem szczerze, ze nie wpadłabym na taki pomysł, ale jestem mamą
      dziecka żłobkowego od kilku dni, więc może nie zapoznałam się
      jeszcze z obyczajami.
      Zapytaj w żłobku, ale nie wiem czy tu w grę nie będą wchodziły
      przepisy sanitarne...zapytaj
      • mmala6 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 07.11.07, 15:11
        też na to nie wpadłam ale moje dziecko jest odbierane po obiedzie. W
        zasadzie pytanie nie jest wcale głupie, skoro płacisz za cała
        dniówkę żywieniową a mała nic nie je, to trochę bez sensu płacisz,
        prawda? Na chłopski rozum nie powinno być problemu wlanie zupki do
        słoika ale może żłobek wymyśli jakieś przeciwskazania.
    • gatto70 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 07.11.07, 21:09
      Hmmm, czytając twój post mamaoli7 wynika z niego, że Twoje dziecko
      do godziny 15 wogóle nie otrzymuje żadnego posiłku bo "jest
      niejadkiem". Wydaje mi się to bardzo niepokojące, że jako matka nie
      jesteś w stanie nakarmić własnego dziecka. Dziecko przebywając przez
      tyle godzin w żłobku na pewno dostaje posiłki i nie wierzę w to, że
      w tym czasie NIC nie dostaje do jedzenia. Panie opiekunki na pewno
      robią co mogą, żeby nawet niejadki zjadły choć trochę. A
      sprawa "posiłków na wynos" ze żłobka jest po prostu śmieszna. Tak na
      zdrowy rozum, żłobek nie jest instytucją, która ma zapewnić naszym
      dzieciom całodzienne wyżywienie(co jest oczywiśćie tylko jedną z
      usług) tylko żywi swoich podopiecznych w czasie pobytu w placówce i
      nie ma obowiążku wspierania czy wręcz wyręczania rodziców w żywieniu
      własnych dzieci w domu. My rodziece owszem płacimy za żywienie
      dzieci, ale tylko w czasie wspomnianego już pobytu dzieci na terenie
      żłobka. Drodzy rodzice! czy naprawdę uważacie, że żłobek do swoich
      licznych już obowiązków ma jeszcze dołożyć catering??To już chyba
      lekka przesada.Po za tym wzszystkim żłobek jest instytucją, w której
      rządzą pewne prawa, przepisy, zarządzenia(naprzykład przepisy
      sanitarne). Więc może zwolnijmy trochę Drodzy Rodzice w stawianiu
      niedorzecznych wymagań placówkom typu żłobek, przedszkole czy szkoła
      i poświęćmy nieco więcej uwagi własnym dzieciom.
      Pozdrawiam
      • deela gatto napisalabym cos madrego 07.11.07, 22:24
        ale wyczerpalas temat
        to swinstwo tak wytracic mi wszystkie argumenty z lapy....
        zostae mi sie tylko zgodzic z toba w calej rozciaglosci smile
        • gatto70 Re: gatto napisalabym cos madrego 08.11.07, 13:04
          Cóż za uszczypliwość, tak mi dowaliłaś, że chyba się rozpłaczę :0
      • mamaoli7 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 08.11.07, 14:27
        Po pierwsze, nie pisałam tego postu żeby poczytać wymądrzania się na
        temat jakim to ja jestem rodzicem, skoro nie umiem nakarmić
        dziecka.Tak nie jest, i to chyba nie Twoja sprawa gatto70. Po drugie
        problem ze zrozumienim tekstu. Odbieram dziecko przed 13. I mała o
        13 je w domu zupkę. Przed wyjściem do żłobka pije mleko. A w ciągu 4
        godz pobytu w żłobu zje kawałek kanapeczki, poskubie ziemniaczki z
        obiado itp. Dlatego właśnie nie zostaje dłużej jak inne dzieci. O
        zabraniu ze sobą zupki pomyśłałam dlatego, jest tam codziennie inna
        a ja nie mam tyle czasu i pomysłów żeby codziennie coś innego
        gotować i pomyśłałam, że może mała polubi jakąś inną zupką niż
        pomidorowa i rosół, których domaga się wkółko.Czy naprawdę uważacie,
        że nalanie łyżki zupy do słoiczka to tyle roboty. Niesądzę i nie
        widzą w tym nic złego. A zresztą zapytam o to, nie zaszkodzi.
        Apropos poświęcania czasu dziecim to na to moje dziecko nie może
        narzekać.
        • ewa_mama_jasia Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 08.11.07, 14:47
          A może zostawiać córkę do 15tej? Zupa zjedzona w towarzystwie innych
          dzieci może będzie smakować lepiej niż ta sama jedzona z mamą?
        • gatto70 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 08.11.07, 21:18
          To prawda, nie powinnam była oceniać Ciebia jako matki, bo nic o
          Tobie nie wiem. To co napisałam wynikało głównie ze zrozumienia
          Twojego tekstu, z którego w/g można zrozumieć, że dziecko do którejś
          tam godziony nic nie zjada. Al nie jest tu istotne, chciałam jedynie
          zwrócić uwagę na to, że tego typu instytucje są naprawdę bardzo
          mocno obwarowane przepisami między innymi sanitarnymi, szczególnie
          dotyczy to produkcji posiłków jak również ich przechowywania.
          Pojęcie przechowywania wogóle nie istnieje. Wszystkie reszki tzw.
          talerzowe muszą być jak najsztbciej usuwane w stosowny sposób.
          Oczywiście jeśli akurat "wstrzelisz" się z tą zupką w czasie kiedy
          jest ona akurat podawana, być może panie zechcą spełnić Twoją
          prośbę. Wtrąciłam się jedynie dlatego, że jakiś czas temu byłam
          osobą przeprowadzającą kontrole sanitarne w tego typu placówkach i
          doskonale znam temat jako fachowiec. Tkie rzeczy są po prostu
          niedopuszczalne. I nie ma tu nić do rzeczy fakt, że "za to płacisz i
          Ci się to należy" Niestety to tak nie działa. A placówka ma
          obowiązek żywienia swoich podopiecznych jedynie na swoim terenie
          i "wyjśćie" posiłków po za jej teren jest po prostu złamanie
          ustalonych przepisów.
          • labadziekk Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 14.11.07, 17:33
            oczywiscie że tego typu placówki sa obwarowane różnymi przepisami,
            ale czy je przestrzegaja to juz inna kwestia. jeżeli tak mocno muszą
            przestrzegać przepisów to dlaczego np. przyjmuja do żłobka dzieci
            zasmarkane, kichające? przecież w regulaminie jest wyraźnie napisane
            że przyjmuje sie dzieci zdrowe. Więc co do jedzenia to też miałabym
            lekki dystans.
    • moofka Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 08.11.07, 13:41
      moje dziecko prawie zawsze wyłaziło z podwieczorkiem
      ktory obowiazkowo caly zjadal smile)
      jest cos magicznego w zlobkowym zarciu i ze zwykla zupa lepiej
      smakuje
      moja pomidorowa ponoc nawet sie nie umywała do tej zlobecznej ;P
      wiec jakbys panie poprosila
      i przychodzila ze swoim nieklopotliwym pojemniczkiem, to nie sadze
      zeby robily problem
      choc oczywiscie nie jest to typowa sytuacja wink
      • mmala6 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 08.11.07, 15:44
        Ja nie sądzę aby było coś złego we wlaniu łyżki zupy do domowego
        słoiczka. I nie uważam aby to było nienormalne, niestosowne czy
        wymagające kar cielesnych i moralizowania o zadaniach żłobka i
        celach macierzyństwa. Ta łyżka zupy dla Twojej córki jest przez
        Ciebie zapłacona, więc jak najbardziej Twoja córka ma do niej prawo.
        Nikt tu nie mówi o dokarmianiu, ludzie!Czy dziewczyna idzie do
        żłobka z menażką i chce wynieść obiad dla całej rodziny?wink
        Myślę, że reszta to dobra woli pań opiekunek.
        Poproś i tyle, najwyżej się nie zgodzą.

        A jeżeli zabierasz małą ze żłobka tylko dlatego, że nie je w żłobku
        to może faktycznie zostaw ją trochę dłużej niż zwykle, żeby razem z
        dziećmi zjadła tę zupę.
        • ania1500 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 08.11.07, 19:10
          wogole glupi pomysl z tym wynoszeniem tej zupy,nie przesadzajmy dasz
          jej w domu swoja zupe,a zostawianie jej dluzej tylko dla zupy bez
          sensu.lepiej niech spedzi ten czas z toba.
          • jooska2 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 09.11.07, 12:43
            ja nie mam tyle czasu i pomysłów żeby codziennie coś innego
            gotować

            i dlatego zapisalas dziecko do zlobka ?? zeby codziennie jadlo inna
            zupe, bo ty nie masz czasu ani checi gotwac ??

            branie zupy do słoika jest conajmniej nie na miejscu. idac tym
            tokiem to kazda mama musialaby prowadzic wywiad czy aby jej dziecko
            zjadlo np. banana czy ziemniaki na obiad, a jesli nie to panie
            powinny to pakowac do sloika.... smieszne to , prawda ??

            moze tez powinnas wystapic z pismem zeby ci opłate stała zmniejszyli
            skoro dziecko jest pod opieka krocej niz inne ??

            lepszym rozwiazaniem bylo by sprobowac zostawic ja na dłuzej. moze
            wtedy zacznie lepiej jesc w towarzystwie innych dzieci.


            skad sie biora takie pomysły u ludzi ??
            • dorka.3 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 09.11.07, 13:56
              a skąd się w Was bierze tyle jadu? Dziewczyna na spokojnie zadała
              sensowne pytanie i można na nie sensownie odpowiedzieć, a nie od
              razu wyjeżdżać z nożyczkami, jaka to z niej matka, bo nie umie
              nakarmić swojego dziecka. a co ma mu wlać jedzenie na siłe? ludzie
              opanujcie się z tymi komentarzami, bo niedługo to strach bedzie się
              o cokolwiek zapytać czy poradzić!
            • mamaoli7 Re: do jooska2 09.11.07, 14:52
              Dziecko zapisałam do żłoba bo pracuję ( nie ze względu na zupę) ale
              każdy podąża swoim tokiem myślenia wink jeśli chodzi o opałatę to nie
              napisałam słowa o tym, żebym chciała mniej płacić itp

              "idac tym tokiem to kazda mama musialaby prowadzic wywiad czy aby
              jej dziecko zjadlo np. banana czy ziemniaki na obiad"

              Tak, u nas większość mam pyta czy jej dziecko w danym dniu jadło,
              takie dziwne?
              Skąd się bierze tyle złośliwości u ludzi!!!
              • jooska2 Re: do jooska2 12.11.07, 14:11
                jak juz cytujesz to bądz uprzejma kopiowac całe zdania a nie
                fragmenty, bo zmieniasz cały kontekst zdania i odwracasz kota
                ogonem.

                no, ale jak ktos nie ma agrumentow to sie broni na wszelkie sposoby.

                wiesz w ogole co to aluzja ??
    • taja11 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 09.11.07, 18:15
      Nie bedzie Ci tak troche wstyd?
    • gosia_grabosia my dostajemy np danonka czy jogurt 11.11.07, 11:26
      jeśli Olo nie zje na podwieczorek.

      a z ta zupą t wcale nie głupi pomysł, Olo uwielbia zupkę
      żłobkową smile, jeśli Panie się zgodzą to czemu nie? ja bym zapytała
      • taja11 Re: my dostajemy np danonka czy jogurt 11.11.07, 11:59
        My tez.Ale jest chyba zasadnicza roznica branie zupy do sloika.Zastanowcie sie
        troche.
        • mmala6 Re: my dostajemy np danonka czy jogurt 11.11.07, 14:55
          Hm, a gdyby dzieci na obiadek nie dostawały zupy z gara tylko na każde dziecko przypadłaby słoiczek zupki Gerbera? i Twoje dziecko nie miałoby szansy zjeść tej zupki, bo odebrałabyś je 2h wcześniej niż dzieci jedzą zupę? czym taka zupka różniłaby się od danonka czy jogurtu? wziełabyś taką zupkę tak jak bierzesz danonka, czy nie bo 'wstyd'?
          • mamaoli7 Re: my dostajemy np danonka czy jogurt 11.11.07, 15:39
            Dzięki dziewczyny za wszystkie wypowiedzi, narazie i tak nie zapytam
            o nic w żłobku bo dopadła nas ospa i czeka nas siedzenie w domkusad
          • taja11 Do mmala6 11.11.07, 19:46
            Dla mnie roznica jest-mozesz codziennie sie pytac co zjadlo a co nie i niech
            panie pakują do domu.
    • lolita27 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 12.11.07, 20:51
      Mamo Oli, ja bym sie zastanowila czy faktycznie maluszka nei
      zostawiac caly dzien, moze z innymi dziecmi zjesc chetniej.
      Normalne dla mnie jest ze rodizce pytaja co dizecko jadlo, co
      robilo... wiec dziwie sie mamom, ktory takich pytan nie zadaja, na
      to wyglada ze poprostu ich to nie interesuje! Szczegolnie w
      pierwszych miesiacach zlobka.
      Uwazam, ze masz prawo brac zupke do domku, jezeli bedzie juz gotowa.
      Ja jak zapisala dziecko do zlobka zostałam poinformowana, ze mam
      prawo zabrac jedzenie , ktorego dizecko jeszcze nie zjadlo do domku.
      Tak jest oficjalnie, zatem mozesz tego wymagać od zlobka.
      Chociaz zyczę, aby maluszek zaczął jesc w zlobku.
      Pozdrawiam

      maleństwo ma...
      Zuzanka
    • kadmtree Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 14.11.07, 18:06
      Słuchaj, mój synek chętniej podczas wspólnego posiłku w większym gronie. Jeżli
      kończysz pracę przez 13:00, nie musisz od razu odbierać swojego niejadka z
      przedszkola - zrób coś sama w domu, albo odpocznij trochę i odbieraj dziecko po
      przedszkolnym obiedzie. Raz, że posiłki są tam b. urozmaicone (jak napisałaś), a
      dwa, że w grupie dzieciaków może mieć większą chęć na robienie tego co inne,
      czyli zjedzenie obiadku.
      Poza tym w ciągu czterech godzin od śniadania nie wszystkie dzieci mają ochotę
      na kolejny posiłek, chociaż coś jednak tam jeszcze zjada smile Namawiaj pociechę na
      bardziej kaloryczne śniadania (w jakim jest wieku, jeżeli mogę zapytać?)
    • wiotka_trzpiotka Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 28.11.07, 13:25
      ja dostawałam na wynos jedzenie przez pierwszy miesiąc, kiedy
      przyprowadzałam synka na 2-3 godziny
      panie nalewały mi zupę (w takiej ilości, że zazwyczaj i dla mnie
      starczało- co było pozytywne, bo przekonałam się, że pyszne jedzenie
      w złobku jest) i dawały kotlecik+surówkę
      • mikusmo Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 30.11.07, 09:53
        nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy większość Rodziców wpadłaby na
        taki pomysł pakowania jedzenia do słoika na wynos. Panie nic innego
        by nie robiły.... tylko im współczuć
      • isisbis Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 30.11.07, 16:12
        A dla męża już nie starczyło?skandal!!!
        • c0nstantine Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 30.11.07, 21:58
          drogie e - mamy. Popatrzmy na problem z trochę innego punktu
          widzenia. To nie jest tak, że pracowników żłobka jest za dużo. otóż
          jest ich za mało. Czytam wpisy na tym forum od dawna i często
          przewija się wątek zbyt małej ilości personelu opiekującego się
          naszymi dziećmi. Ten problem nie dotyczy tylko opiekunek, ale
          również personelu pomocniczego.jak ktoś będzie nalewał dziecku zupkę
          (choćby kucharka) to straci czas, który jest przewidziany na inne
          czynności. Wleje zupkę do słoiczka, a może być ich kilka, zajmie jej
          to parę minut. W tym czasie mogłaby zająć się czymś, co jest ze
          względów higienioznych wymagane i konieczne. Rozumiem, że wlanie
          łyżki zupy do słoiczka nie zajmuje wiele czasu, powiedzmy minutkę.
          Ale jeśli takich nadprogramowych minutek mamy w pracy wiele, to
          robią się z tego godziny.
          Ze względu na dobro Twojgo dziecka, uważam, że nie powinnaś prosić o
          zupkę do domu. Ja też gotuję zupy na dwa dni i mała je.

          Ps. z tych samych względów nie wypytuję, co dziecko jadło, czy
          robiło. Mała chodzi już do żlobka dwa lata, a startowała w wieku 6
          miesięcy. Jest regulamin żłobka, który mówi dokładnie jak wygląda
          dzień w żłobku. Znam potrzeby i fizjoleogię mojej córci. Wiem, że
          np. kupę robi do 11.00. Panie też to wiedzą. Jak nie zrobi, to
          mówią. Po prostu.

          Pozdrawiam
          • mmala6 Re: Czy wynosicie jedzenie ze żłobka? 30.11.07, 22:36
            Nie przesadzaj z tym, że wlanie zupki do słoika zajmuje tyle czasu. Na pewno nie minutę, to jest jeden ruch ręką (może dwa, jak dwie chochelki). Poza tym, to jest czas 'oszczędzony' później, bo ta pani nie wlewa dziecku tej zupki do talerzykawink na jedno wychodzi. No i na pewno nie ma wielu dzieci wychodzących ze żłobka przed obiadem. A co ma dobro dziecka tutaj do rzeczy to już kompletnie nie rozumiem.

            Nie rozumiem też dlaczego nie pytasz o swoje dziecko jak je odbierasz, czy to jakieś straszne foux pas zapytać czy zjadło cały obiad albo czy np bawił się sam czy z dziećmi? mnie to na przykład interesuje i ponieważ nie widzę dziecka przez 8h, to chciałabym wiedzieć co robi w tym czasie.Choć mnie akurat nie interesuje o której godzinie zrobił kupę, moje dziecko nie jest robotem, które rano nakręcone przez cały dzień codziennie działa tak samo.Ma lepsze i gorsze dni, jego zachowanie w żłobku się zmienia, śpiewa jakieś piosenki, których nie rozumiem, więc pytam o nie panie (myślisz, że przez to, że odpowiadają na moje pytania nie robią ważniejszych i 'bardziej higienicznych'?) Wg mnie, to normalne że chcę o tym wiedzieć. I odpowiadanie na pytania rodziców, którzy pytają o swoje dzieci, to jest jeden z elementów tej pracy.
            Teraz już mi sam opowiada (ale dużo zmyślawink) ale jak był mniejszy to panie zawsze mi zdawały relacje co się działo. I innym rodzicom też i nie wydawało mi się aby paniom to nie pasowało, wprost przeciwnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka