orangeglow
08.11.08, 23:43
Nie wiem czy robię z igły widły czy też nie, więc proszę o radę.
Mój 9-miesięczniak chodzi od 2 miesięcy do żłobka do najmłodszej grupy, zanim
do niego trafił nauczyłam go jadać zupki z dość dużymi kawałkami jarzyn i
mięsa wskutek czego umiał już nieźle żuć. W żłobie natomiast wszystkim
dzieciom w grupie podawana jest na obiad i podwieczorek zmiksowana na idealną
papkę zupka (wiem, bo go 2 razy żłobkową zupą karmiłam). W efekcie po dwóch
miesiącach jedzenia papek przez 5 dni w tygodniu mój syn ma odruch wymiotny
kiedy w weekendy próbuję go karmić obiadem który papki nie przypomina. No i
się zastanawiam kiedy on się do cholery ma nauczyć żucia, skoro w tym wieku
dławi się drobnymi grudkami i nie zanosi się na to, żeby jadł w żłobku obiady
inne niż je do tej pory w swojej grupie.
Mam olać temat, nie przejmować się i miksować zupy w domu dopóki nie przejdzie
do starszej grupy? I pewnie wtedy wychowawczynie będą mnie ochrzaniać, że nie
nauczyłam dziecka jeść czegoś innego niż papki...