Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    domówka - kapciówka

    26.11.10, 10:07
    Hej,
    Mam takie pytanie czy jak chodzicie na domówki do sąsiadów ( z klatki) to idzeicie w kapciach czy aby pokonac 2 metry korytarza ubieracie buty?
    Tak jakos sie zastawiam bo ide na andrzejki do sąsiadki i zastanawiam sie jak sie ubrac no i co z butami/kapciami ??? wygłupiać sie i ubierac buty po to aby zdjąc po wejsciu do mieszkania ( wiem ze bede musiała ) czy isc w kapciach? ale kicha....
    dzięki za pomoc
    Obserwuj wątek
      • jut-ra Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 11:04
        A dlaczego zdjąć po wejściu do mieszkania???

        Na twoim miejscu, jeśli to nie żadna spompowana impreza, poszłabym po prostu w baletkach, miekkich balerinach itp.
        • ladyjm Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 23:55
          wlasnie mialam to napisac - zaloz baleriny
      • jagoda_pl Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 11:27
        Nie mam imprez w bloku;), ale na domówki biorę na ogół baleriny.
      • gemmi18 Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 12:00
        Nigdy nie założyłabym na domową imprezę kapci! Moim zdaniem byłaby to totalna gafa. To tak, jakbyś poszła w domowym dresie, czy podomce, bo tylko do takich strojów pasują kapcie.
        Jak mają się komponować do reszty stroju? I czy to, jak się ubierzesz na dane wyjście jest zależne od tego, jak daleko musisz iść?
        Załóż chociaż balerinki (albo weź ze sobą na zmianę, jeżeli koleżanka wymaga ściągania butów...).
        Poza tym butów się nie ubiera, a zakłada.
        Pozdrawiam.
      • drinkit Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 12:14
        Weź baletki/ szpilki i powiedz że są czyste
        • nioma Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 12:24
          oczywiscie, ze w butach.
          natomiast chamstwem maksymalnym jest kazanie gosciom zdejmowac buty po wejsciu do mieszkania. jesli boja sie pylkow na podlodze to lepiej niech w ogole gosci nie zapraszaja.
          jak mozna wymagac od goscia zeby szural po mieszklaniuw skarpetkach czy ponczochach? a moze maja zestaw zuzytych kapci dla gosci?
      • nothing.at.all Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 12:54
        A nie możesz zapytać sąsiadki jak na to patrzy? Jak strój dosyć luxny to idź w baletkach, czy jakis lekkich butach.
      • mechantloup Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 12:54
        O! A ja zawsze na wszelkich domówkach paraduję w skarpetach. Bo mi wygodnie, a poza tym jakoś mi się domowe pielesze i potupanki nie kojarzą z kozakami czy lakierkami. Poza tym szkoda mi parkietu gospodarzy, raz widziałam jak panna dziurę szpilką zrobiła w podłodze...
        Ja akurat mam problem z głowy, posiadam z prawie młażem kawalerkę, więc z braku metrażu na imprezy zgarniamy ludzi do pubu.

        Raz na jakimś tam taras-garden party miałam prawie, że szpile, bo to snobistyczny i lansiarski był wieczorek.
        • rock-1 Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 13:31
          A mnie się NIGDY (choć kobietą jestem w wieku zaawansowanym) nie zdarzyła impreza czy wizyta domowa w kapciach czy bez butów. Ani u mnie, ani u kogoś.
          • yeenna Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 14:32
            ok, dzięki - ostro zareagowałyście ale macie do tego prawo.

            a zapytam inaczej , czy jak idziecie do sąsiadów z klatki to ubieracie przepraszam zakładacie wyjsciowe buty? czy pomykacie w kapciach?
            • rock-1 Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 14:39
              Idąc do sąsiadów z klatki mam na nogach to, w czym chodzę po domu - skórzane baleriny (zimą) lub skórzane klapki (latem). Kapcie mam tylko frotowe, pokąpielowe.
              • lonely.stoner Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 14:50
                a ja za studenckich czasow- czy nawet teraz, chodzac w gosci zdejmuej buty. Co to za problem pochodzic chwile w rajstopach czy skarpetach?? poza tym jednak domowki kojarza mi sie z nieco mniej sztywnymi imprezami na ktore malo kto wklada jakies wymyslne suknie i kreacje- raczej dzinsy lub cos wygodnego zeby mozna siasc swobodnie na podlodze. Oczywiscie jesli to ma byc impreza przebierana to co innego. Ale to chyba mozna jakos ustalic z gospodarzami?? ja bym sie glupio czula zreszta na domowce, wystrojona w szpilki a reszta gosci siedzialaby sobie wygodnie w skarpetach hehehe
                • rock-1 Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 14:55
                  Ja bym się czuła głupio patrząc na ludzi w skarpetach czy rajstopach w moim domu. I nie zmienię zdania. I nie będę zdejmować butów u nikogo. I nikt nie będzie zdejmował u mnie. Czyli jak widzę są dwie szkoły i obie mają swoich wyznawców.
                • jut-ra Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 15:04
                  Piszesz o skrajnościach. Między szpilkami a pomykaniem w skarpetach jest jeszcze mnóstwo innych możliwości. Nie pójdę do kogoś w dresie, w którym uwielbiam łazić po domu i kulać się po podłodze z moimi córkami, co nie znaczy, że idąc na kawę do sąsiadki założę jedwabną małą czarną.
                • yeenna Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 15:08
                  zgadzam się z toba ...
                  n ajutzrejsza domówke na której bedzie raptem 7 osób mam zamiar byc w skarpetkach i na pewno ściągne buty/kapcie/cokolwiek na co się zdecyduje, chociazby dlatego ze bedziemy sobie siedziec z kolezanka na wielkim szezlongu z mnóstwem poduch i na bank wdrapie się na niego z nogami i pewnie nawet po turecku zasiąde z kiliszkiem wina w ręce.
                  ale jak sobie myśle u mnie wiekszośc znajomych sciąga buty z własnej wygodu szczególnie zimą.
                  a jak bede robić impreze ( nawet niedługo) to koleżanki w szpilkach po 22 poproszę o zdjęcie bo wiem ze pode mna sąsiedzi mają małe dziecko i raczej nei beda szcześliwi jeśli ktoś / kilka osób bedzie stukać im do 2 w nocy. Tylko dlatego . w innych okolocznościach niech chodzą jak chca , jedni w butach inni bez - jak komu wygodnie.

                  • nioma Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 15:15
                    imprez w domu nie robi sie codziennie, od czasu do czasu raczej.
                    najlepiej przed impreza pojsc do sasiadow i z gory przeprosic za ewentualne halasy.
                    to, ze bedzie sie siedziec na wielkim szezlongu nie oznacza, ze ma sie chodzic w skarpetkach. przy szezlongu buty tez mozna zdjac.
                    jesli zaproszony gosc ma ochote zdjac buty - jego prawo - ale narzucanie tego gosciowi to zwykła chamówa.
                    a jak w panelach robi sie dziura to znaczy, ze sa wyjatkwoo kiepskiej jakosci. mialam kiedys panele: nic sie z nimi nie dzialo, przezyly wszystki imprezy, szpilki i balangi bez jednej dziury. Mialy po prostu odpowiednia grubosc i klase scieralnosci.
                    jesli impreza domowa jest np przyjeciem z okazji urodzin, to jasne jest, ze goscie przychodza elegancko ubrani.
                    jesli domowka ma byc spotkaniem przy wodeczce i na luzie, to wtedy sa jeansy, t shirty itp.
                    • black_magic_women Re: domówka - kapciówka 26.11.10, 17:13
                      Dlatego nie przepadam za domówkami...
                      Jakos nie kręci mnie widok skarpetek,rajstopek itp.Zresztą nigdy nie wiem jak się "do nich"ubrać!
                    • blu88 Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 00:01
                      boze, ale zasady, ja nie moge. moja kumpela czasem organizowala u siebie domowki dwa pietra wyzej i wszyscy sciagali buty, tak im bylo po prostu wygodniej. nie ogarniam chodzenia w szpilkach po domu :D sama zreszta chodzilam do niej w kapciach, przejsc sie troche po klatce i zakladac specjalnie na te okazje buty, by i tak je zaraz zdjac?

                      i co to za zasada, ze skoro urodziny, to elegancko ubrani? juz widze te studenckie domowkowe urodziny na ktore panny zakladaja male czarne :D albo wy przesadzacie, albo ja jestem za malo sztywniacka ;)
                      • nioma Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 11:58
                        nie chodzi o sztywniactwo tylko kulturę
                        nie każe sie gosciom zdejmowac butow bo to chamówa jest
                        jesli gosc sam z siebie ma ochote na chodzenie bez butow to super ale nie powinno byc to odgornie narzucane.
                        sa rozne imprezy domowe - moga tez byc eleganckie
                        jesli jest osiemnastka to co innego ale jesli sa to urodziny 40 czy 50 to raczej idzie sie nie w dzinsach i tshircie. szczegolnie jesli godzina na zaproszeniu jest wieczorna.
                        elegancja to nie sztywniactwo
                        tak samo jak zasady dobrego wychowania.
                        studentki tez potrafia sie ubrac stosownie do okazji.
                        • rock-1 Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 12:25
                          szkoda, że nie ma tu, jak na fb, możliwości kliknięcia po prostu to lubię, kiedy się z kimś zgadzam. No to piszę - zgadzam się. I powtarzam, że są i, niestety pozostaną, w tej sprawie dwie szkoły. Jedni z drugimi się NIE dogadają. Ja NIE noszę kapci, inni noszą. I ewidentnie każdy pozostaje przy swoim. I przy swoich argumentach, obśmiewając przeciwników (kapci/bezkapci). Proponuję EOT.
                          • nioma Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 12:45
                            Nie masz racji, zasady sa takie, ze gosciom nie każe się zdejmowac obuwia. To jest kwestia dobrego wychowania po prostu.
                            Jest to tak samo oczywiste jak to, ze mowi sie dzien dobry wchodzac, ustepuje miejsca osobie starszej etc.
                            Kwestia oddzielna natomiast jest to, czy gosc chce sam z siebie zdjac buty czy nie. Jesli impreza jest bardzo luzna to oczywiscie moze.
                            • rock-1 Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 13:31
                              Nie zrozumiałyśmy się. JA jestem tego samego zdania co Ty. Ale obserwując wybuchające co chwila spory na ten temat wiem, że nikogo już (oprócz własnych dzieci) w tej sprawie NIE wychowam. I nie przekonam, że butów się NIE zdejmuje, kapci gościom NIE daje, w skarpetach chodzić NIE każe. I powtarzam jeszcze raz - NIGDY nie spotkałam się ze zdejmowaniem butów w gościach, u sąsiadów. NIGDY nie spotkałam się z dawaniem kapci GOŚCIOM, NIGDY nie spotkałam się z chodzeniem gości w skarpetach. Ciekawe dlaczego? Przecież nie żyję na księżycu, tylko w Warszawie.
                              • nioma Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 14:34
                                :)
                              • tikula226 Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 14:40
                                Tak czytam sobie wasze wypowiedzi i właśnie wyobraziłam sobie, jak na domówce u mojej koleżanki miałabym chodzić w zabłoconych kozakach przez całą noc (np w zeszłego sylwestra), bo droga do jej domu nie jest asfaltowa :P Jak była bym to tylko ja to może pół biedy, na pewno poprosiłabym o szmatkę, ale ta cała reszta... No na drugi dzień naprawdę miałybyśmy co sprzątać :D No ale wiem... to jest ekstremalna sytuacja i dlatego zawsze proszę ją o kapcie albo biorę balerinki :P
                                Druga sprawa to taka, że uwielbiam czuć się u kogoś swobodnie, a chodzenie w butach, w których przyszłam z zewnątrz na pewno by mi w tym nie pomogło.
      • kika1983 Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 16:48
        Na wielu domówkach byłam i na ŻADNEJ nikt nie siedział w butach !!! (o przepraszam na jednej się zdarzyło ale na jednej jedynej) I nie chodzi tu o to że właściciel mieszkania kazał zdejmować buty (nie zdarzyło się) po prostu każdy po przyjściu do domu zdejmował buty sam bez proszenia.

        Ciekawe czy Wy również przychodząc teraz w zimę np. czy w słotę jesienną pomykacie po swoich cudownych podłogach w butach emu, szpilkach, kozakach czy innych botkach prosto z dworu - upapranych w śniegu czy błocie (no można wytrzeć i brudne niby nie będą ale mokre będą na pewno) coż za Francja Elegancja :-)

        Ale forum Ci radzi - załóż najcieńsze szpilki i najwyższe żeby podziurkować koleżance podłogę bo do stroju inne pasować nie będą. aaaa koleżanka po imprezie będzie miała może remont i wymieni sobie podłogę - tym się nie martw :-))))

        poważnie - mimo tego że impreza byłaby drzwi w drzwi założyłabym buty a po przyjściu do koleżanki je zdjęła i była albo w skarpetach albo w swoich kapciach (które wzięłabym ze sobą)
      • barbie09.07 Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 17:44
        aja mam trochę więcej lat i jak najbardziej bywałam , bywam i czasem sama organizuję domówki, nasiadówki imprezowe:) A to dlatego,że poza starszymi gośćmi bywają na tych "imprezach" malutkie dzieci, często raczkujące :) I dziwnie byłoby tak między maluszkami paradować w butach na wysokich obcasach, raz ,że przydeptać Maluszka można, dwa niezbyt higieniczne chodzić w butach tam gdzie dzieciaczki na podłodze się bawią
        ale zakąłdam,że to impreza innego typu. Zapytałabym więc kolezanki- gospodarza w jakich butach ona będzie :) Raz organizowałam u siebie w domu Sylwestra, ja byłam w burach, i jeszcze jedna dziewczyna równiez w butach, pozostałe w kapciach, bo tak chciały :) Taka była ich wola. Grunt to dobrze się bawić ;)
      • zuza_ze_stolycy Re: domówka - kapciówka 29.11.10, 17:57
        ludziom to sie w siedzeniach poprzewracalo...

        jesli jest sucho a ja nie mam w domu bialych dywanow to buty sa ok (o ile nie sa to szpilki)

        ale nie wyobrazam sobie zeby jakas panna w cienkich szpilkach paradowala u mnie w domu po parkiecie (z miekkiej brzozy), na ktory ja musialam miesiace pracowac zeby go polozyc, a ktory w kontakcie ze szpilkami mocno ucierpi

        a argument, ze w takim razie mam kiepskie podlogi... znaczy sie co, powinnam zerwac brzoze i polazyc na podloge dab bo ???

        a pozatym uwazam, ze jak ktos stroi fochy i uwaza, ze szpilki sa wazniejsze niz fakt ze mi zniszczy podloge/pobrudzi dywany to tak naprawde to ma MNIE gdzies
        • kika1983 Re: domówka - kapciówka 30.11.10, 15:40
          dokładnie :-)

          ja też mam brzozę na podłodze która lubi się wgniatać ale na szczęście moi znajomi nie należą do tych co w butach popylają po domu i zawsze zdejmują sami nie muszę nikogo prosić. Rodzice mnie tak wychowali że jak się do kogoś przychodzi to się buty zdejmuje :-) więc tak też robię - nie przeszkadza mi to że chodzę w kapciach u kogoś.
          • nioma Re: domówka - kapciówka 01.12.10, 11:24
            wy naprawde jestescie takie bezmyslne, ze nie rozumiecie, ze np w zimie, kiedy jest plucha to sie bierze szpilki do torebki na przebranie? bo i tak nikt przy zdrowych zmysłach po błocie lub sniegu nie biega w pantoflach? nie wiecie, ze domowka to nie tylko chipsy i piwo ale tez elegancka kolacja lub koktajl?
            nigdy w zyciu nie bylyscie na eleganckiej imprezie w domu? w sukience, pantoflach a wasi mezczyzni w garniturze?
            nigdy nie bylyscie zaproszone do kogos na eleganckie przyjecie?
            pieknie udekorowany stol, dodatki, swiece, kwiaty, elegancka pani domu a wy co? skarpetki, podkoszulka i bojówki?
            Zadna pani domu ani pan domu, majacy jakiekolwiek pojecie o zasadach dobrego wychowania, nie kaza swoim gosciom smigac w skarpetach/ponczochach podczas imprezy.
            A Ciebie kiko rodzice moze dobrze wychowali ale nie do konca własciwie. Butow sie nie zdejmuje za kazdym razem jak sie do kogos przychodzi.
            A u kogos chodzisz w kapciach swoich, przyniesionych w torbie czy uzywasz tzw goscinnych, po niezliczonej ilosci cudzych stóp?
            • nioma Re: domówka - kapciówka 01.12.10, 11:29
              i jeszcze jedno: zwrocilyscie uwage, ze ten buracki zwyczaj jest charakterystyczny dla Polski? W zachodniej Europie tego nie ma. Nikt nie zna takiego zwyczaju.

              Zdejmowanie butów przy wizycie u kogoś to obyczaj wiejski, pochodzący z czasów, kiedy w chatach nie było podłóg, ino klepisko. Chłop wracający w mokrych butach nie mógł wejść w nich do chałupy, bo zrobiłby momentalnie błoto w miejscu owego klepiska. W miastach takiego zwyczaju nigdy nie było, dopóki ludność wiejska nie zaczęła masowo tam migrować.

              Do jasnej cholery, po coś są wycieraczki. Podłoga się zabrudzi? To się ją umyje. Podłoga jest dla człowieka, nie człowiek dla podłogi.
              • karasha Re: domówka - kapciówka 01.12.10, 11:40
                Nie zna? Byłam w Danii i Holandii i też zdejmują. Kupę czasu spędziłam też we Finlandii i
                Szwecji - tam wejście w butach to grzech.
                Poza tym, chodzenie w skórzanych balerinach po domu (któraś z Was napisała że tak robi zimą), nawet własnym, nie jest dobre dla stóp :) Stopy muszą kiedyś odpocząć.
                • nioma Re: domówka - kapciówka 01.12.10, 11:49
                  ok,
                  bylas w danii, zostalas zaproszona na elegancka kolacje do znajomych w ich domu.
                  mialas na sobie dukienke, ponczochy, Twoj partner garnitur.
                  po wejsciu do znajomych zdjecliscie buty i razem z innymi goscmi zasiedlismy do kolacji bez obuwia?
                  Ani razu w Holandii nie spotkalam sie ze zdejmowaniem butow, bardzo czesto jezdze do Niemiec, zdarza sie nam byc zapraszanymi do znajomych na kolacje lub male party. Nigdy, przenigdy nikt nie zdejmowal butow.
                  W Szwecji dobre kilka lat mieszkala moja mama, tez nie spotkala sie tam z tym specyficznym zwyczajem, nie znaja go w Austrii itp itd. A moze znaja Ci, ktorzy za to nie znaja zasad savoir vivre?
                  Stopy odpoczywaja: w domu, u masazystki, podczas kapieli, w cieplych kapciuszkach.
                  Nie odpoczywaja na przyjeciu.
                  Sa sytuacje kiedy obowiazuje dress code: przyjecie, kolacja, wyjscie do opery, teatru...
                  Wtedy tez nie zaklada sie wygodnych tenisowek. Ani jeansow czy szorcikow. Chociaz byloby wygodniej.
                  • kika1983 Re: domówka - kapciówka 03.12.10, 14:40
                    no to są 2 szkoły :-0 jak nic.
                    mieszkałam a Austrii ok 1,5 roku i bywałam na takich przyjęciach w towarzystwie międzynarodowym i jakoś większość znaczna zdejmowała obuwie - nawet będą w sukienkach i rajstopach. no ale jak mówię są 2 szkoły.
                    co do mnie - zależy do kogo idę jak do rodziców na przyjęcie (np. przyjęcie ze świecami stroje - garnitury i sukienki, - Francja elegancja - chodzę w kapciach moich panieńskich które tam zostały), jak do znajomych - to najczęściej chodzę na bosaka w rajstopach, czasem do niektórych jak wiem że mają zimno w mieszkaniu/domu to biorę kapcie swoje.

                    ps. wszystko zależy od tego jak te kapcie wyglądają - są teraz dostępne w różnych sieciówkach w centarch handlowych kapcie tzw pantofle domowe (mogą to być balerinki bawełniane czy z jakiegoś materiału czy np. jakieś kapcie na koturence ale miękkie w dotyku - myślę że wiecie o co mi chodzi) to myślę że nawet do sukienki takie kapcie pasują. A jak ktoś założy do sukienki kapeć przypominający głowę słonia czy jakąś łapę yetti to pewnie że będzie śmiesznie wyglądał. :-)
                    • beata.1968 Re: nioma 06.12.10, 17:30
                      z przyjemnością przeczytałam twoje posty.zgadzam się z tobą w 100 %. ja też nie zmuszam gości do zdejmowania butów i jeżeli gdzieś idę w gości to zabieram z sobą własne balerinki. Dzięki temu nie muszę paradować w zakopiańskich papciach obszytych futrem które uwielbia babcia koleżanki :)
              • alex_koz Re: domówka - kapciówka 06.12.10, 18:30
                nioma napisała:

                > i jeszcze jedno: zwrocilyscie uwage, ze ten buracki zwyczaj jest charakterystyc
                > zny dla Polski? W zachodniej Europie tego nie ma. Nikt nie zna takiego zwyczaju
                > .

                czegos bardziej bzdurnego dawno nie czytalam, ow buracki zwyczaj jest obecny w wielu panstwach, osobiscie sie z tym spotkalam w Niemchech, Belgii, Holandii, moj kumpel Szwed zawsze buty zdejmuje, pdoobnie jak wiele innych nacji.

                Ja tam u siebie w domu butow nie kaze zdejmowac, ale i tak wiekszosc zdejmuje. Ja przewaznie tez zdejmuje, a jak ide do kogos na dluzej to biore buty na zmiane.
            • nessie-jp Re: domówka - kapciówka 06.12.10, 19:52
              nioma napisała:

              > wy naprawde jestescie takie bezmyslne, ze nie rozumiecie, ze np w zimie, kiedy
              > jest plucha to sie bierze szpilki do torebki na przebranie?

              No, to już naprawdę bym musiała upaść na głowę, żeby na luźną domową imprę targać ze sobą SZPILKI W TOREBCE. NA PRZEBRANIE.

              Może jeszcze diadem w kieszeni i zwinięty czerwony dywan pod pachą, żeby przed sobą rozwijać, jak będę olśniewać na tej domówce?
              • constancja Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 13:12
                :)
              • nioma Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 15:03
                nessie> no wlasnie wykazalas sie bezmyslnoscia: pisalam o eleganckiej imprezie domowej na ktorą zakłada sie cos wiecej niz jeansy i tshirt a nie o luznym spotkaniu w domu przy paluszkach. To sa dwie rozne sprawy - ludzie tez urzadzaja w domach cos bardziej wytwornego od posiadowki przy piwku i chipsach. Co oczywiscie ani nie nobilituje jednego ani nie deprecjonuje drugiego. Są po proptu rozne imprezy. Jak juz sie rzucasz do odpisywania na to co napisalam, przynajmniej przeczytaj ze zrozumieniem i dokladnie.

                Jesli nigdy nie bylas na przyjeciu u kogos w domu, gdzie dress codem byla elegancka sukienka u pan a u panow garnitur, to nie wiesz, ze nie paraduje sie wtedy w ponczochach tylko w pantoflach. A jesli pogoda uniemozliwia przybycie w takim obuwiu to sie je zmienia. Do opery tez biegasz w kaloszach? Do teatru w szortach jeansowych i klapkach? Kto Cie wychowal, ze nie nauczyl tak podstawowych rzeczy?
                • rock-1 Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 15:09
                  Nioma, podziwiam Cię, że chce Ci się tak zaciekle walczyć z tymi wiatrakami (delikatnie mówiąc). Może po prostu powiedz sobie (jak ja), że te kapciówy NIGDY nie będą Twoimi gośćmi. I wzajemnie. Po prostu inne półki.
                  • nioma Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 15:16
                    Masz racje, wracam do swojej bajki. Jesli adwersarzy nie stac nawet na uwazne przeczytanie tego co piszę i zauwazenie, ze wyraznie caly czas rozgraniczam dwa rodzaje imprez. Trudno jednak od chama oczekiwac, ze raptem ogłady nabierze i słoma mu z butów przestanie wystawać. Pewne rzeczy trzeba albo wyniesc z domu albo szybciutko braki w edukacji nadrobic. Savoir vivre rodem z remizy to trochę za mało.
                    • nioma Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 15:24
                      z podręcznika savoir vivre:

                      POWITANIE

                      Jesteśmy przed samą wizytą. Stoimy właśnie przed drzwiami mieszkania. Jeżeli nie jest to środek lata mężczyzna rozpina płaszcz (...) Kobieta, jeżeli nie jest to środek lata, ma na sobie wełniany płaszcz, kożuch lub futro naturalne również go rozpina. (...) Otwierają się drzwi. Jeżeli jesteśmy we dwójkę mężczyzna przepuszcza kobietę przodem. (...) Jeżeli gospodarze będą zachowywać się według procedury podyktowanej przez savoir vivre dadzą nam czas na wcześniejsze rozebranie się. Robimy to sprawnie, ale nie w pośpiechu. Nie grzebiemy się. Jeżeli jesteśmy we dwójkę, mężczyzna pomaga rozebrać się kobiecie. Ta zaś daje mu czas na to, by jej mógł pomóc. Jeżeli jest to zima lub plucha zmieniamy buty na przyniesione w torbie półbuty czy pantofelki. Gdy jesteśmy już rozebrani gospodarze proszą nas do salonu ( ewentualnie głównego pokoju). Tam następuje przywitanie, ewentualna prezentacja, przekazanie kwiatów i prezentów. (...)
                    • kika1983 Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 16:09
                      nooo to się teraz pani popisała kulturą osobistą - nic dodać nic ująć :-D
                • nessie-jp Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 16:23
                  nioma napisała:

                  > nessie> no wlasnie wykazalas sie bezmyslnoscia: pisalam o eleganckiej impre
                  > zie domowej na ktorą zakłada sie cos wiecej niz jeansy i tshirt

                  Ale elegancka impreza domowa, droga zmyślna Niomo, to nie jest domówka. Imieniny u starszawej cioci to nie jest domówka. Wigilia u rodziny to nie jest domówka.

                  Domówka to jest luźna impreza, na którą ubierasz się ładnie, ale wygodnie, a gospodarz stara się, żebyś się czuła jak u siebie w domu. Czyli swobodnie.

                  Jednym z najgorszych błędów jest, moja droga, zakładanie szpilek do sprzątania piwnicy, a kaloszy do teatru. Podstawową i najważniejszą cechą człowieka kulturalnego jest umiejętność dobrania stroju do OKAZJI.
                  • kika1983 Re: domówka - kapciówka 08.12.10, 16:42
                    BINGO !
                    w temacie "DOMÓWKA - kapciówka" a nie nie "ELEGANCKIE przyjęcie w domu"
                    to chyba byłoby na tyle :-p
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka