Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ryzykujecie? (w modzie)

    15.11.05, 20:00
    takie rozważania mnie "naszły" trochę apropos wątku o bezguściu w małych
    miasteczkach;

    powiedzmy, że coś, jakiś ciuch czy dodatek, bardzo wam się podobają i macie to
    ochotę ubrać, ale jest to na tyle dziwne czy ekstrawaganckie, że ludzie na
    ulicy praktycznie na pewno was "zmierzą" albo "obgadają".

    Ubieracie to pomimo wszystko?
    Obserwuj wątek
      • energeia Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:01
        Oczywiście:)
        • bitch.with.a.brain Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:03
          tak
          • jo-asiunka Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:25
            raczej nie noszę ekstrawaganckich rzeczy, ale ostatnio jak odwiedziłam rodziców,
            tata powiedzial o mojej spódnicy: wieś tańczy i śpiewa. To była ta spódnica:
            www.promod.com/odyssee/src/fp-ficheproduit.asp?lg=FR&Saison=7&Modele=210074&Coloris=040&PrOp=55&PgRs=7&PrMo=8&UserId=20051115202049945684691
            (ona jest w rzeczywstości ciemnoczerwona).
            A koleżanka z pracy była zdegustowana moja bardzo falbaniastą spódnicą. W obu
            przypadkach nie przejęłam się:)
            • czekoladka_84 Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:27
              W moim mieście jakbyś wyskoczyła w takiej spódnicy to gwarantuje, że byłaby to
              sensacja tygodnia.
              • jo-asiunka Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:29
                ja też pochodzę z bardzo małego miasteczka:)
                • czekoladka_84 Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:30
                  To może nie zależy od wielkości, ale od ludzi :))))
                  • nadinka_nadinka do czekoladki 15.11.05, 20:54
                    zdradz, prosze, co to za miasteczko. jezeli nie chcesz wyjawiac szczegolow to
                    chociaz region i wielkosc :-)
                    • czekoladka_84 Re: do czekoladki 15.11.05, 21:08
                      Śląskie, 50 tyś mieszkańców
                      • nadinka_nadinka Re: do czekoladki 15.11.05, 21:47
                        czekoladka_84 napisała:

                        > Śląskie, 50 tyś mieszkańców

                        nie zartuj. i Ty masz obiekcje odnosnie ekstrawaganckiego ubierania sie?!
                        dziewczyno, mieszkam w miescie podobnej wielkosci [60tys.], ale to jest tzw.
                        polska B, gleboka prowincja i dziki wschod i w du.pie mam co o mnie mowia i
                        mysla. teraz juz jestem za stara na to zeby sie opinia innych przejmowac, a poza
                        tym przez lata burzliwego dojrzewania uodpornilam sie na ludzkie komentarza.
                        teraz, niestety, nie ma juz we mnie ekstrawagancji, boleje troche nad tym. lubie
                        wzbudzac mieszane uczucia ;-)
                        odwagi wiecej i luzu. olewaj to czego nie mozesz zmienic.
                        a ile masz lat, jesli moge spytac?


                        -
                        • czekoladka_84 Re: do czekoladki 16.11.05, 13:06
                          23 lata :)
                          • nadinka_nadinka Re: do czekoladki 16.11.05, 17:33
                            czekoladka_84 napisała:

                            > 23 lata :)

                            chyba Ci troche zazdroszcze ;-)
                      • perennou Re: do czekoladki 16.11.05, 01:36
                        czekoladka_84 napisała:

                        > Śląskie, 50 tyś mieszkańców

                        a na litere J?

                        ;)
      • czekoladka_84 Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:23
        Ja się nie ubieram ekstrawagancko (chociaż staram się modnie), jednak i tak
        czuje spojrzenia na sobie. A bardzo tego nie lubie.
        • andre37 Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:46
          nie wiem czy ryzykuję, napewno mam swój styl i mało mnie obchodzi co noszą
          inni. Ale chyba moje ryzyko jest w odwrotnym kierunku - nigdy nie miałam
          jansów, zawsze lubiłam klasyczne kobiece stroje, wełniane i jedwabne garsonki,
          klasyczne szpilki bez czubów, bluzki krojem niezmienione od lat 40-50,
          niepopularne kolory, gdy wszytkie nosily brązy nosilam fiolety i butelkową
          zieleń, burgund. Nosze klasyczne kapelusze, toczki, plaszcze, mufki, torebki
          dopasowane kolorem i krojem do butów. Lubie ciekawe fasony, zwłaszcza te z lat
          80tych podkreślające talię np żakiety z baskinką. Nie lubię ciuchów, które
          noszą wszystkie kobiety wokół, nie lubię się wpasowywać czy to w szary czy
          różowy tłum. Lubię być poprostu sobą, jak mi się coś podoba to to noszę i chyba
          mało się przejmuję czy to się obecnie nosi czy nie.
      • nadinka_nadinka Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:35
        tak.
        nie ubieram sie juz tak ekstrawagancko jak pare lat temu [czyzby starosc? ;-)].
        chyba w ogole malo ekstrawagancko sie teraz ubieram. az mi czasem wstyd :|
        kiedys uwielbialam jak ludzie sie na mnie przygladali, gapili to chyba lepsze
        slowo ;-) uwielbialam prowokowac, wywolywac skandale i budzic zgorszenie. nie
        tylko wygladem, ale pogladami i zachowaniem ;-) to straszna frajda byc
        'dziwactwem' w malym miasteczku.
        ale mlodosc ma swoje prawa :-)
      • 12a13 Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 20:39
        a co jest takiego sensacyjnego w tej spódniczce? kolor cudny!!
        więcej odwagi!!!!!!!!!
        • jo-asiunka Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 21:06
          a nie wiem, tylko taka była reakcja taty:)
      • 12a13 Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 21:23
        FACECI SA SWIETNI I NIEZASTAPIENI JEZELI CHODZI O WYRAZANIE SWOICH POGLĄDÓW
        ODNOŚNIE MODY PRZYKLAD MOJEGO KOLEGI Z PRACY
        1. A TY DZISIAJ TAK TROCHE JAK CHINKA SIE UBRAŁAŚ ALBO Z FILMU MATRIX (CZARNA
        WIKTORIAŃSKA BLUZKA+CZARNA SPÓDNICZKA ZA KOLANA+STYLIZOWANE KOLCZYKI) I GDZIE
        TE CHINY??
        2. BUTY JAK DO BIEGANIA PO ŁĄCE(BUTY Z FRAGMENTAMI KOMIKSOWYCH RYSUNKÓW)
        3.CHYBA SIĘ PRZYCIEMNIŁAŚ (REAKCJA NA ZAFARBOWANE WŁOSY)
        I PODOBNO WSZYSTKO MU SIĘ PODOBAŁO TYLKO NIE WIEDZIAL JAK TO UJĄĆ:)

        • littlefrog Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 21:32
          Ryzykuje ale z umiarem i najwiekszy ubaw mam gdy wywoluje zdziwienie lub nawet
          przerazenie u starszych przewaznie pań w gdy ide przez moje miasteczko
          (podwarszawskie), natomiast w Warszawie juz takich sensacji nie wzbudzam;)
      • la.vita.e.molto.di.piu zawsze jest ryzyko:) 15.11.05, 21:45
        Jeżeli tak ujmujesz temat, to ja ZAWSZE ryzykuję. I myślę, że wszystkie
        ryzykujemy. Jeżeli ubiorę się klasycznie (a tak muszę do pracy) to na 100%
        obmierzy mnie wzrokiem babeczka ubrana od stóp do głowy na różowo. Jeżeli
        natomiast ja się ubiorę na różowo (a od czasu do czasu mi się zdarzy), na pewno
        spojrzy na mnie dziwnie kobietka która właśnie odziała się bardziej formalnie.
        I tak naprawdę ani jedno ani drugie spojrzenie mnie nie obchodzi i nie pojmuję
        kwestii ubioru jako ryzyko.
        Pozdrawiam!
      • panna_turkus Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 22:03
        coraz częściej
      • markizza Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 22:11
        ryzyko mam we krwi :>
      • cioccolato_bianco Re: Ryzykujecie? (w modzie) 15.11.05, 23:00
        ja ubieram WLASNIE DLATEGO:)
      • bodomlake Re: Ryzykujecie? (w modzie) 16.11.05, 11:58
        No jasne :P ja ubieram głównie takie rzeczy :P
      • patyska zazwyczaj tak ;) 16.11.05, 14:30

      • minkair Re: Ryzykujecie? (w modzie) 16.11.05, 14:43
        Ryzykuję, chociaż ryzyko to może za wielkie słowo w odniesieniu do mody...
        Bo co można ewentualnie stracić? No może czasami dobry humor jak się czegoś nie podpasuje tak do końca...
      • sumire Re: Ryzykujecie? (w modzie) 16.11.05, 17:36
        E, tu w Kraku to już raczej nie mierzą :) coraz trudniej się wyróżnić, co mnie
        właściwie cieszy. Tak czy inaczej, nigdy nie obawiałam się czegokolwiek
        założyć. Niech sobie będzie dziwne. Oczywiście w dni powszednie nie za bardzo
        mogę się wykazać, ale nadrabiam w weekendowe wieczory :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka