Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      wiosenne porzadki

    02.04.07, 11:29
    jakis czas temu postanowilam wreszcie zrobic gruntowne porzadki w szafie.
    powod byl prosty - istniala grozba, ze moj chlopak bedzie musial spakowac mnie
    na daleki, nieoczekiwany wyjazd. w koncu udalo mi sie spakowac samej, ale
    wizja spedzenia dwoch tygodni w ciuchach mniej czy bardziej przypadkowo
    wybranych przez kogos innego napelnia mnie _zgroza_. ciuchy za duze/za male,
    te, ktorych nie lubie ale z roznych powodow szkoda mi sie z nimi rozstac,
    znienawidzone ciuchy "po domu" (nawyk wyniesiony z domu ktorego trudno mi sie
    pozbyc) itd itp. postanowienie: wyrzucam wreszcie ewidentne szmaty, ubrania do
    ktorych jestem przywiazana sentymentalnie ale nie nadajace sie do noszenia
    pakuje bardzo gleboko, codziennie zakladam jedna dawno nienoszona rzecz i
    decyduje, czy przetrwala probe czasu. chce doprowadzic do sytuacji, w ktorej w
    zadnej sytuacji nie bede musiala sie wstydzic zadnego ubrania wiszacego w
    mojej szafie.
    czy zawartosc waszych szaf pozwala, zebyscie w podobnej sytuacji spaly spokojnie?
      • aliennis Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 12:19
        Tak ,nie chomikuję ubrań ,wciaz robie porządki w szafie...
        • kitler1 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 12:57
          aliennis napisała:

          > Tak ,nie chomikuję ubrań ,wciaz robie porządki w szafie...

          gratulacje. tez o sobie kiedys tak myslalam (mam niewielka szafe, wszystko
          ulozone kolorystycznie itp), dopoki nie zdalam sobie sprawy jaka "tragedia"
          mogloby sie skonczyc spakowanie mnie przez kogos innego (chlopak, mama, siostra,
          kolezanka).
      • papryczka_ag Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:08
        Ja raz na miesiąc sprzątam szafę i pozbywam się systematycznie starych ubrań.
        Ponadto znajduję zawsze takie, które kupiłam w stane zidiocenia i nigdy nie
        założyłam - te puszczam na allegro.
        Kiedy ktoś mnie musi spakować ( a zdarza mi się to często ) to nie mam obaw, że
        dostanę w torbie jakieś dziwadła :)
      • kum-nye Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:10
        Chciałabym... niestety moje idiotyczne senstymentalne przywiązanie do rzeczy martwych sięga szczytu:(
        • atom1001 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:25
          moje idiotyczne senstymentalne przywiązanie

          Dlaczego idiotyczne?
          Wszystkie takie rzecyz mozna bardzo praktycznie wykorzystac. Poza tym moda
          wraca, mam np.jedwabne bluzki z lat mlodosci mojej mamy i sa rewelacyjne.
          I co jest idiotycznego w tym, ze sie przywiazujesz do rzeczy? A moze je po
          prostu szanujesz? Przeciez musialas na nie wydac kase, ktora trzeba zarobic,
          ktos te rzeczy uszyl. Dobrze, ze nie wywalasz ich na smietnik.
          PS zawsze mozna oddac biednym, to najlepsze rozwiazanie, jesli sie oczywiscie
          do tego nadaja.
          • kum-nye Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:52
            Też mam sporo maminych rzeczy, ktore teraz okazują się jak znalazł. To troche inna kategoria...Ale ja mam tendencje do chomikowania wszystkiego...
            Dlaczego to jest idiotyczne? Bo to tylko rzeczy, a ja nie mam niestety w domu gumowych ścian i brakuje na to wszystko miejsca. Zwłaszcza, że sporo kupuję. I po co mi tak naprawdę bluzka, której już nigdy nie założę, a którą trzymam, bo kupił mi ją ktoś tam w jakiś wyjątkowych dla mnie okolicznościach.
            A rzeczy nie trzeba od razu wywalać na śmietnik.
      • elwee Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:15
        nawet nie wiesz, ile w Twojej deklaracji jest z mojej :))
        Ja mam to samo, istnieje groźba, że niedługo nie zamknę szafy..
        • kitler1 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:32
          cale szczescie moja szafa nie ma drzwi ;).

          zauwazylam, ze az 60% mojej garderoby do ubrania "po domu". ladne, dobre
          jakosciowo rzeczy, ale glownie w stylu sportowym. troche bez sensu zakladac je
          tylko po to, zeby potem musiec sie przebierac chocby na kawe z kolezanka.

          dzisiaj mam na sobie spodnice z falbanami, taka jakich pelno bylo w sklepach 3-2
          lata temu i sweter z h&m. sweter wyrzuce, bo chociaz kupilam go 4 miesiace temu
          i mialam na sobie max 10 razy jest koszmarnie zmechacony (100% welny z
          merynosow, AKURAT). ale co zrobic ze spodnica w idealnym stanie ktora jest nie
          do konca w moim stylu? decyzje, decyzje.
          • elwee Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:40
            a mi szkoda wyrzucać rzeczy, od razu sobie przypominam ile kosztowały i jak
            cięzko jest niektórym ludziom....
            Poza tym - ja tylko dokładam do moich "skarbów" :))
            • kitler1 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:55
              no ja tez jak sobie czasem podlicze stroj domowy to mi wlosy staja deba (te
              wszystkie - teraz obciachowe - dresy welurowe juicy itp). ale zastanawiam sie,
              czy warto sie dolowac ciuchowymi wpadkami tylko dlatego, ze kiedys wydalysmy na
              nie ilestam kasy, to raczej nauczka na przyszlosc. wbrew temu co mowia
              niektorzy. ciuchy to nie inwestycja, tylko zwykly wydatek.
      • atom1001 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:20
        chce doprowadzic do sytuacji, w ktorej w
        > zadnej sytuacji nie bede musiala sie wstydzic zadnego ubrania wiszacego w
        > mojej szafie.


        Ja nie bylabym w stanie doprowadzic do takiej sytuacji i tez nie chcialabym.
        Mam inne ciuchy do pracy, inne na imprezy, inne do teartu czy na urodziny
        tesiowej, inne na spacery, inne na wyjazdy, inne do ogrodu, inne na silownie no
        i inne domowe. Wiec to czego bym sie wstydzila w pracy jest calkiem ok w
        ogrodzie, dobrze miec rozne rzeczy. Poza tym przydaja sie ciuchy w roznych
        rozmiarach bo raz sie tyje, raz sie chudnie. W moim przypadku wystarczy, ze sa
        to wahania o 2 kg i juz przydaja sie odrobine wieksze spodnie.
        Mysle, ze gdyby maz musial mnie spakowac, to dalby sobie rade. Zna moj gust,
        poza tym jest architektem wnetrz, wiec ma wyczucie.
        • justynnka Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 14:41
          robię dośc regularnie,bez sentymentu wyrzucam to co podniszczone,dawno
          niemodne, to co dawno nienoszone albo za duże a fajne oddaję mamie . nie
          chomikuję rzeczy za dużych ani za małych,nie zbieram ciuchów z mysla ze kiedyś
          moda wróci.w szafie ciuchy posegregowane mam kolorystycznie i ,,tematycznie".
          czyli np. osobno koszulowe bluzki do pracy w sąsiedztwie żakietów, osobno
          imprezowe topy przy wieczorowych sukienkach.buty w pudełkach, podpisane na
          wierzchu. kiedyś mój mąż spakował mnie na wyjazd-niespodziankę.nie było żle-
          dobrze ze jechalismy ,,w ciepłe" bo 99% tego co spakował było mikromini i
          białe.
      • malgoniak Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 15:00
        wolę nie myśleć w czym bym chodziła jak by mnie maż spakował:))paski plus kratki
        i kwiatki, wszystkie desenie, wzory, kolory, na szczęscie nigdy nie było takiej
        konieczności......to ja go zawsze pakuję i naszą córkę, bo ją jak raz ubrał pod
        moją nieobecność, pękałam ze śmiechu, biedne dziecko:))

        a co do porządków w szafie, właśnie je robię, juz mam 2 siaty spakowane dla tych
        bardziej potrzebujących i zaraz mi się luźniej zrobi w szafie, jak ja to
        lubię:))ostatnio jestem mało sentymentalna i wywalam z pasją to w w czym nie
        chodzę, wszak zbędne ciuchy zaśmiecają mój umysł i przestrzeń/za duzo rzeczy
        mnie przytłacza ostatnio/

        uciekam do moich porządków w szafie:))niech zyje wiosna, bo w końcu jak świeci
        słonce coś się chce, nawet wyrzucanie lepiej idzie
      • hazel_dobkins Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 17:24
        Hmm..systematycznie pozbywam się czegoś z garderoby, tak więc notorycznie
        porządkuję szafę. Zdarzają mi się nieprzemyslane, impulsywne zakupy, albo
        kupienie czegoś "na szybko", pod presją czasu..takie rzeczy zazwyczaj szybko
        opuszczaja moja szafę..nie mam sentymentów związanych z ubraniami..miejsce
        starych zajmują nowe..Z obserwacji wynika, iż nie ma jak to zakupić rzecz "z
        miłości od pierwszego wejrzenia";)
        • meetsue Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 18:06
          Oj tak, wiosenne porządki przydają się nie tylko wiosną. Ja z kolei mam tylko
          czasem odwrotny problem, że oddam coś/wyrzucę, a po jakimś czasie żałuję, bo np.
          schudnę albo kupię coś do czego tamta rzecz by pasowała. Więc teraz staram się
          zarówno kupować z rozmysłem jak i robić porządki :) Ale trzymam się zasady, że
          jak czegoś nie nosiłam naprawdę długo i, co więcej, czuję się w tym źle, oddaję,
          bo nie ma sensu liczyć że wróci moda na to itp. jeśli sama po prostu już się w
          tym nie czuje. Styl i upodobania tez ulegają czasem zmianie. Ja np. rezygnuję
          już coraz częściej ze sportowych bluz, na rzecz sweterków itd. więc doszłam do
          wniosku, że zamiast 5ciu, zostawię sobie tylko 2wie już. I pod tym kątem robię
          wiosenne porządki :)

          Pozdrawiam!
          • kitler1 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 18:57
            ja czasem oddaje rzeczy w dobrym stanie ktore mnie sie znudzily siostrze. potem
            zaluje, bo ona wyglada w nich rewelacyjnie. wstyd przyznac, ale zdarzylo mi sie
            cos jej odebrac po to tylko, zeby oddac z powrotem ;) (siostra jest duzo wyzsza
            i ma inna karnacje, wiec po prostu wyglada lepiej w rzeczach, ktore chcialabym
            zeby wygladaly dobrze na mnie).
      • paddinktun Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 17:41
        Dobre pytanie :) Ciuchow po domu wogole nie trzymam w szafie, sentymentalne sa
        ukryte, w zasadzie facet moglby mnie spakowac i nie byloby to dla mnie
        zagrozenie:)
        • malgoniak Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 18:46
          paddinktun napisała:

          > Dobre pytanie :) Ciuchow po domu wogole nie trzymam w szafie, sentymentalne sa
          >
          > ukryte,

          hmmmmm brzmi tajemniczo, jak nie w szafie to gdzie? w garderobie, na krześle?????
          ja nie mam innej alternatywy niz szafa, ewentualnie plastikowe pudła i strych....

          prosze jakie my porządne forumki jesteśmy, kazda ma porządek, wszystko pięknie
          poukładane w szafie, ciekawe czy któraś się przyzna ,ze ma bajzel, ze jej ciuchy
          walają się na krzesłach, fotelu itp. hihhi
          • paddinktun Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 19:09
            Autorka watku pytala o szafe :) Ja naprawde mam w szafie wszystko ulozone z
            dokladnoscia 1 cm - uwielbiam ten widok. Szmaty domowe walaja sie wszedzie,
            nawet w przedpokoju, kszesla tez sa obwieszone:)
          • hazel_dobkins Przyznaję ;) 02.04.07, 19:10
            ..nie mam poukładane w szafie..ubrania często spoczywają na innych meblach..nie
            w szafie..efekt pośpiechu i skłonności chaotycznych..pedanteria jest mi obca;)
          • hazetta <bije się w piersi> 02.04.07, 20:37
            mam burdello grande jeśli idzie o ciuchy. cud, bo nie mam ich dużo [za to
            gromadzę pieprzniczek do robótek ręcznych]. w tej chwili moja przezacna tylna
            część ciała spoczywa na szrtach i swetrze. ;)
            pzdr H
      • ciak1 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 19:24
        zaufanie do faceta pozwala, abym w takiej sytuacji spała spokojnie ;)
        z zawartością szafy też nie jest tak źle - rok temu było gorzej, ale wzięłam
        się za siebie i teraz pozbywam się starych rzeczy bardziej regularnie:)
      • kc_mc Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 19:26
        Witaj w klubie.
        Ja do tej pory chomikowalam wszystko, a to zal mi bylo wywalic, a to myslalam ze
        do czegos schudne, badz do czegos przytyje bo i tak sie tez zdazalo, ze
        kupowalam cos, co musialam miec a nie bylo innej rozmiarowki tylko wieksza, to
        sobie pomyslalam ze jak bede w ciazy to moge nosic, albo jak urodze, to wsam
        raz, bo mozliwe ze przybedzie cialka. No ale do tej pory nie zaszlam w ciaze i
        narazie nie zamierzam, do tego okazalo sie, ze mimo tego ze mam wiele rzeczy,
        nie domykajaca sie szafe, ciuchow pelno - nie mam w co sie ubrac.
        Moj Maz prosil mnie od pol roku abym posegregowala ubrania i abysmy oddali je
        biednej mlodziezy, ktora spotyka sie w miejscowosci gdzie moi rodzice mieszkaja,
        w pobliskim Kosciele, na ta sugestie wzielam sie do roboty, juz karton mam
        przyszykowany a to nie wszystko, reszte jeszcze piore.
        Nie bede trzymac tych rzeczy skoro tylko mi miejsce zajmuja i tak ich nie nosze.
        Pewnie niektorych bede zalowac, ale i tak w tym nie chodze, a przyjemnosc moze
        sprawia komus innemu.
        Poza tym chcialabym troszke juz bardziej elegancko sie ubierac, bo 24 na karku,
        powolutku zmieniac styl, wiec jestem pelna zapalu.
      • disa Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 20:52
        oj, a jaki ja mam problem....
        male meszkanie... upchalam w nim 2 szafy na ciezkie zimowe ubrania, i lekkie -letnie

        wieczny chaos...
        czasami wynosze do czerwonego + ,albo na wies do Mamy zebym tam mogla w czyms latac luzno, ale jak segreguje rzeczy to mi sie mysli
        O TO TA BLUZKA ZAPOMNIALAM O NIEJ nie no jej nie wywale bo na 100 bede w niej chodzila.... i nastepnym razem jest to samo na widok tej samej bluzki - i tak mam ze wszystkim...

        horror
        mam 20 spodnic ktorych juz z 4 lata nie nosilam, ale wszystkie mi sie podobaja BUAHAHAHAHAHAA
      • k1k2 Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 21:23
        rzeczy do ktorych jestem przywiazana (np. sukienka ze slubu cywinnego) traktuje
        wlasciwie jako pamiatki a nie ubrania i leza sobie spokojnie na dnie szafu

        rzeczy ktorych nie ubieram albo mam ich za duzo, oddaje do charytatywnych
        sklepow second hand. jezeli szczegolnie ciezko mi sie z czyms rozstac (np.
        swietna jakosc ale nie do konca moj kroj) daje bliskim osobom, przyjaciolce czy
        bratowej, wtedy mniej mi zal :)

        zdarzylo mi sie pare razy pomyslec "ach tak, ta bluzka ktora oddalam to by mi
        sie teraz przdala" ale to tylko sporadycznie. luz w szafie jest warty paru
        pomylek. zreszta - moja pomylka, a czyjas radosc, wiec niech bedzie.
        • beauty_garden Re: wiosenne porzadki 02.04.07, 21:35
          Ech... ja tez jestem wybitnie sentymentalna. Mysle, ze ubrania w ktorych chodze
          stanowia jakies 10-15% mojej szafy. Podobnie jest z butami - niektore mialam na
          nogach tylko raz.
          A na dobra sprawe to gdybym miala cos wyrzucic szybciej w koszu znalazloby sie
          cos nowego niz sentymentalnego. Taka juz moja natura.
          Przywiazuje sie do ubran pewnie nie mniej niz do ludzi. Dlatego tez nie
          pozyczam ich nikomu. Pamietam jak raz - pod naciskiem - oddalam sporo rzeczy
          znajomej, bo duzo schudlam i byly na mnie za wielkie. Pozniej jak widzialam ja
          w mojej bluzce to myslalam sobie, ze gdybym ja przerobila to fajnie bym w niej
          wygladala. Tak mi zal ubran.
          Mysle, ze potrzebuje domu z ruchomymi czy tez gumowymi scianami, zeby rosl w
          miare dokladania nowych rzeczy :-))
          Mysle, ze moje przywiazanie do ubran wiaze sie z przywiazaniem bardziej do
          materialu niz fasonu. Juz marze sobie, ze uszyje cos z nich, jakos przerobie :-)
          • k1k2 a ja NIE chce wiekszej szafy 02.04.07, 21:55
            powyzej pewnej ilosci ciuchow zaczynam miec dyskomfort, bo po co mi tyle?
            cale to ukladanie, przekladanie, itp. zaczyna sprawiac ze czuje sie jakbym to
            nie ja miala ubrania, a ubrania mialy mnie!

            wtedy sie wkurzam i duza czesc wywalam.

            chyba bardziej lubie wyszukiwac w sklepach i kupowac niz miec.
      • star105 Re: Tak 02.04.07, 22:37
    Pełna wersja