Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubrane

      • portfonetka Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 19:09
        ja się zbytnio tym nie przejmowałam i wciągałam na grzbiet byle co (muszę być w
        pracy wcześnie rano i zwykle wtedy jestem półprzytomna) ale ostatnio zmieniłam
        pracę i usłyszałam: fajny masz żakiet - z zary z zeszłego roku? teraz już wiem,
        że mój strój jest bacznie lustrowany ;) i powtórzenie dwa razy tego samego
        zestawu nie wchodzi w grę ;) natomiast w czasach studenckich chodziłam wciąż w
        dżinsach i glanach - to dopiero było higieniczne...
        • avvg Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 23:08
          > pracy wcześnie rano i zwykle wtedy jestem półprzytomna) ale
          ostatnio zmieniłam
          > pracę i usłyszałam: fajny masz żakiet - z zary z zeszłego roku

          No naprawdę, zmieniać obyczaje pod wpływem krytyki znawczyni mody
          ubierającej się w najtańszej hiszpańskiej sieciówce (to nie aluzja
          do Twojego żakietu, tylko jej ego). Niektóre z moich ulubionych
          rzeczy są sprzed wielu lat, a że dbam o nie, to mi zwisają kazania
          jakichś zakompleksionych panienek.
      • paulinaa Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 19:35
        tak, codziennie inaczej
        • czykwadrat Albo jesteście aż tak bogate 21.10.08, 20:45
          albo aż tak...
          Jak można chodzić inaczej ubranym codziennie? Wyrzucacie ubrania i kupujecie nowe?
          • sankanda Re: Albo jesteście aż tak bogate 21.10.08, 20:48
            ostatnio przebieram sie trzy razy dziennie...przez ta cholerna
            pogode
          • princessofbabylon Re: Albo jesteście aż tak bogate 21.10.08, 21:17
            ??????????

            Nie. Wrzucasz do szafy jak się nadaje jeszcze do noszenia,
            ewentualnie możesz to jeszcze w tygodniu założyć albo pierzesz. To
            jest chyba oczywiste, jasne ciuchy są na jedno założenie.
            Co to za pytanie jest? Czy wyrzucamy ubrania. Chyba jasne ze nie.
            • gabrielafrancuz Re: Albo jesteście aż tak bogate 22.10.08, 08:42
              Wrzucasz do szafy i się wietrzy? :-))))
              Czym się różni założenie nieświeżej bluzki zalegającej w szafie od kilku dni od
              dwudniowego jej noszenia?
              • magdaksp Re: Albo jesteście aż tak bogate 22.10.08, 13:05
                dobre pytanie:)
      • luclucky Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 20:53
        boze to ile wy macie tych ciuchow????
        ja chodze czesto w tych samych zestawach...No ale mam 3 pary gaci,
        dwie spodnice, kilka podkoszulkow, biala koszule, jeden zakiet i dwa
        swetry. Oraz 3 pary butow na jesien.
        Czy to ja jestem nienormalna?
        • simple_woman Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 22:06
          luclucky napisała:
          > Czy to ja jestem nienormalna?

          Piszące na tym forum nie są chyba reprezentatywne dla całości populacji, więc
          się nie przejmuj :).
        • aiczka Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 24.10.08, 01:12
          Piec "dolow" i cztery "gory" to daje juz dwadziescia kombinacji o_O Nie trzeba
          duzo, zeby co dzien zmienic jakis szczegol. Mozna tez chodzic na zmiane w dwoch
          zestawach i wtedy sie nie jest tak samo ubrana dwa dni z rzedu ^_^.
          Mysle, ze dosc istotne jest, czym sie zajmuje/gdzie pracuje. Np. jesli ktos ma
          narzucony scisly dress-code, to moze nie miec srodkow lub ochoty kupowac
          nadmiaru ubran w tym stylu (srednio rzecz biorac ubrania formalne sa raczej
          drozsze niz "swobodne").
      • dominika8 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 21:14
        tak, i to raczej dla swojego dobrego samopoczucia, bo są małe
        szanse, że spotkam tych samych klientów dzień po dniu. Nawet staram
        się pamiętać w czym byłam ostatnio, żeby inaczej się ubrać
        • czykwadrat :-) 21.10.08, 21:52
          A ja cenię ludzi, którzy codziennie wkładają to samo: ta sama kurtka, sweter,
          żakiet - ich znak rozpoznawczy. I zawsze przy tym wyglądają schludnie. I nikt mi
          nie wmówi, że codzienne zmienianie zestawu ma przewagę nad jednym zestawem. Oko
          się przyzwyczaja.
          • sankanda Re: :-) 21.10.08, 22:06
            ja mam zawsze te sama torbe...DDDD znak rozpoznawczy ;))
          • simple_woman Re: :-) 21.10.08, 22:21
            Ja codziennie ubieram się cała na czarno.
            No, prawie codziennie. Jak raz na miesiąc przyjdę jaskrawo ubrana to wszyscy
            zauważają :).
      • simple_woman A skąd. 21.10.08, 22:20
        Płaszcz na tę porę mam jeden i chodzę w nim drugi miesiąc.

        Butów odpowiednich mam trzy pary, ale zwykle jak zacznę chodzić w jednych to nie zmieniam tydzień czy dwa.

        Spodnie - zwykle w tygodniu używam dwóch par, ale niekoniecznie zmieniam codziennie. I nie czuję się w obowiązku przeprać ich po 2 czy 3 założeniach.

        Bluzki - raczej nie założę dwa dni pod rząd tej samej, ale żeby się brudy nie zbierały zwykle powtarzam w tym samym tygodniu.

        Sweterek - mam w sumie cztery, dobieram do pogody, więc często chodzę w tym samym cały tydzień.

        Tak więc z dnia na dzień zwykle zmieniają się jeden-dwa elementy.
        No i biżuteria - ta codziennie inna i staram się nie powtarzać zbyt często - bo wszystkie moje świecidełka lubię i nie chcę żadnemu zbyt długiej przerwy robić :).
      • zewszad_i_znikad Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 22:27
        Zaskakuje mnie, że tak dużo osób codziennie zmienia odzież
        wierzchnią. Ja nie zmieniam. Co mi szkodzi, że ktoś mnie zobaczy w
        tym samym stroju? Olewam modę, mam swój styl i nie jest to styl
        thędi i elegancki. Niemniej może mam mniejszy problem - pracuję w
        domu, więc nie mam problemu "strój do pracy". (Niemniej marzę o
        bardzo eleganckiej garsonce - bawełnianej w imię deklaracji, że nie
        każda skóra jest zdrowa i bardzo długospódnicznej w imię deklaracji,
        że moje ciało nie służy do oglądania.)
        Nie zmieniam codziennie stroju choćby dlatego, że gdzie to mam
        umieścić? Schować z powrotem do szafy spodnie, w których siedziałam
        w autobusie? A fuj... Dla mnie właśnie to jest absolutnym tabu;
        pierwsze, co robię po powrocie do domu, to zmiana ubrania na domowe.
        Nie mam miejsca poza szafą na 25 zestawów pozadomowych, za drzwiami
        jednego z pokoi jest tylko miejsce na jakieś 2 wieszaki z aktualnym
        strojem pozadomowym.
        • papuka Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 08:28
          > Zaskakuje mnie, że tak dużo osób codziennie zmienia odzież
          > wierzchnią.

          Mam dokładnie te same przemyślenia.
          Gdzie te wszystkie ubrania mieścicie? Skoro nie chodzicie nawet 2 dni z rzędu w
          tym samym to co z nimi robicie? Wkładacie do szafy jak napisała poprzedniczka? W
          myśl zasady że skoro tylko raz założone to czyste? Czy może pierzecie? Ale skoro
          pierzecie, to ubrania po kilku takich zabiegach sa jak szmaty. Zbyt częste
          pranie niszczy tkaniny. Pracuję w banku i codziennie obserwuję współpracowników.
          I jakoś nie widzę aby każdy przychodził codziennie w czym innym... Więc w jakim
          celu tak głośno każdy mówi że nigdy w życiu nie zakłada 2 dni z rzędu tego
          samego? Ile par spodni trzeba mieć aby tak często je zmieniać?
          • gabrielafrancuz Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 08:40
            Jak to, w jakim celu. Każda po cichu się boi posądzenia o niechlujność :P
          • mili_vanili Re: tak 22.10.08, 17:46


            To, że codziennie chodzę inaczej ubrana nie znaczy, że mam b. wiele
            ciuchów. Odzież kupuje z rozmysłem - do czego będzie mi pasować.

            Na jesień mam kilka par spodni, kilka par spódnic, trzy sukienki i
            kilka topów, sweterków, 4 marynarki i 4 pary jeansów. Noszę obecnie
            4 pary butów, 2 jesienne płaszyki i 2 kurtki.
            Z tych rzeczy da się ułozyć kilkanaćcie zestawów, nie wspominając o
            dodatkach (apaszki, szale, biżuteria, 5 skórzanych torebek w róznych
            kolorach).

            Co do prania:


            Być może zostanę posądzona o niechlujność, ale nie piorę każdej
            rzeczy po jednokrotnym założeniu (oprócz bielizny, koszul).
            Piorę je po trzykrotnym założeniu - tak, wieszam je spowrotem na
            wieszaku _o zgrozo_ - w szafie.

            Rzeczy te mam na sobie najczęściej po 3, 4 godziny dziennie. Nie
            jeżdżę komunikacją miejską.
      • bgoralska1972 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 21.10.08, 22:33
        A co ta wiedz ci daje?
        • ludwik_13 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 08:28
          Nie widzę nic złego w przyjściu do pracy przez dwa a nawet trzy dni
          pod rząd w tym samym kostiumie, o ile bluzeczka pod nim nie jest
          wczorajsza. Bluzki, koszulki - są na raz.
          Oczywiście to kwestia tego, czy komuś się nie znudzi ten sam zestaw.
          Śmieszy mnie "obowiązek" wyglądania codziennie inaczej. Czemu to ma
          służyć.
          Chłopa mam mundurowego, więc jemu problem odpada - po prostu
          codziennie czysta bielizna i koszula. I zawsze wygląda tak samo!!!
          • easz Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 26.10.08, 00:31
            ludwik_13 napisała:

            > Oczywiście to kwestia tego, czy komuś się nie znudzi ten sam
            zestaw.
            > Śmieszy mnie "obowiązek" wyglądania codziennie inaczej. Czemu to
            ma
            > służyć.

            To nie musi być kwestia nudy, ani nawet higieny, a przynajmniej nie
            takiej higieny, o jakiej myślimy - pewnie, już nie pamiętamy, ale
            kiedyś bywało tak, że jak przyszedł ktoś do pracy w tym samym
            ubraniu dwa dni z rzędu, to zaraz leciała tsunami plotka, że nie
            nocował we własnym domu, a to znaczy, że i nie we własnym łóżku, a
            to znaczy, że nie ze swoim ślubnym/ślubną, skandal! I taka myślę
            atawistyczna świecka tradycja nam pozostała po tym całym krygu.

            Ja noszę czasem to samo 2, nawet 3 razy z rzędu, zależy od dnia w
            pracy - jak "tylko" za biurkiem, to spokojnie, jak nie, to wiadomo.
            Raz? a potem co, do szafy takie niewiadomoco aż do następngo razu?..
            I rzeczywiście, bardziej się brudzi w autobusie, niż ode mnie;) mam
            prać codziennie, żeby znów powycierać trochę siedzeń? Na nudę -
            dodatki.
      • phalaphael Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 08:45
        nie.
        Spodnie noszę te same przez tydzień, podkoszulki (w końcu to bielizna)
        codziennie inne, koszule 2, 3 dni te same.
        Ale ja się myję więc nie cuchnę.
      • forumowiczekinc Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 09:56
        ja na studiach miałam zajecia z pania pedagog przez poł roku zawsze
        w środę i na KAŻDYCH zajeciach była ubrana w to samo,cos strasznego
        niby młoda ,zgrabna,te ciuchy były nawet fajne ale cały semestr w
        tym samym,nie wiem jak ubierała sie w inne dni ale środy były zawsze
        takie same
        • ciccic Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 10:19
          A dlaczego "coś strasznego"? Estetycznie Cię to raziło, śmierdziało
          od niej, czy co? Wydawało mi się, że od wykładowcy uniwersyteckiego
          oczekuje się czegoś innego, ale widzę, że młode pokolenie ma
          zupełnie inne kryteria. Im kto lepiej ubrany, tym ciekawszy wykład?
          Przyjemniej się go słucha?
      • amambilis Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 10:45
        Oczywiście - nawet buty zakładam codziennie inne.
        amabilis.blox.pl
        • scalla ... i mamy sterty przepoconych sweterków w szafie 22.10.08, 11:17
          bielizna codziennie - pranie
          bluzka codziennie - pranie
          to co na bluzce leży: 2,3 razy na zmianę - pranie
          spodnie, spódnica 2 razy pod rząd - pranie
          kurtki, płaszczyk bawełniany 2, 3 tyg - pranie
          płaszczyk elegancki rzadko noszony 2 mies - pralnia
          buty, torebki - pranie, czyszczenie ? przynajmniej niektóre


          śmieszą mnie ludzie chodzący od stóp do głów codziennie inaczej, bo
          przecież wiem, że większość z nich wszystkiego codziennie do prania
          nie wrzuca
          a raczej jestem skłonna podejrzewać, ze ich szafa to zbiorowisko
          lekko chodzonych ale jeszcze rzekomo "czystych" rzeczy, dla mnie
          osobiście brudnych

          ja w szafie mam rzeczy tylko uprane i nie noszone, osobne miejscie
          na kilka wieszków z rzeczami noszonymi pod rząd i lądującymi w praniu

          i jak ktoś tu wspomniał: chodzić w domu w tych spodniach w których
          siedziałm w zasyfionym, cuchnacym autobusie?... obrzydliwe
          • guendalina Re: ... i mamy sterty przepoconych sweterków w sz 22.10.08, 12:24
            scalla napisała:

            > spodnie, spódnica 2 razy pod rząd - pranie

            > i jak ktoś tu wspomniał: chodzić w domu w tych spodniach w których
            > siedziałm w zasyfionym, cuchnacym autobusie?... obrzydliwe

            czyli sama zakladasz te zasyfione, obrzydliwe ciuchy na drugi dzien
          • simple_woman Re: ... i mamy sterty przepoconych sweterków w sz 22.10.08, 12:30
            scalla napisała:
            > i jak ktoś tu wspomniał: chodzić w domu w tych spodniach w których
            > siedziałm w zasyfionym, cuchnacym autobusie?... obrzydliwe

            Dlatego właśnie należy po przyjściu do domu ubranie zmienić. Ma do dodatni wpływ
            na higienę, wygodę i żywotność ubrań "wyjściowych".
            • magdaksp Re: ... i mamy sterty przepoconych sweterków w sz 22.10.08, 13:10
              ja tak robie bo mnie tak babcia nauczyla-caly czas po przyjsciu do domu bylo
              gadanie zeby sie przebrac. dzieki temu ciuchy dluzej sa swize.
          • sankanda Re: ... i mamy sterty przepoconych sweterków w sz 22.10.08, 12:31
            > ja w szafie mam rzeczy tylko uprane i nie noszone, osobne miejscie
            > na kilka wieszków z rzeczami noszonymi pod rząd i lądującymi w
            praniu
            >

            ja mam na takie rzeczy osobna szafe :) poniewaz nie moglabym
            przechowywac kurtek, marynarek, plaszczy w tym samym miejscu, w
            ktorym wisza bluzki, sukienki, itp. dzinsy, ktorych nie piore
            maniakalnie maja swoje oddzielne miejsce i nie mieszaja sie z innymi
            ubraniami. majtki nie mieszaja sie z biustonoszami. skarpety nie
            mieszaja sie z rajstopami.
            i oczywiscie nie wyobrazam sobie zalozenia dwa razy pod rzad tej
            samej bluzki czy swetra. czy piore po jednorazowym noszeniu ? tak,
            oczywiscie, piore, ewentualnie ktos to za mnie za mnie robi, ale
            zadnych brudow nie przechowuje.



      • guendalina Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 12:20
        Mam bardzo duzo ciuchow i kazdego dnia zakladam cos innego. Po jednorazowym
        uzyciu ubrania ida do prania.

        Nie ma obowiazku chodzic 3 dni w tym samych ciuchach tak samo jak nie ma
        obowiazku chodzic codziennie w czym innym. Kazdy robi jak chce, dlaczego sie tak
        bulwewrsujecie?
        • simple_woman Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 12:30
          guendalina napisała:
          > Po jednorazowym uzyciu ubrania ida do prania.

          Nie masz w życiu ciekawszych zajęć jak pranie i prasowanie?
          • sankanda Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 12:33
            do zyciowej nudy dodaj jeszcze mycie zebow, nog, tylka...i bedzie
            gites
            • simple_woman Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 13:00
              Właśnie dlatego, że jest mnóstwo nudnych zajęć, które trzeba wykonać (np. mycie
              zębów i tyłka) absurdem jest jeszcze sobie ich dodawanie (np. pranie spodni po
              jednym założeniu).
              • guendalina Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 13:09
                Robi to moja gosposia. A ty chodz sobie w smierdzacych, pokrytych bakteriami
                ciuchach, nikt ci nie broni.
                • simple_woman Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 13:23
                  A nie brzydzisz się tych bakterii, które gosposia na ubraniach zostawi? :)
      • pawelk28 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 12:30
        Codziennie inaczej jeśli do pracy. I ja i mój M. Dziecko do
        przedszkola też codziennie ubieram w coś innego. Z tym że rzeczy
        młodego po powrocie z przedszkola trafiają prosto do pralki. Moje i
        M. nie wszystkie.
      • bonzee32 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 22.10.08, 18:46
        tak, bo moda to moja pasja i uwielbiam sie pindrzyc :-)
      • mariamarysiamargareta Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 23.10.08, 19:04
        Odpowiedź brzmi: tak! Biorąc pod uwagę, że obecnie mam w szafie trzy
        krótkie płaszcze, cztery długie, cztery kurtki i trzy marynarki,
        mogę sobie pozwolić na zbytek ubierania sie codziennie w kompletnie
        inny "outfit", aczkolwiek nie znaczy to, że wyrzucam ciuchy po
        jednokrotnym ich założeniu :-) Mam swoje ulubione zestawienia
        ubraniowe, do których co jakiś czas wracam, ale zawsze staram się
        coś zmienić lub też dodać do tego jakieś nowe detale.
      • disa Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 26.10.08, 00:55
        zakladam cos... chodze.... idzie do prania
        nie wyobrazam sobie wkladac tego samego BRUDNEGO
        butow tez nie nosze 2 dni tych samych
        • miruka Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 26.10.08, 17:43
          a to ja jestem brudas, bieliznę, a pojmuję ją szeroko - również
          bluzka i rajstopy wyrzucam do prania zaraz po noszeniu codziennie,
          ale już spodni, spódnic, żakietów używam dłużej, czasem to samo co
          dzień, ale to są najczęściej rzeczy, których się nie pierze w domu,
          a chemicznie - tu mam na myśli wszystkie żakiety i nieliczne
          spódnice, dżinsy nie piorę często bo mi ich szkoda, że będą sprane
          (a nie tyle trudno mi dobrać na pupę ile po prostu jestem skąpa),
          więc wrzucam do pralki jak się zbrudzą
          • yavanna86 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 28.10.08, 09:39
            to widzę,że większość z was ma co najmniej 4-5 szaf na ciuchy domowe i wyjściowe
            w różnych stadiach zabrudzenia:P ja tam wolę pochodzić 4 dni z rzędu w
            spódniczce i dać ją do prania niż wkładać noszoną do szafy z czystymi rzeczami...
            rzecz jasna można jeszcze ciuchy po mieszkaniu rozrzucać co świadczy o dużej
            schludności;]
            • sankanda Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 28.10.08, 19:38
              > to widzę,że większość z was ma co najmniej 4-5 szaf na ciuchy
              domowe i wyjściow
              > e
              > w różnych stadiach zabrudzenia:P ja tam wolę pochodzić 4 dni z
              rzędu w
              > spódniczce i dać ją do prania niż wkładać noszoną do szafy z
              czystymi rzeczami.
              > ..
              > rzecz jasna można jeszcze ciuchy po mieszkaniu rozrzucać co
              świadczy o dużej
              > schludności;]

              przeszkadza ci to, ze ktos ma kilka szaf ? ja mam prawdziwy
              dressing, wiec w tej sytuacji pozostaje ci wylaczenie kompa lub
              zaplucie ekranu/klawiatury, bo u mnie nic sie nie zmieni. nawet
              rzucony ciuch, bo to zdarza sie kazdemu. balaganiarstwo (jesli
              juz !) nie ma nic wspolnego ze schludnoscia albo jej brakiem....
            • dakota77 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 28.10.08, 19:47
              A co jak ktos ma garderobe i dosc miejsca, zeby sobie trzymac osobno rzeczy
              wyprane i takie, ktore mozna jeszcze raz zalozyc?:-). W zyciu nie wlozylabym
              rzeczy juz noszonej na polke z czystymi rzeczami, brr.
        • aniorek Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 28.10.08, 20:28
          Czyli buty tez szorujesz od srodka, skoro nie wyobrazasz sobie zakladac tego
          samego przed wypraniem.
      • patyska tak :) n/t 28.10.08, 10:15

      • aniazacharska TAK! Codziennie inaczej. 29.10.08, 16:30
      • pawelk28 Re: chodzicie codziennie calkowicie inaczej ubran 30.10.08, 18:08
        Ciekawie się to czyta...hm...
        Nie mam 5 szaf. Mam jedną porządną garderobę. Rzeczy raz ubrane
        rzucam na wiecznie rozłożoną deskę do prasowania albo fotel...
        Czasem na półkę z wypranymi (i nie jest mi z tym źle).
        Dziewczyny, które piszą, że chodzą kilka dni pod rząd w tych samych
        zestawach - gdzie Wy sie ukrywacie ? Nie widzę nigdzie, w pracy czy
        na spotkaniu z koleżankami, nawet kiedy to domowe spotkanie, żeby
        ktoś był w tym co wczoraj...
        Nie potępiam tego bo generalnie mam to w swojej gładziutkiej
        dupce...ale ja nie znam takich dziewczyn. I nic do tego nie ma
        higiena. Poprostu nie znam.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka