Pani doktor u mojego synka 32 mies. pojawiły się chrostki na zewnętrznej częsci ud, na rączkach - dokładnie na ramieniach oraz także na policzkach.Po wizycie u dermatologa dziecięcego okazało się że jest to ponoć rogowacenie meszkowe (lekarka stwierdziła że ja też to mam na ramionach- mam 33 lata i niewiedziałam,nie miałam z tym nigdy problemów).Synek nie drapie się,nie dokucza mu to,ale nie ładnie wygląda

Dermatolg przepisała nam maść robioną i tyle.Powiedziała,że może mu przejdzie ok 30 roku życia...Staram się kąpać go w różnego rodzaju kosmetykach aptecznych np.emolium,atoperal (mocznik dobrze działa) i zauważyłam,że jest dużo lepiej, z ud krostki zeszły całkowicie,na rączkach i policzkach są. Obserwując synka stwierdzam,że np.po kąpieli jakby pod wpływem gorąca krostki się uwidaczniają, a np. po spacerze zimą są niewidoczne... Proszę doradzić co z tym począć? Czy stosowane emoliumy mogą być i kremy specjalne z tych serii? A może ma Pani doktor inną radę? Czym smarować te krostki? Wiem,że są gorsze problemy,ale bardzo proszę o pomoc.Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam