Dodaj do ulubionych

Club Yek - Side (**)

05.07.04, 15:38
Byłam w Club Yek w Side w tym roku z całą rodzinka i jestem bardzo
zadowolona.
Raj dla dzieci zjezdżalnie , brodzik i plaża.

Jedzenie wspaniałe, rezydenci bardzo mili , a obsługa hotelowa sympatyczna.

Jak na hotel ** gwiazdki standard utrzymany, klimatyzacja w kazdym pokoju i
sprzątanie co dziennie.

Polecam gorąco....
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Club Yek - Side (**) 05.07.04, 15:51
      Sztućce zawsze wyparzone, talerze również, kelnerzy biegają w tą i z powrotem
      żeby turystom nie przeszkadzał nadmiar naczyń na stolikach. Obrusy brudne -
      fakt.

      Grupa Polaków która ze mną była w Yeku była zadowolowa ze względu na ogromną
      ilość zieleni (ogród z palmami) ogólnie luźną atmosferę i bardzo miłą obsługę!

      Animacji generalnie w Yeku nie ma (tylko w środy regularna noc turecka)
      natomiast od 21:00 - 24:00 puszczana jest muzyka w formie dyskoteki.
      Codziennie.

      Jedynym mankamentem hotelu była dominacja turystów rosyjskich co objawiało się
      np. puszczaniem przez jakiś czas samych piosenek rosyjskich. Jednak po
      zgłoszeniu tego faktu do tureckiego rezydenta i samego "DJ'a" do końca pobytu
      słuchaliśmy na zmianę piosenek tureckich, rosyjskich i angielskich.
      Jak na dwie gwizadki to hotel jest naprawdę O.K ! ! !
    • turhotel Re: Club Yek - Side (**) 15.07.04, 15:54
      Moi drodzy, wszyscy którzy wybierają się do CLUBU YEK w SIDE mogą napisać do
      mnie. Opowiem w każdym szczególe jak jest naprawdę. A naprawdę nie jest źle.
      Bywałem za granicą w hotelach, na kempingach i widziałem naprawdę różne
      warunki. Ogólnie nie było źle (naczytałem się sporo przed wylotem na temat
      Clubu Yek). Leceliśmy w 4 osoby, odprawa i lote był bez zakłóceń. Na lotnisku w
      Antalyi zostaliśmy przydzieleni do autobusu i po ok. 1,5 h bylismy w hotelu.
      Recepcja naprawdę ładna. Booking czyli przydzielanie pokoji trwało dosyć długo -
      ponad 1h, ale umieścić 50 osób w pokojach hotelowych nie jest tak łatwo.
      Przydzielono nam na parterze 2 pokoje, ale nie zgodziliśmy się (czytałem, że na
      parterze są najgorsze pokoje). Po kilku minutach dysjusji z rezydentem
      przydzielono nam bez problemu apartament na 1 piętrze. Apartament czysty, 2
      sypialnie, łazienka i salon. Lodówka i klimatyzacja sprawne. Wszytsko
      wykończone białym marmurem. Można by ponarzekać na jakość wykończenia (fugi,
      zabrudzenia cementem) czy też lekko rozwalone łóżka (na urlopie ma się chyba
      większe przypływy miłości), ale przecież tam co 7 lub 14 dni są nowi ludzie. To
      my wszyscy zużywamy sprzęty hotelowe i niestety, nie ma się co dziwić że nie są
      co tydzień nowe (kto by na to zarobił przy cenie 1349 pln/7 dni pobytu - w tym
      samolot i zarobek biura Jet Touristic). Ogólnie apartament sympatyczny, ładne
      (antyczne) wykończenia pod sufitem oraz łuki drzwiowe. Bylismy mile zaskoczeni
      pokojem. Może jedynie łazienka miała zabrudzoną kotarę po prysznicem i za
      krótki wąż. Rano zostawiliśmy 5 U$D dla sprzątaczki i mieliśmy cały czas
      czysto. Jeśli ktoś w tym miejscu uważa, że bez 5 U$D powinno być czysto, chyba
      nie zna zwyczaji hotelowych. Na całym świecie zostawia się napiwki służbie
      hotelowej. Poza tym napomknę, że jeśli ktoś chce dostać czyste ręczniki zawsze
      może je rzucić na podłogę w łazience albo przedpokoju, co jest oznaką dla
      personelu, że należy je zmienić. Co do kuchni: jedzenie hotelowe. Ja osobiście
      jadłem na śniadanie jajka, pomidory, ser żółty, ale były też wiele innych
      ciekawych dodatków (mortadela, dżemy, miody, pasty z twarogu, itp.). Obiady i
      kolacje były codziennie inne i naprawdę smaczne. Dużo sałatek, surówek,
      deserów, nigdy niczego nie brakowało. Moje zastrzeżenia natomiast budziły
      niedomyte sztućce, plastikowe kubki do napoji, brak (mała ilość) filiżanek do
      kawy i herbaty. Rozwiązanie jest proste: można wziąć swoje kubki, a nawet
      sztućce i je używać. Czasem były poplamione obrusy, ale nikt inny tylko my -
      wczasowicze - brudzimy. Któregoś dnia poprostu były stoły bez obrusów i
      przynajmniej czysto było. Moje zastrzeżenia co do restauracji to jeszcze: brak
      kawy na śnidanie - była zawsze tylko zbożowa oraz niezbyt smaczne soki (choć
      zimne, na kaca są naprawdę dobre). Co do basenu nie miałem uwag, poza tym, że
      kratki ściekowe mogłyby być czystsze. Woda czysta, chlorowana (dzięki Bogu),
      przynajmniej niczym człowiek się nie zarazi od innych. O chlorowaniu wody po 19
      informuje rezydent - Gurkan - i nie widzę w tym żadnego problemu, gdyż przecież
      chlor do rana ma zniszczyć wszystkie przyniesione do wody przez ludzi zarazki.
      Jak ktoś się chce kąpąć po 19 zapraszam do cieplutkiego morza (woda cieplejsza
      niż w basenie - sam sprawdzałem), to o wiele bardziej romantyczne i zdrowe. All
      inclusive: bardzo dobra opcja za 2 Euro/1 osobę/1 dzień. Piliśmu do woli od
      10.00 do 23.00. Piwo (Efes Pilsen tureckie), wino białe i czerwone (bardzo
      dobre), wódka turecka Raki (bardzo smaczna, zagryzaliśmy arbuzem), brandy (moim
      skromnym zdaniem beznadziejna, niesmaczna). Nigdy nikt nam nie odmówił w czasie
      obowiązywania All inclusive alkoholu, ale raz (kilka godzin wieczorem)
      brakowało Raki (chyba wypiliśmy całą z baru). Alkohole piliśmy też we własnych
      kubkach - nie da się pić wina czy raki w plastikowym kubku. Coidzennie były
      mini-dystkoteki do 24.00. UWAGA: od 23 do 24 za alkohole i napoje trzeba
      płacić, ale większość Polaków miała swoje trunki i nikt nie zwracał na to uwagi
      z obsługi hotelowej (to w końcu 2*), co podobno jest niedpuszczalne w 4* w
      hotelu Kardelen Polska (500m obok). Szkoda, że nie było w Yeku programów
      animacyjnych, jak miało to miejsce w hotelu Kardelen. Ogólnie hotel przepięknie
      położony - wszędzie pełno zieleni, palm, fikusów, lili, krazczaków, itp.
      Wszędzie kosze na śmieci, czysto. Plaża ładna, leżaki bezpłatne, parasole też.
      Bar na plaży zaopatrzony (w ofercie all inclusive wszytsko za darmo od 10 do
      17), a nawet któregoś dnia siedzieliśmy w barze od 17.40 do 19.00 sącząc dalej
      piwko (ale to było tak po cichu). Co do reszty pobytu mogę napisać wiele, ale
      nie chcę już zabierać zbyt duż miejsca tutaj na forum. Polecam tylko: Rafting,
      Parasailing, zakup złota - najtaniej wbrew pozorom przy hotelu YEK u Huntera
      t.j. Murata Inala (po 10-13 U$D/1 gram), odzieży (dżinsy, bluzki, swetry,
      kurtki). Warto wypożyczyć auto, ale ceny dużo wyższe niż w Alanyi. Za Suzuki
      Samurai (po targowaniu) zapłaciliśmy 35 Euro/1 dzień. Tymczasem wysyłam tam
      moich rodziców, bo uważam że za 1400 pln (teraz już za 1300 pln) warto mieć all
      inclusive i nie płacić 2 czy 4 Euro za 1 piwo w hotelu 4-5*. Dodam, iż stać
      mnie było na droższe hotele, sam jestem estetą (z racji wykonywanego zawodu) i
      pedantyczny czasami, ale hotel miał służyć tylko nocowaniu (UWAGA NA KOMARY,
      strasznie mnie pogryzły), a w dzień należało wypoczywać na plaży albo
      zwiedziać, a nie siedzieć w pokoju i narzekać. Tyle ode mnie.

      Pozdrawiam: Gurkana (uczciwa firma, oddali mi telefon warty 3.000 pln, a u nich
      1.000 U$D, który zgubiłem w autobusie podczas przylotu), Murata Inala - bardzo
      gościnnego, miłego jubilera, myśliwego, naszych towarzyszy ze Szczecina i Łodzi
      oraz wszsytskich, których poznałem (Ramsi, Smile-Stonkey).

      Maciej z Gdyni.
      26-09-2003

      P.S. W razie pytań proszę o e-mail na adres: info@keback.pl z dopiskiem dla
      Maćka
    • etrusek Re: Club Yek - Side (**) 15.07.04, 16:00
      Wybrałam się na wakacje do Turcji razem z chłopakiem, to miały być wspaniałe
      wakacje, ale jak się okazało nie były. Po wejściu do pokoju przeżyliśmy szok.
      Pokój był brudny, telefon był- ale do kontaktowania się na terenie hotelu.
      Kolejne niemiłe zaskoczenie, to brudne i śmierdzące kubki w stołówce. Ale to
      wszystko dałoby się przeżyć gdyby nie fakt, że po kilku dniach ja, mój chłopak
      i pewna pani zatruliśmy się tym przerabianym kilkakrotnie jedzeniem.
      Zwiedziłam już spory kawałek świata i to za pieniądze mniejsze niż wyjazd do
      Club Yek i uważam, że za taką sumę można spodziewać się czegoś więcej.

      ag21@autograf.pl
      16-12-2003
    • turhotel Re: Club Yek - Side (**) 26.08.04, 09:46
      Jak na tej kategorii hotel pokoje mieliśmy przyzwoite, tj.: czyste, ładne, nowe
      łóżka i meble, nowa łazienka, taras z widokiem na morze, klimatyzacja sterowana
      pilotem. Ważne by pokoje miały pilota do klimatyzacji, bo to gwarantuje, że są
      one nowe i czyste. W naszym przypadku to się sprawdziło. Prawdę powiedziawszy
      praktycznie nie korzystaliśmy z klimatyzacji, gdyż noce nie były upalne.
      Sprzątaczka przychodziła sprzątać codziennie, pewnie dlatego, że na początku
      daliśmy jej 2$.
      Wbrew opiniom, które czytałam, woda w basenach była czysta, pan pilnujący
      porządku na basenie był tam codziennie i co wieczór do 23.00 skrzętnie czyścił
      baseny. Leżaków i parasoli nad basenem pod dostatkiem.
      Biuro JetTouristic, z którego lecieliśmy też się sprawdziło, nie spotkały nas
      żadne niemiłe niespodzianki. Dużo zawdzięczamy też opiniom z Internetu na temat
      Clubu Yek, zwłaszcza pokoi (koniecznie pilot), sprzątaczek (koniecznie dać parę
      dolarów).
      Rezydent Gurkan faktycznie był niemiły, ale na szczęście nie był nam do niczego
      potrzebny. W drodze powrotnej na lotnisko niemal nas beształ za to, że nie
      wykupiliśmy wycieczek od niego z hotelu. Obeszliśmy się bez niego!!!

      dorota156@op.pl
    • etrusek Hotel CLUB YEK zmienił nazwę na: CLUB VERANO 09.02.05, 12:27
      Hotel zmienił nazwę na CLUB VERANO:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20943&w=20242983

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka