Dodaj do ulubionych

Zamiana hoteli na tzw. miejscu

13.02.13, 13:36
Witam. Wybieramy się w bieżącym do Turcji, korzystając z oferty biur podróży. Dotychczas głównie korzystaliśmy z TUI lub Neckermanna w kontekście tzw. dojazdu własnego. Nigdy nie mieliśmy żadnego problemu. Hotel, który wybraliśmy, zgodny z opisem. Czasami nawet byliśmy zaskakiwani na plus. Oczywiście wyjazd do Turcji na tej zasadzie jest niemożliwy. Tym czasem w różnych miejscach dowiadujemy się, że biuro MOŻE zmienić wybrany hotel na inny, bez wcześniejszego uprzedzenia, tłumacząc się jakimiś własnymi problemami, za które oczywiście nie odpowiadają.
Myślę, że problem jest dodatkowo spotęgowany aprobatom takiego stanu przez korzystających z oferty bp. Lecę do hotelu zgodnie z umowa albo natychmiastowy powrót do domu i zwrot pieniędzy. Może taka postawa nauczy innego traktowania klientów.
Obserwuj wątek
    • black_pukas Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 13.02.13, 14:09
      A powiedz, jak już na miejscu dostaniesz inny hotel to co zrobisz? tupniesz nóżką i zażądasz zwrotu kasy lub samolotu do domciu? i sądzisz, że rezydent wyskoczy z gotówki, czy też linie lotnicze coś dla Ciebie podstawią specjalnie? A jak nie dostaniesz czego chcesz to co dalej?
      • 1tttt Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 13.02.13, 15:09
        A powiedz, jak już na miejscu otrzymam inny hotel i tupnę nóżką i nie skorzystam z przyzwolenia na łamanie umowy i dodatkowo powiadomię o powyższym media, to co?
        Czytałam relacje z wylotu na W. Kanaryjskie, gdzie Itaka zakwaterowała 15 osób w innych hotelach niż w umowie. I co by się stało gdyby te 15 osób powiedziało nie. Problem w tym, że tego nie mówią.
        Biura stosują swoje praktyki bo maja na to powszechne przyzwolenie poparte żalami.
        Nigdy nie pozwolę sobie na postawienie mnie w sytuacji bez wyjścia a w szczególności na stanowisko jak powyżej.
        • black_pukas Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 13.02.13, 15:22
          To już chyba lepiej sobie samemu do Turcji jechać i rezerwować wybrany hotel bezpośrednio :P Niż się tak nastawiać, że trzeba będzie walczyć, upierać się, użerać i ogólnie mieć zepsuty urlop. Samemu się organizując można mieć pretensje tylko do siebie :P
    • Gość: antala Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 14.02.13, 09:34
      Po pierwsze, nie zakładaj, że tak się akurat zdarzy, bo nie są to zdarzenia powszechne. Po drugie - możesz jechać(lecieć) do Turcji z TIU lub Neckermana, mają ofertę, a są faktycznie niezawodne(przynajmniej mnie się z nimi nic takiego nie zdarzyło.
      • 1tttt Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 14.02.13, 11:35
        Nie mam wystarczającej wiedzy jak to wygląda z Neckermannem ale jeśli chodzi o TUI to tez stosują takie praktyki. Dodatkowo ich obecna sytuacja jako TUI Poland nie gwarantuje wcale bezpiecznych wakacji. Jako jedyni z dużych aja dwa kolejne lata z rzędu na minusie. Podobnie było z Sky Club i Triadą i już ich nie ma.
        www.rp.pl/galeria/705167,1,961284.html
        • werkaem Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 15.02.13, 08:19
          >.... Jako jedyni z dużych aja dwa kolej
          > ne lata z rzędu na minusie. Podobnie było z Sky Club i Triadą i już ich nie ma.
          >
          Porównywanie TUI z Triadą czy Sky Clubem jest śmieszne, za TUI stoi olbrzymi kapitał TUI Travel TLC, który ze względów prestiżowych nie może pozwolić sobie na upadek TUI Poland na dużym polskim rynku, podobnie ma się sytuacja z Neckermannem. Straty (stosunkowo niewielkie i malejące) pokrywane są ze środków firmy matki.
          Nawet jeżeli TUI TLC zdecydowałby o zaprzestaniu dalszego finansowania TUI Poland to odbyłoby się to po sezonie i bez żadnych strat dla klientów (ale taka opcja, czyli zniknięcie TUI z polskiego rynku jest bardzo mało prawdopodobna)
    • Gość: vvv Może nauczy? IP: *.ists.pl 14.02.13, 17:24
      1tttt napisał(a):


      > Myślę, że problem jest dodatkowo spotęgowany aprobatom takiego stanu przez korz
      > ystających z oferty bp. Lecę do hotelu zgodnie z umowa albo natychmiastowy powr
      > ót do domu i zwrot pieniędzy. Może taka postawa nauczy innego traktowania klien
      > tów.

      To jeszcze doczytaj czy zgodnie z umową masz szansę na natychmiastowy zwrot pieniędzy.
      Bo za przelot pewnie nie, o ile w ogóle?
      • 1tttt Re: Może nauczy? 14.02.13, 20:50
        Pewnie. Nic tylko udowadniać, że biura podróży mają racje.

        Nigdzie w umowie nie jest napisane, że podczas transferu mam prawo się dowiedzieć, że jadę do innego hotelu niż wykupiłam.
        Jest za to informacja, że mogą mi w uzasadnionych przypadkach zaproponować inny hotel, na pobyt w którym muszę wyrazić zgodę albo zwrot pieniędzy.
        Stawianie kogoś po przylocie do odległego kraju w sytuacji bez wyjścia jest oczywiści dużym problemem. Ale tylko "podwijanie ogona" daję swobodę w tych ohydnych praktykach.
        • Gość: vvv Re: Może nauczy? IP: *.ists.pl 14.02.13, 21:52
          Skoro jest napisane że możesz wybrać zwrot pieniędzy to chyba wszstko jasne - wybierasz zwrot.
          Mnie chodziłe o coś innego, czy zwrot pieniędzy dotyczy całej imprezy czy tylko nieskonsumowanego hotelu?

          ps.
          1tttt napisał(a):

          > Nigdzie w umowie nie jest napisane, że podczas transferu mam prawo się dowiedzi
          > eć, że jadę do innego hotelu niż wykupiłam.

          Wyprostuj ogon i nie podpisuj nawet takiej umowy.
          • Gość: Marek Re: Może nauczy? IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.13, 23:48
            Miałem trzy lata temu w Turcji mały problem , bo nasz pokój z widokiem na morze za który dopłaciliśmy miał się zwolnić za dwa dni.Jechałem z Tui z Niemiec.Pani rezydent nic o tym nie wiedziała.Przy meldunku zaproponowano nam w ramach rekompensaty apartament dwupokojowy z dwiema łazienkami i dwoma balkonami przy basenie, opcję ultra all inklusiv,zamiast zwykłej all ,po jednym masażu na tydzień a żonka i córka po jednej wizycie u fryzjera na pobyt.Byliśmy w tym apartamencie pierwszy tydzień a drugi w pokoju za który zapłaciliśmy.Klasowy hotel tak właśnie załatwia sprawę.
            • 1tttt Re: Może nauczy? 15.02.13, 10:03
              Rozumiem, że wszystkim innym, którym jednak TUI zamieniło hotele to zrobili słusznie?
            • Gość: Dea Re: Może nauczy? IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 10:08
              Marku, to nie "klasowy hotel" ale niemieckie biuro. Podobną sytuację mieliśmy w Grecji, na Santorini gdzie byliśmy z niemieckiego Neckermanna. Na pierwszą noc zmienili nam hotel. W ramach rekompensaty wykupiony przez nas standardowy pokój w docelowym miejscu zmienili na suitę z jacuzzi. Oczywiście na pozostałe 13 dni pobytu.
    • Gość: Ala Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.13, 08:03
      Jeżeli lecisz z TUI lub Neckermannem to szansa na to, że zmienią ci hotel na miejscu jest praktycznie zerowa, latam z TUI już od 9 lat i NIDGY nic podobnego mi się nie przydarzyło, nie słyszałam też żeby ktokolwiek inny miał taki problem, w TUI zdarza się, że w ogóle mogą odwołać jakiś kierunek z powodu braku chętnych, a ewentualna zmiana hotelu to zdarza się sporadycznie (jeżeli biuro wycofa się ze współpracy z takim hotelem) i na długo przed wylotem, więc jest możliwość odstąpienia od umowy lub wybór innego hotelu z oferty.
      Mnie natomiast spotkała zmiana hotelu przed kilku laty gdy korzystałam z usług Alfa Star, była to zmiana co prawda na dwa dni przed wylotem i wybór z dwóch hoteli gorszych niż miałam zarezerwowany (chociaż też 4*), ale na lotnisku po przylocie (do Egiptu) przekonałam się, że było sporo osób, które dopiero po wylądowaniu dowiedziały się, że nie jadą do zarezerwowanego hotelu, bo nie było dla nich miejsc. Od tej pory nigdy już nie wyjechałam z tym nierzetelnym biurem.
      • 1tttt Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 15.02.13, 10:00
        Wcale nie bronię biura Alfa Star. Zdecydowanie przeciwnie.
        Ale tez zdecydowanie powyższy problem jest też winą naszą tzw. turystów. Nawet na Forum co drugi znajduje zrozumienie dla tych ohydnych praktyk. Zastawiając się np. bo ja lecę z TUI albo bo lecę do markowego hotelu to mnie nic złego nie spotka.
        Tylko, że jak spotka to potem gorzkie żale.

        Do samej Twojej wypowiedzi: poczytaj sobie opinie na temat TUI i dopiero potem wciskaj, że nikomu nie zmienili hotelu.
        • Gość: Ala Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.13, 10:25
          > Do samej Twojej wypowiedzi: poczytaj sobie opinie na temat TUI i dopiero potem
          > wciskaj, że nikomu nie zmienili hotelu.

          Nie widziałam nigdy żadnego wpisu, w którym byłaby mowa, że TUI zmienił komuś hotel na miejscu, więc to ty nie wciskaj mi kitu. Tak jak pisałam zmiana hotelu w TUI może się zdarzyć sporadycznie, ale wyłącznie na długo przed wyjazdem i możliwością zwrotu kasy.
          Nikt Cię nie zmusza do wyjazdów z TUI, każdy ma wolny wybór, jednak z moich doświadczeń (a wyjeżdżam za granicę od kilkunastu lat)uważam, że TUI, to biuro na którym się dotychczas nie zawiodłam, w przeciwieństwie do kilku (m.in. Alfa Star), przez które wcześniej miałam nerwy i zmarnowany urlop.
      • Gość: Jola Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 17.02.13, 02:48
        4 wyjazdy z TUI, dwa razy bez problemu wybrany hotel, trzeci raz telefon dwa dni przed wylotem, że zmieniają mi hotel albo oddają kasę, czwarty (i ostatni) raz zmiana hotelu na miejscu. Niby z 4* na 5* ale hotel o zupełnie innym stylu niż wybrany i zamiast spokojnych wakacji na łonie natury hałas w wielkim molochu z aquaparkiem. Tak więc wcale nie jest powiedziane, że TUI jest super i nie robi wałów.
        • Gość: Jola Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 17.02.13, 02:51
          Zmiana na miejscu dotyczyła hotelu na Korfu. W ramach rekompensaty dali voucher po o ile dobrze pamiętam 40 euro na osobę.
    • Gość: antala Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 15.02.13, 10:50
      Popieram to, co mówi Ala. Miałam sytuacje, kiedy w tunezyjskim hotelu jakiś kacyk nie opuścił na czas pokoi. I wszyscy inni dostali zastępcze(nawet w hotelu sąsiada), na jedną noc, a dla nas, klientów Neckermana - pokój się znalazł. Ani z TUI ani z Neckermana nie zdarzyła mi się zamiana w ostatniej chwili, czyli na lotnisku.
      Jeżdżę, latam latami i zdarzyło mi się raz. I to wtedy, kiedy chciałam oszczędzić i pojechałam z małego biura... Już nie istnieje, więc nie ma co nazwy wspominać.
      • 1tttt Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 15.02.13, 11:20
        Np.

        Re: TUI- zmiana hotelu
        Autor: Gość: Alisz IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.12, 22:05
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz
        Dokładnie tak się stało w moim przypadku... Wyjazd za tydzień, a dzisiaj otrzymałam informację, że nie ma miejsc w hotelu (do którego dzisiaj polecieli moi znajomi i mieliśmy być razem) i proponują inny... Powiedziałam, że nie ma takiej opcji i żeby próbowali coś załatwić albo odstępuję od umowy... Mam czekać do poniedziałku bo "może coś się zwolni" zastanawia mnie tylko czy nie będą później robili problemów ze zwrotem pieniędzy... Oferta tyczy się Grecji...
        • Gość: Ala Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.13, 11:36
          Długo musiałaś szukać i udało ci się znaleźć jeden przypadek, tylko gdzie tu jest mowa, że jest zmiana hotelu po przylocie??? I nie wynika z tego wpisu jasno, że dotyczy to TUI.
    • Gość: Destinys Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 12:24
      Turcja to piękny kraj który z pewnością warto odwiedzić. Jest co zwiedzać:)
      • Gość: antala Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 15.02.13, 15:36
        I to jest najważniejsze!
        • agata-alanya Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 15.02.13, 15:55
          Zamiana hoteli to czasam wina biura, a czasami hotelu. Nagminne niestety w turystyce jest zjawisko tzw. overbookingu, czyli: hotel przyjmuje rezerwacje zgodnie z umowami z biurami, tak jak ma podpisane kontrakty. Te kontrakty z racji że długoterminowe są czasami podpisywane na niskich stawkach. Hotel się "wycwania" i myśląc, że część z tych pokoi się biuru nie sprzeda - sprzedaje je jeszcze raz, tym razem np. indywidualnym klientom, za lepszą stawkę. Kiedy jednak wszystko się pieknie sprzedaje hotel ma problem... ba, czasami bogu ducha winne biuro dowiaduje się o tym ostatnie :)

          Z moich doświadczeń wynika że rozwiązanie problemu głównie zależy tu od hotelu, biuro tu nie ma nic do rzeczy (nawet jeśli hotel coś zmienia jest to zgodne z warunkami uczestnictwa: hotel MOŻE zostać zmieniony na taki sam standard w tej samej lokalizacji - wystarczy poczytać umowę).

          TUI, Neckermann i inne biura nie dlatego nie mają takich problemów, że są "dobre" tylko dlatego, że dobrze płacą za swoje pokoje i współpracują z danymi hotelami od lat - hotel więc woli "wywalić" gości z biura X niż z TUI który jest jego dobrym klientem.
          Reakcja - te masaże, darmowe usługi, itp. - to w gestii hotelu który powinien zawczasu przygotować sobie grunt pod klienta i go ładnie za sprawę przeprosić. Często to hotele Was przenoszą do innych hoteli a nie biuro - to hotel daje saunę, łaźnię, ja ktoś wyżej zauważył - i fryzjera. Czasami wymusza to na hotelu biuro, jak hotel jest "problemowy" (sporo jest takich all inclusive w Turcji).

          Tak czy siak, dotyczy to zazwyczaj turystyki czarterowej (miejsca w hotelach bukowane w ten sposób są najtańsze) i trzeba się z tym liczyć. Jak lecicie rejsówką za duże pieniądze, albo jak rezerwuje się hotel samodzielnie, to zazwyczaj to się nie wydarzy, bo płacona wtedy kwota za pokój jest o wiele wyższa i hotel takiego dobrego klienta nie "wyrzuci".

          Podsumowując: czytać warunki uczestnictwa (mało kto to robi) :)
          • Gość: Ewa Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 21:51
            Z moich doświadczeń wynika że rozwiązanie problemu głównie zależy tu od hotelu,
            > biuro tu nie ma nic do rzeczy (nawet jeśli hotel coś zmienia jest to zgodne z
            > warunkami uczestnictwa: hotel MOŻE zostać zmieniony na taki sam standard w tej
            > samej lokalizacji - wystarczy poczytać umowę).

            Wybacz agato-alanya - widać że kiepskie są te twoje doświadczenia, bo to co piszesz to jakieś brednie.
            Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Biuro podróży ma obowiązek wywiązać się właściwie z zawartej z nim umowy, dotrzymać warunków tej umowy, i nie może sobie ot tak zmienić hotelu, który klient sobie wybrał wiele, wiele miesięcy wcześniej - bo to nie jest zgodne z prawem (poczytaj ustawę o usługach turystycznych) i klient ma prawo dochodzić swoich praw nawet przed sądem.
            Właśnie niedawno wygrałam sprawę z jednym ze znanych, dużych biur podróży, które się specjalizują w Turcji: w ramach reklamacji otrzymaliśmy zwrot dużej sumy pieniędzy. A mało brakowało, a sprawa zakończyła by się w sądzie, bo biuro niezbyt chętnie chciało się przyznać do swojej winy.
            To biuro sprzedało nam pobyt w hotelu, który dopiero się budował (poprzednio stał tam hotel, ale został wyburzony i w jego miejsce stawał nowy, o znacznie wyższym standardzie) i oczywiście nie "raczyło" nam o fakcie budowy powiedzieć. Sprzedali jak gdyby nigdy nic (nie wiedzieliśmy o budowie i nigdzie nie było informacji o hotelu), aż tu na trzy dni przed wyjazdem okazało się, że hotel nie jest gotowy na przyjęcie gości... I biuro to proponuje nam w zamian inny hotel.
            Nie zgodziłam się na ten inny zaproponowany nam hotel (choć o jeszcze wyższym standardzie), bo "nasz" hotel wybieraliśmy dokładnie i odpowiadała nam lokalizacja (zależało nam na niej), ani na zaproponowany zwrot pieniędzy - gdyż walizki już były spakowane (wylot za dwa dni), a w tak krótkim czasie trudno było znaleźć odpowiednią ofertę innego biura podróży, i w cenie z "first minute".
            W końcu przedstawiono nam jeszcze kilka innych propozycji z czego - chcąc nie chcąc - wybraliśmy jedną. Ale od razu zaznaczając, że i tak będziemy dochodzić od biura odszkodowania. Tak też się stało.
            Piszę to ku przestrodze - mam nadzieję, że przeczytają to przedstawiciele biur podróży.
            My klienci umiemy już się bronić.
            Zawieramy umowę z biurem podróży i płacimy za usługę (rezerwujemy i wykupujemy pobyt w wybranym hotelu) i wymagamy tego by wszystko odbyło się zgodnie z zawartą umową.
            Biuro podróży ma obowiązek dotrzymać warunków umowy, a umowa jest na pobyt w tym konkretnym (a nie innym) wybranym przez klienta hotelu.
            • 1tttt Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 15.02.13, 22:34
              Nareszcie rzeczowa i mądra wypowiedź. Podstawa to umowa cywilno-prawna. Podpisując umowę musimy wiedzieć, że są jej strony. A nie wszechwładne biuro i klient, który ma liczyć na szczęście i łaską biura. Zapisy umowy są jednoznaczne. Konkretny wybrany hotel albo zamiana na inny ale tylko za zgodą klienta a nie na zasadzie szantażu spowodowanego brakiem możliwości powrotu i dochodzenia swoich praw. Wszystko zależy od postawy. Jeżeli biuro z góry zakłada, że może nie wywiązać się z umowy to tak samo z góry winno zakończyć swoją haniebną działalność.
              Kilka lat temu / w 2004 r./ mieliśmy ogromne problemy z Air Polonia. Przez kilka dni totalna kpina z naszych praw i roszczeń. I nagle za naszą sprawą ukazuje się w prasie ogólnopolskiej artykuł pod tytułem "Air Arogancja" i nagle zwrot w postawie. Szacunek, przeprosiny, zwrot środków plus odszkodowanie. Czynnie dołożyliśmy się rychłego upadku. Ale nie ma czego żałować.
              Wiem też, że w bieżącym sezonie znaczące media w postaci: tvn, onet-u i gazety wyborczej mają prowadzić swoistą kontrolę ewentualnego bezprawia w przedmiotowej sprawie.
              Mają być prowadzone stałe rubryki i cykliczne audycje. Oglądalność gwarantowana na super poziomie.
            • Gość: :-) Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 10:49
              chyba się koleżance troszeczkę w głowie poprzestawiało :-) Nie ma takiego prawa, które pozawala na dochodzenie roszczenia po zaakceptowaniu nowych warunków umowy. Została Ci przedstawiona oferta alternatywna - korzystasz, akceptując nowe warunku, lub się wycofujesz - i odzyskujesz w 100% to co wpłaciłaś.

              Jeżeli nie wiesz na czym polega zjawisko overbookingu to nie wypowiadaj się na ten temat. Biuro Podróży odpowiada za wiele rzeczy mimo, że na nie nie ma wpływu. Jasne, że żadne zmiany nie powinny mieć miejsca ale mają i nie da się ich uniknąć. Wystarczy ruszyć tylko główką i pomyśleć - jaki interes ma biuro podróży żeby zepsuć komuś wakacje? Proponując jednocześnie droższy hotel i dokładając do wycieczki?
              • Gość: Ewa Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 13:38
                No, jak w znanym przysłowiu "uderz w stół a nożyce się odezwą". Pracownicy biur zareagowali:) No i bardzo dobrze - może coś do nich dotrze.
                Po pierwsze - nie jestem twoją koleżanką, więc proszę nie zwracać się do mnie w ten sposób. Po drugie - wiem o czym piszę. Czytaj człowieczku ze zrozumieniem: nie napisałam przecież, że przyjęliśmy propozycję biura z zachwytem. Oraz że zastrzegłam od razu że będziemy się ubiegać o wysokie odszkodowanie - i takie otrzymaliśmy.
                Tak, jest takie prawo - poczytaj sobie ustawę o usługach turystycznych.
                Opowiedziałam o swoim przypadku, by pokazać że klient jest chroniony prawem i jego nie obchodzą perypetie biura podróży.
                Zapłacił i chce spędzić wakacje w wybranym miejscu i wybranym hotelu.
                I nie ma usprawiedliwienia dla biura podróży, które zmienia klientowi hotel (no chyba że jakaś wyjątkowa sytuacja której nie można było przewidzieć np. awaria) bo ono ma swoich przedstawicieli na miejscu, którzy powinni na bieżąco znać sytuację w hotelach.
                Nie wiem jaki interes mają biura podróży przy zamianie hotelu (widocznie jakiś mają) ale to ono jest odpowiedzialne za spaprany urlop klienta i w rezultacie to biuro ponosi konsekwencje (finansowe) takiej zamiany.
                • Gość: :-) Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 14:51
                  no i oczywiście jakiekolwiek biuro zgodziło się cię wysłać na wakacje z klauzulą, że dostaniesz odszkodowanie :D chyba sama nie wierzysz w to co piszesz. A jakie to biuro? PierduSierdu Travel z Piszczykowa Dolnego?

                  no ja ustawę znam na pamięć ;-] i wiem co biuro zrobić może a czego nie.

                  oczywiście, biura mają swoich przedstawicieli i hotele im cały czas pokazują dokładnie ile mają pokoi, po to, żeby biura nie sprzedawały z wyprzedzeniem tylko czekały na oferty specjalne od hoteli. A wtedy jak jest overbooking to siadają przy stole i uśmiechając się losują rezerwacje, dla których pokoi zabraknie. A jak do biura przychodzi informacja, że hotel jednak nie ma pokoju to wtedy wysyła się tych przedstawicieli z widłami i pochodniami, porywa się syna managera, rozwiesza transparent i krzyczy się "ale my zarezerwowaliśmy!"

                  A jak kupisz w sklepie serek, który miał być ze szczypiorkiem a jednak szczypiorku nie ma to do kogo powinnaś mieć pretensje? do sklepu - w końcu to on ci to sprzedał! do hurtownika? w końcu to on do sklepu dostarczył zły towar! czy do producenta? który to faktycznie jest tu jedynym winnym?

                  i teraz za sklep weź biuro podroży, za hurtownika tzw. biuro incomingowe (lokalnego kontrahenta/przedstawiciela) i producenta - czyli hotel. i może cię chociaż troszczkę olśni. działanie jest takie samo - najwięcej dostaje się sklepikarzowi bo to na niego klient ryj wydziera mimo, że nie jest niczemu winien.

            • Gość: Max Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.42.7.146.alfanet24.pl 16.02.13, 11:01
              Właśnie niedawno wygrałam sprawę z jednym ze znanych, dużych biur podróży, które się specjalizują w Turcji: w ramach reklamacji otrzymaliśmy zwrot dużej sumy pieniędzy. A mało brakowało, a sprawa zakończyła by się w sądzie, bo biuro niezbyt chętnie chciało się przyznać do swojej winy.
              To biuro sprzedało nam pobyt w hotelu, który dopiero się budował (poprzednio stał tam hotel, ale został wyburzony i w jego miejsce stawał nowy, o znacznie wyższym standardzie) i oczywiście nie "raczyło" nam o fakcie budowy powiedzieć. Sprzedali jak gdyby nigdy nic (nie wiedzieliśmy o budowie i nigdzie nie było informacji o hotelu), aż tu na trzy dni przed wyjazdem okazało się, że hotel nie jest gotowy na przyjęcie gości... I biuro to proponuje nam w zamian inny hotel.
              Nie zgodziłam się na ten inny zaproponowany nam hotel (choć o jeszcze wyższym standardzie), bo "nasz" hotel wybieraliśmy dokładnie i odpowiadała nam lokalizacja (zależało nam na niej), ani na zaproponowany zwrot pieniędzy - gdyż walizki już były spakowane (wylot za dwa dni), a w tak krótkim czasie trudno było znaleźć odpowiednią ofertę innego biura podróży, i w cenie z "first minute".
              W końcu przedstawiono nam jeszcze kilka innych propozycji z czego - chcąc nie chcąc - wybraliśmy jedną. Ale od razu zaznaczając, że i tak będziemy dochodzić od biura odszkodowania. Tak też się stało.
              Piszę to ku przestrodze - mam nadzieję, że przeczytają to przedstawiciele biur podróży.
              My klienci umiemy już się bronić.

              Coś mi tutaj nie pasuje .......
              Zaproponowano Wam inny hotel-przyjęliście te warunki,polecieliście -czyli impreza zaliczona bo to WY przystaliście na zaproponowane warunki i jeszcze dostaliście zwrot "dużej sumy pieniędzy " Oj chyba coś się w główce pomieszało ........................
          • Gość: Ewa Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 22:17
            Acha, chcę jeszcze dodać, że nie wyobrażam sobie sytuacji, by - jak w tytule wątku - zamieniono mi hotel już na tzw. miejscu, czyli już po przyjeździe do Turcji.
            To co napisałam w mojej poprzedniej wypowiedzi odnosi się także i do takiej sytuacji. Absolutnie nie zgadzam się z tym co piszesz - że to hotelarz a nie biuro podróży jest odpowiedzialne za dotrzymanie (lub nie) warunków umowy. Ja podpisuję umowę nie z hotelarzem tylko z biurem podróży.
            Zrobienie mi (jako ich klientowi) czegoś takiego (tj., zamiana hotelu), bardzo drogo by to biuro kosztowało (wysokie odszkodowanie).
            Wystarczy zapoznać się z orzecznictwem sądów (np. w Lublinie) w takich sprawach.
            Tak - klient jest już coraz bardziej świadomy swoich praw.
            • agata-alanya Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 16.02.13, 12:01
              Ja nie oceniam tutaj i nie piszę co jest dobre, a co złe. Nie chcę tu nikogo tłumaczyć, tylko wyjaśnić jak to działa. Piszę z praktyki byłego rezydenta (wieloletniej, mnóstwo przypadków overbookingu w różnych biurach) że takie przypadki kiedy się zdarzają, niekoniecznie są wynikiem zaniedbania biura. Wielokrotnie to rezydent informuje biuro o tym, że nie ma pokoi - bo jego z kolei poinformował hotel jak już turyści są przy kontuarze w recepcji! Hotele doskonale wiedzą, że umowa jest między turystą a biurem a nie między turystą a hotelem, więc na więcej czują, że mogą sobie pozwolić. Współpracowałam z takimi hotelami, które regularnie co tydzień "wyrzucały" grupy turystów do innego hotelu. I nie było rady, bo nie było pokoi. Dla nikogo. Hotel sprzedał 2 razy miejsca i już. Biuro na pewno w takiej sytuacji wzieło hotel w obroty, ale raczej ciężko to zrobić w szczycie sezonu, w okolicy ani jednego wolnego pokoju a tu piekli się grupa np. 20 osób i wszystkie mówią że chcą wracać do Polski :) Winą są ZBYT TANIE oferty które ledwo pokrywają koszty przelotu.
              • Gość: Ewa Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 13:57
                No to dziwię się, agato-alanya, że - jak piszesz - współpracowałaś z takimi hotelami, które stosują takie praktyki. O takim hotelu natychmiast powinno być głośno, że tak postępuje.
                Na miejscu biura podróży to po pierwszym takim incydencie zerwałałabym współpracę z takim hotelem i uprzedziłabym o nieuczciwości hotelarza inne biura podróży.
                Jakoś klientom niemieckich biur podróży nie zdarza się, by hotel im odmówił przyjęcia, tylko polskim klientom.
                A co do tego - jak piszesz - "zbyt tanich ofert", to popatrz sobie jakie ceny są w tym roku i jakie były w zeszłym - wcale nie niskie! Za "dobre" hotele zawsze cena jest wysoka.
              • Gość: Ewa Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 14:24
                Jeszcze a propos cen: pokusiłam się kiedyś by tak orientacyjnie skalkulować cenę imprezy turystycznej (zastanawiałam się czy nie rezerwować samemu) i dochodzę teraz do wniosku że to pazerne biuro podróży jest winne kłopotów klientów za granicą, bo chce zarobić jak najwięcej, jak najwięcej zatrzymać dla siebie z tego co otrzyma od klienta, za hotel płacąc jak najmniej.
                Z pewnością dlatego taki hotel woli klientów np. niemieckich, za których ich biura podróży płacą znacznie więcej.
                Tylko że - jak uczy doświadczenie - w rezultacie takie zachłanne polskie biuro podróży straci podwójnie, bo nie dość że w sytuacji zamiany hotelu musi klientowi dać często lepszy, droższy hotel, to jeszcze klient ma prawo ubiegać się o odszkodowanie za spaprany urlop - jest już orzecznictwo sądów w takich sprawach, wystarczy poczytać.
                • Gość: :-) Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 15:57
                  ewa ty serio jesteś albo głupia jak but albo tylko taką udajesz :-) po co podniecasz się tematami o których nie masz pojęcia? może trzeba iść łazienkę umyć? a może obiad ugotować?

                  widziałaś kiedyś kontrakt? wiesz jakie są zasady kalkulacji imprez? każdy hotel woli niemców od polaków bo oni dają NAPIWKI (wiem wiem, ty nie dajesz bo za all inclusive zapłaciłaś), pójdą do fryzjera w hotelu, wypożyczą tam samochód itd.

                  biura podróży w polsce są STRASZNIE bogate - tak bogate, że Triada, Sky Club i 7 innych rzuciło tę robotą bo już im się dalej nie chciało, a tui (aaaa sorrryyyy TUI!) ma oficjalnie milion funtów brytyjskich straty. Pazerne cholery no!
                  • Gość: Ewa Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 17:15
                    Swoimi prostackimi komentarzami sam (sama) dajesz o sobie świadectwo.
                    Każdy ma prawo podzielić się (ale w kulturalny sposób) swoimi doświadczeniami i swoją wiedzą na dany temat - jeżdżę do Turcji od wielu lat, z różnymi biurami podróży, więc zabrałam głos w sprawie.
                    Ty niestety niczego ciekawego tu nie wniosłeś (zero wiedzy), tylko prostactwo i złośliwości.
                    Nie będę odpowiadać na twoje chamskie zaczepki.
                    • 1tttt Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu 16.02.13, 22:21
                      Problemów jest wiele:
                      Tandetne biura, które nie dbają o markę. Jedyny istotny czynnik to zysk.
                      Polscy turyści , którzy muszą się wyrwać po roku pracy na wymarzone wakacje, najlepiej do Turcji lub Egiptu. Bogate all z drinkami w plastikowych opakowaniach. Najważniejsze to dobre jedzenie i zjeżdżalnie dla dzieci.
                      Fatalna obsługa transportu lotniczego - polskie tanie linie lotnicze typu Air Polonia czy OLT Ekspres itp.
                      Wniosek jeden, chociaż trochę ograniczający - własny samochód, plus internet, plus Włochy Francja, Hiszpania, Szwajcaria. Życia mi nie wystarczy aby wszystko zobaczyć.

                      Lektura odpowiedzi ma moje zapytanie pozwoliła podjąć jedyną słuszna decyzję.
                      najlepsze wakacje na własną rękę ...........
                      • Gość: vvv Własny samochód i Turcja również możliwe. IP: *.ists.pl 17.02.13, 07:52
                        Sprawdź na mapie
                  • Gość: abc Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.play-internet.pl 16.02.13, 22:58
                    Gościu:) współczuję Ci braku kultury i nieudacznictwa. To zaprezentowałeś swoimi wpisami. Nie potrzeba "drzeć ryja", żeby dochodzić swoich praw w sklepie czy w BP. Wierz mi, że biedny byłbyś, gdybyś to mnie podmienił hotel. Takie praktyki musicie wyeliminować, bo nie pozbieracie się od płacenia odszkodowań ludziom. Nawet jeśli zgodzą się pod waszym naciskiem przenieść się do innego hotelu(dla ciebie to ok) i tak będą domagać się odszkodowania i przestrzegać innych przed takim biurem. I pozostanie grzeczne sprzedawanie serka w sklepie. Nie da się ukryć, że i w sklepie i w BP musi być troska o klienta. Oby sytuacje z zamianą hotelu polskim turystom nie miały więcej miejsca. A jeśli masz z tym problem, poszukaj czegoś bardziej odpowiedniego dla siebie.
              • Gość: Lilka Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 16:02
                Z moich obserwacji wynika(a jeżdżę z różnymi biurami już od wielu lat), że większe biura, czyli np. TUI czy Neckermann nie mają problemu z zakwaterowaniem swoich klientów w zarezerwowanym hotelu (łącznie z konkretnym rodzajem pokoju - rodzinny, czy z widokiem na morze), ja czy moi znajomi mieliśmy problemy jedynie z mniejszymi polskim biurami (niektóre już nie istnieją), które często nie potrafiły zapewnić miejsca w hotelu nawet kilkunastu osobom. Dla mnie niezrozumiałe jest, że biuro (czy rezydent) dowiaduje się o braku miejsc w hotelu dopiero po przylocie turystów na lotnisko, to jest po prostu śmieszne, przecież mają rezerwacje klientów do konkretnego hotelu na konkretny termin często kilka miesięcy czy kilka tygodni wcześniej i chyba ich podstawowym obowiązkiem jest uzgodnienie z hotelem zakwaterowania tej określonej ilości osób w konkretnym terminie, bo na tym polega ich wywiązanie się z umowy z klientem (albo po prostu nie przyjmowanie rezerwacji od klientów, jeżeli nie są w stanie zapewnić im miejsca w hotelu).
                Ja od kilku lat wyjeżdżam tylko z TUI (raz byłam z Neckermannem) i jak dotychczas nigdy nie miałam problemu z zakwaterowaniem w zarezerwowanym hotelu, pomimo, że nie ma przy tym rezydenta TUI. Voucher na hotel zawsze jest wystarczający i nigdy nie było żadnych niemiłych zaskoczeń.
                • Gość: abc Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.play-internet.pl 17.02.13, 08:05
                  Masz rację Jola , Ann w jednej osobie:) Mówiąc twoimi słowami, jeśli nasze paskudne BP g.... robią, żeby praktyki zamiany hoteli dla polskich turystów nie miały miejsca, czyli ich działalność jest nieskuteczna i bezużyteczna, więc niech spadają. A polscy turyści będą wyjeżdżać z BP poza granicami naszego kraju albo na własną rękę. Trochę więcej zachodu, ale za to będzie pewność, że nikt nam hotelu nie zamieni.
          • Gość: hotel radom Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 22:20
            w większości przypadkach polecam www.hotelugrubego.pl
            • Gość: vvv siemasz gruby IP: *.ists.pl 16.02.13, 16:39
              a co byś polecił w mniejszości?
              • Gość: Ann Re: siemasz gruby IP: *.173.26.62.tesatnet.pl 17.02.13, 02:43
                1ttt a kto Ci każe z biura korzystać?!?!?!?!?!?!?

                Skoro podpisujesz z nimi umowę i w niej jest jak byk zastrzeżenie, że mogą Ci zmienić hotel z danego powodu (powiem więcej ustawa o usługach turystycznych im na to pozwala w określonych przypadkach) to G......... Ci da tupnięcie nóżką. Zgodziłeś się na takie warunki umowy podpisując dokument zawarcia kupna wycieczki.

                ZAWSZE możesz wypiąć się na te paskudne biura i działać we własnym zakresie. Piszesz, że nie ma opcji wyjazdu z wynajmem samego hotelu i dojazdem własnym do Turcji. Większej bzdury nie słyszałam. Oczywiście, że jest taka opcja. Wchodzisz na booking.com i wybierasz hotel, dokonujesz rezerwacji, płacisz kredytówką i drukujesz rezerwacje. Wchodzisz na stronę linii lotniczych, rezerwujesz bilety lotnicze na danej trasie, płacisz kredytówką i drukujesz lub odbierasz na lotnisku bilet. Żadna filozofia. Wówczas nie będziesz musiał tupać nóżką na paskudne biuro.
    • Gość: Ewa Polecam wszystkim IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 12:29
      Jak w tytule - przeczytajcie koniecznie:)

      travel-fan.pl/ciekawostki/precedensowy-wyrok-zadoscuczynienie-nawet-za-1-zmarnowany-dzien-wakacji
      W moim przypadku było tak, że mimo iż otrzymaliśmy hotel (po zamianie) o standardzie wyższym niż ten, który rezerwowaliśmy, to jednak w reklamacji złożonej w biurze podróży argumentowaliśmy, że w naszym odczuciu hotel nie spełnił naszych oczekiwań: nie zasługiwał naszym zdaniem na 5*, nie ta lokalizacja (zależało nam), więc zaproponowane warunki znacznie różniły się od tych, które zostały przedstawione w umowie.
      Biuro podróży (choć niechętnie) w końcu musiało przyznać nam rację i wypłaciło spore odszkodowanie. Gdyby tak się nie stało byliśmy gotowi złożyć sprawę w sądzie.
      Przyznam, że piszę to także w obawie o nasze tegoroczne wakacje w Turcji: wykupiliśmy w Biurze Podróży GTI Travel (po raz pierwszy w tym biurze) i w świetle tego co napisali tu turyści, żadnego biura podróży dziś nie można być pewnym...
      Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie OK:) Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam (i nam też) wspaniałego urlopu:)
      • 1tttt Re: Polecam wszystkim 17.02.13, 13:03
        Serdeczne dzięki za powyższą informację.
        Link już wpisany w dziele "ulubione".
        Każdy z nas obawiających się o swoje wakacje powinien powyższe orzeczenie sądu mieć /na wszelki wypadek/ razem z umową przy sobie i w razie /ewentualnych problemów/ automatycznie zaprezentować w bp. a następnie postępować konsekwentnie jak wspomniana para i zapewniam, że za dwa lata powyższy wątek można było by uznać za prehistorię.

        Tak czy owak drogie biura podróży - nie liczcie na podwijanie ogona.
        Zawieracie umowy to je realizujcie i tyle.
        • Gość: precz z kmiotami Re: Polecam wszystkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 13:49
          Nikt specjalnie nie zamienia hotelu na gorszy
          psychopato,
          zabieraj ze soba na urlop tone pism sadowych
          i gotowe pozwy o odszkodowanie,
          procesuj sie o wszystko,
          o ciepla cole, o zimna wode w basenie,
          o zbyt gruby piasek na plazy, itp.,
          tacy jak ty to zaraza dla normalnych ludzi
          • 1tttt Re: Polecam wszystkim 17.02.13, 13:54
            Coś mam wrażenie, że się zdenerwowałeś .......
            Jak ty masz takie argumenty to jak możesz innym organizować wakacje?
            Sobie pewnie nawet nie potrafisz.
            Umowa to umowa.
            Pozdrawiam, miłej niedzieli.
            Pa.
            • 1tttt Re: Polecam wszystkim 17.02.13, 13:57
              Jeszcze jedno.
              Mam wrażenie, że dla Ciebie, ci normalni ludzie na wakacjach to:
              ekipa, która walczy z Rosjanami o prymat w rankingach na ......
      • Gość: vvv Ciekawe IP: *.ists.pl 17.02.13, 14:34
        > Biuro podróży (choć niechętnie) w końcu musiało przyznać nam rację i wypłaciło spore
        > odszkodowanie. Gdyby tak się nie stało byliśmy gotowi złożyć sprawę w sądzie.

        Tak samo z siebie zapłaciło, bez sądu?
        Ciekawe.
        • Gość: Ewa Re: Ciekawe IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 15:44
          vvv, wyobraź sobie, że tak :), bez sądu - choć mało brakowało. Oczywiście pomógł nam w tym Miejski Rzecznik Konsumentów, a biuro było na tyle mądre, że nie zaryzykowało sprawy sądowej i być może jeszcze wyższego odszkodowania.
          Tak więc warto powalczyć o swoje - ludzie często nie wiedzą jak to robić i dlatego biura podróży pozwalają sobie na takie traktowanie klientów.
          • Gość: vvv Re: Ciekawe IP: *.ists.pl 17.02.13, 16:17
            Tak sobie pomyślałem czy to nie aby interwencja rzecznika konsumentów. Ale lepiej że to Ty sama ujawniasz kulisy. No właśnie, myślę, że osoby które jeżdżą z bp chętnie dowiedziały by się szczegółów czyli jak robić żeby dochodzić.
            • Gość: Ewa Re: Ciekawe IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 21:58
              No właśnie, myślę, że osoby które jeżdżą z b
              > p chętnie dowiedziały by się szczegółów czyli jak robić żeby dochodzić.

              No to już, niestety, trzeba samemu główką ruszyć... Ale może nie będzie takiej potrzeby...
              Lepiej żeby nie było. Bo przecież użeranie się z biurem podróży nie należy do przyjemności. Korzystając z oferty biura podróży liczymy na bezproblemowy, wspaniały urlop. I oby taki był - czego nam wszystkim życzę.
              Pozdrawiam:)
              • Gość: vvv Re: Ciekawe IP: *.ists.pl 18.02.13, 19:17
                Gość portalu: Ewa napisał(a):
                > No to już, niestety, trzeba samemu główką ruszyć...

                Rada godna Szeherezady.
      • Gość: plotkara Re: Polecam wszystkim IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 22:27
        hej też z nimi lece, do jakiego hotelu się wybierasz?
    • polturk [...] 17.02.13, 14:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Marek Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.13, 08:26
        Jak każda umowa zobowiazuje obie strony do jej przestrzegania.I tyle w tym temacie.Trochę po świecie polatałem w życiu i widziałem różne historie.Np.taką przed laty w Hiszpani gdzie przyjechała ok 20 os.grupa Niemców i okazało sie, że jest w rzeczywistości inaczej niż w katalogu,tzn.hotel był przy dość ruchliwej ulicy , pokoje dostali bez balkonów a do plaży był kilometr a nie przez drogę (istotnie morze było przez dorbę ale nie plaża).Zarządali od rezydentki wyjaśnień a na brak zgody biura na zamianę hotelu z winy biura na inny , na drugi dzień pojawiła sie stacja RTL i sprawa została nagłośniona , zrobiono z tego faktu aferę,a turysci po dwóch dniach z tego hotelu gdzieś wyjechali.Ne dawajcie się.bo większość naszych biur na tym żeruje.Ja raz byłem z nieistniejąca już Triadą gdzie na lotnisku przed powrotem mało nie doszło do rękoczynów turystów z rezydentkami a po tym spapranym urlopie byłem z Tui i tylko z Tui na dziewięciu imprezach również wylatując na transatlantycjie kierunki z Niemiec za każdym razem impreza super jak w umowie poza jednym przypadkiem w Turcji jak opisałem wcześniej.Pamiętajcie ,czytajcie umowy ze zrozumieniem.Tam macie napisane co macie zapewnione.Jak jest hotel x to on ma być ,w rozumieniu prawa jak jest inaczej to jest wina biura i w jej gestii jest zapewnienie Wam alternatywy która to Wy zaprobujecie a nie to ca Wam wcisną.
        • 1tttt Dzięki Marek 18.02.13, 10:23
          Nie mam prawa nikogo oceniać, ale trudno się nie zgodzić z opinią Marka i za takową dziękować.
          Z jednej strony umowa to świętość a z drugiej /w razie czego/ konsekwentne domaganie się swoich praw wynikających z umowy.
          Tylko tyle albo dla niektórych aż tyle.
          I może właśnie jest to powód, że warto na ten temat rozmawiać i mieć wspólne stanowisko, które odbierze biurom ich wszechwładną pozycję pana.
          Oczywiście, że można szukać innych opcji. Sprawdzaliśmy. Wstępnie przez nas wybrany hotel ma w ofercie brytyjski Thomas Cook. Cena po przeliczeniu funta tylko nieznacznie większa od naszych biur. Dokładnie 522 zł więcej za dwa tyg. 2+1. I co mamy lecieć do Londynu i dalej do Turcji żeby mieć pewność, że będzie ok. Biorąc pod uwagę koszt przelotu z Anglii, samolotem Cooka plus większe marże ich biur podróży to podejrzewam, że oba biura hotelarzowi płacą te same pieniądze.
    • Gość: andzia Re: Zamiana hoteli na tzw. miejscu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 18:46
      W zeszłym roku byliśmy z Itaką na Teneryfie.
      Po przylocie na wyspę p. rezydentka przywitała mnie słowami :
      " ponieważ jesteście państwo na 2 tyg. to pierwszy tydz, spędzicie w hotelu....."
      Zapytałam więc czy to w nagrodę ;), bo hotel, w którym mieliśmy zamieszkac to wieżowiec i absolutnie nie wchodziło to w rachubę,
      Pani na to, że musimy, nie ma miejsc, ble, ble, ble.
      Ponieważ nie chciałam przedłużać czasu odjazdu autokarów powiedziałam ok....
      po tym dodałam,ze po zostawieniu walizek w zamienionym hotelu, biorę na koszt firmy taxi i jadę szukać najdroższego i najlepszego hotelu na wyspie.
      Pokój w moim wykupionym hotelu znalazł się od razu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka