Dodaj do ulubionych

wiadomosci o Turcji

25.10.05, 22:14
a może bysmy tak zamieszczali tutaj artykuły o Turcji ,wystepujące na różnych
forach.
ja zaczynam
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8058261,wiadomosc.html
Grzywna za zakazane litery
2005-10-25
Sąd w tureckim Diyarbakirze skazał 20 osób na kary grzywny za użycie
liter "Q" i "W" na plakatach w języku Kurdów podczas obchodów kurdyjskiego
Nowego Roku - poinformowali obrońcy praw człowieka.

Liter Q i W nie ma w tureckiej wersji alfabetu łacińskiego (podobnie jak X).
Obowiązująca do dziś ustawa z 1928 r. o przejściu na zmodyfikowaną wersję
alfabetu łacińskiego ze zmodyfikowanej wersji alfabetu arabskiego zabrania
posługiwania się literami, których w oficjalnym alfabecie nie ma.

Pod presją Unii Europejskiej Turcja, ubiegająca się o członkostwo, poprawiła
sytuację mniejszości kurdyjskiej w zakresie praw człowieka, ale gorzej bywa z
realizacją postanowień; problem zakazanych liter świadczy też, że wciąż
istnieją luki prawne. (mj)
Obserwuj wątek
    • maganda1 Re: wiadomosci o Turcji 26.10.05, 09:57
      Trzęsienie ziemi w Turcji:
      fakty.interia.pl/news?inf=678278
      • chram7 Re: wiadomosci o Turcji 26.10.05, 19:37
        ja bym zalecał jednak kopiowanie tekstu i oczywiście adresu strony.
        Dlaczego? To forum jest takie powolniutkie. A zdarza się że te odnośniki sa
        wkrótce pustą stroną. Zwyczajnie klikasz ,a tam nic nie ma,bądź strona nie
        istnieje.
      • maganda1 Re: wiadomosci o Turcji 27.10.05, 09:17
        fakty.interia.pl/news?inf=678278
        Trzęsienie ziemi o sile 5,9 stopnia w skali Richtera nawiedziło w nocy z
        czwartku na piątek trzecie co do wielkości miasto Turcji - Izmir na zachodzie
        kraju.

        15 osób, głównie w stanie szoku i ze złamaniami powstałymi w trakcie panicznej
        ucieczki, jest hospitalizowanych - podała stacja CNN-Turk.

        Według tego źródła, mieszkańcy ponad 2-milionowego miasta zgromadzili się w
        parkach i na otwartych terenach, a miejscowe władze apelują, aby na razie nie
        wracali do domów. W związku z trzęsieniem w piątek w mieście i okolicach
        odwołano zajęcia w szkołach.

        Według obserwatorium sejsmologicznego Kandilli w Stambule, epicentrum wstrząsów
        znajdowało się na Morzu Egejskim.

        Na początku tygodnia wstrząsy o zbliżonej sile wystąpiły na greckich wyspach
        Morza Egejskiego i w zachodniej części Turcji, powodując panikę także wśród
        mieszkańców Izmiru.

        (PAP)
        • maganda1 Re: wiadomosci o Turcji 28.10.05, 10:39
          Turcy i Chorwaci: trudne negocjacje z Europą
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34262,2981104.html

          Pod koniec ubiegłego tygodnia Turcy i Chorwaci rozpoczęli to, o czym Polacy już
          zdążyli zapomnieć - niewdzięczny proces negocjowania warunków wejścia do Unii
          Europejskiej. Słowo „negocjacje" jest może w tej chwili trochę na wyrost. Nim
          faktycznie zaczną się rozmowy, oba kraje muszą przejść przez wielomiesięczny
          screening - sprawdzanie zgodności ich prawa z 80 tys. stron unijnych traktatów,
          dyrektyw i rozporządzeń. Chorwaci i Turcy mają nadzieję, że do końca grudnia
          sprawdzona będzie ta część ich prawa, która dotyczy nauki i badań. I wówczas
          będzie można formalnie rozpocząć faktyczne rozmowy w jednym z 35 rozdziałów
          negocjacyjnych - na co jednak musi się jednomyślnie zgodzić wszystkie 25 państw
          Unii.

          Już teraz wiadomo, że negocjacje będą pod górkę. Wobec Chorwatów, a już na
          pewno Turków, nie będzie żadnej taryfy ulgowej, takiej, jaką niekiedy stosowano
          w przypadku Polski, Czech, Węgier. Turcy nie mają żadnego dobrego wujka w
          Komisji Europejskiej. Dla nas był nim ówczesny komisarz ds. rozszerzenia Günter
          Verheugen, który niejeden raz prośbą, groźbą i perswazją przeciskał nas przez
          sito analiz unijnych ekspertów. Dziś Verheugen jest komisarzem ds. przemysłu, a
          jego następca Fin Olli Rehn jest uważany za neutralnego legalistę nieuznającego
          politycznych tricków.

          Po drugie, Unia zmieniła samą taktykę negocjacji. Kiedy my wchodziliśmy do
          Unii, na pierwszy ogień otwieraliśmy łatwe rozdziały negocjacyjne takie jak
          wspomniane "badania i nauka". Nasi negocjatorzy uskrzydleni pierwszymi
          sukcesami nabierali impetu.

          Teraz będzie inaczej. Unia chce zacząć od dań najbardziej ciężkostrawnych,
          takich jak np. rolnictwo. I łatwo sobie wyobrazić, że rozmowy o rolnictwie z
          Turcją, która ma 48 mln hektarów uprawianej ziemi, potrwają cztery, może nawet
          pięć lat. Zamiast nabrać rozpędu, tureccy i chorwaccy negocjatorzy zaczną więc
          od uderzenia w mur.

          Po drodze będą na nich czekały kolejne kłody. Unia daje do zrozumienia, że
          otwieranie kolejnych rozdziałów negocjacyjnych będzie często uzależniać od
          konkretnych działań danego państwa (w naszym przypadku nie robiła tego często).
          Przykładowo, państwa "25" nie otworzą kluczowego rozdziału "swobodnego
          przepływu towarów", dopóki Turcy nie zaczną wpuszczać do swoich portów statków
          i samolotów z Cypru, którego rząd w Ankarze wciąż nie uznaje.

          Poza protokołem unijni dyplomaci przyznają, że taką strategię zastosowali
          celowo. Po pierwsze, wielu unijnych polityków (choćby kanclerz Niemiec Angela
          Merkel czy kanclerz Austrii Wolfgang Schussel) wciąż nie jest przekonanych, czy
          te negocjacje w ogóle powinny się rozpocząć. Po drugie, UE ma złe doświadczenia
          z poprzednich rozszerzeń. - Nie chcemy, by kandydaci do Unii mogli na początku
          nabrać przekonania, że negocjacje są czymś łatwym - mówią dyplomaci. Bo wtedy
          przestają się starać. Czym to się kończy, Unia przekonała się niedawno, gdy
          nagle okazało się, że Rumunia ma poważny kłopot z przestrzeganiem unijnych
          reguł prawa konkurencji, choć w trakcie negocjacji wszystko wydawało się
          uzgodnione.

          Chorwacja i Turcja chyba dobrze zrozumiały intencje unijnych instytucji, bo już
          teraz zabezpieczają się, zapewniając głośno, że im wcale nie zależy na
          szybkości negocjacji. - Liczy się jakość, a nie terminy - powiedział chorwacki
          premier Ivo Sanader.

          Cóż innego mogą mówić, skoro w Brukseli otwarcie się mówi, że Chorwacja nie
          zakończy rozmów z jego krajem przed 2009 rokiem, a w wypadku Turków
          najwcześniejsza data to 2015 r. Czeka ich co najmniej dziesięć lat marszu pod
          górę.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka