Dodaj do ulubionych

Samochodem do Turcji - mam kilka pytań

08.02.06, 18:42
Pytałem już na Auto Moto, ale pozwolę sobie zapytać i tutaj, choć są to raczej pytania o to, co po drodze:

Witam

W marcu wybieram się na wyprawę na zaćmienie do Turcji. Jedziemy polonezem truckiem i terenówką, która powyżej 100 km/h żre jak
smok, więc na autostradach specjalnie nam nie
zalezy, za to na oszczędnosciach bardzo. Dlatego zalezy nam na zminimalizowaniu cen - bo wszystkie winietki i bramki
autostradowe wyjdą ponad 1000 złotych, a tymczasem Michelin.com podaje trasę mionimalizującą opłaty tylko 160 km dłużsżą ( i 5
godzin więcej nam miałoby to zająć)

Tak sobie googlam i chciałbym zweryfikować informacje, może ktoś z Was jeździł w tamte strony i może mi odpowiedzieć na parę
pytań...

- czy Słowację i Węgry mozna przejechać omijając autostrady i nie kupując winietek?
- Czy to prawda, że Serbia i Czarnogóra nie należy do Zielonej Karty, i trzeba wykupywać ichnie OC na granicy?
- Czy to prawda, że jak się omija autostrady w Serbii to można się w górach jeszcze nadziać na jakichś partyzantów (takie info
dostałem w PZMot)?
- Bułgaria - czy omijając autostrady możemy sobie nie wykupywać winietek?
- Serbia, Bułgaria Turcja - jak to jest z tym legendarnym łapownictwem.
- Czy można się w miarę bezpiecznie zatrzymać np. na leśnym parkingu?
- Czy po drodze są jakieś pola namiotowe?
- A moze warto zamiast przez Serbię - przez Rumunię?
- A jak w samej Turcji się jeździ?

Za wszystkie informacje z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: faraon Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań IP: *.crowley.pl 10.02.06, 14:36
      Mało wiem, ale się podzielę. Na Słowacji ciężko nie wjechać na chociaż kilka
      kilometrów autostrady, mi zawsze szkoda było kasy na winiety i nigdy mnie nikt
      nie złapał. Na Węgrzech było podobnie, zresztą poruszałem się tam nawet drogami
      lokalnymi i nigdy nie zabłądziłem, więc można albo zaryzykować albo ominąć. W
      samej Turcji to jakby dwie rzeczy: gigantyczny Stambuł gdzie może być ciężko i
      cała reszta. Jeżdżą bezczelnie i cwaniacko czyli dokładnie tak samo jak my,
      jeśli dajesz sobie radę u nas to tam też. Ciekawostka w Stambule: pieszy nie ma
      pierwszeństwa (przynajmniej w praktyce) jeśli nie uciekniesz to Cię rozjadą.
      • tomek854 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 10.02.06, 14:55
        Dzięki :)
    • hewsur Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 12.02.06, 00:16
      witam
      jechałem parę razy do turcji więc co nieco mogę powiedzieć, może ci się to na
      coś przyda
      > - czy Słowację i Węgry mozna przejechać omijając autostrady i nie kupując
      winie
      > tek?
      ja wjeżdżałem na słowację w barwinku i tam do granicy hu jest kawałek (ok 20
      km) autostrady którą spokojnie można ominąć - równolegle biegnie biegnie droga
      na którą nie potrzeba winiet (ja nią jeżdżę i jest całkiem niezła)
      na węgrzech winiety na autostradach - pozostałe drogi są bezpłatne i w prawie
      100% świetne (przynajmniej te, po których ja jechałem)
      > - Czy to prawda, że Serbia i Czarnogóra nie należy do Zielonej Karty, i
      trzeba
      > wykupywać ichnie OC na granicy?
      nieprawda - w serbii honorują ZK
      > - Czy to prawda, że jak się omija autostrady w Serbii to można się w górach
      jes
      > zcze nadziać na jakichś partyzantów (takie info
      > dostałem w PZMot)?
      nic mi o tym nie wiadomo, ale może dlatego że jeździłem zawsze tymi
      ich "autostradami"
      > - Bułgaria - czy omijając autostrady możemy sobie nie wykupywać winietek?
      nie można, bo bułgaria ma system sprzedaży winietek na granicy (deklarujesz
      gdzie jedziesz i na tej podstawie ci sprzedają - np. winietka na drogę od
      granicy z serbią (kalotina) do granicy z turcją (kapitan andrejewo) to 8$, do
      tego trzeba doliczyć dezynfekcję - 2 Euro
      > - Serbia, Bułgaria Turcja - jak to jest z tym legendarnym łapownictwem.
      w serbii i turcji się nie spotkałem, natomiast w bułgarii różnie - czasem coś
      chcą na granicy i trzeba się liczyć z licznymi patrolami policji (to samo w
      serbii, ale w przeciwieństwie do bułgarii, ci w serbii nie zatrzymują
      za "numery" tylko za faktyczne wykroczenia tzn. za prędkość - a stoją nawet na
      autostradach)
      > - A moze warto zamiast przez Serbię - przez Rumunię?
      jeśli chcesz jechać tanio to omijaj rumunię - sam przejazd przez most w ruse (+
      jakieś tam ich dziwne opłaty klimatyczne) kosztował mnie ponad 50$
      jechałem ostatni raz w październiku 2005, ale myślę, że dużo się nie zmieniło
      a tak a'propo nie wiem jak liczyłeś te autostrady, ale do turcji to mi 1000 zł
      nawet z benzyną nie wychodzi - słowacja - darmo; węgry - winieta: na cztery dni
      kosztuje 7$; serbia - autostrady płatne w bramkach: 30$; bułgaria - winieta - 8
      $ + dezynfekcja 2Euro; turcja - dezynfekacja - 3 Euro (+wiza jak ktoś nie ma -
      10 Euro lub 15$)
      pozdrawiam
      • tomek854 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 04.03.06, 15:02
        > a tak a'propo nie wiem jak liczyłeś te autostrady, ale do turcji to mi 1000 zł
        > nawet z benzyną nie wychodzi - słowacja - darmo; węgry - winieta: na cztery dni
        >
        > kosztuje 7$; serbia - autostrady płatne w bramkach: 30$; bułgaria - winieta - 8
        > $ + dezynfekcja 2Euro; turcja - dezynfekacja - 3 Euro (+wiza jak ktoś nie ma -
        > 10 Euro lub 15$)
        > pozdrawiam

        No to zależy czym się jeździ, ile to żre, i czy nie łapie się w wyższe kategorie pojazdów na winietki...
        • hewsur Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 07.03.06, 22:34
          No to zależy czym się jeździ, ile to żre, i czy nie łapie się w wyższe kategori
          > e pojazdów na winietki...

          pisałeś że jedziecie terenówką i polonezem a nie tirami:), z tego co pamiętam
          te opłaty dotyczą pojazdów do 3,5t więc myślę że się łapiecie.
          co do opłat za autostrady w turcji to faktycznie nie porażają wysokością - za
          przejazd wzdłuż wybrzeża morza czarnego (od granicy z bg w kapitan andrejewo do
          miejscowości gerede - potem autostrada odbija na ankarę a ja jechałem dalej
          wzdłuż wybrzeża) zapłaciłem, razem z przejazdem przez bosfor w stambule, 13,5
          lira (wymieniałem po 1,3 lira za 1$), opłaty pobierane są za przejechane
          odcinki na podstawie kwitów pobieranych w bramkach, opłata za przejazd mostem
          bosforskim jest stała i wynosi (10.2005) 3 liry (samochód osobowy).
          druga sprawa to opłaty w rumunii - ktoś tu napisał że płatne są tylko mosty na
          dunaju a to nieprawda - w rumunii obowiązują winiety, i możesz być pewien że
          przy przekraczaniu granicy ro-bg zostaniesz zapytany czy takową posiadasz (nie
          kosztuje dużo) jeśli nie masz to możesz sporo zapłacić.


          • janan2 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 08.03.06, 17:20
            Bylem w ubieglym roku w Rumunii.Jesli jest to kraj docelowy nie płaci się nic.
            Jesli iedzie sie tranzytem przy wyjezdzie zapytają o winiety ale idzie sie
            dogadać choć jest to mało i nie warto strzepić języka.
    • janan2 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 18.02.06, 09:55
      Wyjedz przez Barwinek.Przy wyjezdzie zaSwidnikiem skrec na Stropkow i Vranow w
      lewo spokojna droga do wegierskiej granicy.Nic nie trzeba placic.Radze jechac
      przez Rumunie wtedy trzeba skrecic na Tokaj w lewo i Debreczyn lub przez
      Miszkolc tam tez nie ma platnych drog.Rumunia jesli jest docelowa placi sie
      tylko za mosty na Dunaju praktycznie skasuja cie w Ruse ale mozna negocjowac 5Eu
      zaplacilem.W bulgarii trzeba kupic 7 dniowa winiete i opuscic ten kraj jak
      najszybciej.Turcja korzystac z drog alternatywnych ktore sa jest bezpiecznie
      wszedzie mozna sie rozbic.Nie unikniecie oplaty ze przeprawe przez
      Bosfor(most)Autostrady platne. Bylem w ubieglym roku.
      • Gość: Adam Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań IP: 81.214.60.* 03.03.06, 12:13
        A ja mam pytanie jak to jest z prawem jazdy.Ja mam stare czy nie ma problemu
        czy jest wymagane midzynarodowe
        • janan2 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 04.03.06, 12:44
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > A ja mam pytanie jak to jest z prawem jazdy.Ja mam stare czy nie ma problemu
          > czy jest wymagane midzynarodowe
          A to jestes spoznialski.Powinno byc nowe plastikowe.Stare ksazeczkowe odpada ale
          z Turkami idzie sie dogadac,zreszta nie znaja sie na naszych przepisach i co
          akurat obowiazuje,udaja madrali ze umia czytac.Miedzynarodowe niekonieczne.
      • tomek854 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 04.03.06, 14:59
        Hej, a jak z tymi opłatami w Turcji za auttostrady? Z tego, co mi powiedzieli w PZMot, to ceny są niskie- za te fragmenty co planowałem wyszło mi ok 50 złotych od samochodu - prawda to jest?
        • janan2 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 04.03.06, 17:30
          Nie wiem co planowales ale ceny nie sa takie niskie na tamte warunki,3$ za
          przejazd przez Bosfor a mozesz zaplacic 5 a nawet 10.Wszystko tam bakszysz
          inalezy unikac sytuacji kiedy za cos trzeba placic stawke ustalona przez wladze
          bo z bakszyszem moze byc nawet pieciokrotnie drozej.Nie miej zaufania do zadnych
          urzednikow polskich czy innych to sa ludzie od wprowadzania w blad.ponadto
          objechalem kawal Turcji obywajac sie bez autostrad a drogi maja przyzwoite musza
          wytrzymywac temp.60-80* latem i -30 zima.
    • jusytka Allah Karuzum 04.03.06, 22:02
      Takie napisy znajdują sie na ich autach - rzeczywiście przyda się im opieka
      Allaha, bo to co dzieje sie na ich drogach - dla nas było szokiem, więc
      podziwiam odwagi.
      • janan2 Re: Allah Karuzum 07.03.06, 19:35
        To sa wariaty.Wiozl nas turek waska droga z naprzeciwka jechaly dwie
        wyprzedzajace sie ciezarowki i nie bylo niby gdzie sie zmiescic naszym
        osobowym.Na moje wrzaski zeby uciekal gdziekolwiek bo bedzie zderzenie czolowe
        ten ze stoickim spokojem odparl ze szybciej bedziemy u Allaha.Dalsze wrzaski ze
        ja nie chce nic nie dawaly.Zamknalem oczy na spotkanie z Allahem cos zatrzeslo
        otworzylem i jestem na Ziemi a nie u Allaha.Jak on to zrobil tego nie wiem i
        wcale nie bylo mi do smiechu, caly zywot przemknal mi przed oczami.Allah Karuzum.
        • yasemin1 Re: Allah Karuzum 08.03.06, 17:16
          A ja mam pytanie może trochę dziwne ale interesuje mnie cały koszt podróży z
          Warszawy do Antalii samochodem osobowym np Opel Vectra na gaz (niestety nie
          wiem ile pali). Czy ktoś mógłby mi podać koszty takiej wycieczki z gazem
          opłatami za autostrady i inne, czyli całkowity koszt.
          Dziękuję za pomoc.
          • janan2 Re: Allah Karuzum 08.03.06, 17:42
            Nie podejmuje sie tego zadania bo w podróżach sa czesto nieprzewidziane wydatki
            i przygody.Nie jest naprawde drogo przy tanich liniach leciec do
            jakiejśmiejscowosci wypoczynkowejnp. na7 dni i tam zwiedzać pozyczając samochód
            na 4-5 osób.Ja teraz stosuję tę metodę,odpada mi dreszczyk emocji
            • jusytka Re: Allah Karuzum 08.03.06, 18:00
              Rzeczywiście wypożyczenie jeepa wcale nie jest tam drogie, zwłaszcza jak
              skorzystają z niego dwie pary - fajnie jest nim pojeździć po górach Taurus -
              widoczki nieziemskie i urocze wioski, czyli ta bardziej prawdziwa Turcja :)
              • janan2 Re: Allah Karuzum 08.03.06, 20:36
                Jusytka!Co oznacza ta wstawka o grzecznych dziewczynkach...Intrygujące bo sądząc
                z postów i wypowiedzi cechujesz sie raczej niezależnoscią i lubiącą miec własne
                zdanie,a to nie chodzi w parze z grzecznymi dziewczynkami i raczej nie ma wiele
                niebiańskich czy anielskich cech.
                • jusytka Re: Allah Karuzum 08.03.06, 21:09
                  A skąd wnioskujesz, ze jestem tą grzeczną? ;)
                  • yasemin1 Re: Allah Karuzum 08.03.06, 23:42
                    Ale mi nie chodzi o wycieczkę czy wczasy. Potrzebuję przewieść samochód z
                    Polski. Raczej do samolotu go nie włożę.
                    • janan2 Re: Allah Karuzum 09.03.06, 21:50
                      To fakt samochód w samolocie raczej rzecz mało spotykana.Sądzę,Ze koszt samego
                      paliwa będzie porównywalny z benzyną bo nie zawsze jest stacja z pasującymi
                      końcówkami.Licząc po 1 euro średnio za litr benzyny x 2000 tys km : 6/100 =
                      policz albo dopasuj. Przy gazie koszty spadną o około30-40%.
                      • Gość: yasemin1 Re: Allah Karuzum IP: 85.96.249.* 09.03.06, 22:11
                        Dziekuję
                  • janan2 Re: Allah Karuzum 09.03.06, 21:39
                    Zainteresowało mnie po prostu niespotykane motto,po którym oczywisci nie można
                    niczego wnioskować poza tym że jego włascicielka jest troszkę roztrzepana a poza
                    tym po wypowiedziach na forum sądząc, byłaś w Turcji i cieszę się że nie tylko
                    mnie tam się tylko spodobało,bo ciągle tam wracam kiedy tylko czas na to
                    pozwala.Nie zamierzam też się wypowiadać na temat czy motto ma swoje
                    urzeczywistnienie w naturz osoby która je przyjęła bo nic mi do tego.

                    jest po prostu intrygujące.
                    • Gość: yasemin1 Re: Dzięki naprawdę informacja wyczerpująca IP: 85.96.249.* 09.03.06, 21:49
                      Jezu ludzie zadałam proste pytanie:
                      Ile kosztuje podróż samochodem z Warszawy do Antalii - całkowity koszt.
                      Czy to jest pytanie niezrozumiałe dla kogoś? Co tu można wnioskować lub nie
                      Rozumiem, że ktoś może nie wiedzieć ale oceniając go odrazu, że jest
                      roztrzepany? Niby dlaczego, czy mam wyjaśniać całą sytuacje? No dobra mieszkam
                      na stałe w Turcji a mam samochód w Polsce i chce go mieć przy sobie.
                      Bardziej łopatologicznie się chyba nie da.
                      Dzięki serdeczne za pomoc tylko nie wnikajcie za bardzo w treść bo znowu nic
                      nie wywnioskujecie.
                      • jusytka Re: Dzięki naprawdę informacja wyczerpująca 09.03.06, 22:08
                        To chyba nie było do ciebie, więc sie tak nie denerwuj, zwróć uwagę na jaki post
                        odpisujesz ...
                      • janan2 Re: Dzięki naprawdę informacja wyczerpująca 09.03.06, 23:04
                        O tym roztrzepaniu to wogóle nie było do ciebie.Nie zamierzałem cię denerwować
                        choć żekomo to dobre na poty.Ot drobne nieporozumienie.
                    • jusytka Re: Allah Karuzum 09.03.06, 21:51
                      O to własnie chodzi ;) W Turcji byłam tylko raz, ale pozostał niedosyt, wiec
                      muszę tam jeszcze wrócić, bo jestem pod wrażeniem tego kraju :)
                      • janan2 Re: Allah Karuzum 09.03.06, 21:53
                        Naprawdę warto .Wracaj tam jak najszybciej bo ja też nie mogę doczekać ię maja
                        kiedy yjeżdzam.
                        • jusytka Re: Allah Karuzum 09.03.06, 22:11
                          A jak tam jest w maju? Ja byłam w czerwcu i było już nieznośnie, ale maj jest
                          chyba OK? A co cię tam tak ciągnie, też mnie zaintrygowałeś ;)
                          • janan2 Re: Allah Karuzum 09.03.06, 22:29
                            Ciągnie mni starożytna Grecja i kultura cesarstwa widoczna na kazdym
                            kamieniu.Poza tym jestem strasznym włuczęgą jesli chodzi o podróże po
                            swiecie.Turcja zauroczyła mnie przepięknymi krajobrazami a zaczynałem ją
                            zwiedzać od strony
                            Baku i byłego
                            cccp.Teraz kiedy tylko mogę jadę tam czym się da byleby tylko napatrzeć oczy
                            pięknem i inną kulturą.A Ty w jakiej miejscowości byłaś
                            • jusytka Re: Allah Karuzum 10.03.06, 11:15

                              • janan2 Re: Allah Karuzum 10.03.06, 13:55
                                Ja też byłem w Alanii i w maju wracam tam ponownie do stałego hotelu.Traktuje
                                jednak alanię jako bazę wypadową do rozjazdów. Naforum miedzy innymi szukam
                                znajomych do wspólnych wypadów choć zawszen średnio na tym wychodzę bo zazwyczaj
                                towarzystwo jest dęte i bardzo liczy się z pieniedzmi a ja czasami tego nie
                                liczę bo nie po to pracuję po 12-14 godz bez świąt aby kiedy tam pojadę żałować
                                sobie przyjemnosci.Pomysły mam różne często niezaplanowane z godziny na
                                godzinę.Za 7 dni to ty niewiele widziałaś bo ammukale czy apadocja gdzie byłem
                                wymaga więcej czasu. Nie zdążyłem zwiedzić gazowo-ogniowej góry nie wspominając
                                o wodospadzie czy dalej na Rodos gdzie jest prom,ale zachciało mi się płynąc
                                wpław na wysepkę która wydawała się blisko ale przeliczyłem się z siłami bo to
                                było ponad milę i spędzałem mało urozmaicony czas przez 2 dni czekając na pomoc.
                                Mam nadzieję że po
                                solennej rozmowie sam z sobą będę zachowywał się poprawnie,choć ktoto wie.Za
                                karę obiecałem sobie że nie pojadę jesienią do Tunezji lub aroka które widziałem
                                tylko przez cieśninę z Giblartaru,ale wtedy zbytnia zażyłość z małpami skończyła
                                się nie tylko kradzierzą plecaka ale i paszportu z wizą.
                                • jusytka Re: Allah Karuzum 10.03.06, 20:24
                                  janan2 napisał:

                                  > wtedy zbytnia zażyłość z małpami skończyła
                                  > się nie tylko kradzierzą plecaka ale i paszportu z wizą.

                                  Opowiedz o tym ;)
                                  • janan2 Re: Allah Karuzum 10.03.06, 20:47
                                    Poza strzelonym ortografem z pośpiechu niewiele. poza tym że kiedy byłem w
                                    Hiszpanii jeszcze w 2002r to odwiedziłem Zjednoczone Królestwo,tam grasują stada
                                    małp złodziejek ni tylko kanapek czy plecaków ale uprzykszają życie
                                    zwiedzającym. Mnie trafiła się przygoda z kradzieżą dokumentów ale to wcale nie
                                    było śmieszne bo na paszport konsularny czekałem blisko 2 tygodnie.
                          • janan2 Re: Allah Karuzum 09.03.06, 22:39
                            Czrwiec jest troszkę za gorący i juz zaczyna robic sie tłoczno a w maju jest
                            pięknie zielono spokojnie woda 19 stopni plaża 40 sama przyjemność.
                            jesieną woda jak zupa i
                            zdarzają się zimne wiatry,tak że nie chce się wychodzic z wody a chciałbym
                            trochę pożyć bez płetw i skrzeli.Cały czas piszę o riwierze anatolijskiej a nie
                            o egejskiej.
    • peri23 cudzym samochodem po turcji 12.03.06, 02:08
      Wybieramy się ze znajomymi do Turcji, ale nie naszym samochodem. Teoretycznie
      musimy mieć ze sobą przetłumaczoną na turecki i podbitą a ambasadzie
      deklaracje, że właściciel samochodu wie i zgadza się, na takowe jego
      wykorzystanie. W wersji minimum musi to być chociaż napisane po angielsku i
      bez peczątki z ambasady. Ale jak to wygląda w praktyce? Czy ktoś wie z
      własnego doświadczenia jak sprawa wygląda? Byłbym wdzięczny za jakieś
      konkretne informacje. Z góry dziękuję.

      • tomek854 Re: cudzym samochodem po turcji 15.03.06, 23:12
        Ja własnie jestem na tym etapie. Wystarczy zaświadczeniew PZMot wystawiane - z wyjątkiem Bułgarii. Tam teoretycznie podobno też wystarczy, jak się ma 5 euro na każdego spotkanego milicjanta, ale można sobie w konsulacie załatwić po Bułgarsku.
        • Gość: Kama123 Re: cudzym samochodem po turcji IP: 85.103.131.* 16.03.06, 15:08
          A ile sie czeka na wydnie tego zaswiadczenia?Czy mozna od reki dostac?Pozdro
          • tomek854 Re: cudzym samochodem po turcji 16.03.06, 15:59
            Oni to chyba wystawiają od ręki, ale ja muszę bardziej się nachodzić, bo mój własciciel samochodu nie pojedzie ze mną do PZMotu, więc nie obędzie się bez notariusza.

            Co prawda wystarczyło by zaświadczenie od notariusza, ale musiałobybyć potłumaczone, więc w PZMot wyjdzie mi taniej.
            • Gość: kama123 Re: cudzym samochodem po turcji IP: 85.103.131.* 16.03.06, 18:25
              A mjezeli samochod jest zarejestrowany na dwa nazwiska wspolwlascieli wtedy mam
              nadzieje mozna spokojnie jechac czy tez trzeba miec zgode tego drugiego i
              jakies dodatkowe papiery?
              • tomek854 Re: cudzym samochodem po turcji 16.03.06, 21:37
                A to ja ci nie powiem - taka sytuacja nie leży w kręgu moich zainteresowań ;-)
                • yasemin1 Re: cudzym samochodem po turcji 17.03.06, 17:43
                  Oczywiście, że musisz mieć zgodę drugiego współwłaściciela. On ma też prawo do
                  tego samochodu i może się nie zgodzić.
                  • Gość: Kama123 Re: cudzym samochodem po turcji IP: 85.96.252.* 18.03.06, 14:15
                    Troche mnie chyba zle zrozumialas chodzi mi o to czy wymagane sa notarialne
                    upowaznienia od wspolwlasciciela przy przekraczaniu granic jak jest to w
                    przypadku jazdy samochodem pozyczonym.Tu sytuacja jest wg. mnie nieco inna bo
                    wlascicielem jestem czy wiesz to ze sprawdzonego zrodla czy tak sobie napisalas.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Kama123 Re: cudzym samochodem po turcji IP: 85.96.252.* 18.03.06, 14:48
                      A apropos mam podobna sytuacje do ciebie tez chce przewiezc samochod do Turcji
                      kiedy zamierzasz swoj plan urzeczywistnic bo ja wybieram sie pod koniec kwietnia
                      • Gość: yasemin1 Re: cudzym samochodem po turcji IP: 85.102.117.* 18.03.06, 17:07
                        Wiem to gdyż pracowałam w kancelarii notarialnej, chodzi o zgodę drugiego
                        właściciela. Natomiast czy to ma byc notarialnie to zapewne tak, gdyż i takie
                        poświadczenia podpisów się zdarzają u notariusza, ale jest to czynność uboczna
                        dla notariusza oni sporządzają w większości akty notarialne. Napewno notariusz
                        poświadczy taki podpis ale tutaj ktoś wspomniał o jakimś dokumencie w PZM czy
                        gdzieś tam więc teraz już nie wiem czy wystarczy tylko ten czy jednak musisz
                        mieć notarialnie poświadczony dokument.
                        Z przywiezieniem tego samochodu na razie sie wstrzymam, bo tu niezłe podatki
                        przywalają za pojemność silnika i inne haracze.
                        • Gość: Kama123 Re: cudzym samochodem po turcji IP: 85.106.178.* 21.03.06, 13:34
                          To o czym piszesz jest wymagane w wypadku sprzedazy samochodu nie natomiast w
                          przypadku przekraczania granicy.Chodzi przeciez o to czy ty tego samochodu
                          np.nie ukradlas wraz z dokumentami.Jezeli jestes wlascicielem a ja takowym
                          jestem i taki zapis widnieje w dowodzie rejestracyjnym problem jest zamkniety
                          nie moga nic zakwestionowac.Postanowilam dowiedziec sie u zrodla i zadzwoniloam
                          prosto do tureckiego towarzystwa automobilowego i taka uzyskalam
                          odpowiedz.Pozdrawiam.Co za podatki o ktorych piszesz????
                          Ja zamierzam swoj pojazd zarejestrowac czasowo w Turcji dostaje sie wtedy
                          tablice tzw.misafir pilakasi i mozesz spoko przebywac nie placac nic oprocz
                          jakis tam 100ytl oplat za wydanie tych tablic
    • tomek854 Witam. 23.05.06, 23:26
      Wyprawa się udała. Jakby kto ciekaw był co i jak zapraszam na naszą stronę - tutaj znajduje sie ilustrowana relacja
    • janan2 Re: Samochodem do Turcji - mam kilka pytań 24.05.06, 09:14
      Tomek854.Dzięki za świetny opis wyprawy.Podobną drogą też jechałem ale nie do
      Konyi tylko Efezu i nie przez Serbię tylko Rumunię.Przypomniały mi się własne
      podobne przygody tylko to było dawniej bo nieco wyrosłem z czasów
      studenckich.Pozdrowię Kapadocję od Was.Będę w Goreme 30.05 tylko jechałbędę od
      poludnia.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka