iit2
12.02.08, 13:15
Mam dylemat jak zapewne wiele mam mających małe dzieci. Chcemy lecieć na
wakacje z 9 miesięcznym szkrabem, ale mam mnóstwo wątpliwości. Zaczynają się
one już w domu, a mianowicie co zabrać dla dziecka zupki, pampersy itp, a
gdzie reszta rodzinki ma się pomieścić? Potem lotnisko, trzeba wziąć wózek, bo
łatwiej się będzie z dzieckiem na miejscu poruszać, ale nie bardzo chyba
wejdzie do samochodu, bo przecież są jeszcze walizki, później problem na
lotnisku. Następnie nie wiem jak dziecko przetrzyma lot, a te ciągłe zmiany
temperatur, na lotnisku zaduch, w samolocie klimatyzacja, lądujemy w Turcji i
upał, potem do autokaru i znowu klimatyzacja, nie wspomnę o upale na plaży i
powrocie do klimatyzowanego pokoju. A co z jedzeniem na miejscu? Jaka woda do
przegotowania mleka, skąd wziąć mleko, przecież nie zmieści mi sie tyle w
walizkach rzeczy dla dziecka, a koło hotelu nie ma sklepów, w sumie nie jadę
po to by jeszcze tam kupować i wydawać pieniądze. Nie wiem czy takie małe
dziecko to wszystko przetrzyma i nie pochoruje się, a właśnie nie wspomnę o
lekach, jakie i na co ? Już można zwariować i nie wiem czy nie lepiej zostać w
domu. Pomóżcie mamy, te które latają z takimi maluchami i wszystko wiedzą ,
nie boją się i są zadowolone.Wiem że nikt nie jest w stanie mi odpowiedzieć,
że będzie albo dobrze albo źle , ale może jakieś podpowiedzi z waszej strony,
czy sugestie, będę wdzięczna