jechać nie jechać ???

12.02.08, 13:15
Mam dylemat jak zapewne wiele mam mających małe dzieci. Chcemy lecieć na
wakacje z 9 miesięcznym szkrabem, ale mam mnóstwo wątpliwości. Zaczynają się
one już w domu, a mianowicie co zabrać dla dziecka zupki, pampersy itp, a
gdzie reszta rodzinki ma się pomieścić? Potem lotnisko, trzeba wziąć wózek, bo
łatwiej się będzie z dzieckiem na miejscu poruszać, ale nie bardzo chyba
wejdzie do samochodu, bo przecież są jeszcze walizki, później problem na
lotnisku. Następnie nie wiem jak dziecko przetrzyma lot, a te ciągłe zmiany
temperatur, na lotnisku zaduch, w samolocie klimatyzacja, lądujemy w Turcji i
upał, potem do autokaru i znowu klimatyzacja, nie wspomnę o upale na plaży i
powrocie do klimatyzowanego pokoju. A co z jedzeniem na miejscu? Jaka woda do
przegotowania mleka, skąd wziąć mleko, przecież nie zmieści mi sie tyle w
walizkach rzeczy dla dziecka, a koło hotelu nie ma sklepów, w sumie nie jadę
po to by jeszcze tam kupować i wydawać pieniądze. Nie wiem czy takie małe
dziecko to wszystko przetrzyma i nie pochoruje się, a właśnie nie wspomnę o
lekach, jakie i na co ? Już można zwariować i nie wiem czy nie lepiej zostać w
domu. Pomóżcie mamy, te które latają z takimi maluchami i wszystko wiedzą ,
nie boją się i są zadowolone.Wiem że nikt nie jest w stanie mi odpowiedzieć,
że będzie albo dobrze albo źle , ale może jakieś podpowiedzi z waszej strony,
czy sugestie, będę wdzięczna
    • Gość: maboz Re: jechać nie jechać ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 14:43
      Musisz sobie odpowiedziec czy wyjazd ma byc dla ciebie czy dla
      dziecka. Moim zdaniem dziecko nic nie uzyje, za małe żeby docenic
      walory klimtu i krajobrazu. Bedziesz miala klopot z taką organizacja
      dnia codziennego jak w kraju i też się umordujesz. Co to za
      odpoczynek? Moim zdanie lepiej zostać w Polsce, znaleźć jakiś miły
      pensjonat agroturystyczny gdzie dziecko będzie mogło spędzić część
      lata z dala od zgiełku i pooddychać świeżym powietrzem. Na pewno
      wyjdzie mu to bardziej na zdrowie. Ale decyzja należy do Ciebie:)
      Pozdr.
      • Gość: grażka Re: jechać nie jechać ??? IP: *.terminus.pl 12.02.08, 17:30
        calkowicie popieram poprzednia wypowiedz my bylismy z 20 misiecznym maluchem i
        tez nie bylo za ciekawie bylo mu za goraco , dopiero wieczorem na mini disco byl
        szczesliwy nie chcial tez specjalnie jesc i nic a nic nie interesowal go basen i
        woda tylko wedrowal po calym osrodku wiec jego mama nie odpoczęla i powiedziala
        ze pojedzie dopiero wtedy jak maly bedzie mial 4 latka pozdrawiam
        • Gość: colin Re: jechać nie jechać ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 19:13
          Teraz lecimy trzeci raz z córeczką do Egiptu będzie miała prawie
          trzy latka ,pierwszy raz Tunezja 9 m-cy potem Turcja 21 m-cy teraz
          Egipt.Zawsze było super latamy od 16 lat co roku ale najwspanialsze
          wakacje zaczeły się w Tunezji z dzieckiem (9 m-cy).Żadnych problemów
          dziecko lepiej znosi zmiany klimatu niż dorosły,polecam wakacje z
          maluchem ,Turcja to dobry kierunek byliśmy rok temu w Side mała była
          bardzo szczęśliwa .Polecam nasze fotki z wyjazdów z dzieckiem.



          fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,59233374,65696602.html
      • Gość: d.biel Re: jechać nie jechać ??? IP: *.chello.pl 12.02.08, 19:21
        Z tym wychodzeniem na zdrowie agroturystycznych wczasów to moze
        róznie być. Podoga w naszym pięknym kraju jest nie do przewidzenia.
        Albo deszcz i zimno, albo upały. Albo co najgorsze na przemian.
        Tam przynajmniej wiadomo czego sie spodziewać.
        Ja bylam z moją 9 miesieczną córką na Rodos a rok póżniej w Bodrum.
        I nie było jakiś wiekszych problemów. Polecielismy pod koniec
        czerwca. Wózek dla takiego malucha jest koniecznoscią. Nie ma z nim
        problemów, nie wlicza sie do bagażu, a oddajesz go dopiero przed
        samym wejsciem na pokład samolotu.
        My zabraliśmy wszystko: mleko, zupki, pampersy. Nie mielismy
        nadbagazu, a byla z nami jeszcze starsza córka (wówczas 4 lata).
        Pamietaj o grzałce lub malym czajniku. Ja nie pomyslałam i na Rodos
        pożyczałam od znajomych. Teraz zawsze zabieram ze sobą.
        Co do Twoich pytań i wątpliwości, to przede wszystkim wybrałabym
        hotel, do którego transfer nie jest zbyt długi i męczący (czyli
        raczej nie Alanya). Powinien mieć indywidualnie sterowaną
        klimatyzacje, wtedy masz kontorlę nad temperaturą i nie musisz
        obawiać sie szoku temperaturowego u maleństwa. O leki powinnaś
        spytać pediatrę.
        Znasz najlepiej swoje maleństwo i musisz zdecydować czy przetrwa
        podróż. Nasza młodsza córka nie lubi jeździć samochodem i wyjazd
        nawet niedaleki jest drogą przez mękę. za to samolot.... pasuje jej
        jak ulał. Pewnie, że dla malucha taki wyjazd frajdą nie jest, ale
        rodzicom takze coś od życia sie należy. U nas tata zabieral mala na
        popoludniowa drzemkę do przyjemnie chłodnego pokoju, żeby mama i
        starsza siostra mogły razem pobaraszkowac w basenie.
        Jesli jednak masz tak dużo obaw i lęków, moze faktycznie lepiej
        poczekac az maleństwo nieco podrośnie i wtedy, na spokojnie,
        wspólnie poznawać świat.

        Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych wakacji bez względu na miejsce
        ich spędzania
        Dominika
        • 3xmama Re: jechać nie jechać ??? 13.02.08, 16:36
          Znam wiele rodzin jeżdżących (również latających) z jeszcze
          mniejszymi dziećmi. Przykład, dośc ekstremalny: dziecko 2 miesiące -
          Indie. Sama najlepeij znasz swojego szkraba. Ja bym poleciała. Dobry
          hotel, allinclusive, blisko plaży.... Koniecznie wygodna spacerówa i
          można odpoczywać, że ho ho;)) A tak poważnie, to lepsze są
          takie "niechodzace" maluchy od tych 1,5 czy 2 latków włażących w
          każdą dziurę. Wsadzsz dziecko do wózka i jeśli nie na plaze pod
          parasol to pójdziesz na daleki spacer, gdzie Cię nogi zaniosą, albo
          siadziesz w barze przy basenie i bedziesz sączyć "coś" a maluch
          będzie fikał w wózku. Nie leć w lipcu ani sierpniu, wybierz
          chłodniejszy miesiąc.
    • dorotawilk1 Re: jechać nie jechać ??? 12.02.08, 22:50
      urlop w takiej termice innym klimacie z tak malym dzieckiem to tylko
      meczarnia dla malucha oraz jego rodzicow. To ma byc wypoczynek a nie
      meczarnia.
      • Gość: colin Re: jechać nie jechać ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 09:06
        Ale bzdury piszesz sam jesteś męczarnia,pewnie nie masz dzieci i
        dlatego wypisujesz takie pierdoły.
      • des4 Niekoniecznie 13.02.08, 09:50
        dorotawilk1 napisała:

        > urlop w takiej termice innym klimacie z tak malym dzieckiem to
        tylko
        > meczarnia dla malucha oraz jego rodzicow. To ma byc wypoczynek a
        nie
        > meczarnia.

        Sprawdzony hotel o dobrym standardzie AI, blisko plaży, z atrakcjami
        dla dzieci jest lepszy niż jechanie pól dnia gdzieś "w Polskę" z
        ryzykiem niepewnej pogody i fatalnych warunków...

        czywiści dziecko powinno być trochę wyrośnięte - min. rok, a termin
        wyjazdu to np. wrzesień kiedy nie ma już takich upałow, a morze jest
        najcieplejsze...

        sami byliśmy pierwszy raz z dzieckiem w Oludeniz kiedy miało 1,5
        roku i żadnej "męczarni" nie zaznalismy, oczywiście odpuściliśmy
        sobie wszelkie fakultety poza "12 wyspami" i skupiliśmy się na
        stacjonarnym leniuchowaniu...

        jesli hotel zapewnia opiekę nad dziećmi to jeszcze lepiej...
Pełna wersja