Dodaj do ulubionych

Walka o lezaki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 16:36
Z wielu opini o hoteleach w turcji nawet tych 5* wynika iz aby
dostac lezak przy basenie trzeba go sobie rezorwowac 0 5-6 rano
Czy to wyglada naprawde tak zle czy tylko my jako naród imprezowy
balujemy do 3 w nocy a pozniej spimy do południa a nastepnie wielkie
zdziwienie ze niema gdzie skacowanego tyłka usadowic
Bo jesli tak faktycznie jest to chyba bede zmuszony prosto z baltów
isc na lezak pospac?
Obserwuj wątek
    • isabeau Re: Walka o lezaki 09.05.09, 17:09
      Walka o leżaki to temat-rzeka na forum, wraca co roku :)
      W zeszłym sezonie dyskutowaliśmy tu (nie dochodząc do kompromisu):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=660&w=82623228
    • janan2 Re: Walka o lezaki 09.05.09, 17:27
      Gość portalu: balowicz napisał(a):
      > zdziwienie ze niema gdzie skacowanego tyłka usadowic
      > Bo jesli tak faktycznie jest to chyba bede zmuszony prosto z baltów
      > isc na lezak pospac?

      No jak chcesz długo pospać to wszędzie będzie problem z leżakami.Niezależnie od
      kraju.Coś za coś.Ale jest wyjście kompromisowe.Bakszysz dla plażowego.Rozwiązuje
      wszelkie problemy.Nawet te z bliskością posadowienia w obranym miejscu,ta
      zależna od jego wysokości a leżak zawsze się znajdzie to akurat rzecz
      wtórna.Skąpi skazani na pilnowanie o poranku.
      • Gość: Ela Re: Walka o lezaki IP: *.sta.asta-net.com.pl 09.05.09, 20:56
        Ja zawsze daję bakszysz i to bez względu na to czy są zajęte,czy
        puste leżaki.Wchodzę na plażę i zawsze mam zarezerwowany
        leżaczek,parasol,stoliczek no i piwoko w szklanym naczynku a nie jak
        reszta w plastikach wielokrotnego użytku.Parę euro a robi cuda.
        • brrrelok Re: Walka o lezaki 11.05.09, 11:43
          czy rozłożenie ręcznika na leżaku przy basenie jest traktowane jako jego
          zarezerwowanie (tak jak w Egipcie)
          • papalaya Re: Walka o lezaki 11.05.09, 12:21
            Jeśli ręcznik lezy na leżaku i godzinami czeka aż "rezerwujący"
            raczy się zjawic, trzeba go zwinac i połozyć obok leżaka. Kiedy
            wlasciciel recznika sie zjawia i zaczyna się pluć, grzecznie i z
            usmiechem trzeba wyjaśnić, że powinien on nam być wdzięczny, bo
            kulturalnie zlożylismy ręcznik zwiany przez wiatr, chroniąc go przed
            zabrudzeniem czy wpadnięciem do wody ;)

            Parę lat temu mielismy w hotelu w Turcji buraków ze Śląska w dużej
            ekipie, którzy bladym zajmowali 8-10 leżakow, a potem zjawiali się
            na basenie o 10-11 albo szli na plaże i wracali po południu. Mieli
            wilkie pretensje, że leżaczki i ręczniczki nie czekają na nich. Po
            kilku akcjach jak wyżej, nauczyli się kultury.

            Na buraków skutkują niestety burackie metody...
            • dorasia1 Re: Walka o lezaki 11.05.09, 14:26
              Odnośnie "buraków". Niedobrze mi się robi jak oglądam ludzi
              rzucających się na jedzenie, nakładających sobie fury żarcia, a
              póżniej zostawiających większość jedzenia na talerzu. Jak nie zna
              się jakiejś potrawy - można nałożyć sobie odrobinę, aby zorientować
              się czy nam to danie smakuje. Zostawianie na talerzach jedzenia
              świadczy o braku szacunku dla pracy innych ludzi. Przecież tam,
              gdzie jest szwedzki stół można nałożyć sobie tyle jedzenia, ile się
              jest się w stanie zjeść.
              • des4 Re: Walka o lezaki 11.05.09, 15:22
                temat jest o leżakach, a ty o jedzeniu...

                podstawową zasadą dobrego wychhowania jest patrzenie we własny
                talerz, a nie podglądanie i komentowanie co i jak jedzą inni, to ich
                sprawa, poki bezpośrednio cię to nie dotyczy...buractwem nazwalbym
                raczje takie wlaśbie podgladąctwo...

                takich burackich watków było tu sporo, ze sztandarowymi krótkim
                spodniami przy kolacji...z którego wynikało, że przy kolacji głownym
                zajęciem niektórych nie jest jedzenie, tylko ogladanię i
                komentowanie ubioru innych jedzących...

                • dorasia1 Re: Walka o lezaki 11.05.09, 15:33
                  Uderz w stół, a odezwą aię nożyce. Piszę o jedzeniu, bo jestem
                  głodna. A jeśli chodzi o "podglądactwo" to nie podglądam - tylko
                  cholera czasem to WIDZĘ. To taka sama różnica jak pomiędzy
                  PODSŁUCHIWANIEM, a usłyszeniem czegoś przypadkowo.
                  Wkurzały mnie zawsze leżaki, na których opalały się ręczniki. Tak
                  samo wkurza mnie marnowanie jedzenia w kraju, gdzie spora część
                  społeczeństwa nie dojada (Egipt). I to wszystko.

                  • Gość: Wkurzony Re: Walka o lezaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 15:45
                    A mnie wkurza jak ktos sie wkurza!
                  • gringo68 Re: Walka o lezaki 11.05.09, 17:50
                    Kolejna z gatunku tych jak ten śmieszny koleś, co analizował krój
                    slipek u ludzi na plaży - modne czy niemodne - Hilfiger cacy, Speedo
                    be.

                    Lepiej misiaczku nie analizuj, nawet CZASAMI, a w Egipcie głodu nie
                    ma.
                    • brrrelok Re: Walka o lezaki 12.05.09, 23:30
                      - po pierwsze to wątek nie o jedzeniu więc proszę się przenieść ze swoimi
                      komentarzami
                      - po drugie jestem też ze Śląska i proszę nie uogólniać i darować sobie
                      wszelkie komentarze odnośnie regionu Polski z którego się przyjechało bo też
                      mogę być niemiły a nie o to chodzi :)
                      - po trzecie pytałem o sytuację że o godz. 8.00 rozkładam sobie ręczniczek na
                      leżaku idę na śniadanko i o 9.00 wracam na basen i .... no właśnie i co czy mój
                      leżak jest nadal zarezerwowany i czeka na mnie czy może ktoś uznał że tego typu
                      rezerwacja nie ma prawa bytu ???
                      • gringo68 Re: Walka o lezaki 13.05.09, 08:49
                        Do Ślązaków nic nie mam, po prostu stwierdziłem fakt, a że trafiło
                        na buraków za Śląska, trudno...takich mozna znaleźć
                        wszedzie...równie dobrze mogli być z Warszawy...

                        a twoja sytuacja niestety dowodzi buractwa, bo z leżaków powinni i
                        moga korzystać wszyscy, a "rezerwowanie" ręczikiem jest smieszne i
                        żałosne...
                        • Gość: kinga Re: Walka o lezaki IP: *.chello.pl 13.05.09, 13:17
                          rezerwacja leżaka to cos naturalnego ;/
                          a ludzie są do tego zmuszani dlatego iz to hotel nie jest w stanie
                          zapewnic wszystkim godnego normalnego wypoczynku.przepraszam ale 4*
                          do czegos zobowiązują.
                          • gringo68 Re: Walka o lezaki 13.05.09, 13:53
                            naturalna to jest rezerwacja pokoju w hotelu, albo stolika w
                            restauracji, a nie rzucenie anonimowej szmaty na leżak, którą ja z
                            wdziękiem składam i odstawiam na bok...

                            napisz jeszcze jak wyobrazasz sobie zapewnienie każdemu leżaka w
                            hotelu w którym jest np. 200 pokoi i mieszka 500 osób...

                            nie ma wolnego leżaka, to idziesz na plażę i tam spełniasz się w
                            godnym i normalnym wypoczynku, zreta po to się jedzi nad morzez aby
                            nad tym morze przebywać, a nie nad hotelowym basenem...

                            zawsze możesz wziąć wlasny leżak z tabliczką imienną i zamykany na
                            kłódkę...
                            • brrrelok Re: Walka o lezaki - do gringo68 16.05.09, 20:16
                              pisząc te słowa obrażasz wszystkich turystów w Egipcie bo tam sposób rezerwacji
                              opisany przeze mnie jest powszechnie stosowany i to ty został byś nazwany
                              burakiem gdybyś "tę szmatę z wdziękiem poskładał i odstawił na bok", po co
                              rezerwujesz pokój lub stolik wcześniej ? przecież możesz przyjść i z wdziękiem
                              wyprosić ludzi którzy są w pokoju lub siedzą przy stoliku który Ty sobie
                              upatrzyłeś,
                              • gringo68 Re: Walka o lezaki - do gringo68 16.05.09, 20:50
                                pokój w hotelu jest zarezerwowany na moje nazwisko, stolik w
                                restauracji też rezerwuję na swoje nazwisko...

                                jak sobie zarezerwujesz u obsługi hotelowej leżak na swoje nazwisko
                                przy basenie, obiecuję go nie tknąć, resztę buraczanych leżakowców
                                będę nadal z rozkoszą tępić...

                                co w Egipcie doskonale mi szło, hehe...
                                • brrrelok Re: Walka o lezaki - do gringo68 17.05.09, 01:36
                                  tak się składa że jesteś w zdecydowanej mniejszości turystów stosujących takie
                                  chamskie zagrywki więc to ty jesteś tym burakiem, zdecydowana większość
                                  dostosowuje się do panujących w danym miejscu zwyczajów
                              • marek.dumle Re: Walka o lezaki - do gringo68 16.05.09, 21:26
                                brrrelok napisał:

                                > pisząc te słowa obrażasz wszystkich turystów w Egipcie bo tam
                                sposób rezerwacji
                                > opisany przeze mnie jest powszechnie stosowany i to ty został byś
                                nazwany
                                > burakiem gdybyś "tę szmatę z wdziękiem poskładał i odstawił na
                                bok", po co
                                > rezerwujesz pokój lub stolik wcześniej ? przecież możesz przyjść i
                                z wdziękiem
                                > wyprosić ludzi którzy są w pokoju lub siedzą przy stoliku który Ty
                                sobie
                                > upatrzyłeś,

                                Sorry, ale "rezerwowanie" leżaka po to, żeby z niego czasem
                                skorzystać i żeby głównie stał sobie pusty i czekał to zdecydowanie
                                buractwo.
                                • brrrelok Re: Walka o lezaki - do marek.dumle 17.05.09, 01:29
                                  gdybyś dokładniej przeczytał to co napisałem to nie pisałbyś teraz takich bzdur
                                  że chodzi o korzystanie z niego "czasem"
                                  • marek.dumle Re: Walka o lezaki - do marek.dumle 17.05.09, 08:51
                                    Ja ci tylko sygnalizuję że wszystko ZALEŻY od tego jak ten zwyczaj
                                    się praktykuje.
                                    Jeżeli ktoś schodzi z leżaka, żeby przekąpać się w basenie to
                                    zrozumiałe, że chciałby potem znaleźć swój leżak i swój ręcznik w
                                    stanie takim w jakim go zostawił.
                                    Ale to co opisałem wcześniej to buractwo.
                                    • kasia_p45 Re: Walka o lezaki ... 17.05.09, 09:13
                                      Ja tez uwazam, ze takie blokowanie lezaka po to by caly dzien stal
                                      pusty nalezy do szczytow chamstwa a nie tylko buractwa. Po cholere
                                      go blokowac jak sie korzysta moze przez chwile?.. Ja sama
                                      korzystalam nieraz z takich niby zajetych lezakow... bo chcialam
                                      sobie np chwile poplywac w basenie a potem z godzinke sie poopalac?
                                      I co dziwne nikt nie przyszedl, zeby mnie zwalic z tego lezaka bo go
                                      sobie wczesniej zajal. Tak, ze uwazam ze lezakow nie powinno sie tak
                                      zajmowac i blokowac na caly dzien... Nikt przy zdrowych zmyslach nie
                                      bedzie z niego korystal od switu do zmroku.. No chyba ze chce sie
                                      zesmarzyc na skwarek :)..Ale to juz inna historia :))
                                      Pozdrawiam wszystkich lezakomaniakow :))
                                      • gringo68 Re: Walka o lezaki ... 17.05.09, 21:22
                                        oczywiście, że nie chodzi o kogoś kto wyszedł do wc na siku czy
                                        pokoju po krem do opalania i zostawił na leżaku ręcznik, książkę i
                                        papierosy...

                                        chodzi mi o biedaturystykę, któr zrywa się bladym świtem i pokrywa
                                        ręcznikami wszYstkie dostępne leżaki nad basenem, aby zjawić się
                                        potem po nie widomo ilu godzinach, albo i nie zjawić w ogóle...

                                        takie "lokalne zwyczaje" z rozkoszą tępię i nie zamierzam się do
                                        nich dostosowywać...

                                        widok zapienionego buraka mnącego ręczniczek w rękach...bezcenny
                                        • brrrelok Re: Walka o lezaki ... 17.05.09, 22:50
                                          i o taką sytuację od początku mi chodziło, rozkładam ręcznik, wracam po 30-60
                                          minutach i ?????? i ... leżak nadal mój :) też uważam że rezerwacja leżaka by z
                                          niego skorzystać po kilku godzinach nie powinna mieć miejsca, w końcu udało nam
                                          się porozumieć
                                          pozdrawiam wszystkich :)
                                          • Gość: gtw Re: Walka o lezaki ... IP: *.171.15.158.static.crowley.pl 18.05.09, 15:27
                                            po 60 minutach??? a chcący w tym czasie skorzystać z leżaka nie mogą
                                            go tknać, bo jaśnie pan ZAREZERWOWAŁ???
                                            • Gość: PrawdziwyPolak Re: Walka o lezaki ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 18:19
                                              Mozesz sie wsciekac, ale gdybym tylko zobaczyl moj recznik nie na
                                              lezaku, ale gdzies obok, to bez ostrzezenia bym Cie co najmniej
                                              zabil. A nie jestem Jasnie Panem... Nie po to zrywam sie o 5 rano,
                                              nie po to nie dojadam sniadania, nie po to nie domywam zebow, zeby
                                              mi jakis koles takie numery robil! Po to place w First Minute 2500
                                              zeta na 4-os. rodzine za 2 tygodnie All Super Hiper Inclusive, zeby
                                              sie nalezec na wlasnymi silami upolowanym lezakiem! Rozumiemy sie,
                                              gtw i inni?
                                              • kasia_p45 Re: Walka o lezaki ... 18.05.09, 20:47
                                                A co by było gdyby twój recznik najwyrazniej gdzies pofrunął pod
                                                wpływem wiatru???.. Zabił bys wiatr???
                                                • Gość: PrawdziwyPolak Re: Walka o lezaki ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 22:35
                                                  Moje dwie puszki cieplego piwa tez zsunal wiatr, hę?:-))) Nie ze mna
                                                  te numery! I prosze, by wreszcie wrocila dmuchana kaczuszka, bo moje
                                                  dziecie sie wk****lo, ze ktos mu je pod***al (po niezdanej maturze
                                                  jakies jest bez humoru i strasznie klnie)...
                                                  • marek.dumle Re: Walka o lezaki ... 18.05.09, 22:39
                                                    Padajdi malczik...
                                                    Znajesz ty szczo eta kałasznikow?
                                                    A chotiesz paznakomitsa?
                                                    Niet?
                                                    Nu tak sp.....j
                                                  • Gość: PrawdziwyPolak Re: Walka o lezaki ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 09:24
                                                    Te, Mr Kalasznikow, patiełujtie mienia w żopu. Moj lezak to moja
                                                    twierdza!
                                                  • marek.dumle Re: Walka o lezaki ... 19.05.09, 20:20
                                                    Gość portalu: PrawdziwyPolak napisał(a):

                                                    > Moj lezak to moja twierdza!

                                                    Nu tak masz granata pad twaju twierdzu...
                                                    BUM!!!
                                                  • Gość: KF Re: Walka o lezaki ... IP: *.chello.pl 19.05.09, 21:16
                                                    Wojna Polsko Ruska czy cio ?? ;-)
                                                  • janan2 Re: Walka o lezaki ... 19.05.09, 21:39
                                                    Gość portalu: KF napisał(a):

                                                    > Wojna Polsko Ruska czy cio ?? ;-)

                                                    A gdzie tam.Tak sobie piszą aby pisać.Rozwiązywanie problemu z natury prostego i
                                                    jego udziwnianie.I raczej nie międzynarodowa sprawa,problem rozwiązania
                                                    chciałbym poobserwować na miejscu.Jakoś nie było mi to dane a jeśli już to
                                                    zazwyczaj kończyło się na mniejszym wiaderku i połamanym leżaku.
                                              • marek.dumle Re: Walka o lezaki ... 18.05.09, 20:52
                                                Rozumiemy sie?

                                                My nic nie fersztejen :)
                                                Tu nie było nigdy żadnego ręcznika :)
                                                • kasia_p45 Re: Walka o lezaki ... 18.05.09, 21:07
                                                  LOL
                                                • kasia_p45 Re: Walka o lezaki ... 19.05.09, 20:57
                                                  Jak dzieci..

                                                  <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
    • Gość: matka Re: Walka o lezaki IP: *.insurance.waw.pl 19.05.09, 08:41
      ja właśnie wróciłam z Turcji. Byłam w Club Grand Side i nie było
      problemu z leżakami. Zajmowaliśmy je idac na śniadanie o 9. Wszystko
      zalezy jak duzy jest hotel i czesc basenowa/plazowa. U nas była
      ogromna i spokojnie nawet o 14 znajdowaliśmy lezaki w dogodnym
      miejscu np przy brodziku dziecięcym, jeśli po obiedzie przenosilismy
      się z plazy nad basen. Mimo, ze hotel był cały zajęty to zawsze były
      miejsca zarówno przy basenach jak i na plazy. Jak komuś na leżakach
      tak bardzo zależy to powinien wybierac odpowiednie hotele z jakimś
      aqua parkiem. Trudno oczekiwac ze hotel z basenem 10x15 m będzie
      miał wogół niego 400 lezaków dla wszystkich gosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka