Dodaj do ulubionych

"prognoza przyszłości

17.05.05, 21:05
dotycząca konkretnego tematu 30zł" - toż to kpiny! Życie to sztuka wyboru. 30
zł daje się nie za "prognozę", ale za to, aby móc ewentualnie obarczyć
odpowiedzialnością za źle podjęta decyzję "fałszywą wróżkę". Żałosne. Żyję -
dlatego biorę pełną odpowiedzialność za swoje czyny. Odpowiedzi na pytania
dotyczące przyszłość pozna ten, kto poszuka ich w swojej przeszłości.
Obserwuj wątek
    • delphinee Re: "prognoza przyszłości 17.05.05, 21:28
      ale o czym Ty mówisz?
      możesz jakoś to sprecyzować?
      p/w
      • ritakavka Re: "prognoza przyszłości 17.05.05, 22:24
        Proszę wejść sobie na stronę internetową pani wróżki i przeczytać pierwszy wers
        pod zakładką "kontakt" bodjaże. Mnie on rozbawił i zasmucił za razem, gdyż w
        dzisiejszych czasach połwiczne rozgrzeszenie za swoje źle podjęte decyzje można
        kupić za 30 zł. Zawsze w końcu można powiedzieć że to "wróżka" źle doradziła.
        • marlena.skrabulska Re: "prognoza przyszłości 18.05.05, 09:16
          Żeby się odnieść do Twojej wypowiedzi warto by było wiedzieć o co Ci właściwie chodzi. Ja na razie nie wiem.
          Sama krytyka dla krytyki nie jest konstruktywna.

          Pozdrawiam
          • ritakavka Re: "prognoza przyszłości 18.05.05, 19:14
            z całym szacunkiem dla magii, czy też ezoteryki samej w sobie - nie uznaję
            takich usłóg. poniekąd wyręczanie kogoś w podejmowaniu życiowych decyzji, a tak
            mi się wydaje właśnie jest i to za marne 30 zł jest oszustwem. nie mówię że to
            pani oszukuje, ludzie sami siebie oszukują.
            • marlena.skrabulska Re: "prognoza przyszłości 18.05.05, 19:55
              ritakavka napisała:

              > z całym szacunkiem dla magii, czy też ezoteryki samej w sobie - nie uznaję
              > takich usłóg. poniekąd wyręczanie kogoś w podejmowaniu życiowych decyzji, a tak
              >
              > mi się wydaje właśnie jest i to za marne 30 zł jest oszustwem. nie mówię że to
              > pani oszukuje, ludzie sami siebie oszukują.

              Hmmmm.... Pomijając sprawę oszustwa i wyręczania powiem Pani, że to marne 30 zł dla wielu ludzi jest wydatkiem ponad swoje możliwości. Często z tego rezygnuję i po prostu robię to za darmo ale nie można w ten sposób stawiać sprawy, że za taką cenę pomoc jest nijaka...
              Marne 30 zł to odpowiedź na jedno pytanie, zresztą nie ważne..
              Nie sądzę by zapłacenie 250 lub 300 zł jak to w wielu przypadkach bywa podniosło w jakikolwiek sposób wartość prognozy.
              Magia i ezoteryka to przede wszystkim ludzie. Warto ich szanowac za to co robią, oczywiście mówię o tych, którzy są uczciwi i wykonują swoją pracę z pełnym poświęceniem i oddaniem.
              Dodam jeszcze, że zwykle za pracę się po prostu płaci, niekoniecznie w postaci gotówki, barter też jest dobrą forma zapłaty..:)
              Zapytam jeszcze o jedno, a co prognozami za pomocą sms`a?

              Pozdrawiam
    • lorddead Re: "prognoza przyszłości 18.05.05, 20:57
      Każdy jest odpowiedzialny za siebie, za swoje życie i za swoje czyny, to fakt.
      Przyjmowanie rad od innych ludzi nie jest niczym, co destabilizuje ową
      "samodzielność" działań i myśli. Człowiek idący po poradę do wróżki nie staje
      się nagle bezwolnym zombie i w dalszym ciągu sam kształtuje swoją rzeczywistość
      - a dobre rady są zawsze w cenie. Opłata za owe rady, także jest kwestią wolnego
      wyboru obu stron.
      Owszem istnieją pewne osobowości, które takjakby ze swej natury uzależniają się
      od ludzi, nie potrafią kształtować swojego życia samodzielnie. W takim przypadku
      część twoich zarzutów była by - przynajmniej częściowo - zasadna. Oszuści
      wykorzystują takie osoby, czynią je jeszcze bardziej zależnymi i krzywdzą je.
      Ale nie każdy jest takim życiowym zombie i nie każda wróżka to oszustka. Takie
      uogulnienia są conajmniej śmieszne.
    • anahella Re: "prognoza przyszłości 18.05.05, 23:53
      ritakavka napisała:

      > 30
      > zł daje się nie za "prognozę", ale za to, aby móc ewentualnie obarczyć
      > odpowiedzialnością za źle podjęta decyzję "fałszywą wróżkę".

      Rozumiem, ze skoro nazywasz Marlene "falszywa wrozka", to masz na to dowody?
      Bardzo czesto ludzie przychodzacy do wrozki oczekuja, ze tarocista lub astrolog
      ulozy im zycie, podejmie decyzje itp. Najczesciej sa to osoby, ktore nudza sie,
      nie potrafia zagospodarowac swojego zycia w tworczy sposob. Jezeli do takich
      osob nalezysz, to tak czy siak jest to *Twoj wybor*.

      Bylam na kartach u Marleny i wiem, ze nie jest naciagaczka. Jest madra kobieta
      i zna sie na tym co robi.


      > Żyję -
      > dlatego biorę pełną odpowiedzialność za swoje czyny.

      A wezmiesz odpowiedzialnosc za swoje slowa, ktore tu napisalas? Czy schowana za
      monitorem komputera, korzystajac z internetowej anonimowosci dalej bedziesz
      pisac wywody w ogole nie znajac osoby?

      Zastnawiam sie kogo usilowalas skrytykowac tym postem: Marlene (i jej
      przystepne ceny), sposob w jaki zarabia pieniadze, czy postawy klientek wrozek,
      ktore raz w miesiacu wpadaja do tarocisty z prosba "niech mi karty pani polozy,
      zebym wiedziala co w przyszlosci" i butow nie kupia bez konstultacji.
    • pszczolka2 Re: "prognoza przyszłości 19.05.05, 13:07
      Nie ładny ten post, oj nie ładny.
      Cóż za krytyka...?
      Pytanie:
      czy ktoś kazał Pani zaglądać na strone Pani Marleny?

      Jeżeli człowiek ma jakiś problem idzie z tym do lekarza np: do psychologa, do
      bioenergoterapeuty, a może już nawet na jakąś sesje - prywatnie i za to płaci,
      tz, że osoba do której idziemy jest kimś kto nas naciąga? NIE!!! ona nas nie
      zmusiła do takiego wyboru. To jest nasza indywidualna sprawa, gdzie się udamy,
      w co wierzymy i ile zapłacimy. Więc nie rozumiem Pani aluzji, bo inaczej nazwać
      się tego nie da.
      Po co wogóle został poruszony ten temat?
      Trzeba było napisać to na e-maila do Pani Marleny i zapytać się jej osobiście,
      a poprzez forum tego nie robić.

      Pozdrawiam.


    • hc21370 "Życie to sztuka wyboru..." mówisz... 19.05.05, 14:01
      Słusznie!
      Powinnaś bardziej sie zastanowić nad swoim wyborem słów!


      Bo może to właśnie Ty porady potrzebujesz?
      Służę doraźnie prawną
      Zupełnie kontrastową do tematu ezoteryki,
      i całkowicie zgodną z Twoimi przekonaniami twardego stania na ziemi...
      Jednoczesnie darmo,
      mimo, że w innym miejscu możesz i 200 EURO za ten sam tekst zapłacić....


      "USTAWA
      z dnia 20 maja 1971 r.
      Kodeks wykroczeń.
      (Dz. U. z dnia 31 maja 1971 r.)

      Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub
      w inny sposób złośliwie niepokoi,
      podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze
      nagany."

      To ja Ci udzielam tylko nagany
      i pozdrawiam
      :)





      • labrom Re: "Życie to sztuka wyboru..." mówisz... 19.05.05, 19:37
        No właśnie. Są ludzie którzy przeliczają wszystko na pieniądze i tylko tu
        wartosć widzą. Inaczej mówiąc nie szanują ludzi którzy nie tylko dla pieniędzy
        potrafią wróżyć, ale też z potrzeby duszy. Wydaje im się że jak zapłacą kupę
        kasy to wróżba napewno jest prawdziwa i się sprawdzi. Nie rozumieją,że ludzie
        rozwinięci duchowo nie wróżą tylko dla wzbogacenia się, ale dlatego bo
        najnormalniej w świecie chcą pomóc komuś z czystego serca.
        Pozdrawiam serdecznie panią Marlenę:)))
        • ritakavka Re: "Życie to sztuka wyboru..." mówisz... 19.05.05, 21:50
          chciałam uściślić. nie nazywam pani marleny fałszywą wróżką. celowo
          umieściłam "fałszywą wróżkę" w cudzysłowie, jako przykład wypowiedzi
          sfrustrowanego człowieka. widać źle mnie zrozumiano.

          czy osoba o odmiennym zdaniu jest od razu złośliwa? proszę nie straszyć mnie
          paragrafami. chciałam wypowiedzieć swoje zdanie na temat tego typu usług i
          umieściłam je tutaj. mam do tego prawo.

          to jest aż 30 zł, a może i tylko 30 zł. to nie ma znaczenia. liczy się fakt, że
          za pieniądze nie raz chcemy odciążyć swoje sumienie.

          "...Nie rozumieją ,że ludzie
          > rozwinięci duchowo nie wróżą tylko dla wzbogacenia się, ale dlatego bo
          > najnormalniej w świecie chcą pomóc komuś z czystego serca.
          ..." więc dlaczego u większości wróżek widnieje cennik? uogólniam, ale czy
          bardzo się mylę? czy to przystoi brać opłaty za siły dar, który został
          ofiarowany powiedzmy, gdzieś tam od natury abyśmy pomagali ludziom? czy w ogóle
          za pomoc powinno się brać opłaty?

          biorę odpowiedzialność za swoje słowa, aczkolwiek nie mam szans ni jak się
          ujawnić zza szklanego ekranu monitora. Choćbym nawet bardzo chciała.
          • hc21370 Dlaczego cennik? - moje wnioski... 20.05.05, 07:55
            Sama kiedys sie zainteresowalam.
            Wiec sie podziele:

            1. Zapłatya: - Taki jest zwyczaj, ze za wróżbę się płaci. Jak chcesz znac
            szczegóły i powody skąd się wziął - poszperaj.
            2. Kwota: - Bo tak jest uczciwie i jasno. Wiesz ile płacisz i czujesz się z tym
            dobrze.
            3. No i bądźmy szczerzy: Czy za pomoc nie powinno się być wdzięcznym?

            "czy to przystoi brać opłaty za siły dar..." piszesz
            - Dochodzimy do absurdu współczesności. To jak w naszej służbie zdrowia:
            Lekarze mają głodowe pensje, bo też mają dar.


            A "Odciążyć sumienie" to po wróżce raczej ciężko,
            jak Ci wygrzebie (co zawsze ma miejsce) te najczulsze punkty z życia...
            Wizyta u wróżki to raczej dopiero podstawa do podjęcia decyzji na przyszłość
            a nie usprawiedliwienie już podjętych.

            Wszystko zależy też od Ciebie.

            W ogóle,
            to
            co Cię skłoniło do takiej oceny,
            że ludzie odciążają sumienie poprzez wizyty u wróżek?




            • ritakavka Re: Dlaczego cennik? - moje wnioski... 23.05.05, 21:38
              nie wiem co to za zwyczaj. nie jestem ekspertem jednak jakieś pojęcie o tym
              mam. wszelkie zabiegi magiczne (w tym wróżby) pochodzą od szamanów plemiennych,
              druidów (choć to nieco odmienna sprawa) i zwykle takie "usługi" leżały w ich
              obowiązku. do tego byli powołani i byli tego w pełni świadomi. jednak w
              momencie, gdy wioski w których praktykowano takie sztuki, zostawały napadnięte
              wtedy jedynym surowcem cennym dla "obcych" za które mogli się wykupić szamani
              itp. była ich wiedza powiedzmy tajemna. żeby przeżyć wróżyli za pieniądze,
              radzili swoim "panom". to był warunek przeżycia i nie zawsze byli oni uczciwi.
              zauważyli oni, że wcale nie muszą wróżyć, ale mogą i do tego na tym zarobić.
              prosty rachunek. stąd cenniki. (przepraszam, można zarzucić mi zmyślanie, ale
              jak dla mnie historia całkiem prawdopodobna)

              nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że skoro chodzi się do wróżki, tak samo jak do
              lekarza - po poradę, to powinno się jej z racji tego płacić. medycynę studiuje
              się 5 lat + specjalizacja, a wróżbiarstwo?

              co mnie skłoniło? - moje odczucie.
              • marlena.skrabulska Re: Dlaczego cennik? - moje wnioski... 23.05.05, 22:17
                Ja ezoterykę studiuję już kilkanaście lat i mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień, kiedy w Polsce pojawią się mozliwości studiowania tej bardzo szerokiej wiedzy, chocby po to, by zdobyć dyplom.
                Szkoda, ze masz o osobach wróżących takie zdanie.

                Pozdrawiam
                • delphinee Re: Dlaczego cennik? - moje wnioski... 23.05.05, 23:35
                  w Bialymstoku jest studium psychotroniczne - gdzie dostaniesz dyplom
                  p/w
                  • marlena.skrabulska Re: Dlaczego cennik? - moje wnioski... 24.05.05, 08:53
                    Wiem, nie tylko w Białymstoku..
                    Chodzi tylko o to, że nawet takie studium jest dla wielu mało wiarygodne..
                    Co tu dużo mówić.. Nawet w PKD nie ma czegos takiego jak wróżbiarstwo.
                    Zostało zakwalifikowane w dziale "Inne" , przez co należy określić czego to inne dotyczy..
                    Niektórzy uważają, że wróżki nie musza się dokształcać, rozwijać itd..
                    Nic bardziej mylnego. Dar darem, ale to zaledwie początek, do tego dochodzi ciężka praca. Podobnie jak z talentem u artystów..
              • hc21370 Lekarze... mają obowiazek za darmo pracowac 24.05.05, 12:08

                a nie wrozka ;))))


                Lekarze pochodza od szamanow...
                Wrozki pochodza od szamanow...
                Wszyscy moze pochodzimy od szamanow... ?

                A Swiat stworzyl Wielki Szaman...!
                • anahella Re: Lekarze... mają obowiazek za darmo pracowac 24.05.05, 23:23
                  Nie wiem czy szamani byli tacy darmowi. Mysle ze albo przyjmowali dary za
                  wrozby i leczenie, albo robili to za darmo, a w zamian byli utrzymywani przez
                  mieszkancow wspolnoty. Podobnie dzis jest z kaplanami: slub, chrzest, pogrzeb -
                  to kosztuje. W Niemczech natomiast jest podatek i wierni wybieraja sobie
                  kosciol, na ktory chca placic.
    • llukiz niktórym osobom 19.05.05, 22:00
      przyda się gdy ktoś podejmie decyzję za nich.
      Dlatego uważam, że działalność pani Marleny jest jak najbardziej pożyteczna,
      nawet gdyby świat wyglądał w ten sposób jak opisują go naukowcy.

      ps: naukowcy już nie raz się mylili :-)
      Lukiz
      gg 8105004
      • labrom Re: do illkuza 20.05.05, 00:25
        illkuz jak widzę nie masz pojęcia o czym piszesz! Nikt tutaj za nikogo nie
        podejmuje decyzji jak twierdzisz stanowczo. Do wrózki się idzie jak do
        psychologa po to żeby porozmawiać.
        Żadna mądra wróżka nie powie ci co masz robić w swoim życiu,tak jak nikt nie
        przeżyje twego życia za ciebie, bo tylko ty możesz to zrobić, a przeznaczenia i
        tak nikt nie uniknie.
        • llukiz Re: do illkuza 29.05.05, 21:31
          > a przeznaczenia i
          > tak nikt nie uniknie.
          a skąd masz pewność że nie uniknąłeś przeznaczenia po jekimś fakcie? Tylko z
          definicji przeznaczenia? Zastanów się nad tym co piszesz...
    • inka990 Powiem tylko tyle..... 20.05.05, 08:10
      jak sie nie znasz na czyms to sie nie wypowiadaj.gdybys choc troche "poznala"
      sztuke tarota,sama bys wiedziala,ze tarot to nie czarodziejska rozdzka ktora
      zmienia tworzy zycie,tylko pokazuje mozliwosci.do jednej sytuacji moze pokazac
      rozne sciezki i konsekwencje podazania kazdej z nich.wiec to nie tarot
      kasztaltuje zycie tylko ludzie,my sami.fakt,ze niektore "wrozki" nie traktuja
      tego narzedzia jako doradcy a orzecznika.nie mnie ich oceniac,ale wiem ze
      istnieja i znajduja swych klientow.ale bezwzgledu na ich metody pracy w dalszym
      ciagu tarot jest tylko doradca.jesli chodzi o zaplate,to kazdy rozpatruje to w
      swoim sercu ile,za co,do czego chce wziasc zaplate od klienta,byleby to bylo
      uczciwe.tobie nic do tego.nikt nie patrzy ci na konto bankowe,a ty nie masz
      prawa rozliczac innych i oceniac wedle tego kryterium.kwota jest rzecza
      wzgledna dla jednego np 50 zl to bedzie duzo dla innego malo.swiat nie zostal
      stworzony pod cene tylko pod zamiary.i o tym pamietaj.jesli kupujesz towar
      wedle ceny a nie jakosci to ci wspolczuje.zyjemy w takich czasach gdybys
      wiedziala,ze najczesciej rzeczy dobre sa ogolnie dostepne i maja w miare
      przystepne ceny.zalezy na tym producentom towarow.nie cena a marka sie
      liczy.jesli chodzi zas o "zyje=biore odpowiedzialnosc za czyny",to chce cie
      zapewnic,ze zadna wrozka nie "zyje" zyciami swoich klientow.czesto przychodza
      do niej i szukaja porady ludzie z takimi problemami,ktorych ona nie chcialaby
      by miec.sa samotni, zagubieni,zrezygnowani.potrzebuja swiatelka w
      tunelu,wyjscia z danej sytuacji.tarot im takie pokaze,wskaze droge,zanalizuje
      czemu tak sie stalo.ale wrozka(z prawdziwego zdarzenia!!!)nigdy nie powie idz
      tu lub tu.powie ma Pani mozliwosc lub szanse.a nie powiesz mi ze los nie daje
      nam szans oraz mozliwosci.aby to stwierdzic do tego tarot nie jest
      potrzebny.tylko ze sa tacy ludzie ktorzy juz zwatpili ze cos sie moze w ich
      zyciu zmienic lub poprawic.i nie rzadko sa sklonni zaplacic te "marne" 30
      zl.ale nie!!!! masz!!!! zadnego!!!! prawa!!!! ich za to oceniac badz
      potepiac.takie zachowanie sprawia,ze odnosi sie wrazenie,ze to ty chcesz
      ustalac porzadek i reguly jakimi ludzie sie maja kierowac.Do przemyslenia!!!
      • ritakavka Re: Powiem tylko tyle..... 25.05.05, 14:02
        ach słów mi już brak. pani marlenie gratuluję poziomu wypowiedzi - jeden z
        najwyższych. obstaję przy swojej ignorancji. tarot to tylko przykrywka, bo
        talia kart nie może nam w żaden sposób ukazać ścieżek i konsekwencji podążania
        nimi. to jest tylko gra skojarzeń. podświadomie dopasowujemy układ kart do
        jakichś wydarzeń z naszego życia. to iluzja. bez nich również moglibyśmy dojść
        do tych samych wniosków po głębszym zastanowieniu. skoro ktoś może z tego
        dodatkowo czerpać korzyści to już indywidualna sprawa.


        add. inka990 - pani męcząca wypowiedź nie trafia do mnie. nie muszę się znać na
        robieniu kotletów, aby móc stwierdzić, że mi nie smakują. wpycha mi pani słowa
        w usta. nikogo nie oceniam. nie ustalam zasad. wyśmiewam po prostu pewne
        aspekty naszego życia. jestem kpiarzem. nie miałam zamiaru rozliczać kogoś z
        jego zarobków, a jeśli tak zostało to odebrane, to źle. każdy sobie rzepkę
        skrobie. zaśmiałam się jedynie z naszego panicznego strachu przed braniem
        odpowiedzialności na swoje decyzje i odkupywania jej za 30 zł (nie ma tu
        znaczenia kwota. liczy się sam fakt.).
        • kozica111 Re: Powiem tylko tyle..... 25.05.05, 14:12
          Jakie masz prawo oceniac innych, czy smiac sie z nich, kim ty jestes?
          Chyba sobie nie zdajesz sprawy jaki stan psychiczny czesto popycha do zwrocenia
          sie o pomoc do wrozki.Nie zycze bys poznala...wiecej pokory kobieto.
        • marlena.skrabulska Re: Powiem tylko tyle..... 25.05.05, 21:10
          Nie wiem jak Pani ocenia mój poziom, ale pozwoli Pani, ze ja już powstrzymam się od dalszej dyskusji. Nie prowadzi ona do niczego, a na kogoś kto niczego nie rozumie i jest totalnym ignorantem zwyczajnie szkoda mi czasu.

          Żegnam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka