Dodaj do ulubionych

Samobójstwo

14.02.08, 21:31
Witam

Mam taki problem ,otóż parę dni temu dowiedzieliśmy się z mężem,że
nasz kolega popełnił samobójstwo.Był to dla nas szok.Dlatego
chciałabym się dowiedzieć jak takiej duszy samobójcy można pomóc w
spokoju odejść,do jakiego anioła się zwrócić,może jakieś rytuały
powinny być odprawione w domu zmarłego,lub miejscu gdzie on to
zrobił.Pogrzeb jeszcze się nie odbył.Planowany jest na sobotę.
Bardzo prosże o rady doświadczone osoby.

Dziękuję z góry
Anika
Obserwuj wątek
    • anabel1975 Re: Samobójstwo 15.02.08, 19:26
      k1234561 napisała:

      > Witam
      >
      > Mam taki problem ,otóż parę dni temu dowiedzieliśmy się z mężem,że
      > nasz kolega popełnił samobójstwo.Był to dla nas szok.Dlatego
      > chciałabym się dowiedzieć jak takiej duszy samobójcy można pomóc w
      > spokoju odejść,do jakiego anioła się zwrócić,może jakieś rytuały
      > powinny być odprawione w domu zmarłego,lub miejscu gdzie on to
      > zrobił.Pogrzeb jeszcze się nie odbył.Planowany jest na sobotę.
      > Bardzo prosże o rady doświadczone osoby.
      >
      > Dziękuję z góry
      > Anika
      Aniko !
      Przeczytaj i sama wyciągnij wnioski.
      Niebo dla samobójców

      Ks. Andrzej Przybylski

      Mój syn odebrał sobie życie. Ta tragedia wydarzyła się ponad rok
      temu, a ja ciągle nie mogę tego zrozumieć. Dlaczego Bóg na to
      pozwolił? Czemu moje dziecko podjęło taką decyzję? I najgorsze dla
      mnie pytania: Co ja, jako matka, zrobiłam złego, że mój syn
      postanowił targnąć się na swoje życie? Czemu nie miał do mnie
      zaufania, żeby podzielić się swoimi problemami? Nawet nie znamy
      powodów, dla których to zrobił. Miał raczej dobry dom, uczył się
      całkiem dobrze, z tego, co wiem - nie przeżył jakichś wielkich
      dramatów miłosnych. Czy Ksiądz wie, co to znaczy dla matki
      dowiedzieć się, że jej syn rzucił się z wieżowca, żeby skończyć ze
      swoim życiem? Chodzę na jego grób i myślę, czy mam prawo wierzyć, że
      jest w Niebie, czy mam prawo modlić się do Boga o życie wieczne dla
      syna samobójcy? Kiedy słyszę, że dawniej takie osoby chowano w
      osobnych miejscach na cmentarzu, to ogarnia mnie jeszcze większe
      przerażenie. Ksiądz sobie nawet nie wyobraża, jakie to było dla mnie
      ważne, że mimo swojego czynu mój syn miał katolicki pogrzeb, na
      którym był ksiądz, a ludzie przyjmowali Komunię św. w intencji jego
      zbawienia. Proszę mnie pocieszyć i dać nadzieję, że mój syn może być
      w Niebie.

      Krystyna

      Kochana Pani Krystyno, dziękuję za list i modlę się bardzo mocno,
      aby Bóg uleczył wszelkie rany w Pani sercu. Rozumiem, że do tego
      potrzeba dużo czasu, bo rana jest wielka, ale dla Boga nie ma rzeczy
      niemożliwych. Pani list był dla mnie prowokacją do tego, żeby o tym
      problemie porozmawiać ze studentami. W ramach naszych "wieczorów dla
      wątpiących" rozmawialiśmy o problemie zbawienia dla samobójców. Ten
      problem jest bardzo aktualny również w naszym środowisku. Jako
      duszpasterz akademicki już kilka razy odprawiałem Mszę św. w
      częstochowskich akademikach za studentów, którzy popełnili
      samobójstwo. To jest wielka tajemnica. Przecież ci młodzi ludzie
      dostali się na studia, mieli w sobie dużo dojrzałości i niegłupio
      poukładane w głowie, a jednak coś się stało, coś się w nich
      przepaliło, nie wytrzymali i popełnili ten straszny czyn. Pewnie
      wszyscy w obliczu takich wydarzeń zadajemy sobie tysiące pytań
      zaczynających się od: dlaczego? Nie można jednak na nich się
      zatrzymać. Trzeba dalej żyć, wierząc, że wszystko jest po coś!
      Kiedyś matka umierającego młodego narkomana powiedziała mi, że dużym
      przełomem w całej tej trudnej sytuacji było dla niej to, że
      przestała pytać "dlaczego?", a zaczęła się zastanawiać "dla kogo?".
      Pewnie i takie pytania są trudne, ale jeśli za nimi kryje się wiara,
      że po coś to komuś było potrzebne, to człowiek zaczyna wyzwalać się
      z poczucia winy i swoje trudne doświadczenia wykorzystuje, aby
      pomagać innym. Wspomniana przeze mnie matka narkomana, który odszedł
      już z tego świata, dziś pomaga innym młodym nie wpaść w narkomanię,
      towarzyszy rodzicom, którzy w swoim domu przeżywają dramat
      uzależnienia. Po tych ciężkich przeżyciach pora, mimo wewnętrznych
      buntów, zacząć żyć dla drugich i posługiwać swoim bolesnym
      doświadczeniem.
      Jeśli chodzi o zbawienie samobójców, to z pewnością ich pośmiertne
      losy zna tylko Bóg, a my wierzymy, że i oni są zanurzeni w Bożym
      Miłosierdziu. Pewnie, że nasza niepewność i lęk o ich zbawienie
      rodzą w nas potrzebę modlitwy i dlatego ważne jest, aby się modlić
      za samobójców, prosząc Boga o dar Nieba dla nich. Wolno się o to
      modlić, Kościół bowiem nigdy i nikogo nie ogłasza potępionym, bo
      wie, że jest to tajemnica między Bogiem a konkretnym człowiekiem. Ja
      też się cieszę, że minęły czasy, kiedy samobójców grzebano na
      niepoświęconej części cmentarza. Dziś wiemy, że każdy, kto popełnia
      samobójstwo, musi być w takim stanie psychicznym, że trudno
      podejrzewać, iż jego czyny są w pełni świadome i dobrowolne. Bolesna
      choroba psychiki i duszy zapewne odbiera samobójcom jasny ogląd
      sytuacji i dystans do swoich problemów. Dlatego, gdy taka tragedia
      miała już miejsce, bez większych wątpliwości starałem się
      uczestniczyć w pogrzebie młodego samobójcy i jeszcze bardziej czułem
      się zobowiązany do modlitwy o życie wieczne dla niego. Niech Pani
      syn i wszyscy inni, którzy odebrali sobie życie, odpoczywają w
      pokoju.

    • koko1968 Re: Samobójstwo 15.02.08, 19:34
      Myślę,że anabel ma rację cytując wypowiedź księdza.Trzeba się modlic
      do Boga,aby dusza waszego kolegi trafiła do nieba.Jest wiele modlitw
      za zmarłych,można zamówic mszę w intencji kolegi.I tak jak napisał
      ten ksiądz wierzyc,że jego dusza dostąpi niebiańskiego szczęścia a
      sprawi to Bóg.
      • kesit Re: Samobójstwo 18.02.08, 21:47
        w snie przywolaj go, porozmawiaj spytaj czy czegos nie potrzebuje
        zeby tutaj na ziemi cos zalatwic..mowie powaznie,moze zostawil jakas
        wiadomosc,albo jakies rzeczy...sprawy
        czy ktos o tym ze odszedl potrzebuje wiedziec..
        dusze czasami prosza o nasze wsparcie.
        sen jest do tego doskonalym dialogiem
        nie zdziw sie jak w dniu pogrzebu albo po nim on ci sie przysni...
        • k1234561 Re: Samobójstwo 19.02.08, 09:31
          Dziękuję Wam za pomoc.Modlimy się za niego,a za radą kesit jeszcze
          dzisiejszej nocy,porozmawiam z nim,bo byc może,że czegoś jeszcze od
          nas potrzebuje.
          Msze zostały już zamówine i to zarówno od rodziny,jak i od
          znajomych,więc powinno być dobrze,przynajmniej w tej kwestii.

          Pozdrawiam
          Anika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka