privedetektiv
13.04.07, 12:34
witam!
z ŁZS "męczę" się już ok 5 lat. Najgorszy niestety jest brak wiedzy lekarzy,
na ten temat. Najpierw przepisała mi moja lekarka ELOCOM - BOŻE BROŃ - nie
stosować na twarz !!! Później dermatolog jakiś słabszy steryd na twarz i
Elocom w płynie na głowę. Po roku nieregularnego (tylko przy zaognieniu)
stosowania skóra robiła się coraz cieńsza...|Przerobiłem jeszcze kilka innych
specyfików i... pewna dermatolog poleciła Nizoral w kremie. Od tamtej pory
sytuacja poprawiła się i to bardzo. Najpierw sumiennie raz , czasem nawet dwa
razy dziennie, przez 2 tygodnie. Później dużo rzadziej. Obecnie sięgam po
niego raz na dwa tygodnie (czasem dwa , trzy dni pod rząd). Zawuważyłem też ,
że lepiej kiedy przemywam twarz szamponem p/łupieżowym (regularnie
head&shoulders, rzadziej Noell (tańszy odpowiednik Nizoralu). Jeszcze jedno:
ta sama pani doktor od Nizoralu "poleciła" krem OLAY total effects, który
kupiłem mamie. Zmniejsza widczność porów (podobno charakterystyczne dla
ŁZS.Od tamtej pory mama zużyła może pół tubki Nizoralu (3 lata) i jest bardzo
zadowolona. Napewno nie u każdego przyniesie dobry efekt to samo, ale koszty
są stosunkowo niewielkie(no może za wyjątkiem kremu Olay). Jeszcze coś:
zuważyłem , że warto stosować cieniutką warstwę kremu nizoral - działa lepiej-
może dlatego , że się skówry dodatkowo nie nawilża??? pozdrawiam