Dodaj do ulubionych

Ratunku, moje włosy! :(

06.01.10, 21:09
W którymś temacie ktoś (izzi?) pisal o jakichś płukankach ziołowych na włosy,
które mu pomogły na wypadające włosy..
Jezeli ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby, żeby choć trochę to wypadanie
powstrzymać, to BARDZO proszę o pomoc, bo u mnie jest coraz gorzej :(
Miesiąc temu obcięłam włosy z długich do połowy pleców na takie do brody,
mając jakąś resztkę nadziei, że krótsze włosy = mniejsze obciążenie = mniej
będą wypadać..
Jednak nic to nie dało, włosy nadal koszmarnie wypadają, jak nie jeszcze bardziej.
Jestem przerażona.. Dużo mnie kosztowało obcięcie długich włosów, które
zapuszczałam ładnych parę lat, a nie wyobrażam sobie obciąż całkiem włosów,
dlatego jeśli jest jakaś malutka szansa na chociażby częściowe powstrzymanie
tego procesu, to bardzo proszę o pomoc.

Teraz od niedawna myję włosy szamponem aptecznym przeciwko wypadaniu - Dermena
i od dzisiaj zaczynam stosować Salicylol (bo mam wysuszoną skórę głowy, która
swędzi i na której robią się krostki / ranki).

Co jeszcze mogłabym zrobić, żeby pomóc włosom.. ?
Obserwuj wątek
    • pfajfka Re: Ratunku, moje włosy! :( 06.01.10, 21:28
      O kurde Foxy, z tego co piszesz to nie jest za ciekawie. Przykro mi. Rozejrzalas
      sie juz za perukami? Z tego co piszesz to Cie to chyba nie ominie.
      • foxy90 Re: Ratunku, moje włosy! :( 06.01.10, 21:38
        Na razie się nie rozglądam, bo póki jest jeszcze o co, to chcę powalczyć o
        własne włosy, dlatego właśnie ten temat..
        • decort Re: Ratunku, moje włosy! :( 06.01.10, 21:52
          "Salicylol" to brzmi podobnie do salicylan. Czyli kwas. Może to pomaga na
          swędzenie i ranki, ale z pewnością wysusza dodatkowo i skórę, i włosy. Sprawdź
          co jest w składzie.
          • foxy90 Re: Ratunku, moje włosy! :( 06.01.10, 22:01
            "1 g płynu zawiera 50 mg kwasu salicylowego i 950 mg oleju rycynowego."
            • foxy90 Re: Ratunku, moje włosy! :( 06.01.10, 22:12
              A skóry to ma właśnie nie wysuszać, tylko ją natłuszczać..
              • decort Re: Ratunku, moje włosy! :( 06.01.10, 22:21
                hmm... kwas salicylowy z pewnością wysusza (ale też jest przeciw zapalny i może
                pomagać na ranki), a olejek rycynowy natłuszcza. To chyba dobra kombinacja dla
                Twoich problemów. Ja kiedyś stosowałam coś takiego: żółtko jaka, olejek
                rycynowy, sok cytrynowy - tak mikstura. Miało to natłuścić i odżywić włosy. I
                chyba tak zrobiło. Ale bardzo je obciążyło.
    • dominiczka_77 Re: Ratunku, moje włosy! :( 07.01.10, 01:32
      Ja mojemu narzeczonemu kupiłam szampon la roche posay kerium przeciw wypadaniu
      włosów i odżywkę wax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. Narzeczony
      jest jeszcze przed terapią, ale po pobycie w szpitalu i prawdopodobnie po lekach
      , które bierze wypadały mu naprawdę garściami. Specyfiki , które zakupiłam
      zadziałały, ku naszemu zdziwieniu już po pierwszym myciu. Jest również płyn la
      roche, który wciera się w skórę głowy, jak bardzo, bardzo wypadają, ale ten
      zakup odkładam na czas terapii, jeżeli będzie to konieczne. Z tego co czytałam
      większość szamponów przeciw wypadaniu wysusza skórę i włosy, ten nie.
      Pozdrawiam :)
      • bananarama-live Re: Ratunku, moje włosy! :( 07.01.10, 06:09
        Dobre :-D To coś jak Banfi Hajszesz.

        Wzmacnia łupież ,osłabia włosy.
    • bananarama-live Niestety 07.01.10, 06:06
      wypadanie włosów,jest spowodowane chemią, to nie jest brak
      witamin,mikroelementów,czy genetycznie. Nic nie poradzisz. Tak będzie do końca.
      ALE :] jak zaczną odrastać , będziesz pisała " ratunku zarastam "

      Zawsze miałem dzugle na głowie. W czasie terapii,było tragicznie. W tej chwili
      już nie mam tamtych słabych,cienkich włosów. Upierzenie jest już nowe.

      Moja rada- Zetnij na taką długość, żebyś mogła zrobić trwałą. Baran sprawia ,że
      jest ich wiecej wizualnie.
      • foxy90 Re: Niestety 07.01.10, 12:24
        Nie jestem przekonana do trwałej, nie chcę jej robić, bo mi nie będzie pasować,
        a poza tym, jednak trwała również obciąża włosy..
        No nic, mam nadzieję, że w końcu nastąpi przełom i tak jak nagle zaczęły
        wypadać, tak wypadać przestaną, albo chociaż to wypadanie się zmniejszy..
      • clean1 Re: Niestety 07.01.10, 12:48
        Niestety w 100% zgadzam sie z bananarama-live.
        To tak podobnie jak ze spadkiem hemoglobiny. Niby są różne sposoby
        (sam próbowałem wszystkiego) jednak poprawa nastąpiła dopiero gdy
        lekarze obniżyli mi dawkę rybawiryny.
        Z włosami, jak zaczęły wypadać też próbowałem odżywki itd... Nic nie
        pomagało. Wypadały garściami. Po jakimś czasie wypadanie się
        zatrzymało a ostatnio fryzjerka powiedziała mi, że widzi sporą
        poprawe (nie wiem czy to możliwe bo przecież cały czas wciągam
        rybawiryne i interferon, no ale jak tak mówi...). Ja włosy ściełem
        do możliwego minimum.
        Wiem, wiem chłop a kobieta... Nie ma co porównywać.

        Naprawdę bardzo mi przykro. Musisz wytrzymać. Będzie lepiej. U
        wszystkich czy tego chca czy nie po terapii hemoglobina rosnie a
        włosy odrastają.
        • 3-mamuska Re: Niestety 07.01.10, 17:20
          Hej,niestety ja tez tak mysle,ze chemia ktora mamy w sobie powoduje wypadanie
          wlosow,ja bym bardziej ratowala skore glowy.Ja tez tak mialam jak zaczely mi
          leciec, to plakalam przy kazdy czesaniu,po umyciu bylo jeszcze gorzej bo bolala
          skora glowy,a najgorzej bylo jak maz odetkal prysnic i wyja garsc moich
          wlosow,mimo sitka woda przestala splywac.Pisalam nawet watek o wlosach i
          kapitandragan powiedzial, ze przestana leciec i ze w swoim watku napisal jak
          dlugo to trwalo.Przeczytalam jego watek i okazalo sie, ze tak zle bylo okolo 12
          tygodni.Przestalam sie przejmowac poprostu trzeba to przejsc.U mnie tez taki sam
          czas wypadaly bardzo a pozniej troche przystopowaly,a od jakiegos czasu okolo 6
          tygodni nawet zaczely odrastac i mam 3 centymetry antenki i BOZE wygladam jakbym
          byla wiecznie roszczochrana.Smiac mi sie chce jak sie czesze robie kucyka i
          wygladam jakyb w nim spala.Niestety nam kobitka jest ciezko tracic wlosy
          zwlaszcza dlugie,ale bedzie dobrze,ja mam 6 zastrzykow do konca i juz mam
          odrosty,mysle ze troche potrwa zanim odzyskaja swoja dawna swietnosc,ale jesli
          nie to dobrze,bo byly za ciezkie i zadna fryzura nie chciala sie
          trzymac.Pozdarwiam i glowa do gory.
    • kapitandragan Re: Ratunku, moje włosy! :( 08.01.10, 10:39
      do mycia szampon Pregaine. Stosuj witaminy H pentaten. 4 tabletki
      dziennie - do skutku, najczesciej ok 2 miesięcy. Oczywiście rację ma
      bananarama pisząc, ze przyczyną wypadania są leki, ale orgaznizm
      jest mocno oslabiony, moga być zaburzone procesy wchłaniania witamin
      i mikroelementów, więc suplementacja na pewno nie zaszkodzi. U mnie
      włosy wypadały masowo (byłu krótkie, a mimo tego budząc sie
      zmiataliśmy moja sierść s poduszki) ale przestały jeszcze w trakcie
      terapii. Powodzenia
      • izzi83 Re: Ratunku, moje włosy! :( 08.01.10, 22:54
        foxy to ja polecalam pfajfka plukanki ziolowe. nies tety nie podam Ci nazwy, bo
        nie mam pudelka pod reka.
        ale jak zaczely mi leciec klaczki to poszlam do zielarskiego i poprosilam pania
        a cokolwiek na wypadajace wlosy. dala jakis zestaw ziolek i tak sobie plukalam.
        pozniej przestawilam sie na szampony naturalne. i do dzis na nich jestem i sobie
        bardzo chwale. poszukaj na necie. sa sklepy, ktore oferuja wlasnie kosmetyki
        naturalne. choc jak polecalam pfajpfce to niestety ale u niej sie nie
        sprawdzilo. u Ciebie(odpukac) mam nadzieje, ze moze sie sprawdzic moj naturalny
        sposob.
        teraz jestem juz 3 m-e po leczeniu i wlosy sa w super kondycji. kiedys wypadaly
        jak szalone, a teraz(nie wiem czy dzieki tej naturze, ktora w nie pakuje)siedza
        na glowie i nie chca spasc;)
        teraz chce sobie zakupic taki specyfik
        www.biochemiaurody.com/sklep/lotioneclipta.html
        poczytaj w ogole ta stronke, b chyba maja fajne roznosci. warto by sprawdzic.
        wiele nie koszztuje przeciez:)
    • foxy90 Re: Ratunku, moje włosy! :( 09.01.10, 12:19
      Ja sobie zdaję sprawę z tego, że włosy wypadają od leków i jakoś bardzo im nie
      pomogę, bo za silne jest działanie leków, żeby to jakoś skutecznie zniwelować..
      Ale też z tego, co tu czytałam na forum, to tak nagle jak włosy zaczynają
      wypadać, to czasem tak samo nagle przestają..
      Mam ogromną nadzieję, że się to zatrzyma, albo chociaż nie będą wypadać
      bardziej, bo obcięcie włosów na jeża to ostatnia rzecz, którą bym chciała zrobić
      i chyba by mnie to totalnie dobiło..
      Postaram się wpaść do jakiegoś sklepu zielarskiego, zobaczę, czy ktoś mi będzie
      umiał tam jakoś pomóc.
      Nastawienie mam średnie, bo jak sobie przypomnę panią dermatolog, która
      rozłożyła ręce i powiedziała, że ona mi NIC nie poradzi, bo to od leków, to
      trochę mi się odechciewa gdzieś chodzić ;-) mogła chociaż salicylol przepisać,
      czy cokolwiek, żeby skóra tak nie swędziała, no ale po co, najlepiej odłożyć
      problem.
      Salicylol sobie sama kupiłam, smarowałam na razie tylko raz, aczkolwiek mam
      wrażenie, że faktycznie ta skóra jest troszkę mniej sucha (chociaż to może tylko
      moje wrażenie :-) ).
      • veronica_x Re: Ratunku, moje włosy! :( 26.01.10, 15:39
        Ja byłam u kilku dermatologów i każdy coś próbował mi pomóc.
        Dostałam specyfik na receptę - alpicort e. Na czas stosowania i
        jakiś czas po pomógł. W internecie znalazłam też szampon i ampułki
        firmy postquam. Nie zahamowały wypadania, ale trochę je ograniczyły.
        Pod koniec terapii, przynajmniej u mnie, włosy przestały wypadać,
        przynajmniej zmniejszyła się ich ilość. Tez mam odrosty, które
        sterczą i nie można nad nimi zapanowac, ale sie pocieszam, ze włosy
        odrastają i jestem ku końcowi. :)
    • foxy90 Jest lepiej! 25.01.10, 00:45
      No to się pochwalę (mam nadzieję, że nie przedwcześnie), ale.. jest lepiej.
      Włosy przestały wypadać na taką skalę jak wcześniej!
      Oczywiście wypadają, ale w porównaniu do wcześniejszej ilości to teraz to jest
      to naprawdę znikoma ilość.
      Oczywiście włosy są w fatalnej kondycji, jest ich mało, są cienkie, bez blasku,
      ale.. są nadal :)

      Nie wiem, na ile pomógł mi szampon p. wypadaniu włosów (Dermena, do kupienia w
      aptece), a na ile po prostu tak nagle jak zaczeły wypadać, tak teraz nagle się
      to zmniejszyło.
      W każdym razie cieszę się i mam nadzieję, że już wypadanie na taką skalę, jak
      było, nie wróci, a włosy powoli zwiększą się objętościowo i wrócą po leczeniu do
      dawnej formy :)
      • kapitandragan Re: Jest lepiej! 25.01.10, 09:55
        mówiłem, żebyś się nie martwiła :) Włosy przestaja wypadac jeszcze w
        trakcie leczenia. Może nie zawsze, ale bardzo często.
    • stanis-6 Re: Ratunku, moje włosy! :( 26.01.10, 16:12
      Jestem już 4-ty miesiąc po zakończonej kuracji, w trakcie której
      trochę ubyło mi włosów i chyba już straty są odrobione, ale
      niestety, to nie są już te same włosy, tzn. są matowe,
      jakby "martwe". Nie stosuję żadnych poprawiaczy, ani do wewnątrz, ani
      zewnętrznie. Boję się zrobić trwałą, czy też je ufarbować; może do
      wiosny ich stan się poprawi. Czytałam gdzieś, że skutki uboczne
      naszej terapii mogą dać znać o sobie w okresie nawet do 3 lat po jej
      zakończeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka