18.11.10, 18:15
Witam Wszystkich,
Mam pytanie odnośnie genotypu 4 hcv. Wszystkie znalezione przeze mnie informacje są szczątkowe. Proszę o jakiekolwiek informacje, wasze doświadczenia itp.
Bardzo dziękuję i życzę zdrówka!
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: genotyp 4 19.11.10, 06:22
      Miałem. Z informacji od lekarza, to nie jest najgorszy do leczenia genotyp, ale leczenie trwa 48 tygodni. To rzadki genotyp w naszym rejonie. Nie pękaj. Ludzie mają po 2 genotypy i wychodzą z tego. Wszystko zależy od reakcji Twojego organizmu na leki.
      • flowers50 Re: genotyp 4 19.11.10, 07:17
        Bananarama umiesz pocieszyć :-)
        dzięki!
        wrócił uśmiech :-)
    • kiepski476 Re: genotyp 4 19.11.10, 12:13
      Znalazłem tylko jedno badanie z liczniejszym udziałem (219) pacjentów z genotypem 4 (to bardzo rzadki genotyp).
      Skuteczność leczenia wynosiła 72% przy wysokiej dawce rybawiryny (5 lub 6 tabletek dziennie) i 46% przy niskiej dawce rybawiryny (4 tabletki).
      Czyli genotyp 4 leczy się łatwiej od genotypu 1, ale trudniej niż genotyp 3, czyli nieco powyżej średniej statystycznej.

      Znalazłem też badania na grupie 432 pacjentów z południowych Włoch:

      razem: wyleczeni 246 (57%) – niewyleczeni 186 (43%)
      genotyp 1: wyleczeni 102 (44%) – niewyleczeni 130 (56%)

      genotyp 2: wyleczeni 85 (76%) – niewyleczeni 27 (24%)

      genotyp 3: wyleczeni 49 (69%) – niewyleczeni 22 (31%)

      genotyp 4: wyleczeni 10 (59%) – niewyleczeni 7 (41%)
      • flowers50 Re: genotyp 4 19.11.10, 13:53
        Rzadki, dlatego tak trudno dowiedzieć się czegoś więcej poza tym, że leczy się 48 tygodni.
        • bananarama-live Re: genotyp 4 19.11.10, 15:32
          Wolniej niszczy wątrobę niż 3
          • flowers50 Re: genotyp 4 19.11.10, 18:59
            Oby :-)
            • bananarama-live Re: 20.11.10, 07:19
              Spoko. Moją 20 lat żarło i nie dało jej rady. Wątroba wiele potrafi,jeśli się jej da możliwości.
              • flowers50 Re: 20.11.10, 15:33
                No tak, na szczęście ma tę zdolność do regeneracji
    • kapitandragan Re: genotyp 4 22.11.10, 10:51
      Miałem i mam nadal. Rebetol i Pegintron nie daly sobie z nim rady, mimo wysokich dawek (przebieg terapii opisałem w wątku listy z podróży cz.2). Ale nie trać ducha:) Mam to już ok 17 lat i jak na razie funkcjonuję normalnie, a wiem o zakażeniu od 3,5 roku. Od tego czasu zero alkoholu, ale to praktycznie jedyna ograniczenie. To egzotyczny genotyp, charakterystyczny dla pólnocnej Afryi i częsciowo południowej Europy. W Polsce występuje sporadycznie. Niestety nie jest łatwiejszy do leczenia niż 1 (badania, których wyniki przytoczono byly prowadzone na zbyt malych ilosciowo grupach pacjentów), ale nie jest tez trudniejszy. Trzymam kciuki za Twój sukces i pozbycie się nieproszonego lokatora.

      Pozdrawiam

      kapitan Dragan
      • flowers50 Re: genotyp 4 22.11.10, 11:34
        Oj trzymaj!
        Jak ja bym już chciała się go pozbyć... jak niczego innego...
        • pfajfka Re: genotyp 4 12.09.11, 18:48
          flowers50 napisała:

          > Oj trzymaj!
          > Jak ja bym już chciała się go pozbyć... jak niczego innego...


          I z tym nastawieniem masz wielkie szane, ze ci sie uda :) Kiedy ja podchodzilam do terapii, myslalam podobnie, chcialam sie gada pozbyc jak niczego innego. Wierze w to, ze duzo zalezy od psychiki. Kiedy wstrzykiwalam sobie moj albuferon, myslalam zawsze "zdychajcie gnojki" i to z taka namietnoscia jak Kuba Rozpruwacz planujac swoja kolejna zbrodnie...
          Przy kazdej wizycie w szpitalu bylam jeden "level" dalej, a kiedy otrzymywalam wyniki, ktore cale szczescie byly optymistyczne, bylo to jak pokonanie w grze jakiegos duzego "bossa". Uzbroj sie w duzo sily przed terapia, bedzie ci potrzebna i z odpowiednim podejsciem masz ogromne szanse. Powodzenia :)
          • flowers50 Re: genotyp 4 14.09.11, 10:26
            ...już się niestety nie udało :-(
            • pfajfka Re: genotyp 4 18.09.11, 09:15
              Jeszcze sie nie udalo...

              U mnie sie na poczatku pomylili z genotypem, niby mialam jedynke, a w rzeczywistosci mialam trojke i szukali tez dlugo dla mnie odpowiedniej terapii. Nigdzie nie pasowalam, bo moj BMI jest ponizej 19, ale w koncu sie udalo i pomimo poczatkowych trudnosci pozbylam sie w koncu gada. Musisz chciec i wierzyc i wszystko bedzie dobrze :)
              • flowers50 Re: genotyp 4 18.09.11, 12:49
                Wierzę... ale trudno mi czasem nie tracić sił i nadziei :-)
    • kiepski476 Re: genotyp 4 10.09.11, 11:44
      Natknąłem się na artykuł poświęcony tylko genotypowi 4.
      Wart jest przestudiowania:
      hepatitiscnewdrugs.blogspot.com/2011/05/management-of-hepatitis-c-virus_26.html
      • flowers50 Re: genotyp 4 14.09.11, 10:24
        Bardzo ciekawy artykuł! Dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka