Dodaj do ulubionych

ból po WZWB

10.05.07, 20:19
Witam! Mam 26 lat, 10 lat temu przeszłam WZW B. Od tamtej pory co roku robię
podstawowe badania i usg wątroby. W tym roku robiłam je w lutym- wszystko
książkowe, usg-wątroba jednorodna, niepowiększona. Od ok. miesiąca czuję tępy
ból nad wątrobą w okolicy górnego żebra. Czy może mieć to związek z wątrobą,
jakie badania powinnam zrobić? Czy przebyte WZW B (jestem tzw. ozdrowieńcem)
bardzo zwiększa ryzyko raka i jeszcze jedno pytanie - planuję zajście w ciążę
czy przebyte WZW B to duże przeciwwskazanie? Bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • prezes.prometeuszy Re: ból po WZWB 25.05.07, 02:51
      Przebyte WZW B to nie jest żadne ryzyko, ani przeciwskazanie do czegokolwiek.
      Jeżeli nie doszło do przewleczenia (chronizacji) zakażenia to wątroba się
      zregeneruje, a wirusa nie ma, więc nie czyni żadnych dodatkowych spustoszeń,
      nie stwarza ryzyka, ani dla ciąży, ani dla rozwoju raka (bynajmniej nic o tym
      nie wiem).

      Nie wiem po co to USG kontrolne w wyniku przebytego WZW B...? Pewnie Ci nie
      zaszkodzi i mozesz sobie je robić nawet co tydzień skoro lubisz... tylko po co?

      Wykonac się powinno co najwyżej badanie HBs Ag do czasu jego zaniku. Gdy jest
      już ujemne to wszystko jest OK : pojawiają się przeciwciała antyHBs i człowiek
      jest odporny na ponowne zakażenie = wygrał z WZW B.

      Masz ujemny wynik HBs Ag?
    • komette Re: ból po WZWB 28.05.07, 18:10
      Witam! Dziękuję za informację! Odpowiadając na Pańskie pytanie mam ujemne HbsAg.
      Tylko martwi mnie ten ból, myślałam, że jest on wynikiem "chorej" wątroby.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • prezes.prometeuszy Re: ból po WZWB 29.05.07, 04:47
        Są różne choroby wątroby...
        Jeżeli więc coś Ci faktycznie dolega, pobolewa Cię wątroba to można poszukać
        przyczyn Innych niż WZW B. Warto np. wykonać badanie antyHCV - w kierunku
        zakażenia wirusem C zapalenia wątroby. Mnóstwo osób z HCV miało przebyte HBV,
        zapewne większość z nich uległa zakażeniu dwoma wirusami na raz (koinfekcja),
        po czym organizm zwalczył HBV (u dorosłych jest to około 80% szans), a HCV
        zostało (przewlekłe), bo na zwalczenie HCV jest już tylko około 20-30% szans...

        Jeśli coś boli to przyczyny warto poszukać... AlAT robić choćby przez jakiś
        czas systematycznie, np. co 2-3 tygodnie kilka sztuk takich badań kontrolnych.
        Gdyby pokazało choć raz wartość pow. normy - do lekarza zakaźnika po dalsze
        badania.

        Warto też na jakiś czas odstawić zupełnie alkohol - niektórzy naprawdę bardzo
        słabo tolerują spirytus... Tylko trudniej jest im w to uwierzyć, ze nie każdy
        moze pić (bezkarnie)... Warto pomyślec, czy jakikolwiek czynnik zewnętrzny 9np.
        jakieś opary w pracy, albo w domu) nie powodują zatrucia, zastanowić się nad
        lekami, jeśli taie się akurat łyka.

        Gdyby antyHCV i toksyczne czynniki były wykluczone, a szukac chciałbyś nadal,
        to proponuję zacząć od naprawdę dobrego USG wykonanego przez bardzo
        doświadczonego lekarza (radiologa), który być moze znajdzie jakąś fizyczną
        naturę tych dolegliwości (np. kamyczki, zawęzenie przewodów żólciowych, torbiel
        itd.), a później można się jeszcze "pobawić" w wykluczenie : hemochromatozy
        (panel żelazowy - badanie krwi), choroby Wilsona (ilość miedzi wydalana z
        moczem), autoimmunologicznego zapalenia wątroby (przeciwciała
        autoimmunologiczne - dość drogie są), antyCMV klasy IgM (wirus cytomegalii -
        także moze powodować zapalenie wątroby), badania w kierunku NASH (niealkoholowe
        stłuszczenie watroby), ostatecznie można zrobić na koniec biopsję wątroby - ale
        to wszystko najlepiej pod okiem dobrego lekarza "hepatologa", czyli specjalisty
        chorób zakaźnych (bo oni zajmują się w Polsce hepatologią, czyli chorobami
        wątroby).

        Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka