Dodaj do ulubionych

prosba o pomoc

28.06.07, 14:56
Od kilku miesiecy czuje sie zle, mam wzdety brzuch, niestrawnosc, bole
miesniowe, rozkojarzenie, wypadanie wlosow. Zrobilam badania, i krok po kroku
jest wiremia. 5,50 x 10^5lU/ml robione w szpitalu zakaznym. Teraz robie
genotyp - place, bo wszystkie badania robie prywatnie, poniewaz lekarze
mowia, ze od testu dodatniego (robilam w marcu) musi uplynac pol roku zeby
cokolwiek robic, a cokolwiek robic, znaczy wpisac mnie w kolejke oczekujacych.
Brzuch mam dzisiaj - mimo diety - fatalnie duzy. Proby watrobowe sprzed
miesiaca dobre, czekam na dzisiejsze wyniki. Jeszcze przyplatala mi sie
trzustka i podwyzszone wartosci enzymow. Lekarze rozkladaja rece, mowia o
OLBRZYMIEJ toksycznosci interferonu i rybawiryny, mowia zeby lykac witaminki.
I czekac, bo moze organizm sam zwalczy - MOZE to swieze zakazenie?
Pielegniarka, ktora pobierala mi krew, powiedziala, ze ma to HCV - zyje
oszczednie, ze nie leczy, bo dowiedziala sie, kiedy zakazenie nie
bylo "swieze". "Patrze" - mowi - "na te cienie ludzi, ktorzy biora leki, i
zal mi ich. To powraca. To kuracja jak w chorobie nowotworowe".
No i co ja mam robic? Na szczescie jeszcze nie do konca trace ducha tak
zwanego, i wierze - nie smiejcie sie - w samowyleczenie. Moje objawy podobno
swiadcza, ze organizm walczy. Mam 20 procent szanse - powiedziala pani
doktor, i westchnela. No to jej odpowiedzialam, ze mowi tak, jakby widziala
mnie juz na biopsji w szpitalu i nie wierzyla w sily organizmu. I trafilam.

Co mam robic? Brac cos na podwyzszenie mocy ukladu immunologicznego?
medytowac? Potega podswiadomosci? Co? Bo bezradnosc lekarzy sprawia, ze
miekne i trace sily:( Czuje sie slaba, jakbym miala gigantyczna grype.

Pozdrawiam, K
Obserwuj wątek
    • kedima Re: prosba o pomoc - jeszcze raz ja 28.06.07, 14:58

      Rozmyslam jeszcze, bo poczytalam ze zwc to taka autodestrukcja ukladu
      immunologicznego, ktory zjada sam siebie. Moze rzeczywiscie trzeba
      sie "przeprogramowac" - ale jak??? Czy to w ogole mozliwe? Jakie kraje sa
      specjalistami w zakresie leczenia. Bo juz nie wiem:(((
    • kedima Re: prosba o pomoc 01.07.07, 15:41

      ponawiam prosbe!!!
      • ada713 Re: prosba o pomoc 02.07.07, 11:55
        leczyć, leczyć i jeszcze raz leczyć, terapię każdy przechodzi inaczej, skutki
        uboczne mogą wystąpić ale wcale nie muszą, jestem w trakcie leczenia -
        normalnie żyję i pracuję - trochę mam mniej siły, ale wiara w to że mogę się
        pozbyć gada dodaje mi skrzydeł
        poczytaj sobie na stronie www.prometeusze.pl najlepiej zapisz się na Listę
        Dyskusyjną, która jest skarbnicą wiedzy na temat HCV
        Pozdrawiam
        Ada
        • kedima Re: prosba o pomoc 08.07.07, 13:33


          Odpowiedzcie mi, co to moze byc, mam powiększony wezel chlonny szyjny, skoki
          temperatury od 38 w dol, wykancza mnie to, czy to moze byc zwiazane z HCV?
          Antybiotyk nie pomogl mi na ten wezel chlonny, czuje jak wrecz uchodzi ze mnie
          zycie!!!
          • lukasz869 Re: prosba o pomoc 09.07.07, 08:42
            hmmm miałem podobne objawy i wyladowałem w szpitalu na miesiac z powodu
            mononukleozy i cytomegalii wiec radze Ci zgłosić sie do lekarza prowadzącego
            lub do przychodzi chorób zakaźnych. Może to być to ale nie na 100%.
            NAJWAZNIEJSZE!! nie daj sie leczyc lekarzowi rodzinnemu bez zadnych badań, mnie
            leczyła 2 tyg lekami homoapatycznymi....;/ pozdrawiam
            • kedima Re: prosba o pomoc 09.07.07, 13:14


              Nie mam jeszcze lekarza prowadzacego, tylko lekarze tzw "rodzinni" -
              internisci. Mysle, ze poczekam, az mi samo przejdzie. Widok szpitala i chorych
              przyprawia mnie o gorsze samopoczucie:(

              HCV wywoluje w lekarzach łódzkich tzw bawole oczy. Oni nic na ten temat nie
              wiedza. A moze to, a moze tamto... - to jest ich wiedza. Mam dosyc. Szpital
              jest brudny i wstretny. Nie ma zdrowiejacych. Wszyscy kiwaja glowami, jak na
              nieuleczalnie chorym. Musialabym "dac w lape" zeby sie mna zainteresowali,
              kuracja jest przeciez bardzo droga - a ja nie mam. I musze czekac w
              nieskonczonej kolejce. Nie mam sil na nic.
    • prezes.prometeuszy Re: prosba o pomoc 19.07.07, 17:25
      Leczyć - to nie podlega dyskusji!

      Terapię różnie znoszą ludzie - są tacy co podobno prawie nic ie odczuwają poza
      lekko podw. temperaturą i małymi pobolewaniami ze strony stawów i mięsni, z
      którymi sobie radza doskonale paracetamolem...

      W Łodzi : Prof. Kuydowicz i dr Deroń - tam szukać pomocy, zarejestrować się,
      domagać leczenia, badań (bezpłatnych!!! - nie po to Prometeusze walczyli o
      bezpłatną diagnostykę, aby ktoś płacił dziś za badania, chyba, że tak sobie
      chce - w nic innego nie wierzę) - Szpital Zakaźny musi zrobić badania, biopsję
      molekularne itd. za darmo, po czym zakwalifikować lub nie do leczenia
      przeciwwirusowego.

      Sama nie pokonasz HCV, jeśli jest to stan przewlekły zakażenia (pow. 6
      miesięcy), a lekarze nie robią tu błędu, poczekać niestety trzeba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka