Dodaj do ulubionych

nie chcą mnie leczyć

24.02.08, 23:07
Jest tak jak przypuszczałam.Mój wynik biopsji to Grading 1-2 Staging 0. Pani
doktor w poradni chorób zakażnych powiedziała że jak dla niej to jestem okazem
zdrowia, wątrobowo nieczynna nie nadająca się na leczenie bo na Dolnym Śląsku
leczy się gdy Staging jest conajmniej 2, wogóle "szczęściara".Na pytanie
dlaczego więc w innych krajach leczy się wszystkich zakażonych - odpowiedż-
wie pani jakie skutki uboczne ma to leczenie?.Niestety ja wiem bo jestem
pracownikiem medycznym od 25 lat.Zaraziłam się w pracy,a teraz to nawet
leczenia dla mnie nie ma. Mam pytanie do wszystkich internautów, w których
ośrodkach nie czeka się na leczenie , wiem że w niektórych województwach tak
jest.Proszę pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • zakielek Re: nie chcą mnie leczyć 25.02.08, 07:32
      Kolejki są wszedzie ale proces klasyfikacji jest inny .
    • bananarama-live Re: nie chcą mnie leczyć 25.02.08, 17:20
      Pani w przychodni ma zadanie, jak najdłuzej odwlekac czas leczenia.
      Nie bede Ci mówił co masz zrobic, ale pracujesz w słuzbie zdrowia i
      masz problem z inormacja?
      Rozmawiaj w klinice.

      Ja w przychodni trafiłem ,na jakas stara wariatke, z ktora nie dalo
      sie w ogole rozmawiac. Zaleciła mi czekac i brac essenciale.Olałem
      babsztyla i jestem juz w 1/2 drogi.
      Pytaj, domagaj sie, badz natretna - to trudne dla niektorych, ale
      pomaga.
    • kira_77 Re: nie chcą mnie leczyć 25.02.08, 21:40
      we Wrocławiu nie chcą leczyć. jedź do opola, to tylko godzina pociągiem, a
      kolejki mniejsze i lekarze znają się na rzeczy. we Wro nie zrobili mi nawet
      poziomu wiremii i nie określili typu wirusa, co oznacza, że mieli gdzieś moje
      leczenie (mimo dwukrotnego pobytu w szpitalu zakaźnym).
      Ponadto, skoro pracujesz w służbie zdrowia, to nie przysługuje Ci leczenie od
      razu czy coś, jako leczenie choroby zawodowej? poszukaj, popytaj:)
      • ellub Re: nie chcą mnie leczyć 25.02.08, 22:12
        Mi też nic oprócz wyniku biopsji nie wykonano. Nadal nie znam genotypu wirusa
        ani poziomu wiremi. Na moje pytanie o możliwość leczenia w związku z moją pracą
        w służbie zdrowia, doktor znudziło widziałam już moje natręctwo i odrazu zaczeła
        się spieszyć bo była już godz.15. ja byłam ostatnią zarejestrowaną pacjentką
        poradni w tym dniu. Nawet nie odpowiedziała na moje pytanie.
        • gamma101 Re: nie chcą mnie leczyć 26.02.08, 18:53
          1/ Rutynowo nie wykonuje się badania poziomu wiremii i genotypu o
          osób nie kwalifikujących się do leczenia (Koszty!)
          2/ Kwalifikacja do leczenia odbywa się na podstawie wyniku biopsji
          wątroby i stwierdzanych tam zmian patologicznych. Proponuje zapoznać
          się z kryteriami (www.pteilchz.org.pl w zakładce "standardy").
          3/ Nie jest tak że "w innych krajach leczy się wszystkich
          zakażonych" - właśnie dlatego że nie zawsze zakażenie=choroba a
          skutki uboczne prowadzonej terapii są naprawdę często bardzo groźne
          i nieodwracalne, a skuteczność daleka od ideału.
          4/ Wykonywany zawód nie ma wpływu na to komu przyznaje się leczenie,
          bo i niby czemu to miało by mieć wpływ?
          5/ Natomiast zachorowanie na WZW t.C lub B wykryte u osoby
          wykonującej zawód medyczny (lekarz, pielęgniarka) daje podstawy do
          uzyskania rozpoznania tzw. choroby zawodowej i dodatkowych środków
          pieniężnych (i jak ktoś chce to wyda je na leczenie albo np. imprezy)
          Pozdrawiam
    • bananarama-live Re: nie chcą mnie leczyć 26.02.08, 19:32
      Za okreslenie wiremii i genotypu, zapłaciłem 800 zł
      • robertpaul Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 05:19
        Ja za USG wątroby,biopsje,badanie poziomu wiremi i określenie
        genotypu wirusa razem 3859$,na szczęście mam ubezpieczenie,które
        kryje wszystko.Wszystko robione od ręki,żadnego czekania.Życzę
        wszystkim by taki poziom medycyny był dostepny kiedyś w
        Polsce.Pozdrawiam.
        • mordeczek Nie wiadomo dlaczego takie ceny. 27.02.08, 13:04
          U nas moja 48 tyg. terapia kosztowala 5 lat temu ok. 26.000 eur. (Jeden
          zastrzyk+ribawirina ponad 200 eur.!) Bez kommentarza.
    • jokub Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 09:49
      W Raciborzu też są kolejki ale jak ktoś jest natrętny i upierdliwy
      to idzie szybciej (przez prywatny gabinet, najlepiej z ominięciem
      poradni hepatologicznej bo trzeba długo czekać). Mąż we wrześniu
      miał na wyniku HCV dodatni a obecnie jest już po trzecim zastrzyku :-
      )
      • gamma101 Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 12:31
        Długość "kolejek" do poradni jest związana z:
        1/ wydolnością danej placówki w zakresie ilości przyjmowanych
        pacjentów
        2/ limitami narzuconymi przez NFZ
        3/ zdolnością ambulatoryjnego (POZ, stacje krwiodawstwa, sami
        pacjenci) wykrywania zakażonych pacjentów spośród ogólnej populacji
        ludzi na danym terenie. Dane szacunkowe zakładu Higieny w W-wie
        mówią iż w Polsce jest od 700 tyś do ok. 1 mln osób zakażonych
        HCV!!!!
        4/ o decyzji komu dać leczenie decyduje ZAAWANSOWANIE zamian
        histopatologicznych w wątrobie oceniane na podsatwie biopsji
        wątroby - takie są kryteria i grup eksperckich i NFZ (który za to
        leczenie płaci). I nie ma możliwości "ominięcia" kolejki!!!

        Biorąc pod uwagę to co napisała Jokub to jej mąż miał conajmniej 2
        pkt włóknienia w biopsji i dlatego jest leczony. Wszystko
        • bananarama-live Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 15:39
          W kazdej dziedzinie zycia, jesli w takowej jest kolejka, mozna
          ominąc.

          To co podałas jest oficjalne, nie zawsze pokrywajace sie z prawdą.
          • gamma101 Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 16:30
            Akurat programy lekowe leczenia WZW interferonem - jako że są to
            niesamowicie kosztowne terapie, są pod dokładną lupą NFZ. Obowiązuje
            w nich też bardzo, ale to bardzo dokładna sprawozdawczość ( w tym
            również komputerowa w zakresie kryteriów kwalifikacyjnych i
            monitorowania terapii) - dużo dokładniejsza niż np. refundacja
            recept i uwierz mi nikt nikogo nie jest tu w stanie "ominąć"
            Natomiast zawsze, jesli się zdaży pacjent z bardziej zaawasowaną
            chorobą wątroby to będzie miał pierwszeństwo przed tym mniej chorym.
            Taka jest prawda.
            • bananarama-live Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 17:10
              Oczywiscie tylko zakazonego,bez zadnych zmian, nie
              lecza /monitoruja/ ale wróc na ziemie, to wszystko kwestia ..... ;-)
              • gamma101 Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 17:35
                Jaka "kwestia"?... bo nie rozumiem. Jak ktoś jest chory to się go
                leczy, a jak jest ktoś tylko zakażony (a nie choruje) to się go
                kontroluje - to cała prawda.
                • ellub Re: nie chcą mnie leczyć 27.02.08, 21:31
                  to proszę mi powiedzieć dlaczego moje koleżanki z pracy z niewielkimi zmianami
                  po kilku wizytach prywatnych u bardzo znanego specjalisty były leczone. Też mi
                  tą drogę poleciły, tylko to ..... .Jedna z nich była nawet zakwalifikowana do
                  programu badawczego , jak ja się zapytałam o możliwość takiego leczenia to
                  doktor w przychodni powiedziała, że nie mam szans.To włwściwie można tą kolejkę
                  ominąć czy nie?
                • bananarama-live Re: nie chcą mnie leczyć 28.02.08, 02:41
                  To jest Twoja prawda. Moja jest inna, a kwestia, to kogo sie zna i z
                  kim sie rozmawia. Prawda okrutna, ale prawdziwa.
                  • ada713 Re: nie chcą mnie leczyć 28.02.08, 13:52
                    ellub,
                    biorę udział w projekcie badawczym, dlatego postaram Ci się to
                    troszkę wyjaśnić (oczywiście w każdym przypadku może to wyglądać
                    inaczej)
                    - przeważnie szukają osób zdrowych (tzn. bez chorób towarzyszących)
                    z minimalnymi zmianami (zależy jeszcze co badają)....dlatego Twoja
                    koleżanka się dostała
                    - zbieranie chętnych ludzi trwa dosyć krótko i w określonych
                    ośrodkach....może dlatego w tej chwili lekarka powiedziała Ci że nie
                    ma takiej możliwości, ponieważ takie badania nie rozpoczynają się
                    ciągle i wszędzie
                    - do programu można dostać się również z kolejki oczekujących na
                    interferon....nie koniecznie dlatego że chodzi się na wizyty
                    prywatne
                    - gdy rozpoczyna się jakieś badanie przeważnie ludzie zadają pytania
                    i tu na forum i na LD Prometeuszy czy warto brać udział, czy to jest
                    bezpieczne (ja akurat dowiedziałam się na spotkaniu Prometeuszy w
                    którym brała udział lekarka)
                    - dlatego nie warto usiąść bezczynnie i czekać....tylko trzeba
                    chodzić, pytać, dowiadywać się, ale też nie panikować, w przypadku
                    Twojej wątroby, która jest w dobrym stanie rok czy dwa oczekiwania
                    nic nie zmieni,
                    tylko psychika może ucierpieć bo każdy chciałby być zdrowy
                    natychmiast i trudno mu zaakceptować standardy NFZ,
                    ale czas szybko leci, ani się nie obejrzysz jak dostaniesz telefon z
                    zaproszeniem do rozpoczęcia terapii... musisz tylko spowodować aby
                    zapisali Cię na listę osób oczekujących.

                    Pozdrawiam i życzę powodzenia
                    Ada
                    • gamma101 Re: nie chcą mnie leczyć 01.03.08, 10:19
                      Ada, całkowicie się z Tobą zgadzam! Generalnie programy badawcze
                      prowadzone przez firmy mają na celu udowodnienie wysokiej
                      skuteczności nowego leku czy też nowej formuły starego leku. Tak
                      projektując badanie firmy rzeczywiście rekrutują do nich osoby
                      młode, bez obciążeń, w przewidywalnymi czynnikami dobrej odpowiedzi
                      na leczenie (niska wiremia, małe włóknienie) - po to by
                      nastepnie "pochwalić" się wspaniałymi wynikami. Natomiast rozważając
                      możliwość wzięcia udziału w takim programie należy w pierwszej
                      kolejności rzeczywiste ryzyko korzyści i strat. Osobiście nie uważam
                      aby mając włóknienie 0 lub 1 pchać się w interferon, bo jest to broń
                      obosieczna. Uszkodzenie tarczycy, szpiku, depresja, astma - to tylko
                      kilka skutków bocznych i kłopotów które w trakcie kuracji i po niej
                      zostają z pacjentem. Może warto poczekać kilka lat na nowe leki
                      które będą bardziej skuteczne niż obecne terapie a jednocześnie będą
                      bezpieczniejsze i pozbawione działań ubocznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka