Dodaj do ulubionych

żakielek...

10.12.08, 08:40
to znaczy, że jak ktoś ma 1b (czyli większość z nas), to już nie może liczyć
na wyleczenie? wyjaśnij mi to proszę, bo już zaczynam schizować:)))
Obserwuj wątek
    • zielik85 Re: żakielek... 10.12.08, 13:52
      WItam! Ja tez mam 1b i nie ma tak ze jak ktos ma 1 b to juz sie nie
      wyleczy. Tylko poprostu 1b jest gorsze do usuniecia z naszego
      organizmu, dlatego tez leczenie trwa 48 tygodni. To wszystko zalezy
      od organizmu, ale mamy ten gorszy genotyp niestety, ale z tego co
      wiem to wiekszosc osob wlasnie ma ten genotyp! Pozdrawiam!
    • zakielek Re: żakielek... 10.12.08, 14:04
      Nie, ale przy 50% to moja nadzieja nie jest tak wielka.
      Druga sprawa jak mam nadzieję to zawsze dostaję kopa :)
      Sam osobiście znam ludzi którzy po terapi mają SVR z genotypem 1b
      tylko że wszyscy przeszli reterapie.

      Ale mną się nie przejmujcie byle do przodu !!!
      • mwawrzyn07 Re: żakielek... 11.12.08, 01:13
        Ha Ha Ha a od kiedy 50% to mało ??? I jakie to ma znaczenie 6
        miesięcy po terapii jak się odbierze minusa czy miało się 50 czy 80
        procent szans ??? Pomyślmy sobie o pacjentach na monoterapii 30 % czy
        jescze nie dawno coś koło 15 lat temu pacjenci otrzymywali odpowiedz
        od lekarza HCV to niewyleczalna choroba i nie istnieją leki na wirusa większość z nas mogła już mieć wtedy wirusa. Czy to nie super że
        leczymy chorobę którą w czasie gdy się zaraziliśmy była nie
        uleczalna:))) Też mam 1b jestem na int + rib robię wszystko co mogę znaczy się przyjmuje leki:) Nie wiele wiecej mogę zrobić. I poprostu
        jak nie odpowiem to retreapia jak nie to jeszcze raz i do skutku:))
        Niektórym to zawsze coś nie pasuke genotyp nie taki wiremia duża
        terapia za długa :((((
        • jan-w Re: żakielek... 11.12.08, 07:58
          "Super" to jest nie że leczymy, ale jeżeli wyleczymy.
        • chlopak2005 Re: żakielek... 11.12.08, 08:27
          Czy najgorszy geneotyp? Hmm...
          Nie ważne 75% osób uzyskuje - po terapii. Chcesz to możesz sobie wmawiać, że to
          nie wyleczalne itd. Ale wtedy nasuwa mi się pytanie po co tracisz czas na
          leczenie? Skoro nie wierzysz. A tak to kto inny zajął by Twoje miejsce z wiarą.
          Będzie jak będzie i tyle. Pozytyw w głowie, nie pieprze już o wątrobie :P
          • zakielek Re: żakielek... 13.12.08, 21:42
            ..."Skoro nie wierzysz. A tak to kto inny zajął by Twoje miejsce z
            wiarą"
            Dobry pomysł dla Narodowego Funduszu Zdrowia na wprowadzenie nowych
            kryteriów w dostępie do leczenia pacjentów:
            „Pacjent nie wierzący w terapię nie będzie leczony” :)
            • chlopak2005 Re: żakielek... 15.12.08, 08:53
              :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka