kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 01.06.09, 14:37 24 tygodnie za mną. PÓŁMETEK. Teraz juz z góry. Gdybym miał podsumować dotychczasowe doświadczenia, to po raz kolejny powtórzę, ze spodziewałem sie nieprównywalnie gorszych doznań. Oczywiście nie czuję sie zbyt często jak młody Bóg, ale tez i w zaistniałej sytuacji nie oczekiwałem tego. Do objawów terapii juz dawno sie przyzwyczaiłem, w moim odczuciu mozna je w duzym uproszczeniu porównac do sytuacji permanentnej, występującej przez 2-3 dniu w tygodniu lekkiej grypy. Stany podgorączkowe, łamanie w mieśniach, bóle stawów itp. Oczywiście nie mówię o pierwszych zastrzykach, bo było gorzej. No i włosów mam jakby mniej. Osłabienie organizmu i zwiazane z tym zmęczenie jest dla mnie osobiście najbardziej uciążliwe. Wbrew bardzo częstym opiniom zwiazanym z terapią nie mam jak do tej pory problemów z psychiką, nie biore antydepresantów, a jedyne leki, które przyjmowałem to ok 10 tabletek paracetamolu. Jak na 24 tygodnie to nie jest zly wynik. Inna sprawa, że dla mnie wysoka temperatura zaczyna sie od 38- 39 stopi, poniżej tej wartości nie mam przekonania do leków przeciwgorączkowych. Cały czas chodze do pracy, ale przyznaję, że gdybym miał pracę fizyczną, to chwilami byłoby ciężko. W tym tygodniu zrobie badania krwi, zobaczymy co z nich wyniknie. Jak widzicie nie jest źle. Pozdrawiam szczególnie tych, którzy maja obawy przed terapią. Strach jest w życiu złym doradcą. Pocztówka muzyczna z USA. www.youtube.com/watch?v=nMrrROuylk8&feature=related Pozdrawiam Kapitan Dragan Odpowiedz Link Zgłoś
sliwka_w_kompocie Re: listy z podróży - cz2 07.06.09, 13:45 Dzięki za tak dobry opis przebiegu leczenia. Niedługo moja przyjaciółka zaczyna przygodę z interferonem i strasznie się martwię, bo mieszka sama. Mam nadzieję, że poradzi sobie równie dobrze, co Ty. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 08.06.09, 16:11 Minął 25 tydzień. Pogorszyły sie wyniki krwi, ale jest to moim zdaniem zwiazane z faktem, że od 3 rygodni znowu biorę 5 tabletek Rebetolu na dobę. Aktualnie wyglada to tak: WBC 2,75, NEU 1,56, LYM 0,86 MONO 0,30, EOS 0,02, RBC 4,09 HGB 13,2 HCT 40,4, RDW 15,4 MPV 7,11 , AST 18 ALT 13, fibrynogen 282,2. Coraz częsciej bola mnie stawy i mieśnie, ale za to włosy wypadają w zwolnionym tempie.Jak juz pisałem dla spokoju sumienia na włosy przyjmuję h pantoten (4 tabletki na dobę). Myślę już o wakacjach. Pocztówka muzyczna: USA elwiio2.wrzuta.pl/film/aU0afLLxyw1/-_you_never_can_tell_-_chuck_berry_from_pulp_fiction_1964 i coś na wesoło daria24.wrzuta.pl/film/2I9taczRFm3/pulp_fiction_na_arabskiej_gitarze Odpowiedz Link Zgłoś
turkmelin Re: listy z podróży - cz2 08.06.09, 18:21 Wyniki całkiem dobre jak na 25 tydzien.Ja tez jestem po 25 zastrzyku i powiem szczerze chciałabym mieć takie wyniki.Po tabletkach obniża sie hemoglobina ( a masz b. dobrą )a po interferonie neurofile a te też są jeszcze przyzwoite.Mnie ostatnio spadły do 0,6 i mam obniżona dawkę.Czytam twoje listy z podróży porównując często z moimi objawami i wynikami.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: listy z podróży - cz2 08.06.09, 21:03 czytam Wasze wiadomości i tak się zaczynam zastanawiać jakie ja mam te wyniki krwi na razie miałem tylko zredukowaną na 2 tygodnie liczbę tabletek do 5 - z powodu niewielkiego ubytku wagi we wtorek stuknie mi 20 tydzień, a od początku poznałem tylko wiremię na 3 etapach leczenia :| chociaż, chyba jednak nie ma sensu pytać, póki nie ma powodu... Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: listy z podróży - cz2 10.06.09, 18:26 mnie w 13 tygodniu neurofile spadły do 0,60; zredukowano mi interf. do 135ml; po 15 tygodniu sytuacja się utrzymuje. Słaba jestem niemożliwie wręcz i w głowie się kręci. Ale zadyszka i pragnienie mniejsze. I schudłam, ale tylko biodra i nogi. I co najważniejsze wiremia > 12 UI/ml. Lekarz mówi, że tzn., że jest niewykrywalna. Świetnie, prawda? :-D Ale z wrażenia i otępienia ogólnego zapomniałam go spytać, czy ta wiremia może się zwiększyć w trakcie leczenia? Ktoś może wie? Odpowiedz Link Zgłoś
krysia013 Re: listy z podróży - cz2 14.06.09, 23:23 ja jestem na podobnym etapie leczenia ale wyniki mam zdecydowanie niższe niż kapitandragan, RBC 3,23 WBC 1,4 HGB 10,2 NEU 0,4 dawki mam redukowane do najniższych chyba, dostawałam kilka razy neupogen a tak utrzymywały się neutrofile na poziomie 0,7. Ogólnie to wiremia prawie wg nie spadła nie ma efektów miałam mieć przerwane leczenie ale ze względu na duże stłuszczenie wątroby mam kontynuowaną terapię i zdarza się nawet że z tygodniowymi przerwami jak np teraz na samoistne wyrównanie się wyników. Ogólnie o mojej kondycji fizycznej i psychicznej to ciężko powiedzieć ze jest rewelacyjna. Już prawie dwa miesiące biorę Seronil bo derecha to mnie dopadła i nie potrafiłam sobie z nią poradzić o własnych siłach a teraz jest zdecydowana poprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
turkmelin Re: listy z podróży - cz2 16.06.09, 14:22 Widzę,że więcej jest nas na podobnym etapie leczenia.A jaki masz stan zwłóknienia wątroby jeśli można spytać.U mnie też jest nie wesoło a wyniki Alat mimo leczenia mam wyższe.W czwartek będę miała aktualne wyniki.Po dwóch tygodniach obniżonych dawek interferonu neutrofile były w dalszym ciągu 0,6.Teraz czekam do czwartku. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 16.06.09, 15:24 mam zwłóknienie 2 stopnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krysia013 Re: listy z podróży - cz2 16.06.09, 18:32 ja mam włóknienie 3 stłuszczenie wątroby 3 genotyp 1 alat utrzymuje sie cały czas powyżej 100 ostatnio 130 płytki 55 Odpowiedz Link Zgłoś
izzi83 Re: listy z podróży - cz2 01.07.09, 17:16 Kochani jaie maice piekne neutrofile!!:)ja mam 0,4 od ponad miesiaca...mimo daweczki naprawde minimalnej bo 45 mikrogr Pegasys.jesli mi spadna do 0,3 to przerwa terapie...:/ Odpowiedz Link Zgłoś
sami16 Re: listy z podróży - cz2 24.07.09, 23:11 HEj:) Mam pytanie:) Ogółnie to zbliżam się do końca terapii:)) Od pocztaku do konca terapii 48 tyg. mija nidgługo :) tylko czy jezeli przez tydzien miałam odstawione wszystko z powodu złych wyników takn napwade kuracja bedzie trwala 48 tyg. bo ten jeden wypad i trzeba go nadrobic???? Odpowiedz Link Zgłoś
sami16 Re: listy z podróży - cz2 17.08.09, 19:50 HEj:) Mi wiremia na leczeniu wzrosła. Po 3m-cach leczenia była do potęgi 3 a po 6 m-cach była do potęgi 4. Teraz Czekam jeszcze z dwa tygodnie na wyniki wiremii na koniec leczenia. Ostatni zastrzyk wzielam 7,08. Minusa wszyskim:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 15.06.09, 15:43 26 tydzień za mną. Własciwie juz nie wypadaja mi włosy. Reszta bez zmian. Dawki lekow także. Jutro kolejne badanie krwi, wyniki zamieszczę w piątek. Czuje sie dobrze, ale organizm mam mocno osłabiony (dotyczy to wydolności fizycznej). Trzeba będzie ponownie zaprzyjaźnić sie z rowerem, kajakami no i oczywiście z moimi ulubionymi górami. itp. pocztówka muzyczna - Wielka Brytania rogi29.wrzuta.pl/film/7WlL7F93lSi/sting_fields_of_gold Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 29.06.09, 14:50 tydzień 27 i 28. Jest dobrze. Poprawiły sie wyniki krwi (WBC 2,93) wiec lekarz zwiekszył mi dawkę leku (Rebetol z 5 na 6 tabletek, a wiec tyle co na poczatku terapii). Troche jestem przez to bardziej osłabiony, ale kupuję sobie dzięki temu kilka procent szansz więcej - warto. Włosy juz mi nie wypadają, straciłem ich wprawdzie olbrzymią ilość ale byly bardzo gęste więc nawet tego nie widać. Resta objawów bez zmian. Trzymajcie się. Pocztówki muzyczne: Rosja/Iran/Szwecja kasiaaaa18.wrzuta.pl/film/2vfJvWYOR4y/arash_-_russianNiemcy w943.wrzuta.pl/film/6DiQsJtq5rf/monrose_-_stricly_physical Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 29.06.09, 14:51 druga pocztówka jest z Niemiec:) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 03.07.09, 16:06 Koniec 29 tygodnia. W weekend spedziłem kilka godzin na ostrym słońcu. Mam jasna karnację więc w związku z terapią użyłem kremu z gigantycznym faktorem (chyba 50) i żyję, a nawet mam się dobrze. Pod koniec lipca wakacje!!!! Mimo zwiększonej dawki leków chyba złapałem dobra formę. Wykańczam zatem swojego wroga z duzym entuzjazmem. Pocztówka muzyczna z pewną nutą egzotyki. Dziewczyna jest z Libanu, a jej kolega to szwedzki dentysta urodzony w Nigerii. www.youtube.com/watch?v=wkcifRUJT_I Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 12.07.09, 01:31 30 tydzień. Aktualne wyniki: WBC 2,72, NEU 1,47, LYM 0,97 MONO 0,23, EOS 0,02, RBC 3,91 HGB 12,8 HCT 38,7, RDW 16,3 MPV 7,15 , AST 17 ALT 13, fibrynogen 390,9. Pogorszyło się trochę, ale jest to związane ze zwiększeniem dawki Rebetolu. Mam spore problemy z żałądkiem. Ciągle boli, poza tym bez zmian. Kilka osób pisało na forum o wypadaniu włosów- czy i kiedy przestają. Moje juz nie wypadają. Kilkakrotnie pojawiły sie lekkie zawroty głowy. Pocztówka muzyczna: Wielka Brytania www.youtube.com/watch?v=1tuQ6AkOdGY Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: listy z podróży - cz2 12.07.09, 16:04 dzieki za odpowiedz na temat wlosow,mam nadzieje ze mi tez przestana wypadac. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 20.07.09, 14:27 w piątek zakończył się 31 tydzień terapii. Objawy takie jak zawsze, z zastrzezeniem, iz podobno stałem się rozdrażniony i nerwowy. Ja nerwowy? Dziwne. No i kłopoty z żoładkiem, który w tej chwili jest w słabej formie. Ale ja jestem w dobrej i pozdrawiam wszystkich. Pocztówka muzyczna: Algieria/Francja www.youtube.com/watch?v=DuPhCmmfKiE Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 24.07.09, 21:57 koniec 32 tygodnia. Wyniki: wbc 2,87, hgb 12,7. Dawka nadal 120 Pegintron i 6 tabletek Rebetolu na dobę. Ostatnio jako nowy objaw uboczny pojawiają się czasem zawroty głowy. Poza tym jest ok i jadę dzisiaj na wakacje na mazury. Trzymajcie się wszyscy. Pocztówka muzyczna: Francja/Hiszpania www.youtube.com/watch?v=6KKXfw2hZVg Odpowiedz Link Zgłoś
clean1 Re: listy z podróży - cz2 31.07.09, 08:30 Czesc! Ja jestem po 18 dawce. Wyniki generalnie nie sa zle, tylko hemoglobina cały czas na poziomie minimaqlnym. Jak czytam Wasze wpisy to ja przechodzę to wszystko straszliwie. Bole stawów, mięśni, ciągły stan podgorączkowy to u mnie norma. Z 7 dni tygodnia zwykle przez 1-2 dni czuje sie dobrze a reszta to... Kapitaniedragan, pisaleś o dolegliwościach żołądkowych. Jak sobie z tym radzić? To niestety nowy negatywny skutek w mojej "kolekcji". "RAZ W TYGODNIU SZPRYCA W DU.Ę I DO PRZODU". Pozdrawiam i pchamy wózki dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
izzi83 Re: listy z podróży - cz2 31.07.09, 13:33 mi na zoladek pomagalo siemie lniane.pilam co dzien szklanke-na czczo kilka lykow koniecznie a potem przez caly dzien po lyku.do tego mieta tez popijana przez caly dzien.teraz meczy mnie zgaga-biore Ranigast Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 10.08.09, 11:18 33 i 34 tydzień za mną. Czas udanych wakacji. Wypad na mazury był najlepszym pomysłem, polecam wszystkim. Woda, lasy, spływ Krutynią, słońce – szkoda, że tak krótko. Samopoczucie nadal ok. Uwaga na temat słońca – mam jasną karnację, używałem filtra 50 i było ok. ale 15 – 20 minutowy pobyt na bardzo intensywnym słońcu bez zastosowania kremu zakończył się czerwienią na plecach i lekkim schodzeniem skóry po kilku dniach. Nie miałem plam ani innych złych objawów. Pewien problem występuje tez z przesuszaniem skóry(szyja). Silne przesuszenie i swędzenie, oraz dziwne uczucie „słabszej reakcji skóry na bodźce dotykowe – pomaga bepanthen. Oczywiście nadal w pakiecie mam stany podgorączkowe, osłabienie, bóle stawów i mięśni, ale to już standard i nie warto o tym pisać. Widzę już koniec podróży z interferonem:) Mam nadzieję że pierwszej i ostatniej, ale na wszelki wypadek lepiej przygotować się fizycznie na dogrywkę. Po ostatnim zastrzyku do łask wróci rower, wiosła, buty do biegania i sztangietki:) Pocztówki muzyczne: Egipt www.youtube.com/watch?v=uOwerd_CIwkKanada/Liban www.youtube.com/watch?v=7yBe4VjzBOw&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
maja.1973 Re: listy z podróży - cz2 10.08.09, 11:37 życze powodzenia i oby tak dalej..... ja swoja podróż zaczynam w okolicy listopada......... ( bede balagac o wsparcie) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 10.08.09, 13:09 jesli moge cos doradzić- wzmacniej organizm. Biegaj, cwicz, utrzymuj formę. Psychiczna i fizyczną. Zaprocentuje Ci to po rozpoczęciu leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
clean1 Re: listy z podróży - cz2 12.08.09, 01:47 maju.1973 - tak sobie myślę, że nikogo błagać o wsparcie nie będziesz musiała. Zdaje się, że to forum i fantastyczni ludzie jacy na nim są, sa tutaj właśnie po to by wzajemnie się wspierać. Za co ja Wam wszystkim bardzo serdecznie dziękuję! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 11.08.09, 10:02 cos sie pomieszało z pocztówkami. Jeszcze raz: Egipt www.youtube.com/watch?v=uOwerd_CIwk Kanada/Liban www.youtube.com/watch?v=7yBe4VjzBOw Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 14.08.09, 16:03 35 tydzień. Aktualne wyniki: WBC 2,74, NEU 1,43, LYM 1,19 MONO 0,08, EOS 0,04, RBC 3,73 HGB 12,0 HCT 36,9, RDW 17,1 MPV 6,47 , AST 17 ALT 13, fibrynogen 381,6. Czuję duże osłabienie, reszta bez zmian, czyli można żyć. Łącznie z dzisiejszym zostało mi 13 zastrzyków. Kilka osób na forum pytało o wypadanie włosów. Pisałem o tym, ale dodam, że obecnie od dawna nic już nie wypada, a włosy gęstnieją. Problem włosów w trakcie terapii przynajmniej w moim przypadku okazał się zatem przereklamowany, podobnie jak i inne „straszne objawy”. Owszem wypadło ich bardzo dużo, ale nie wszystkie ani nawet nie większość. W mojej ocenie ok. 30%.(max). Pocztówka muzyczna: Norwegia www.youtube.com/watch?v=42Ij1yq93Lc Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 21.08.09, 16:36 36 tydzień. Weekend był trudniejszy niz zwykle. Gorączka po piątkowym zastrzyku utrzymywała sie do poniedzialku i odpusciła dopiero po paracetamolu (11 tabletka w trakcie terapii). Wyniki sie trzymają i dawki leków także (rebetol 6x na dobe, Pegintron 120). Nasilaja sie kłopoty ze skórą. Waga 74 kg o 10 mniej niz przed terapią. Musze wyjechac na kilka dni z miasta. pocztówka muzyczna: Jamajka/USA www.youtube.com/watch?v=PG2h0NgJN9s Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 06.10.09, 16:05 Nie pisałem przez kilka tygodni, ponieważ właściwie nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. Poprawiają się wyniki krwi, czuje się lepiej i główną dolegliwością (nie licząc weekendowego zmęczenia po zastrzyku) pozostają problemy ze skórą. Ale i to moim zdaniem się poprawiło. Oczywiście nie używałem maści sterydowych przepisanych przez dermatologa, który najwyraźniej nie wiedział o co chodzi i próbował przekonać mnie, że to podrażnienia od nowego kosmetyku. Aktualne wyniki badań: WBC 4,9, NEU 3,32, LYM 0,7 MONO 0,72, EOS 0,07, RBC 3,7 HGB 12,2 HCT 36,7, RDW 16,9 MPV 6,74 , AST 20 ALT 14, fibrynogen 429 Zaległe pocztówki muzyczne Serbia: www.youtube.com/watch?v=e0xcGwUw3ys Włochy/Serbia: www.youtube.com/watch?v=e7r0_6drn_A USA: www.youtube.com/watch?v=X13IWZuc-pk&feature=related USA: na wesoło- www.youtube.com/watch?v=E2tMV96xULk&feature=PlayList&p=112FABF9CDF1CB23&index=0&playnext=1 Kanada: www.youtube.com/watch?v=xxXNwZLZn0g&feature=related Wielka Brytania: www.youtube.com/watch?v=1EBw_da7BZk Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 09.10.09, 15:45 43 tygodnie a ja ciągle żyję i mam się coraz lepiej. Teraz to juz tylko końcowe odliczanie. Powoli zastanawiam sie nad postępowaniem po terapii. Wszystkie kobiety twierdzą, ze wyglądam super, więc nie warto tego zmieniać:)(tak na prawde zależy mi na opinii tylko jednej). Terapia interferonowa jest najlepszym i najskuteczniuejszym sposobem na utratę zbednych kilogramów bez wysiłku:) Ja straciłem 11, ale niestety spora czesci z nich to masa mięsniowa, więc tak słodko nie jest. Jeśli chodzi o objawy to bez zmian - uciazliwość weekendowa o zmiannym nasileniu, ale powoli wracam do formy. łacznie z dzisiejszym zostało mi 5 zastrzyków, na horyzoncie niebawem pojawi sie stały ląd! Ale na razie płynę ku niemu - w bardzo dobrym nastroju.W ramach pocztówek muzycznych z różnych stron swiata dzisiaj Turcja. Maja tam troche dziwny wzorzec męskości:) www.youtube.com/watch?v=Ew2o0DnXpCI Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 16.10.09, 13:24 44 tygodnie. Prawie koniec tej awantury:) Wyniki badań takie jak poprzednio, a więc poprawiaja się. Organizm jak widac do wszystkiego jest w stanie sie przyzwyczaić, nawet do najgorszych świństw. Gdybyśmy zamiast oliwy z oliwek zaczęli uzywać do potraw oleju silnikowego castrol, to po pewnym czasie wiekszość populacji miała by się calkiem nieźle. Objawy jak dotychczas, nic nowego mi nie dolega. Kilka osób martwiło się wypadającymi włosami. Powtórzę zatem jeszze raz - od dawna juz nie wypadają a zostało ich na głowie jeszcze bardzo dużo i przybywa, wiec bez paniki. Moze to przypadek ale od tygodnia spię troche dluzej i czuje sie naprawde lepiej -mam o całe niebo wiecej energii. Ale wcześniej przez długie lata spałem po 5-6 godzin na dobę. Pocztówka muzyczn - USA www.youtube.com/watch?v=QgiVXOMuEHU Odpowiedz Link Zgłoś
maja.1973 Re: listy z podróży - cz2 16.10.09, 13:34 zazdroszcze Ci tego końca podróży..... :))) zycze minusa juz na zawsze!!! ja swoja podróż zaczynam 20.10.2009r. (chyba ze stchórzę) Odpowiedz Link Zgłoś
foxy90 Re: listy z podróży - cz2 16.10.09, 16:15 Ojj, ja też zazdroszczę, że to już 44 tydzień, ja dopiero siódmy i trochę mnie to przeraża, że jeszcze tyle czasu.. Uspokoiłes mnie trochę z tymi włosami, bo to jest to, czego właśnie się obawiam, że może nastąpić, a nie chciałabym ścinać włosów całkiem na krótko, bo mam dość długie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 16.10.09, 16:42 początki są najgorsze, później organizm się przyzwyczaja do objawów ubocznych. My też. O włosy sie nie martw. Może chwilowo będziesz ich miała mniej, ale na pewno zostanie wystarczająca ilość. Pozdrawiam Kapitan Dragan Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 26.10.09, 14:24 45 tydzień. Bez zmian. Właściwie to czuję się już jakbym zakończył przygodę pod nazwą interferon+rybawiryna. Ale jeszcze ostatnia prosta. Pocztówka muzyczna: Dagestan www.youtube.com/watch?v=gy8XJeN-tQQ Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 06.11.09, 16:18 46 i 47 tydzień. Prawie koniec. Czuję sie doskonale, właściwie mam tylko problemy ze skórą, ale niebawem zapewne się skończą. Okręt juz wpływa do portu. Dzisiaj ostatni zastrzyk, potem jeszcze rybawiryna do 13.11. i po bitwie. Pocztówki muzyczne: Niemcy www.youtube.com/watch?v=Nwc0shJ2aYcPolska www.youtube.com/watch?v=TXCjTBjbJP0&feature=related i w formie premii: USA www.youtube.com/watch?v=gsvCMOaYR-Y&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
maja.1973 Re: listy z podróży - cz2 06.11.09, 19:15 zazdroszcze!!!! gratuluję życze wiecznego minusa:) powiedz co Ci sie dzieje ze skóra? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 09.11.09, 09:01 Dziekuje za życzenia. Jeżeli chodzi o problemy ze skóra to polegaja one na silnym swędzeniu na klatce piersiowej i pod pachami. Ponieważ - szczególnie w nocy- trudno nad tym zapanować, od drapania porobiły się bardzo silne zaczerwienienia. Znikaja jak nie podrazniam tych miejsc. Pod pachami miałem problem chyba z jakims stanem zapalnym. Kilka dużych, bolesnych i twardych zgrubień. Wykluczono węzły chłonne, i własciwie ten objaw tez znika. najprawdipodobniej był nastepstwem wielokrotnego rozdrapania swędzących miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.1973 Re: listy z podróży - cz2 09.11.09, 09:05 dziekuje za odpowiedz:) ja jutro dopiero 4 zastrzyk:(( nie jest zle bardziej dokuczaja mi tabletki niz interferon mam nadzieje ze tak zostanie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 09.11.09, 09:35 Zobaczysz, wszystko będzie ok:). W moim przypadku najgorsze były początki (ale bez przesady), potem juz z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
kryst-ynak Re: listy z podróży - cz2 09.11.09, 07:33 Gratuluję i szczerze podziwiam nie tylko Ciebie ale wszystkich którzy przeszli tą cięzką terapię. Człowiek wytrzyma wiele, najważniejszy jest efekt - minus. Życzę Tobie i innym z całego serca największego i wiecznego minusa. Myślę że jak tak wiele osób dotrwało do końca terapii to może i ja. PS w tym tygodniu 21 zastrzyk Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 09.11.09, 08:56 Dziekuję:) Dotrwasz na pewno. Druga połowa terapii jest moim zdaniem lżejsza. Najważniejszą sprawą jest odpowiednie podejście psychiczne, uwierz mi. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 09.11.09, 11:36 znowu problemy z pocztówkami:) Zamieszczam jeszcze raz Niemcy www.youtube.com/watch?v=Nwc0shJ2aYc Polska www.youtube.com/watch?v=TXCjTBjbJP0&feature=related i w formie premii: USA www.youtube.com/watch?v=gsvCMOaYR-Y&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 13.11.09, 23:52 Minął 48 tydzień. Właśnie połknąłem ostatnią tabletkę. Koniec. Czas na podsumowanie. To było ciekawe 48 tygodni. Stosowałem leki firmy Schering Plough (Rebetol i Pegintron). W sumie 48 zastrzyków (ilość zastrzyków z poszczególnymi dawkami: 10x 150, 37 x 120, 1x90. Maksymalna stosowana dawka leku to 150) oraz 1777 tabletek Rebetolu. Przez większą część terapii przyjmowałem wyższe dawki niż zalecane w odniesieniu do masy ciała (obecnie ok. 73 kg, dawkowanie dla osób ważących 86-105 kg) , ale lekarz uznał, że organizm da sobie z tym radę i miał rację. W związku z gorączką i obawami grypowymi przyjąłem także 14 tabletek paracetamolu. Na zwolnieniu lekarskim nie spędziłem ani jednego dnia. Wyniki badań od pewnego czasu poprawiały się, w dniu wczorajszym, a więc na dzień przed zakończeniem terapii trochę spadły i przedstawiały się następująco: WBC 3,02, NEU 1,68, LYM 0,93 MONO 0,36, EOS 0,04, RBC 3,64 HGB 12,0 HCT 36,2, RDW 15,3 MPV 6,63 , AST 18 ALT 14, fibrynogen 466, glukoza 72, cholesterol całkowity 126, cholesterol HDL 37, cholesterol LDL 74, triglicerydy 88, bilirubina 0,6 . Najniższy wynik wbc (2,59) wystąpił w 30 tygodniu leczenia, a HGB (12,00) w 35 i 48 tygodniu. Objawy uboczne opisywałem na bieżąco, więc nie będę się powtarzał, zainteresowani znajdą czas na przeczytanie dotychczasowych wpisów. Jak się czuję? Dobrze, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Najgorszy jest początek i ogólnie pierwsza połowa terapii, potem - przynajmniej w moim przypadku - jest lepiej. Organizm jak widać zaakceptował regularne podtruwanie i przyzwyczaił się:). Potwierdziło się to, co podejrzewałem od początku. Informacje o straszliwym przebiegu terapii były baaardzo przesadzone. Uważam, że poza wyjątkowymi przypadkami, kiedy ktoś ma bardzo osłabiony organizm, albo z innych powodów reakcja jest wyjątkowo ostra, problemy występujące w trakcie terapii mają swoje źródła w dużej części w psychice pacjenta. Jeśli ktoś wychodzi z założenia, że 48 tygodniowe leczenie bardzo ciężkiej choroby będzie porównywalne do przechadzki po Łazienkach, to może się rozczarować. Wtedy każda niedogodność staje się bardziej odczuwalna. Tymczasem proponuję po prostu przyjąć, ze przez 48 tygodni można czuć się osłabionym, mieć gorączkę lub stany podgorączkowe, bóle stawów, problemy ze skórą i włosami, kaszel, a także inne objawy. Ale to wszystko da się przeżyć, bo stawka gry jest wysoka. Bardzo wysoka. A zwycięstwo powinno przypaść nam. Były też pozytywy. Po pierwsze choroba i terapia stały się mimowolnie katalizatorem wielu decyzji w moim życiu. Może to przypadkowy zbieg czasowy, a może w takich sytuacjach staje się jasne kto z bliskich osób gra z nami w jednej drużynie? Nawet jak chwilowo przegrywamy i mamy kłopoty. Terapia interferonowa to dieta cud. Jesz ile chcesz i co chcesz...... i chudniesz. U mnie z 84 kg na ok. 73 kg. Czy gdybym miał jeszcze raz decydować to podjąłbym terapię? Oczywiście, bez chwili zastanowienia. Piszę to nie znając jeszcze wyniku, ale choć może to zabrzmi dziwnie, nie to jest czynnikiem decydującym. Nie wiem, czy wygrałem i pozbyłem się wirusa, ale wiem, że na pewno nie przegrałem tej bitwy. Zrobiłem wszystko co mogłem, aby dać sobie szansę. Lepiej przegrać po walce, niż żałować straconych okazji. Jeśli się nie uda, będę miał czyste sumienie, ze nie popełniłem do chwili obecnej błędu, nie wycofałem się ze strachu przed problemami. Odpocznę, wzmocnię organizm i spróbuję jeszcze raz. Do skutku. Myślę, ze nierozsądne jest pozbawianie się szans w walce z chorobą. Zawsze uważałem, że ludzie silni sami kończą, a słabi czekają na koniec. A przecież nikt nie chce być słaby:). W naszej sytuacji sprowadza się to do świadomego wyboru: ryzykuję i podejmuję leczenie, albo czekam na zmiłowanie boskie – w tej czy innej postaci. Zmiłowanie z pewnością się przyda, ale lepiej na tym nie poprzestawać. Wierzę, że pewnego dnia będę mógł powiedzieć jak pewna znana osoba VENI, VIDI, VICI. I Wam wszystkim także tego życzę. Jak wspomniałem na początku dziennika, celem jego prowadzenia było przedstawienie rzeczowego, pozbawionego emocji i przejaskrawień przebiegu terapii. Uważałem, że w natłoku sprzecznych, często mało optymistycznych informacji, taka elementarna, cotygodniowa, sprowadzona do podstawowych spraw relacja po prostu się przyda. Nie mnie, bo ja już podjąłem decyzję o leczeniu, ale innym. Pisałem prawdę, starając się nie zanudzać Was ponad niezbędne minimum. Mam nadzieję, że opis mojej 48 tygodniowej podróży pomoże wahającym się podjąć najlepsze dla siebie decyzje, a będącym w tracie leczenia doda wiary w szczęśliwy i w miarę łagodny jego przebieg. Dziękuję wszystkim, którzy na tym forum wspierali mnie swoimi wpisami, dzieląc się wiedzą, uwagami i spostrzeżeniami, czytając moją relację albo życzliwie kibicując w milczeniu. Na koniec ostatnia pocztówka muzyczna. Z Rosji. Podobno najlepsza pieśń motywacyjna w dziejach. www.youtube.com/watch?v=mK2T2aPooy4 i jako premia: Niemcy Turcja www.youtube.com/watch?v=lW4oxW4bQ5E&feature=related Pozdrawiam Kapitan Dragan Odpowiedz Link Zgłoś
pfajfka Re: listy z podróży - cz2 19.11.09, 17:56 Od poczatku Cie czytam i po cichu kibicuje Kapitanie. Fajnie, ze masz juz leczenie za soba. Teraz tylko MINUSA odczekac. Miejmy nadzieje, ze nie bedzie dogrywki. Trzymam kciuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
asiag26 Re: listy z podróży - cz2 19.11.09, 21:18 Moje Gratulacje! Wielu z nas ma to jeszcze przed sobą. Tobie życzę minusa i mam nadzieje, że nadal będziesz pomagał przez swoją obecność na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: listy z podróży - cz2 19.11.09, 23:41 Witam kapitanie i Gratuluje!!! dziennik super rzeczowy,trzeba nam takich osob ,ktore pisza ze jednak mozna to przezyc i dotrwac do konca ,u mnie tez nie jest zle wlasciwie calkiem normalnie,duzo pozytyow,minus juz kilka tygodni, spadek z nadprogramowych kilogramow wieksza ochota na sex(mam nadzieje ze zostanie)masz racje podejscie chorego do terapi i choroby to polowa sukcesu, tak wiec trzymam kciuki z trwaly inus powodzenia:))))a i nie znikaj tak zupelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 24.11.09, 14:32 Chyba wygrałem. Badanie po zakończeniu terapii (48 tyg) wskazuje minusa - na razie wiadomość nieoficjalna, czekam na potwierdzenie "na papierze". Czyżby kolega HCV genotyp 4 był az tak słabym przeciwnikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
foxy90 Re: listy z podróży - cz2 24.11.09, 14:40 A może to Ty jesteś mocnym przeciwnikiem i dlatego nie dał rady? :-) No to jeszcze trzymam kciuki, żeby minusik się utrzymał :-) Odpowiedz Link Zgłoś
izzi83 Re: listy z podróży - cz2 24.11.09, 16:53 "czworka" gratuluje "czworce":) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 02.12.09, 14:22 Mam juz oficjalny wynik badania po zakończeniu terapii - minus. Odpowiedz Link Zgłoś
kryst-ynak Re: listy z podróży - cz2 02.12.09, 14:47 GRATULUJĘ i tak trzymać na wieki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
stanis-6 Re: listy z podróży - cz2 02.12.09, 18:52 Dołączam się do gratulacji i bardzo się cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 17.02.10, 09:50 Pierwsze wyniki badań po zakończeniu leczenia - minęło 12 tygodni. Wszystko wróciło do normy (poza EOS). A więc sutuacja wygląda nastepująco: WBC 6,08, NEU 4,13, LYM 1,35 MONO 0,51, EOS 0,07, RBC 5,25 HGB 16,6 HCT 49,7, RDW 11,8 MPV 8,5 , AST 23 ALT 26. Czuje się dobrze, sporo ćwiczę i czekam na wyniki po 6 miesiącach. Życze wszystkim powodzenia. Pocztówka muzyczna- Niemcy www.youtube.com/watch?v=a07LlJrDQJA&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 26.05.10, 14:44 Wprawdzie zakończenie opisałem już w innym wątku, ale dla ciągłości "listów z podróży" wypada dodać je również tutaj. Brzmi ono tak: "Przegrałem. No niestety. Już właściwie zapomniałem o sprawie, ale otrzymałem wyniki po 6 miesiącach od zakończenia leczenia. PLUS i duża wiremia. Zabawa zaczyna się więc od początku. Szkoda. Wiedziałem, że szanse nie są wielkie, ale zrobiłem wszystko co mogłem. Nie wystarczyło jak widać. Szykuję się więc do drugiej rundy. Pozdrawiam wszystkich, znowu będę tutaj częstym gościem. Pocztówka muzyczna: www.youtube.com/watch?v=Y7A5Ca4ZX8o Odpowiedz Link Zgłoś
turkmelin Re: listy z podróży - cz2 04.06.10, 14:31 Tak czekałam na pozytywną wiadomość od ciebie.Czytałam cały czas listy z podróży porównując twoje wyniki,odczucia ze swoimi bo zaczęłam terapie 2 tygodnie po tobie.Ja czekam na swoje wyniki i mam nadzieję że będzie minus.Głowa do góry,nie poddawaj się.Następnym razem będzie dobrze, bo musi być dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitandragan Re: listy z podróży - cz2 07.06.10, 08:52 trzymam kciuki za Twoje zwycięstwo:) Odpowiedz Link Zgłoś