spider2812
31.01.09, 17:28
Witam! Opisze w paru slowach swoja historie. Otoz 2 lata tamu
zrobilem sobie tatuaz (studio licencjonowane, rekawiczki itp) po
jakims czasie przeczytalem o hcv i w strachu zrobilem badania anty
hcv wyszly ujemne (po 4 mcach). ale zaczely mnie niepokoic bole w
prawym podzebrzu -klujace przechodzce na plecy. No to znowu tym
razem po 2 latach od tatuazu robie przeciwciala ujemne dodatkowo
aminotransferazy w normie. A poniewaz mnie to nie usatysfakcjonowalo
zrobilem na swoj koszt hcv-rna pcr i to wyszlo dodatnie. I tu mam
problem. Pani doktor z zakaznego na wolskiej w wawie powiedziala
zebym jescze raz zrobil przeciwciala i alat jak beda dobre to mam
pcr zignorowac bo zdarzaja sie falszywie dodatnie wyniki. Zrobilem
alt i ast 25 przeciwcial brak, hiv tez ujemny. Teraz znow bede
musial to pcr robic tylko w innym labie. Prosze o komentarz
sczegolnie osoby u ktorych tez nie wykryto przeciwcial a rna wyszedl
dodatni.