Dodaj do ulubionych

zmiany w wynikach

10.08.09, 11:14
Przed 7 zastrzykiem z interferonu miałam robione wyniki, i tak
hemoglobina 10,2, płytki trochę obniżone, granulocyty jeszcze na
granicach normy, natomiast wzrósł mi alat z 61 do 79 i pobolewają
mnie całe plecy oraz okolice wątroby, jestem bardzo słaba przejdę
kilka kroków i muszę odpocząć, coś się dzieje, czy to może być tak
że wirus zaczął się namnażać, czy może to wlaśnie mój organizm ta a
nie inaczej reaguje, jakie mieliście doświadczenia, napiszcie proszę
Obserwuj wątek
    • kapitandragan Re: zmiany w wynikach 10.08.09, 11:37
      hemoglobina nisko, ale miejmy nadzieję, że spadek się zatrzyma. Alat
      zachowuje sie różnie i nie ma sie tym co przejmować. Osłabienie i
      pobolewania w różnych okolicach ciała są w standardzie przy terapii,
      więc tez bez paniki. Uważaj na hemoglobinę jak nie zatrzymasz spadku
      odstawią Ci rybawirynę.
      Trzymaj sie dzielnie.
      Kapitan Dragan
      • kryst-ynak Re: zmiany w wynikach 10.08.09, 13:29
        Dziękuję Ci Kapitanie, staram się w miarę możliwości o tą
        hemoglobinę jem duzo warzyw i owoców i w ogóle staram się jeść-
        pozdrawiam
        • grapis Re: zmiany w wynikach 10.08.09, 19:47
          Po pewnnym czasie nie pomagają nawet warzywka itp.... A leki
          osłonowe na jelita i zołodek są??? Ale najbardziej pomaga pozytywne
          myślenie. Sprawdzone w wielu przypadkach. No i zmuszanie się do
          wysiłku bo ruch to zdrowie. Leki wspomagające raczje dopiero stosuje
          się w puźniejszym etapie terapi takiej jak EPO itp... pozdr.
          • decort Re: zmiany w wynikach 10.08.09, 20:56
            nie panikuj. Po prostu żyj i trwaj w terapii. Raz lepiej raz gorzej.
            Tak już jest. Ja np. w ogóle nie znam swoich wyników. Wiem, że
            neutrofilie (lub coś o podobnym brzmieniu) spadły mi dramatycznie,
            hemoglobina też - obniżyli mi dawki leków; pytałam jak te wyniki
            polepszyć - urozmaicona dieta w tym czerwone mięso, ewentualnie
            farmakologia (ta ostatnia nie polecana) i już. Pozdrawiam
    • bananarama-live Re: zmiany w wynikach 16.08.09, 16:21
      W czasie terapii wyniki zmieniają się. Najlepiej jak byś nie widziała ich , ale
      to niemożliwe.
      Ja jechałem na najwyzszej dawkce,kiedy hem... była ponizej 10, ale musiałem sie
      nagimnastykowac zeby przy niej zostac - czułem sie w miarę dobrze. Jedz ,bo jesc
      trzeba, ale na cuda nie licz. Wypiłem cysternę soku z buraka i zjadłem wagon
      Ascofer'u - hemo staneła jak zaklęta. Po terapii wszystko wróciło do normy.
    • kryst-ynak Re: 10 tygodni leczenia 28.08.09, 09:14
      po 10 tygodniach hemoglobina 10,0, żelazo w normie inne wyniki w
      granicach normy, alat spadł z 79 na 68. Po 10 zastrzyku temperatura
      do 38 stopni. Leki mi pozostawione bez zmian. Pozdrawiam leczących
      się, będących się leczyć, gratuluję i zazdroszczę minusa wszystkim
      którzy go mają. ja taką optymistką nie jestem. Chciałabym żebu tego
      wirusa było przynajmniej mniej. Pod koniec września badanie wiremii.
      • clean1 Re: 10 tygodni leczenia 28.08.09, 09:51
        W środę była 22 dawka interferonu.
        Hemoglobina leci od kilku tygodni na łeb. Teraz 8,5% i to granica.
        Jak sie obnizy to zmniejszą dawke Rybawiryny. Pocieszam się tym, że
        taki stan trwa juz jakis dłuższy czas. Czyli hemoglobina jest na
        granicy ale już bardziej nie spada. Oby nie było gorzej.
        Wrócił mi humor tak więc dodatkowy argument za pozytywnym mysleniem.
        Buraki, warzywka, owoce itd... sa na porządku dziennym.
        Raz lepiej a raz gorzej. Byle do przodu. Jeszcze 26 zastrzyków.

        Pozdrawiam wszystkich na wojnie!
        • joahal Re: 10 tygodni leczenia 28.08.09, 11:39
          Połowa terapii: wyniki krwi wszystkie na pograniczu zmniejszenia
          dawki, ale walczę... słabośc ogólna bardzo dokuczliwa, ale to od
          niskiej hemoglobiny (ogólnie osłabia układ krążenia i wydolnośc
          serca). Gorączki nie mam, nic mnie nie boli... noo. czasami głowa.
          Pozdrawiam wszystkich na froncie :)
          • 3-mamuska maliny 12.09.09, 09:44
            pijcie sok z malin i to taki prawdziwy,jedzcie maliny ,maja zwiazek
            z wysokoscia hemoglobiny,gdzies czytalam ze pomaga nie moge znalesc
            tej srony gdzie to czytalam ,ale wsluchujac sie w swoj organizm
            ktory starsznie domagal sie malin zaczelam jesc i pic sok,a i w 20
            tygodniu hemoglobina zaczela rosnac,W 24 tygodniu zmniejszyli mi
            leki bo schudlam 16kilo(poprostu ne chce przeciaac wortoby jem
            gotowane posilki wszystko lekko strawne,i stad spadek wagi),wynik,
            cisnienie mam ogolnie dobre,
    • kryst-ynak Re: klucha w gardle 11.09.09, 14:55
      Jestem w 1/3 drogi, chociaż nie wiem czy napewno, pod koniec m-ca
      badanie poziomu wiremii. Jednak chciałam zapytac czy też w trakcie
      leczenia mieliście nieustannie "kluchę w gardle" jak się jej
      pozbyć ? Piłam różne syropy ona jednak jest i przeszkadza. czy macie
      jakieś sprawdzone sposoby, może coś naturalnego, ziołowego ?
      Pozdrawiam, i niech minus będzie zawsze z wami
    • clean1 Re: zmiany w wynikach 11.09.09, 16:45
      Moje sposoby na hemoglobinę (by nie leciała niżej - spadala,
      spadała - zatrzymała się na 8,5%, ostatnio 8,8%):

      1. sok z buraków
      2. barszc
      3. buraczki
      4. tabletki ("ziołowe") z suszonego buraka
      wszystko co powyżej na zmianę i jak najczęściej;

      5. CZARNY SEZAM (do kupienia w sklepach ze zdrowa żywnością) -
      najlepiej pić wywar (1 łyżeczę zalac niecałą szklanka zimnej wody i
      odstawić do rana, wodę odlać, wlać nową i gotować 15-20 minut),
      można też jeść - bardzo dokładnie przeżuć (jedna łyżeczka na dobę)

      6. wątrubka (ale wyłącznie cielencą) - oczywiście podsmażaną z
      jabłkiem i cynamonem - dzieci jak zobaczyły to uciekały i krzyczały,
      że to świństwo, a jak poczuły zapach i aromat gotowego dania to
      zaraz przyszły i prosiły o mozliwość spróbowania

      7. natka pietruszki (nienawidze tego ale żona sypie gdzie popadnie,
      głównie do zup bym po rozgotowaniu nie czuł smaku.

      Oczywiście gwarancji nie ma. Każdy reaguje inaczej. No ale może
      komuś sie przyda.

      Serdecznie i cieplutko pozdrawiam wszystkich formułowiczów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka