Dodaj do ulubionych

Depresja ...

10.08.09, 13:48
Witam! Mam juz 40 zastrzykow za soba zostalo mi nie wiele do konca
leczenia. Ale mam problem bo ostatnio nie potrafie sie cieszyc
niczym, jestem jakis dziwny i nie potrafie sie radowac z niczego.
Ostatnio mialem duzo problemow rodzinnych i moze to tym jest
wywolane. Moja dziewczyna juz nie wie co robic, abym byl choc troche
wesoly ... Nie wiem, co jest grane, ale mam nadzieje, ze nie wpadam
w depresje... A wy jak przechodziliscie ostatnie tygodnie leczenia?
Mieliscie podobne problemy jak ja? Dodam ze od kilku tygodni miewam
takiegorsze dni wczesniej bylo wszystko w jak najlepszym porzadku.
Nie wiem czy psycholog to dobre rozwiazanie oni potrafia tylko
leczyc tabletkami a tego to ja nie chce juz przyjmowac do swojego
organizmu! Piszcie jesli macie podobne doswiadzcenia! Pozdrawiam i
zycze wytrawalosci !
Obserwuj wątek
    • kapitandragan Re: Depresja ... 10.08.09, 14:48
      zostało Ci 8 tygodni, wytrzymasz bez prochów. Bedziesz mial duuuuze
      zadowolenie że przeszedłes przez to tylko dzieki sobie, bez
      wspomagaczy. Kazdy ma gorsze chwile, to normalne.
      pozdrawiam
      Kapitan Dragan
      • mordeczek Re: Depresja ... 10.08.09, 16:08
        Zalezy zalezy. Z psychika nie ma zartow.
        Wystarczy jeden kiepski dzien niekontrolowania siebie czy roznych spraw i
        wszystko na lata staje na glowie...
    • jan-w Re: Depresja ... 10.08.09, 17:27
      > Moja dziewczyna juz nie wie co robic, abym byl choc troche wesoly ...

      Potrzebna ci standardowa terapia:
      Wódka i dziwki. Potem wódka i dziwki, a na koniec ponownie wódka i dziwki ;-)
      • zielik85 Re: Depresja ... 10.08.09, 18:10
        interesujaca ta Twoja terapia jest,ale mysle ze nie skozystam:).
        Damy rade musimy ! ! !
        • mordeczek Re: Depresja ... 10.08.09, 18:21
          Wodka i dziwki, hura zycie jest piekne...tylko jak dlugo.
          Nastepny pomysl zeby zostac w zyciu golasem.
        • jan-w Re: Depresja ... 10.08.09, 18:43
          Ale nastrój ci się trochę poprawił. Czyli skuteczna! :-)
          • mordeczek Re: Depresja ... 10.08.09, 21:06
            Ja nie pije (zero).
            A dziwki mnie bardziej denerwuja niz podniecaja.

            Zyciowo doswiadczony.
    • dimitri23 Re: Depresja ... 10.08.09, 21:16
      Pomysl sobie, ze jest wielu takich ktòrzy maja jeszcze bardziej przewalone! Nie zalamuj sie na koncu, bo nie ma po co, jezeli tyle wytrzymales..
      • kryst-ynak Re: Depresja ... 08.01.10, 14:49
        Wódka i dziwki to nie jest wyjście, w takim "złym okresie" najlepiej
        mieć kogoś koło siebie życzliwego, kto pomaga tylko swoją obecnością
        jeśli się nie chce gadać, lub wygadać się komuś kto umie słuchać
        ( a nie wszyscy to potrafią ) lub częściej zaglądać na forum.
        Pozdrawiam serdecznie, wytrzymasz ta "fala" już niedługo się
        skończy i bedzie OK :)))
        • clean1 Re: Depresja ... 08.01.10, 15:18
          Czy wyście ludziska juz całkiem pogłupieli? Czemu tak straszliwie
          powaznie traktujecie słowa o "dziwkach i wódce". Sorki ale z Wami
          naprawde nie jest dobrze.
          Ja tez nie pije (podczas terapii a potem zobaczymy), dziwek tez nie
          lubię i również uważam, że najważniejsze to mieć kogoś kochanego
          obok siebie (ja mam moja kochana żone i 2 najcudowniejsze córeczki).

          Jednak ludziska ŚMIAĆ SIĘ TRZEBA a zobaczycie, że zaraz będzie
          lepiej.
          Okreslenie "wóda i dziwki" jest stare jak swiat, chyba że ja jestem
          juz taki stary a Wy tacy straszliwie młodzi. ;-)
          To jedno z najfajniejszych powiedzeń jakie w zyciu usłyszałem i
          zawsze wywołuje u mnie uśmiech. Jestem pewien, że właśnie to miał na
          mysli jan-w a nie sugerował byś nachlał sie wódy i poszedł do
          burdelu.

          ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • bananarama-live Re: Depresja ... 16.08.09, 01:13
      TYLKO ZEBYS NIE PRZEGIĄŁ PAŁY Z TYM ZAGRYZANIEM WARG I CZEKANIEM NA KONIEC TERAPII.
      Jeśli uznasz że jest kiepsko, wal do psychiatry. Teraz są dobre,nowej generacji
      antydepresanty,które wcinasz przez 0,5 roku, ale zyjesz bezproblemowo.

      / psycholog nie przepisuje leków /
    • gilda28 Re: Depresja ... 08.01.10, 14:22
      jak objawia się taka depresja podczas leczenia Interferonem?
      to ma podłoże organiczne czy psychologiczne?
      przerażające jest to co piszecie, ja nigdy nie miałam jakichś takich myśli,
      trudno mi sobie to wyobrazić, aby człowiek nie mógł zapanować nad swoim smutkiem
      i wpadał w niekontrolowane doły
      a te leki wam pomagają?
    • clean1 Re: Depresja ... 08.01.10, 15:26
      U mnie naszczęście cały czas jest oki (jestem po 41 szprycy).
      Skoro dopiero teraz cos Cię "łapie" to moim skromnym zdaniem to
      bardziej zmeczenie tym wszystkim + pogoda + brak swiatła (zima).
      Jestem pewien, że to nic takiego. To bardziej mały dołek niz jakaś
      tam "deprecha".
      Łap sie wszystkiego co możesz. Jakies komedie w TV czy na DVD, jak
      jasno na dworze to spacer, jak tylko cos Cię minimalnie rozwesela to
      łap sie tego i ŚMIEJ do MAKSA!

      Jakis czas temu, tutaj na forum, ktoś komus chciał podac namiar na
      psychiatre bodajże w Siedlcach, pisząc że całe Siedlce sie u niego
      leczą... Mało sie nie posikałem jak to przeczytałem... CAŁE SIEDLCE
      SIĘ U NIEGO LECZĄ... ;-)

      Pozdrawiam

      P.S. A jan-w ma rację, najlepsza na takie stany jest "wóda i dziwki"!
      • bananarama-live Re: Depresja ... 11.01.10, 21:30
        Zainstaluj sobie pampersa :]
    • mala.mi74 Re: Depresja ... 11.01.10, 10:41
      Hej,
      Uwazam,ze psycholog to zawsze dobra rzecz. Psycholog piguł nie
      wypisuje, to nie lekarz, nie myslmy z psychiatrą. Chyba,ze psycholog
      pokieruje do psychiatry bo zobaczy,ze problem nie jest natury
      emocjonalnej, ale zwiazany jest ze skutkami leczenia lekami.
      Psycholog zawsze moze jakos "nastawic" czlowieka optymistycznie i
      oderwac od ciemnych mysli.
      Nie wiem czy Cie to pocieszy,ale ja nie jestem na leczeniu,a od
      kilku tygodni tez mam doła. Sporo moich znajomych tez ma ,wiec
      mysle,ze niekoniecznie ma to podłoze lekowe.
      Ale psycholog to dobry pomysł, zwlaszcza,ze najblizsi nie bardzo
      sobie radzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka