zielik85
10.08.09, 13:48
Witam! Mam juz 40 zastrzykow za soba zostalo mi nie wiele do konca
leczenia. Ale mam problem bo ostatnio nie potrafie sie cieszyc
niczym, jestem jakis dziwny i nie potrafie sie radowac z niczego.
Ostatnio mialem duzo problemow rodzinnych i moze to tym jest
wywolane. Moja dziewczyna juz nie wie co robic, abym byl choc troche
wesoly ... Nie wiem, co jest grane, ale mam nadzieje, ze nie wpadam
w depresje... A wy jak przechodziliscie ostatnie tygodnie leczenia?
Mieliscie podobne problemy jak ja? Dodam ze od kilku tygodni miewam
takiegorsze dni wczesniej bylo wszystko w jak najlepszym porzadku.
Nie wiem czy psycholog to dobre rozwiazanie oni potrafia tylko
leczyc tabletkami a tego to ja nie chce juz przyjmowac do swojego
organizmu! Piszcie jesli macie podobne doswiadzcenia! Pozdrawiam i
zycze wytrawalosci !