lonely_hater
24.12.13, 23:31
Od obrazu księdza pedofila doszliśmy do obrazu księdza chcącego adoptować dziecko chcącej je zabić feministki. Jakby ktoś nie wierzył w Układ Kaczyńskiego, mógłby zacząć się zastanawiać nad tym jakie zależności władzy ekonomicznej rządzą dyskursem mainstreamowym. Bo po jakiego chuja Zoll wyskoczył z tematem? I skąd taka silna histeryczna reakcja wyborczej o natężeniu niespotykanym dotychczas. 10 lat temu jakby feministka coś takiego powiedziała, uznane to by było za niezły happening. Dziś jest wrogiem publicznym nr 1.