gopnik
01.05.14, 13:20
jechała tramwajem. włosy bialutkie, około 90tki. usiadł przy niej pan około 50tki. szczupły, twarz zniszczona życiem, ale ubrany schludnie, wyjściowo. wydarła się na niego, że czego tu siada ma na drugim końcu tramwaju miejsce. darła się, że menda, skurwysyn i wszystko co najgorsze.
siedziałem za nią, zwijając się jak węgorz na sznurku i jakbym miał siekierę to bym walczył ze sobą, żeby jej w kark nie przyładować.