romme_jad
12.08.14, 10:26
"takiego scenariusza nigdy bym się nie spodziewała zostawiając wózek w takiej odległości od torów i nie uważam, że opiekunowie byli niefrasobliwi. Irytację budzi we mnie gość z słuchawkami na uszach. "
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16463572,Szokujace_nagranie_z_londynskiego_metra__Podmuch_powietrza.html
Wszyscy wokół mają odpowiadać za jej bachora, bo ona łaskawie się rozmnożyła. Oczywiście, że opiekunowie są niefrasobliwi. Nie tylko, że nie przewidzieli, że wózek może się przemieścić to stracili go z pola widzenia. Tatuś z mamusią zauważyli dopiero jak zleźli na dół.