Dodaj do ulubionych

Je suis anarchist

16.12.14, 13:53
Pan z monciaka rozjeżdżający ludzi dostał umorzenie sprawy. Biedny jest chory psychicznie , zestresował się pracą w korporacji na swój lśniący wózek.

CHłopak 25 letni o psychice dziecka zbierający złom na ulicy dostał regularne więzienie bo podniósł rękę na święte prawo własności. Okazało się, że jakiś metalowy kawałek był kogoś.

Po prostu w tym kraju kierowca jest święty. Samochód jest błogosławiony. Kierowcy czują, że mogą zepchnąć rowerzystę pod koła samochodu. Kierowcy czują, że mogą się ścigać jak Frogo czy inny Gogo.

Mamy kompleks korporacyjno prawniczy kontra prekariat. Prawo jest ich maczugą, państwo jest ich tarczą.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka