136ty
28.02.17, 01:12
Wrocilem do tego filmu, bo go lubie. Jest bardzo lowenistyczny. Jest niebywale bogaty mimicznie. Jest o najwyzszym szczycie i unoszeniu sie nad gruntem. A przedewszystkim jest o braku tlenu w organizmie.
Podoba mi sie w nim ze ten ktory najbardziej chcial byc odpowiedzialnym porzadnym obywatelem byl zwyklym nieodpowiedzialnym mitomanem. A ten ktory byl nieodpowiedzialny jako koles z whisky i dlugimi wlosami byl w gruncie rzeczy bardziej odpowiedzialny. Cala jego ekipa wrocila oprocz niego. I mial w niej najbardziej ugruntowanego rosjanina.