Dodaj do ulubionych

American Honey

05.03.17, 19:45
Poczatek budzi skojarzenia z Thelma i Louise. Tez chyba krecily sie w okolicach Oklahomy na starcie. Byla tancbuda country. Tylko kontekst kulturowy odrebny. Tam maz jako ojciec. A tu rodzice jako dzieci. Tak to sie popierdolilo w tak zwanym miedzy czasie. Thelma gnala na poludniowy zachod, a tu kino drogi na polnoc.

Film mnie ciekawi. W odroznieniu od tych zenujacych oskarowych produkcji.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: American Honey 05.03.17, 20:00
      Ale troche dlugi. Dzis juz nie dam rady sie skoncentrowac.

      Lubie thelme i luise i ten film tez pewnie polubie...tylko moze wreszcie by nakrecono kino drogi z oklahomy z dobrymi mezczyznami uciekajacymi od zlych kobiet. Juz troche sterany jestem tym ze musze sie utozsamiac z kobietami, z murzynami itd. Przemoc i ucieczka istnieje w roznych kierunkach. Nie tylko biali mezczyzni sa jej tworcami.
      • 136ty Re: American Honey 05.03.17, 20:08
        Chociaz juz raz byl taki slynny film. Choc z umiarkowana iloscia drogi. Lot nad kukulczym gniazdem. Zle byli kobiety, zli byli murzyni, dobrzy byli biali i indianie. Ta ksiazka opisywala nadchodzace beibibumerkowo.
    • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 11:50
      Mam wrazenie, ze chyba zbyt mocno chce byc kultowy dla mlodziezy, a w takich przypadkach wypada to sztucznie. Mam pytanie czy czasem nie jest jak z 50 twarzami greya. Rezyserka tez jest pani w wieku autorki graya. Czy to czasem nie jest kobieca pedofilia?
      W tym filmie totalnie nic sie nie dzieje oprocz podskakujacych nastolatkow. Serio na cos takiego prawie trzy godziny trzeba nakrecic?
      • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 11:59
        Ja myslalem ze to bedzie jakies kino drogi film fabularny...a to co jest? Paradokument, reality show dla nastolatkow?
        • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 12:41
          Moze ktos wyjasnic dlaczego dziewczyna uciekajaca od ojczyma ktory ja molestuje, wchodzi do kabrioletu i domu z trzeba kowbojami w wieku srednim?
          • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 13:05
            Dla mnie to nie jest film fabularny tylko reality show. Reality show zreszta tez sa fabularyzowane. Prawie poltorej godziny filmu i w zasadzie oglada sie tylko z kamera prace nastoletnich komiwojazerow. Rownie dobrze moglby to byc program telewizyjny. Wspolczesnie jest zreszta pelno takich sztucznych reality show.
            • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 14:08
              Wedlug Umberto Eco jesli w filmie jest duzo scen jak jazda winda, odbieranie kluczy w recepcji i innych przedluzaczy to mamy do czynienia z kinem pornograficznym.


              Jesli w American Honey ciagle sa sceny z bawiaca sie mlodzieza w konwencji reality show oraz dwie sceny regularnego seksu to trudno to uznac inaczej niz kino pornograficzne. Nie ma w nim najmniejszej fabuly. Po prostu podglada sie ekipe nastolatkow ktore robia to co chca najbardziej...zabawa jazda samochodem uzywki i seks.

              Ale musze zmartwic rezyserke. To za malo i za latwo na kultowy film. Tu nie ma easy ridera itd. To tylko takie jersy show dla mlodziezy z dredami...albo raczej ich mamusiek...jak piedziesiat twarzy greya.
              • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 14:13
                Spelnione zostalo nawet kryterium kobiecego pornosa. Glowny samec alfa , zly chlopiec, zdradza ale w glebi ma pragnienia jak bohaterka. Nawet niejak tyle zdradza co, bohaterka go odbija samicy alfa. I obydwoje chcacoś miec domek i dzieci.

                Czysty pornos kobiechy.


                Tak wiec kto tu jest pedofilem. Faceci? Czy starsze panie wykorzystujace mlodziez do swoich fantazji..
                • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 15:27
                  Najbardziej w tym filmie podobala sie piosenka country american honey.

                  Ostatnio zauwazam ze coraz bardziej country mi sie podoba.


                  Film nie byl zly. Ale za dlugi. Ocieral sie o pornografie.Byc moze taki byl zamiar bysmy podgladali bohaterow niz w jakis sposob sie utozsamiali. Z pozycji zgreda.
                  • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 15:48
                    Z tym wlasnie mam problem, ze nie bylo w nim fabuly. Mysle, ze rezyserka umie robic film, ale nie umiala przekonac o co w tym chodzilo i wychodzi pornografia.

                    Pod tym wzgledem jest podobny do Manchester by the sea. Nie mam pojęcia do czego ten film zmierzal. Chcial nam pokazac ze po przyczynieniu sie do smierci dzieci ma sie depresje? No ma sie.

                    A american honey? Ze brakuje rodzicow i honey musi ratowac pszczoly? A moze ze prostytuuje sie te dzieci, bo chce miec sie ich wolnosc? Czyli mozna by powiedziec film o ekonomii wymiany miedzypokoleniowej.
                    • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 16:24
                      Dzisiaj zdaje sie problemem nastolatkow przynajmniej tych w usa nie sa autorytarni rodzice, tylko tacy ktorzy uciekaja od rodzicielstwa.

                      Zwracam uwage na dobor muzyki w filmie. Muzyke ta dobierali nastolatkowie z filmu. Rihana i inne podobne gowna bez wlasciwosci. Jakby swojej muzyki nie mieli specjalnie, cos tam do pogibania sie.

                      Zas w domu kobiety cpunki dzieci male.mialy koszulki iron maiden i cytowaly dead kenedys.

                      Dzieci autorytarnych rodzicow mocno lecialy w agresywna muzyke. Ich dzieci pozostawione na pastwe losu szukaja zas domu.


                      A jak zrobic zeby american honey bylo jak z piosenki country?
                      • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 16:34
                        Dzis podobno u mlodziezy nie zauwaza sie duzo autoagresji. Kiedys bylo jej mnostwo. Dzis natomiast mlodziez jest bardzo wyrachowana i cwana. Takie jest zdanie psycholozki.
                        • 136ty Re: American Honey 07.03.17, 18:05
                          Ale jedna rzecz mi sie podobala w tym filmie bardzo. Sposob w jaki pokazywano bohaterke. Jej zdjecia. Nie umiem okreslic o co chodzi, ale cos potrafiono uchwycic tymi zdjeciami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka