136ty
24.05.17, 23:53
Bo po godzinie cisza nocnej maszyneria drogowa napierdalala pelna para. Myslalem ze sie skonczy zaraz, ale halas trwal i stawal sie coraz bardziej przytlaczajacy.
Zalatwilo mnie to. Halas mnie wykancza. Wytraca z watlej rownowagi. Ale gdzies tak po 20 minutach cos mi sie stalo. Masochizm doszedl do dna i cialo sie zbuntowalo. Przestalo mi smakowac obrzydliwe zarcie, obrzydliwe picie, obrzydliwe trwanie , obrzydliwy smrod bluzy przepoconej cwiczeniami ale chyba juz z dwa tygodnie temu. I wyszdlem na chwile do lasu. A tamto wyjebalem.