Dodaj do ulubionych

Musialo cos sie stac

24.05.17, 23:53
Bo po godzinie cisza nocnej maszyneria drogowa napierdalala pelna para. Myslalem ze sie skonczy zaraz, ale halas trwal i stawal sie coraz bardziej przytlaczajacy.
Zalatwilo mnie to. Halas mnie wykancza. Wytraca z watlej rownowagi. Ale gdzies tak po 20 minutach cos mi sie stalo. Masochizm doszedl do dna i cialo sie zbuntowalo. Przestalo mi smakowac obrzydliwe zarcie, obrzydliwe picie, obrzydliwe trwanie , obrzydliwy smrod bluzy przepoconej cwiczeniami ale chyba juz z dwa tygodnie temu. I wyszdlem na chwile do lasu. A tamto wyjebalem.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Musialo cos sie stac 25.05.17, 00:00
      Przytlacza mnie zagluszanie.
      • 136ty Re: Musialo cos sie stac 25.05.17, 09:13
        Wyszlo moze niejasno. Nie napisalem o tym ze sie wkurwilem.

        Przeciwnie. Jakby cialo cos zrozumialo. Ze to co odbiera za ulge jest zagluszaniem. I pozytywna energia kazala mi wyjsc z zlego miejsca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka