01.05.19, 01:34
m.youtube.com/watch?v=SEDxJapSJH8

Niedawno pisalem o martwej mewie i martwym jezu.

Pozniej pisalem o jezu ktory byl w intymnej relacji z martwa mewa i spierdalal na moj widok wech or sameothing like this.

Dzis. W dzien w ktorym na pograniczach terytorii nikogo nie posadzam od sprzatanie, mewy nie bylo.

Na jej miejscu stal golab.


Kiedyś pisałem o golebie. Który przez kilka godzin gapiac sie na mnie wskazywal widocznosc mojej smierci.

Dzis golab stal w miejscu zbrodni. I mialem to w dupie.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: PAsha 01.05.19, 08:45
      To znaczy gołąb miał mnie w dupie. Stał majestatycznie na poboczu drogi i ani drgnął gdy do niego podszedłem. W środku nocy.

      Czyli sprawki mają się tak.

      Był martwy ptak i martwy jeż. Następnego dnia jeż okazał się żywy. Następnego dnia martwego ptaka nie było tylko stał w tym miejscu żywy.

      Czyli ze wszyscy jestesmy przeznaczeni do zbawienia?

      www.youtube.com/watch?v=6PF9_21lbq8

      Najpierw jeż, za jeżem mewa ta , a za nią gołąb , a później będę ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka