Gość: magda
IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org
17.01.04, 21:46
Kobiety napisały list do mężczyzn. Z inspiracji miesięcznika "ELLE".
"Kochani,
Socjologowie twierdzą, że to my, kobiety jesteśmy płcią, która zwycięża.
Mówią, że stajemy się coraz aktywniejsze, wy – zdezorientowani i defensywni.
Wiedzą, co mówią. Ostatni spis powszechny potwierdził, że to kobiety są
lepiej wykształcone i dynamiczne. Jednak często – samotne. Czy za karę?
Z badań Elle (czerwiec 2003) wynika, że dla dwudziestokilkulatków
najważniejsza jest rodzina. Tylko musimy się dogadać i być tolerancyjni. A
to okazuje się trudne. Pokolenie trzydziestolatków jest sfrustrowane.
Uważają, że jesteśmy zbyt odważne, pewne siebie. I okrutne. Czują się
zranieni. Czym? Słyszymy: „Mogłybyście czasem poudawać, że nie potraficie
wkręcić Śruby”, „Kobieca łagodność nie istnieje, używacie słodyczy jak
broni, szukacie księcia z bajki, poznajecie kogoś, testujecie i wyrzucacie z
pamięci”. Mężczyźni po czterdziestce przyznają, że są rozczarowani i
zmęczeni. Byli macho, próbowali być partnerami. Są zagubieni, bo oba modele
nie sprawdziły się.
Socjologowie straszą, że z panów Świata zmienicie się w maskotki, uroczych
towarzyszy życia dla nas – dzielnych kobiet. Jak wam się to podoba?
Śmiejecie się i mówicie: to nie o mnie, ani o nikim kogo znam.
My się nie śmiejemy.
Siła już dawno nie jest dla nas najważniejszą męską cechą. Nie chcemy być
zdominowane, ale nie chcemy też dominować.
Nie marzymy o bezradnym, miękkim mężczyźnie. Nie chcemy panować, być głową,
ani nawet szyją. Czy nie możemy być wspólnikami? Czy w związku musi być
szef?
Może czas przestać myśleć, kto jest czy powinien być silniejszy? To
powoduje, że zawsze ktoś czuje się pokrzywdzony i przegrany.
Jak to możliwe, że wciąż nie możemy się dogadać, chociaż tyle o sobie wiemy?
Tyle się mówi o płci mózgu, męskich jaskiniach, kobiecych emocjach. My
pozwalamy wam płakać, wy powoli przestajecie uważać, że to kobieta jest
wyłącznie odpowiedzialna za porozumienie w związku.
Chcemy wychodzić za mąż, marzymy o rodzinie i mężu. O mężczyźnie
przyjacielu. Nawet te najdzielniejsze z nas, które dobrze radzą sobie same.
A wy, czego pragniecie? Czego potrzebujecie? (poza Świętym spokojem, o tym
już wiemy). Wyszliśmy ze starych ról, pamiętamy, że jesteśmy przede
wszystkim ludźmi. Nie kobietą (matką, żoną, kucharką itd.), nie mężczyzną
(wojownikiem, organizatorem, szefem, itd.) Tylko, że nasze związki nie są
wcale trwalsze, a przyjaźń między płciami wciąż jest sprawą dyskusyjną. Czy
w nią wierzycie?
Do przyjaźni potrzebna jest szczerość. Nie jesteśmy bez winy: milczymy, żeby
nie zranić (co rani jeszcze bardziej), udajemy słodsze, pogodniejsze niż
jesteśmy, żeby was nie stracić (czym dajemy dowód krótkowzroczności).
A co wam najbardziej przeszkadza w szczerości wobec nas? żałujemy, że
rozmowy o was zwykle toczą się bez was, a wy milczycie, obracacie w żart,
zmieniacie temat.
Ten list to nasza propozycja zawieszenie broni w wiecznej walce między
słabymi I silnymi. I tak nikt już nie wie, która płeć jest silniejsza, która
piękniejsza. Pożyczamy od siebie, zamieniamy się cechami, przymierzamy do
różnych ról. Może są i takie, które chcecie zachować tylko dla siebie?
Powiedzcie nam o tym.
Redakcja ELLE oraz Magdalena Cielecka, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Danuta
Stenka, Maria Peszek, Joanna Brodzik, Małgorzata Kożuchowska, Magdalena
Mołek, Justyna Pochanke, Ewa Gawryluk, Jolanta Fraszyńska, Anna Przybylska,
Agnieszka Warchulska, Grażyna Wolszczak, Magdalena Stużyńska, dr Anna Giza-
Poleszczuk, dr Magdalena Środa."