Dodaj do ulubionych

list do mężczyzn -popieram, a Wy?

IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 17.01.04, 21:46
Kobiety napisały list do mężczyzn. Z inspiracji miesięcznika "ELLE".

"Kochani,
Socjologowie twierdzą, że to my, kobiety jesteśmy płcią, która zwycięża.
Mówią, że stajemy się coraz aktywniejsze, wy – zdezorientowani i defensywni.
Wiedzą, co mówią. Ostatni spis powszechny potwierdził, że to kobiety są
lepiej wykształcone i dynamiczne. Jednak często – samotne. Czy za karę?
Z badań Elle (czerwiec 2003) wynika, że dla dwudziestokilkulatków
najważniejsza jest rodzina. Tylko musimy się dogadać i być tolerancyjni. A
to okazuje się trudne. Pokolenie trzydziestolatków jest sfrustrowane.
Uważają, że jesteśmy zbyt odważne, pewne siebie. I okrutne. Czują się
zranieni. Czym? Słyszymy: „Mogłybyście czasem poudawać, że nie potraficie
wkręcić Śruby”, „Kobieca łagodność nie istnieje, używacie słodyczy jak
broni, szukacie księcia z bajki, poznajecie kogoś, testujecie i wyrzucacie z
pamięci”. Mężczyźni po czterdziestce przyznają, że są rozczarowani i
zmęczeni. Byli macho, próbowali być partnerami. Są zagubieni, bo oba modele
nie sprawdziły się.
Socjologowie straszą, że z panów Świata zmienicie się w maskotki, uroczych
towarzyszy życia dla nas – dzielnych kobiet. Jak wam się to podoba?
Śmiejecie się i mówicie: to nie o mnie, ani o nikim kogo znam.
My się nie śmiejemy.
Siła już dawno nie jest dla nas najważniejszą męską cechą. Nie chcemy być
zdominowane, ale nie chcemy też dominować.
Nie marzymy o bezradnym, miękkim mężczyźnie. Nie chcemy panować, być głową,
ani nawet szyją. Czy nie możemy być wspólnikami? Czy w związku musi być
szef?
Może czas przestać myśleć, kto jest czy powinien być silniejszy? To
powoduje, że zawsze ktoś czuje się pokrzywdzony i przegrany.
Jak to możliwe, że wciąż nie możemy się dogadać, chociaż tyle o sobie wiemy?
Tyle się mówi o płci mózgu, męskich jaskiniach, kobiecych emocjach. My
pozwalamy wam płakać, wy powoli przestajecie uważać, że to kobieta jest
wyłącznie odpowiedzialna za porozumienie w związku.
Chcemy wychodzić za mąż, marzymy o rodzinie i mężu. O mężczyźnie
przyjacielu. Nawet te najdzielniejsze z nas, które dobrze radzą sobie same.
A wy, czego pragniecie? Czego potrzebujecie? (poza Świętym spokojem, o tym
już wiemy). Wyszliśmy ze starych ról, pamiętamy, że jesteśmy przede
wszystkim ludźmi. Nie kobietą (matką, żoną, kucharką itd.), nie mężczyzną
(wojownikiem, organizatorem, szefem, itd.) Tylko, że nasze związki nie są
wcale trwalsze, a przyjaźń między płciami wciąż jest sprawą dyskusyjną. Czy
w nią wierzycie?
Do przyjaźni potrzebna jest szczerość. Nie jesteśmy bez winy: milczymy, żeby
nie zranić (co rani jeszcze bardziej), udajemy słodsze, pogodniejsze niż
jesteśmy, żeby was nie stracić (czym dajemy dowód krótkowzroczności).
A co wam najbardziej przeszkadza w szczerości wobec nas? żałujemy, że
rozmowy o was zwykle toczą się bez was, a wy milczycie, obracacie w żart,
zmieniacie temat.
Ten list to nasza propozycja zawieszenie broni w wiecznej walce między
słabymi I silnymi. I tak nikt już nie wie, która płeć jest silniejsza, która
piękniejsza. Pożyczamy od siebie, zamieniamy się cechami, przymierzamy do
różnych ról. Może są i takie, które chcecie zachować tylko dla siebie?
Powiedzcie nam o tym.

Redakcja ELLE oraz Magdalena Cielecka, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Danuta
Stenka, Maria Peszek, Joanna Brodzik, Małgorzata Kożuchowska, Magdalena
Mołek, Justyna Pochanke, Ewa Gawryluk, Jolanta Fraszyńska, Anna Przybylska,
Agnieszka Warchulska, Grażyna Wolszczak, Magdalena Stużyńska, dr Anna Giza-
Poleszczuk, dr Magdalena Środa."
Obserwuj wątek
    • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 17.01.04, 22:11
      Gość portalu: magda napisał(a):

      > Kobiety napisały list do mężczyzn. Z inspiracji miesięcznika "ELLE".

      mysle ze powinnas lis miesiecznika elle wyslac do mczasopism chwila dla siebie,
      jestem, przyjaciolka, claudia i bravo girl. no i do przyjaciolek ktore
      potwierdza ze to swieta racja. ci faceci sa paskudni. pozdrawiam rado
    • Gość: magda Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 17.01.04, 22:40
      Rado, TY się niczym nie martw. Nie musisz cierpieć za wszytkich paskudnych
      facetów. Ciebie kochają i podziwiają wszytkie kobiety. Nie tylko te, które
      zaglądają do ELLE i do innych pisma, które wymienileś z taka odrazą. Te co
      czytaja Kanta też. I po przeczytaniu Twojego posta jestem przekonana, że nawet
      Maria Skłodowska-Curie bałaby się powiedzieć, że Cie nie kocha i że nie jestes
      inteligentny.
      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 17.01.04, 22:55
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > Rado, TY się niczym nie martw.

        dziekuje ci dobre dziecko. nie martwie sie. pozdrawiam rado
      • Gość: Ana Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 15:06
        hmm,tylko co to ma wspólnego ze Szczecinem???????
    • Gość: magda Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 17.01.04, 22:42
      Do Rado dotarło jedynie, że list był w niezbyt wysokich lotów ELLE. Do kogo
      dotarło coś więcej?
      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 17.01.04, 22:57
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > Do Rado dotarło jedynie, że list był w niezbyt wysokich lotów ELLE. Do kogo
        > dotarło coś więcej?

        dotarly tez takie cuda: „Mogłybyście czasem poudawać, że nie potraficie
        wkręcić Śruby”, „Kobieca łagodność nie istnieje, używacie słodyczy jak
        broni, szukacie księcia z bajki, poznajecie kogoś, testujecie i wyrzucacie z
        pamięci” przeciez to pisane przez idiotki dla idiotek. ciekawe czy podpisy pod
        spodem sa autentyczne. pozdrawiam rado
        • Gość: magda Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 17.01.04, 23:02
          Rado czy słowa dziecko i idiotka, to Twoim zdaniem argumenty?
          • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 17.01.04, 23:30
            Gość portalu: magda napisał(a):

            > Rado czy słowa dziecko i idiotka, to Twoim zdaniem argumenty?

            nie. jedno to zdrobnienie wyrazajace sympatie a drugie to okreslenie
            autorki/autora listu. pozdrawiam rado
      • Gość: powolniak Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 194.146.200.* 18.01.04, 05:06
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > Do Rado dotarło jedynie, że list był w niezbyt wysokich lotów ELLE. Do kogo
        > dotarło coś więcej?

        Hmm... A czy z tego listu wynika coś więcej???
        • Gość: magda Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 18.01.04, 10:12
          Rrado Twoja reakcja była zblizona do rekacji Kuby Wojewódzkiego. Jego
          wypowiedź w ELLE byla w podobnym tonie. Na szczęście były też inne tony. Uff.
          Naprawdę nie macie problemu z dogadaniem się z nami? Ja mam. Jak nie powiem
          wprost,to nici. Do mężczyzn trzeba wprost. RRado jest dobrym przykładem.
          Dotarły do niego tylko wprost sformułowania z listu -że chcemy wojny, że
          poniżamy, itp. Z reszty niewiele zrozumiał.
          • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 10:17
            Gość portalu: magda napisał(a):

            > Rrado Twoja reakcja była zblizona do rekacji Kuby Wojewódzkiego.

            nie jestem godzien.

            Jego
            > wypowiedź w ELLE byla w podobnym tonie. Na szczęście były też inne tony. Uff.

            uf. uf. koltunow umyslowych w polsce nigdy nie zabraknie.


            > Naprawdę nie macie problemu z dogadaniem się z nami? Ja mam.

            przepraszam nie za bardzo rozumiem z kim mas zproblem dogadac sie z autorkami
            listu? z ell czy sama ze soba?

            RRado jest dobrym przykładem.
            > Dotarły do niego tylko wprost sformułowania z listu -że chcemy wojny, że
            > poniżamy, itp. Z reszty niewiele zrozumiał.

            to wytlumacz mi bardzo prosze. pozdrawiam rado
            • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 10:40
              Sam poruszaj zwojami.Jesteś godzien i mało tego życzę Ci kobiety wagi Muszej.
              Przyda Ci się do boksowania na tym forum.
              • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:25
                Gość portalu: m napisał(a):

                > Sam poruszaj zwojami.

                dzieki Bogu moge na razie ruszac czym tylko zapragne czego i tobie zycze./


                Jesteś godzien i mało tego życzę Ci kobiety wagi Muszej.
                > Przyda Ci się do boksowania na tym forum.

                wojewodzki bije zone? a to gagatek. nie wiedzialem. a tak go lubilem.
                widzisz ja prosze cie zebys mi powiedzila swoja interpretacje tego niezwykle
                ciekawego i inteligentnego listu a ty to odbierasz jako atak. nepotrzebnie. to
                tylko zabawy takie bo w sumie list jest tak denny ze nie ma nad czym sie
                zastanawiac. pozdrawiam rado
    • Gość: magda Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 17.01.04, 23:10
      Aaa... Na ten list niektórzy mężczyźni odpowiedzieli. Jeden nawet
      zaczął "Kochane..."
      • Gość: jogi Re: list IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 03:01
        hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaa
        • Gość: henio56 żaden normalny facet nie pisze listu, aby go oceni IP: *.comnet.krakow.pl 18.01.04, 10:21
      • Gość: Ana proszę... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:04
        magdo,nie męcz już konia z tym listem...zajmij się może sytuacją rodzinną
        michała wiśniewskiego...
    • Gość: Oświecony Czas się wyluzować drogie panie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 10:44
      Wszelkie dywagacje na temat różnic, plusów i minusów płci są bez sensu. Dają
      tylko świadectwo o tych którzy o tym zawzięcie dyskutują, iż mają w tej
      kwestii jakiś problem. Rozumiem że identyfikacja z płcią jest ważna ale wydaje
      mi się, że jest to jednak sprawa drugoplanowa koledzy i koleżanki. Ponieważ
      jesteśmy obdażenia świadomością siebie i tego co wokół nas a nawet dalej,
      należy podążać tym tropem i tu szukać odpowiedzi - w sobie, w naszych głowach
      i sercach, niezapominając o dążeniu do jedności z wszechświatem - co jest
      jedyną słuszną drogą, inne to błądzenie w ciemnościach.
      • Gość: m Re: Czas się wyluzować drogie panie IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 18.01.04, 11:07
        Apelu o wyluzowanie sie nie rozumiem, bo nie jestem ani spięta, ani
        zacietrzewiona. Róznice. Niestety są widoczne gołym okiem i chyba nie można
        tak przejśc nad nimi do porządku dziennego. Nie widze też w tym nic złego, że
        ktoś ma z tym problem. Bez problemów nie ma postępu. I mam nadzieję, jestem
        tego pewna, że o tym myslały autorki listu. O identyfikacji z płcią sie raczej
        nie zająkneły. Owszem warto szukac w sobie. Ale nie chcę łączności z całym
        wszechświatem. Będę zadowolona jak nawiążę ją z małą jego częścią. Nie czuję,
        że błądzę w ciemnościach.
        • Gość: Hans Re: Czas się wyluzować drogie panie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 11:18
          Błądzisz mała błądzisz i jesteś zacietrzewiona jak mało która. Może przerzuć
          się na kobiety, to będziesz miała spokój, a tak grozi ci wylew, zawał i co
          chyba najbardziej prawdopodobne - schizofrenia.
        • Gość: Oświecony Czas się wyluzować drogie panie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 11:25
          Droga m. Oczywiście że są róznice, lecz ostatecznie nie mają one znaczenia. Co
          mnie jednak niepokoi w Twej wypowiedzi? To, że sugerujesz iż męski sposób
          oczuwania świata jest zły i tylko kobiety mają rację. Uważasz się chyba za
          mądrzejszą od matki natury - gratuluję
        • rrado Re: Czas się wyluzować drogie panie 20.01.04, 10:20
          Gość portalu: m napisał(a):

          Niestety są widoczne gołym okiem i chyba nie można
          > tak przejśc nad nimi do porządku dziennego.

          :))) chyba sobie to zostawie jako cytata roku 2004 jak nadejdzie 2005. dziecino
          roznice sa pan Bog tak to stworzyl i owszem zazwyczaj sa one widoczne golym
          okiem. i niej juz tak pozostanie.
          pozdrawiam rado
      • Gość: henio56 żaden normalny facet nie pisze listu, aby go oceni IP: *.comnet.krakow.pl 18.01.04, 11:31
        ło potem publicznie gremium wyemancypowanych bab. Jak mam ulegać urokowi kobiet
        które w roli dentystki borują mi zęba, karzą mandatem jako policjantki,w pracy
        rzadzą, bo posuwa ich szef,przychodząc do domu nie ma obiadu bo moja uczona żona
        na stanowisku dręczy innych biedaków .Jeszcze do tego dochodzi tesciowa która
        zrzędzi,że nie po to córkę chowała aby teraz była czyjąś służąca. Ponieważ
        zachodzi obawa ,że matka mojej żony może mnie otruć, robię sam obiadek i
        spożywam go w towarzystwie dzieci oraz zmęczonej żony która w miedzyczasie
        powróciła z pracy. Precz z emancypacją. Kobieta to stworzenie Boże, które
        powinno stać w oborze,z uwagi na kształt d..y, chłop zabrał ją do chałupy,
        teraz ma za swoje sprzątając w domu pokoje. Pozdrawiam
        • Gość: m Re: żaden normalny facet nie pisze listu, aby go IP: 195.205.63.* 20.01.04, 10:44
          Henio nie wszytkie kobiety podpisały sie pod tym listem. Nie zauważyłeś? Na
          pewno zostało coś dla Ciebie i będzie umiało Ci ugotować.
          • Gość: Ana Re: żaden normalny facet nie pisze listu, aby go IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:07
            heniowi nie trzeba gotować!!on żywi się krwią kiecmanów...
        • Gość: ekhm Re: żaden normalny facet nie pisze listu, aby go IP: *.szaf / 217.153.79.* 20.01.04, 13:04
          buahahahahhahahahahahahahahahhahahahahah :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
    • Gość: Hannibal Wy nie chcecie zawieszenia broni IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 12:14
      Chcecie nas wykastrować, pozbawić prawa do bycia mężczyznami. Róbcie karierę,
      rządźcie Polską ale nie odmawiajcie nam naszej męskości - oczywiście w
      pozytywnym sensie.
      • Gość: e.beata Re: Wy nie chcecie zawieszenia broni IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 14:34
        Wykastrowania się boicie? ;-)))))))
        Przecież w tym wątku z waszych odpowiedzi wynika, ze jaj już nie macie ;-)

        >>>"żałujemy, że rozmowy o was zwykle toczą się bez was, a wy milczycie,
        obracacie w żart, zmieniacie temat"

        No i czy ktoś się z tym zdankiem nie zgodzi?? ;-)
        Babki wyciągają rękę do rozmowy, do dyskusji do zgody a mężczyźni od razu o
        kastracji i dominacji ;-). Czego tak naprawdę się boicie?? Gotowania obiadów? I
        co korona z głowy koledze spadła, bo zupę pracującej żonie ugotował ;-), daleko
        jak widać się nie poturlała ;-).

        Pozdrawiam tę część męskiego rodu, która kobiety się nie boi ;-).
        Która widzi różnicę pomiędzy żoną i własną matką.
        Tę część która jest dowartościowana i aby czuć się lepiej nie musi nikogo
        poniżać.
        Mężczyzn którzy chcą mieć za partnerkę kobietę inteligentną. No ale ta opcja
        dotyczy wyłącznie inteligentnych panów.
        Panów, którym chce się włożyć trochę wysiłku w to, aby przynajmniej próbować
        kobietę zrozumieć. A jest to przyznaję trudne ;-). Ale gdy komuś się chce to i
        kobieta się odwdzięczyć potrafi.
    • skuter70 Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 19.01.04, 15:01
      czytam czytam i nic nie rozumiem:(
      zadje sie , ze na starosc szare komorki mi obumieraja:(

      kobiety napisaly list do mezczyzn?
      wszystkie kobiety do wszystkich mezczyzn????
      ze sie porozumiec nie moga
      wszystkie ze wszystkimi?

      moze wlasnie dlatego, ze tlum za duzy
      moze sobie ukladajcie zycie z jednym
      dogadujcie sie z jednym
      i nie szukajcie przyjazni z plcia tylko z czlowiekiem
      najlepiej konkretnym a nie od razu z ludzkoscia

      dlaczego nawolujecie mnie do zawieszania broni?
      ja nic nie wiem o tym, ze jestem w stanie jakiejs wojny

      mam isc kupowac granaty?




      • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 19.01.04, 15:27
        Z ideą listu mogę się zgodzić ale już z przesłaniem i treścią zdecydowanie nie.
        Ideą miał być (chyba) wzajemny szacunek a wyszło z tego coś dziwnego. W
        przeciwieństwie do autorek nie szukam męża i nigdy nie było to moim celem.
        Facetów lubię i doceniam (płciowo) ale przyjaźnić się wolę jednostkowo. Cały
        problem polega na tym , że podpisane pod listem panie próbują udowodnić
        emancypację i feminizm a mam dziwne wrażenie , że pogubiły się w pragnieniach.
        Czemu wydaje mi się, że jak to powiedziano w Seksmisji "chłopa im trzeba"?
        (podświadomie)
        • Gość: Czesiek ja-aska popieram IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 21:28
          Brawo, wreszcie jakaś sensowna kobieta się odezwała. Dokładnie jakieś te panie
          od listu chyba niedopieszczone, a może to Stowarzyszenie Dziewic Orleańskich?
          Pozdrawiam.
          • Gość: m Re: ja-aska popieram IP: 195.205.63.* 20.01.04, 10:34
            Taa te panie na pewno czekają na piszczoty Cześka własnie...
        • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 10:35
          ja_aska napisała:


          > Facetów lubię i doceniam (płciowo) ale przyjaźnić się wolę jednostkowo.

          co to znaczy doceniac faceta plciowo?
          pozdrawiam rado
          • ja_aska rrado 20.01.04, 10:52
            jako płeć, grupowo:-)
            • rrado Re: rrado 20.01.04, 11:27
              ja_aska napisała:

              > jako płeć, grupowo:-)

              grupowo doceniasz plec facetow. no dobrze ja nic nie mowie. pozdrawiam rado
      • Gość: JACEK JAKA WOJNA ;-))))))) IP: 64.9.159.* 19.01.04, 21:38
        skuter70 napisał:

        > czytam czytam i nic nie rozumiem:(
        > zadje sie , ze na starosc szare komorki mi obumieraja:(
        >
        > kobiety napisaly list do mezczyzn?
        > wszystkie kobiety do wszystkich mezczyzn????
        > ze sie porozumiec nie moga
        > wszystkie ze wszystkimi?
        >
        > moze wlasnie dlatego, ze tlum za duzy
        > moze sobie ukladajcie zycie z jednym
        > dogadujcie sie z jednym
        > i nie szukajcie przyjazni z plcia tylko z czlowiekiem
        > najlepiej konkretnym a nie od razu z ludzkoscia
        >
        > dlaczego nawolujecie mnie do zawieszania broni?
        > ja nic nie wiem o tym, ze jestem w stanie jakiejs wojny
        >
        > mam isc kupowac granaty?


        No tymi granatami tos mnie skuter na kolana ze smiechu powalil ;-))))))
    • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 19.01.04, 21:25
      Po kolei.
      Hans. Ty wiesz najlepiej, więc z Toba nie widzę sensu dyskutować. Schozfrenia?
      Ależ ja po prostu chcę życ trochę głębiej niż Ty!
      Oświecony. Niedostatecznie. Bo ja nigdzie nie sugeruje, że męski punkt widzenia
      świata jest zły.
      Henio56. Przerost formy nad treścia i nic poza tym.
      Hannibal. Ja Ci nie odamawiam używania Twojej męskości. Tylko nie opowiadaj tu
      w szczegółach ja sobie jej używasz.
      Beata DZIĘKI ZA WSPARCIE!!!
      Bo Jaaśce pomysliły się wątki na forum. Owszem jest tu taki - szukam męża. Ale
      nie ma to nic wspólnego autorkami listu. Dzieczyno na Boga! Dorota Terakowska
      (śp. juz niestety)szuka męża? Napita jesteś? Czy nie widzisz, że coś się tu
      kupy nie trzyma? Jaki feminizm? Jakiego chłopa trzeba? Komu? Magdzie
      Cieleckiej? Dr Środzie? Jak mozna tak prymitywnie upraszczać?
      No tobrze Ci wyszło tylko z tą ideą. Ale taka jakas niezdecydowana jesteś i
      mało wyraźna, bo zaraz się wycofujesz.
      • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 08:34
        Droga "m".
        Idea listu do mnie przemawia a treść nie. I co tu jest niewyraźnego? Każdy ma
        swoje priorytety - moje nie są związane z "posiadaniem" męża. Potwierdzeniem
        mojej kobiecości nie jest chłop u boku. Nie mam też kłopotów "komunikacyjnych"
        między płciami (czego niestety nie mogę stwierdzić w związku z Twoją osobą). W
        tym wątku nie jest problemem płeć a inne rozumienie znaczenia słów używanych do
        wyrażania opinii.
        • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 10:31
          Ty jestes mało wyrazista. Twoja wypowiedź jest dla mnie sprzeczna. Nikt tu nie
          mówi, ze potwierdzeniem kobiecości jest chłop u boku. Skoro tylko to chcialaś
          zakomunikować i to, że nie masz problemów komunikacyjnych, to po co zabierasz
          głos i mówisz nie na temat?
          • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 10:51
            Sprawdź lalunia temat a potem się wypowiadaj. Jest w nim zadane pytanie a ja na
            nie odpowiadam. Jeżeli mogą się wypowiadać tzw miłośniczki prasy kobiecej a do
            tego zwolenniczki tego listu - to trzeba było zaznaczyć do kogo jest pytanie
            kierowane.
            Idea listu - dialog i porozumienie - zdecydowane tak,
            treść listu - tezy i oceny, wyrażanie pragnień w imieniu kobiet - zdecydownie
            nie.
            Gdzie tu sprzeczność? Nie wystarczy składać literki, trzeba jeszcze zrozumieć
            treść. Kapito?
            • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:05
              To żałosne Mam na mysli sposób w jaki przypinasz mi łatki - laulania, szukająca
              męża, chłopa (chodzi o jakąś chcicę?), miłosniczka prasy kobiecej ( o rany
              kupiłam ELLE pierwszy raz w życiu i to po tym jak dyskutowano o liście w
              Trójce). Całe szczęście, że nie jestem blondynką. Wypowiadaj się. Tylko z Twoje
              wypowiedzi wynika jedynie, że chiałaś nam zakounikowac, że nie szukasz męża.
              Moim zdaniem to najmniej ważne. Skojarzenia z Seksisją? Uważam, że owszem ten
              film jest zabawny, ale żeby to był jakiś wyznacznik stosunków damsko-męskich.
              • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:12
                Lalunia - czytaj i staraj się zrozumieć!!!! Tu chodzi o stwierdzenie autorek
                listu. Do tego się ustosunkowałam a nie do twojej wypowiedzi!!!! Jak do cholery
                dwie płcie się mają porozumieć skoro dwie baby mają z tym kłopoty!!!!!????????
                Nie twierdzę, że masz chcicę i , że szukasz chłopa! Napisałam tylko i wyłącznie
                opinię o liście i jego treści. Przestań brać wszystko personalnie.
                • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:24
                  Nie biorę personalnie, tylko nie rozumiem. O jakie stwirdzenie autorek Ci
                  chodzi - jest tam sporo stwierdzeń. To samo dotyczy pytań - też jest tam sporo.
                  A najlepiej powiedz wprost kogo masz na mysli pisząć lalulnia, miłośniczki pism
                  kobiecych i o szukaniu mężą? Zapewniam Cię, że wtedy zrozumiem na pewno. Nie
                  rozumiem cię też, bo zewyczajnie nie ma ochoty zwracać sie do Ciebie w sposób
                  pejoratywny np per Sralunia. Jasne?
          • skuter70 Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:03
            > to po co zabierasz
            > głos i mówisz nie na temat?

            troche trudno wyczuc jaki jest temat

            reklama czasopisma?
            w taki medium jak forum
            chyba za mala grupa odbiorcow
            • ja_aska Skuti 20.01.04, 11:19
              Temat jak temat ale coś mi się wydaje, że odpowiedzi mają być jednostronne:-)
    • enancjo Re: z socjologią .. no jak .. no jak .. na TY 20.01.04, 09:13
      .. fajny tekst i życze kobietom wszystkiego najlepszego
      i zgadzam się z tym, że faceci którzy ulegają opiniom
      socjologów kończą jako maskotki z puderniczkami w plecakach,
      .. natomiast póki co to niestety faceci prowadzą ten Świat
      od jednego zwrotu historii do drugiego .. cały okres
      pomiędzy to proces wyrównywania szans i tak to leci od
      jednego zwrotu do drugiego .. cytowany tekst jest tego
      przykładem, gdyż słowem można jedynie zmienić bieg wydarzeń,
      natomiast czynami zmieniami historie .. a to już jest
      zasadnicza różnica, a nie żadna walka płci ...
      Enancjo

    • Gość: ewelina Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 11:17
      Wszystko się bierze z tego,że my jesteśmy z Wanus a Wy - z Marsa.
      Wszystkim tym, którzy wyimaginowali sobie wojne między płciami polecam
      przeczytanie tej książki.
      • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:29
        Czytałam, ale mam mieszane uczucia. Nie da sie tego wszytkiego tak
        psychologicznie uzasadnić. Uważam, że psychologia w ogóle jeśli chodzi o
        kobiety i mężczyzn jest dość konserwatywna. Ja nie znoszę jak mnie ktos w takie
        ramki i sterotypy wtłacza. Uważam, że każdy - człowiek, to zbyt duża
        indwyidualność. Nie da się jego charekteru tak racjonalnie wytłumaczyć,
        uogólnić. Jestem za myszkowaniem po ludzkiej psychice.
        • Gość: ewelina Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 11:35
          Ta książka nie ma być dla czytelnika "instrukcją obsługi" a jedynie
          przewodnikiem, drogowskazem...
          • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:48
            OK, ale mi o psychice mężczyn i kobiet niewiele mówi
      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:29
        Gość portalu: ewelina napisał(a):

        > Wszystko się bierze z tego,że my jesteśmy z Wanus a Wy - z Marsa.

        wytrych ktoryn niewiele mowi. ludzie sa rozni i tyle zadne odkrycie nie trzeba
        do tego npisac listu zeby on przestal dokrecac srube. pozdrawiam rado
        • Gość: ewelina Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 11:46
          Nic nie mówi? Różnimy się od siebie, jesteśmy inaczej skonstruowani.
          Przecież to różnice nas do siebie przyciągają - przynajmniej tych hetero ;-)
          Też pozdrawiam.
          • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:56
            Ewelino uważaj, bo RRado nie pomieści tych złotych mysli w swoim sztamuchu
            2004. Czytałaś jak mi dopiekł, gdy mówiłam o różnicach? On jest tak
            przeintelektualiowany, że nie mozna z nim na ten temat jak o chlebie. Trzym
            się;-)
            • Gość: ewelina Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 12:01
              rrado jest bardzo wrażliwy na swoim punkcie i znów muszę ougólnić - jak
              większość mężczyzn
              • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:05
                Gość portalu: ewelina napisał(a):

                > rrado jest bardzo wrażliwy na swoim punkcie i znów muszę ougólnić - jak
                > większość mężczyzn

                wrazliwy? ja wiem. przeciez jaknapisalem ze to list pisany przez idiotki dla
                idiotek to wy sie oburzylyscie. pozdrawiam rado
                • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:13
                  ale zaczyna się zastanawiać
                  • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:16
                    Gość portalu: m napisał(a):

                    > ale zaczyna się zastanawiać

                    zaczynam sie zastanawiac o co ci chodzi z tym listem i naprawde nie wiem.
                    pozdrawiam rado
                    • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:22
                      to myśl, jak wymyslisz, to podziel się
                      tylko odpuśc już sobie zjadliwość
                      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:26
                        Gość portalu: m napisał(a):

                        > to myśl, jak wymyslisz, to podziel się
                        > tylko odpuśc już sobie zjadliwość

                        mysalem ze mi jakos pomozesz. pozdrawiam rado
                        • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:53
                          tak nakładę Ci łopatką do głowy
                          albo podam ci na tacy
                          zdaje sie, że mówiłeś coś o naiwności na tym forum
            • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:03
              Gość portalu: m napisał(a):

              On jest tak
              > przeintelektualiowany, że nie mozna z nim na ten temat jak o chlebie.

              nie z abardzo rozumiem to zdanie. pozdrawiam rado
          • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:01
            Gość portalu: ewelina napisał(a):

            > Nic nie mówi? Różnimy się od siebie, jesteśmy inaczej skonstruowani.
            > Przecież to różnice nas do siebie przyciągają - przynajmniej tych hetero ;-)

            z tego co mi sie wydaje to mars i wenus sie nie przycigaja bo bylo by wielkie
            bum. pozdrawiam rado
        • Gość: Ana znowu? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:11
          pewnie zupa była za słona...
    • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:33
      A kto czytał "Żelazny Jan. Rzecz o mężczyznach" Roberta Bly'a ?
      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:43
        Gość portalu: m napisał(a):

        > A kto czytał "Żelazny Jan. Rzecz o mężczyznach" Roberta Bly'a ?

        dziewczyno droga poznawaj mezczyzn zmyslami a nie listami innych pan.
        pozdrawiam rado
        • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 11:51
          Chłopie! W konfrontacji z Tobą niestety zmysły prysły. Bagatelizujesz,
          pomniejszasz i wszytkie rozumy pozjadałeś.
          • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:59
            Gość portalu: m napisał(a):

            > Chłopie! W konfrontacji z Tobą niestety zmysły prysły. Bagatelizujesz,
            > pomniejszasz i wszytkie rozumy pozjadałeś.

            dzewczyno z tego co zjadelm to babeczka nomen omen pisakowa. z tego co i sie
            wydaje a moge sie mylic to zadnych zmyslow na mnie nie probowalas.
            pozdrawiam rado
            • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:11
              Zmysły. Zgadza się, nie próbowałam. I nawet by mi ochota nie przyszła. To
              miałam na myśli.
              • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:21
                Gość portalu: m napisał(a):

                > Zmysły. Zgadza się, nie próbowałam.

                dziecino droga jak nie probowalas to sprobuj. warto. pozdrawiam rado
                • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:25

                  wartp? tylko tyle?przekonaj mnie
                  • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:27
                    Gość portalu: m napisał(a):

                    >
                    > wartp? tylko tyle?przekonaj mnie

                    przyjdzie czas to sama sie przekonasz. pozdrawiam rado
                    • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:30
                      no nie to stwierdzenia to tym razem ja sobie wpisze do sztambucha
                      ile masz lat?
                      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:38
                        Gość portalu: m napisał(a):

                        > no nie to stwierdzenia to tym razem ja sobie wpisze do sztambucha

                        zapisz sobie cala ta dyskusje moze cos ci z niej zostanie. mile wspomnienie o
                        mnie np. pozdrawiam rado
        • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 11:54
          Określenie "miłośniczki prasy kobiecej" było złośliwym przytykiem na twój zakaz
          wypowiadania się w tym poście np przeze mnie.
          "lalunia" objaw leciutkiej irytacji na twoje atakujące (nie wiedzieć czemu)
          odpowiedzi.
          " Chcemy wychodzić za mąż, marzymy o rodzinie i mężu" - cytat z listu - moim
          zdaniem nie na miejscu, uproszczający pragnienia kobiet (wielu), stąd moje
          zapewnienie, że nie o to mi chodzi.
          • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:06
            Określenie "miłośniczki prasy kobiecej" było złośliwym przytykiem na twój zakaz
            >
            > wypowiadania się w tym poście np przeze mnie.
            TO NIE BYŁ ZAKAZ. PO PROSTU CHCIAŁAM BYŚ POWIEDZIAŁA COŚ WIĘCEJ, A NIE TYLKO
            WYRAZIŁA SWÓJ STOSUNEK DO ZAMĄŻPÓJŚCIA. SZKODA, ZE SKUPILAS SIE TYLKO NA
            TYM.ALE ROZMOWA TRWA, WIEC NIC STRACONEGO.
            > "lalunia" objaw leciutkiej irytacji na twoje atakujące (nie wiedzieć czemu)
            > odpowiedzi.
            ROZUMIEM, ALE MOJE ATAKI TO TEŻ IRYTACJA TWOIMI WYPOWIEDZIAMI.
            > " Chcemy wychodzić za mąż, marzymy o rodzinie i mężu" - cytat z listu - moim
            > zdaniem nie na miejscu, uproszczający pragnienia kobiet (wielu), stąd moje
            > zapewnienie, że nie o to mi chodzi.
            ZGADZAM SIĘ. JA TEZ NIE MARZE O MĘŻU I RODZINIE. ALE W MOICH MARZENIACH JEST
            MEZCZYZNA. WIERZE, ZE KOBIETA I MEZCZYZNA SA W STANIE ZROBIC RAZEM COS
            TWÓRCZEGO.
            • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:24
              Gość portalu: m napisał(a):

              > ZGADZAM SIĘ. JA TEZ NIE MARZE O MĘŻU I RODZINIE. ALE W MOICH MARZENIACH JEST
              > MEZCZYZNA. WIERZE, ZE KOBIETA I MEZCZYZNA SA W STANIE ZROBIC RAZEM COS
              > TWÓRCZEGO.

              jasne np. rzezbe albo namalowac cos razem. kobieta ktora nie marzy o mezu i
              rodzinie. dobre. musisz miec malo latek. pozdrawiam rado
              • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:27
                no sorry, ale nie moge wytrzymać ależ prostak z Ciebie!
                • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:31
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  > no sorry, ale nie moge wytrzymać ależ prostak z Ciebie!

                  niedawno mowilas ze przeintelektualizowany cokolwiek to znaczy. to jak to w
                  oncu jest? widzisz jak potrzebne sa zmysly? pozdrawiam rado
                  • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:36
                    bo na przeintelekualizowanego sie zgrywasz. taki człowiek górnych lotów z
                    Ciebie. Co tam tobie jakies baskie pisma.i do tego jeszcze to prymitywne
                    ubliżanie.
                    twórcze ci się rzeźbą i obrazem tylko kojarzy. to tak jakby pisanie kojarzyc
                    tylko z leckja polskiego i pisaniem wypracowań. przecież twórcze to pojemne
                    słowo.
                    • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:43
                      Gość portalu: m napisał(a):

                      . taki człowiek górnych lotów z
                      > Ciebie.

                      dobre. to sobie chyba zapisze.

                      >Co tam tobie jakies baskie pisma.

                      nie no fajne sa babskie pisma takie madre kolorwe bogate. ja zawsze do poduszki
                      czytam klaudie

                      >i do tego jeszcze to prymitywne
                      > ubliżanie.

                      czy ja ci ublizam?

                      > twórcze ci się rzeźbą i obrazem tylko kojarzy. to tak jakby pisanie kojarzyc
                      > tylko z leckja polskiego i pisaniem wypracowań. przecież twórcze to pojemne
                      > słowo.

                      a no pojemne. nie wiem czy zauwazylas ale rozmawiamy sobie pol zartem. wiesz
                      jak ten film. pozdrawiam rado
            • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:35
              > Określenie "miłośniczki prasy kobiecej" było złośliwym przytykiem na twój
              zakaz wypowiadania się w tym poście np przeze mnie.
              > TO NIE BYŁ ZAKAZ. PO PROSTU CHCIAŁAM BYŚ POWIEDZIAŁA COŚ WIĘCEJ, A NIE TYLKO
              > WYRAZIŁA SWÓJ STOSUNEK DO ZAMĄŻPÓJŚCIA. SZKODA, ZE SKUPILAS SIE TYLKO NA
              > TYM.ALE ROZMOWA TRWA, WIEC NIC STRACONEGO.

              Skupiłam się na tym bo resztę uważam za bełkot nie mający sensu. Takie
              pseudointeligenckie dywagacje. Dlatego stwierdziłam, że sens w porozumieniu
              jest tylko argumentów nie stało.

              > > "lalunia" objaw leciutkiej irytacji na twoje atakujące (nie wiedzieć czemu
              > ) odpowiedzi.
              > ROZUMIEM, ALE MOJE ATAKI TO TEŻ IRYTACJA TWOIMI WYPOWIEDZIAMI.

              Zirytowałaś się tym , że mam inne zdanie niż panie które być może podziwiasz?
              Poprostu się z nimi nie zgadzam. Może mam do czynienia z innym typem facetów?

              > > " Chcemy wychodzić za mąż, marzymy o rodzinie i mężu" - cytat z listu - mo
              > im zdaniem nie na miejscu, uproszczający pragnienia kobiet (wielu), stąd
              moje zapewnienie, że nie o to mi chodzi.
              > ZGADZAM SIĘ. JA TEZ NIE MARZE O MĘŻU I RODZINIE. ALE W MOICH MARZENIACH JEST
              > MEZCZYZNA. WIERZE, ZE KOBIETA I MEZCZYZNA SA W STANIE ZROBIC RAZEM COS
              > TWÓRCZEGO.
              Ależ oczywiście, że są w stanie. Ale nie twierdzę , że to determinuje moje
              życie i sposób postrzegania świata. Nie czuję się w konflikcie z płcią męską a
              bardziej z regionalnym (typowo polskim) postrzeganiem rzeczywistości. Na
              wszystko jest miejsce w życiu ale moje poriorytety są bardziej związane z
              samorozwojem niż z normami społecznymi które próbują "nam" narzucić inni.
              • ja_aska Rrado 20.01.04, 12:40
                Słonko nie każda kobieta myśli tylko o chłopach i rozmnażaniu! Ani o
                ornitologii (obrączkowanie)!
                Pozdrawiam :-)
                • rrado Re: Rrado 20.01.04, 12:49
                  ja_aska napisała:

                  > Słonko nie każda kobieta myśli tylko o chłopach i rozmnażaniu!

                  nie o to chodzi ale z tego co mi sie wydaje kazda kobieta mysli o stalosci
                  partnerze ognisku domowym itd. a jak jakas mowi ze nie mysli to udaje. skrywa
                  to ze nie udalo jej sie znalezc tej drugiej polowy. swoj zal zamienia w jakas
                  antymeskosc czy nowoczesne belkoty feministyczne. pozdrawiam rado
                  • ja_aska Re: Rrado 20.01.04, 12:52
                    > nie o to chodzi ale z tego co mi sie wydaje kazda kobieta mysli o stalosci
                    > partnerze ognisku domowym itd. a jak jakas mowi ze nie mysli to udaje. skrywa
                    > to ze nie udalo jej sie znalezc tej drugiej polowy. swoj zal zamienia w jakas
                    > antymeskosc czy nowoczesne belkoty feministyczne. pozdrawiam rado

                    Nie myślę i nie udaję. Nie mam na to czasu!!!!
                    Uwielbiam facetów i staram się nie bełkotać ani feministycznie ani inaczej!!!!
                    • rrado Re: Rrado 20.01.04, 12:58
                      ja_aska napisała:

                      > Nie myślę i nie udaję. Nie mam na to czasu!!!!
                      > Uwielbiam facetów i staram się nie bełkotać ani feministycznie ani inaczej!!!!

                      no i znaczy sie ze wszystko gra. pozdrawiam rado
              • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 12:50
                Ja własnie to o mężu i rodzinie uważam za bełkot. I też chciałam zwrócic uwage
                na sens w porowumieniu. trudno to wyrazić w jednym liście. To temat na rozmowę
                rzekę.Nie zirytowałam się tym, że masz inne zdanie, tylko, że je w taki skromy
                sposób wyrazilaś. nie zastanawiałam sie nad tym, czy podziwiam te panie (Joannę
                Brodzik?)Ale spodobała mi się ich otwartość. Własnie to odebrałam jako
                niezważnie na typową polską rzeczywistość, o której mówisz. Mnie wydaje się, że
                własnie niektóre z tych kobiet nie zważają na normy społeczne i też chcą
                samorozwoju. Też nie czuję się w konflikcie z płcia męską.Nie uzalezniam swego
                rozwoju od faceta. Ale niezależnie czy to mężcZyna, czy to kobieta, chamstwo mi
                nie pasuje.
                • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 12:57
                  Wydrukowałam sobie ten list i mam go przed sobą. Nie podobają mi się założenia
                  i nawet nie mam powodu do dyskusji nad nim - bo poprostu sie z nim nie zgadzam.
                  Jak również z tym, że piszą go jakoby w imieniu kobiet - czyli w moim imieniu
                  też.
                  PS. O co chodzi z tą srubą? Przecież to bez sensu!
                  PS Badania ELLE chyba robiła sobie sama na kolanie, ewentualnie spytała się
                  jedynego faceta w redakcji:-)
                  • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:07
                    no tao jak się nie zgadzasz, to chyba jest powód do dyskusji
                    Nie badanie było prawdziwe. Słyszałam jak sie w Trójce wypowiadał np. Borys
                    Szyc.
                    • ja_aska m 20.01.04, 13:11
                      Trudno uwierzyć w te badania. Zbyt długo już żyję na tym świecie by uwierzyć
                      tak od razu, że nasi Panowie udzieliliby takich odpowiedzi. A Panie podpisane
                      pod listem (dla mnie) wyżyną intelektualną nie są (sorry ale to na podst
                      obserwacji "prasy kobiecej").
                      • Gość: m Re: m IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:28
                        może nie sa wyżyna intelektualną (masz miernik IQ w głowie), ale sa kobietami,
                        ktore cos w samorozwoju osiagnęły. Żyją troche inaczej niż by chciał Henio 56.
                        Jakie badania? Odpowiedzi zwyczajne na list. a z ta niewiara Panów masz rację.
                        nie wszyscy tak od razu odpowiedzieli, niektórzy wcale.
                  • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:09
                    ta śrudba to taki stereotyp
                  • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:12
                    ja tam nie widze żadnych założeń, tez, udowodnień. a po prostu pewne
                    stweirdzenia, które krążą między kobietami i mężczyznami od pewnego cZasu. Może
                    u Ciebie ich nie ma. Ja też ze śruba nie mam problemów, ale to się zdarza tak w
                    ogóle.
                    Oczywiście, że to nie jest list w imieniu wszytkich kobiet. Tam sa te, które
                    sie podpisały. I list wysłano do kilku mżęzczyzn, nie do wszytkich.
                    • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 13:31
                      To dobrze bo już się bałam przyznać, że potrafię jeździć wózkiem widłowym!!!!!
                      Mam nadzieję, że tych kilku nie weźmie do siebie tych wypocin. Niestety mało
                      sensu zawierają. Ale pociesza mnie, że większość znanych mi kobiet to na prawdę
                      inteligentne i rozsądne jednostki:-)
                • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 13:03
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  Ale spodobała mi się ich otwartość. Własnie to odebrałam jako
                  > niezważnie na typową polską rzeczywistość, o której mówisz.

                  jaka rzeczywistosc. konkretnie.

                  Mnie wydaje się, że
                  >
                  > własnie niektóre z tych kobiet nie zważają na normy społeczne i też chcą
                  > samorozwoju.

                  :))) a jakie to sa normy? rozwioda sie teraz i zacznahodowac kozy czy wyjada na
                  misje?

                  Ale niezależnie czy to mężcZyna, czy to kobieta, chamstwo mi
                  >
                  > nie pasuje.

                  brawo madziu. pierwsze madre zdanie po przekroczeniu 80 postow. pozdrawiam rado
    • Gość: e.beata Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 12:57
      rado..... no nie żartuj.... to ty nigdy......

      >>>z tego co mi sie wydaje to mars i wenus sie nie przycigaja bo bylo by
      wielkie bum.

      Przecież jest bum i to wielkie ;-)
      i z tego powodu rosnie nam też ilość planet w kosmosie ;-).


      A artykuł - różnimy się, tylko zbyt często o tym zapominamy.
      No i "wciąż wojna trwa ..."
      No i lubię mężczyzn /mężczyzn, czyli tych co jaja też w mózgu mają/ i przykro
      mi że kiedys tam wyginiecie... ;-)))) dobrze że mnie wtedy też juz nie będzie.





      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 13:07
        Gość portalu: e.beata napisał(a):

        > rado..... no nie żartuj.... to ty nigdy......
        >
        > >>>z tego co mi sie wydaje to mars i wenus sie nie przycigaja bo bylo
        > by
        > wielkie bum.
        >
        > Przecież jest bum i to wielkie ;-)
        > i z tego powodu rosnie nam też ilość planet w kosmosie ;-).

        ja o astrologii a ty o czym?
        pozdrawiam rado
        • Gość: e.beata Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:22
          rradości moja ;-)
          ja też o kosmosie ;-)
          o astrologicznie astronomicznym bum!!! ;-)
          "...a planety migają, migają...."

          Moc z Tobą rado!
          • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 13:25
            Gość portalu: e.beata napisał(a):

            > rradości moja ;-)
            > ja też o kosmosie ;-)
            > o astrologicznie astronomicznym bum!!! ;-)
            > "...a planety migają, migają...."
            >
            > Moc z Tobą rado!

            na razie moc mnie nie opuszcza. chyba ze to promieniowanie jonizujace
            zaszkodzi. pozdrawiam rado
      • ja_aska e.beata 20.01.04, 13:07
        Wyginą ale dopiero za 5 tys. pokoleń czyli 125 tys lat!
        • Gość: m Re: e.beata IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:32
          Czytałam ostatnio, że za 800 lat.
          • skuter70 ja wygine wczesniej 20.01.04, 13:57
            jak jeszcze troche poczytam :(
            • Gość: m Re: ja wygine wczesniej IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:59
              skuter, ale o tym wyginięciu to wymyslił jakis facet. Zaraz go znajdę. Poczekaj.
      • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:23
        Beato, to ma być już za 800 lat podobno :-).
        • Gość: e.beata Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 13:25
          No to spoko.
          Tyle to nawet i ja nie pożyję.
          No to BUM!!! ;-)
          • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 13:35
            Czyli : BAWMY SIĘ!
            • Gość: Luki A ja tam kocham kobietki... IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 13:40
              niech by one pisaly sobie co tam sobie chca hihihi tylko w grupie sa troche
              niebezpieczne... dla siebie oczywiscie... :) Pozdr
              • Gość: m Re: A ja tam kocham kobietki... IP: 195.205.63.* 20.01.04, 14:18
                Luka mam. Ale zastrzegam, że to tylko fragmnet rozdziału książki socjologa
                Tomasz Szlendera "Architektonika romansu". To nie o romasach więc prosze mnie
                tu nie atakowac. Jesli ktos ma ochotę, poczytać, to fragment ksiązki w
                czytelni.onet.pl
                są jak porcelana. Kobiety w czasie rewolucji seksualnej poczyniły, niczym
                przysłowiowe słonie, ogromne spustoszenia w jej składzie, w efekcie czego
                skorupy z potłuczonych dżentelmenów nie są już dziś nikomu potrzebne. Trudno z
                nich cokolwiek poskładać. Sami mężczyźni także nie mogą się jakoś pozbierać.
                Andrzej Leder, filozof kultury, na postawione mu w jednym z wywiadów pytanie,
                ile zostało jeszcze czasu gatunkowi męskiemu na Ziemi, odpowiedział, że jakieś
                pięćset do ośmiuset lat (zob. Czy kobiecie..., 1999: 31). To oczywiście żart,
                ale żart poniekąd uzasadniony. Poziom technologiczny społeczeństw zachodnich,
                co zauważa Leder, nie wymaga już od ludzi krzepy do wykonywania pracy.
                Odwieczny męski atrybut – siła fizyczna – powoli odchodzi w zapomnienie.
                Kobiety z równą wprawą, ale z większym wdziękiem, przebiegają po klawiszach
                komputerowej klawiatury. Na dobrą sprawę, męskość rozumiana po wiktoriańsku
                straciła legitymizację. Znajdujemy się w momencie, kiedy nie jest już
                potrzebna, lecz jeszcze nie jest zbędna. Być może za pięćset lat stanie się
                bezużyteczna i mężczyźni będą skazani na jakąś fantastyczną transformację albo
                po prostu na zagładę. Niewykluczone, że proces „zaniku męskości” trwać będzie
                nieco dłużej, ponieważ kobietom potrzebne będą obiekty miłości. Ewolucyjnie
                zakorzenione upodobania do „męskich” cech, które panie nadal kochają w panach
                (siły, zdecydowania itp.), spowoduje, że męskość nie da się szybko wyplenić,
                choć de facto, w życiu realnym, może się stać najzupełniej zbędna. Przyszłość,
                przynajmniej ta najbliższa, powinna zatem należeć do świetnie zbudowanych
                mężczyzn, których mięśnie nie będą przydatne do niczego, prócz damskiej
                satysfakcji i przyjemności. Czyż nie dzieje się tak już w tej chwili?
                • Gość: Luki Re: A ja tam kocham kobietki... IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 17:32
                  "Luka mam. Ale zastrzegam, że to tylko fragmnet rozdziału książki socjologa ..."

                  Kobieta jaka by nie byla, zawsze bedzie uwielbiac pieszczoty przy spokojnej
                  muzie i lampce chlodnego szampana hihihi zawsze bedzie uwielbiac kwiaty,dawane
                  jej bez zadnej okazji.. tak sie dzieje pomimo pedu ku karierze... :) Pozdr
                  • Gość: m Re: A ja tam kocham kobietki... IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 20.01.04, 19:18
                    a facet nie lubi piszczot? pokaz mi takiego!
                    • Gość: Luki Re: A ja tam kocham kobietki... IP: *.ksiazat.v.pl 21.01.04, 11:06
                      "a facet nie lubi piszczot? pokaz mi takiego! "

                      nawiazuje do slow, ze juz "niedlugo" mezczyzni znikna z zycia kobiet, ze do
                      niczego juz nie beda potrzebni, bo kobiety nie potrzebuja juz silnych
                      mysliwych uganiajacych sie za zwierzyna po lesie, zeby dzieci mialy co do geby
                      wlozyc. One juz same potrafia zadbac o rodzine... POzdr :)
            • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 13:51
              i kochajmy i rozmanżajmy, jesli kto chce;-)
              • Gość: ewelina Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 14:15
                rozmnażanie się jest całkiem przyjemne ;-)
                • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 14:20
                  tak przez pączkowanie:-)
                  • Gość: ewelina Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 14:25
                    to zależy co kto lubi ;-)
                • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 14:32
                  Zabawa też jest przyjemna:-)
                  • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 14:36
                    jaka zabawa, bo juz sie pogubiłam jak bohaterowie radiowej reklamy "Cała Polska
                    czyta dzieciom" (jaka królewna...;-)jaka żaba)
                • skuter70 Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 14:38
                  ja sie nie znam:(
                  ale jak pokazuja na filmach to zawsze jest wielki krzyk i potem kazda mowi, ze
                  nigdy wiecej
                  • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 14:58
                    Zabawa na maxa. Bez zwracania uwagi na rozwagę, moralność i "dobre obyczaje".
                    Jak się mnożyć i rozmnażać to na całego :-)
                    • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 15:01
                      tylko uważaj na rrado, on może przezyć szok, nie jestem przekonana czy on
                      chciałby się przejechać na Twoim wózku widłowym:-)
                      • rrado Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 18:34
                        Gość portalu: m napisał(a):

                        > tylko uważaj na rrado, on może przezyć szok, nie jestem przekonana czy on
                        > chciałby się przejechać na Twoim wózku widłowym:-)

                        nie za bardzo lapie to nowoczesna gware erotyczna. co to znaczy przejechac sie
                        na wozku widlowym? pozdrawiam rado
                    • skuter70 Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 15:03
                      i pomyslec , ze na sasiednim watku ojciec Miroslaw odwazyl sie powiedziec
                      slowo "kondom"* a wy od razu chcecie paczkowac!


                      * na usprawiedliwienie ojca trzeba dodac, ze tylko cytowal
                      • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 15:07
                        Droga "m": nie przejechać się ale być rozjechanym:-) (nie martw się rrado, w
                        pozytywnym sensie)!
                        Skuti ja pamiętam, że kiedyś na kondomy mówiło się: erosy :-)
                        • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 15:10
                          Do Aski. A widzisz ja tez pomyslałam o rozjechaniu. Więc z naszym dogadniem się
                          nie jest tak źle.
                          • ja_aska Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 15:12
                            Wystrczy nawiązać "nitkę" porozumienia.
                        • skuter70 Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 15:11

                          > Skuti ja pamiętam, że kiedyś na kondomy mówiło się: erosy :-)

                          tak czy siak grzech
                          • Gość: m Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? IP: 195.205.63.* 20.01.04, 15:13
                            Skuter, no nie gadaj, że ten dominikanin ma na Ciebie kastrujący wpływ.
                            • skuter70 Re: list do mężczyzn -popieram, a Wy? 20.01.04, 15:16
                              jedno jest pewne
                              jesli chodzi o seks to jak widac na zalaczonym obrazku bardzo latwo o
                              porozumienie

                              przynajmniej miedzy kobietami
                              • Gość: JACEK Ja listu nie czytalem IP: 64.9.159.* 20.01.04, 18:41
                                ale bym przeczytal jak by byl napisany w jakim Playboju abo co ;-)
                                • Gość: m Re: Ja listu nie czytalem IP: *.LKSnet.org / *.LKSnet.org 20.01.04, 19:13
                                  jak ja lubię taką przewrotność;-)
    • pinup feministyczne nadęcie 21.01.04, 00:11
      naprawdę niedobrze sie robi jak czytam te nadęte bzdety o braku porozumienia i
      strasznej krzywdzie babskiej. sama jestem babą, ale nie dałam się zalać fali
      feministycznej, pozwoliłam tylko chlusnąć sobie w pysk, żeby otrzeźwieć.
      oczywiście, że kobiety marzą o mężu, co za bzdura, że nie. KAŻDY potrzebuje
      osobnika drugiej płci, a jego brak wpływa destrukcyjnie na psychikę, czego
      najlepszym przykładem są wypowiedzi tych co "nie mają na to czasu". co do
      dzieci, to zawsze mnie wkurza łączenie "mąż i dzieci", bo nie każda kobieta
      czuje zew macierzyństwa. Jasne, że nie ma dialogu między płciami i kobiety są
      dyskryminowane, ale wiecie czyja to wina? bab właśnie. nie potraficie tworzyć
      partnerskich związków! nie myślicie nawet o tym! poczytajcie sobie raporty na
      temat np. kobiet i pracy, albo jeszcze lepiej rozejrzyjcie się wokoło. wszystko
      tkwi w waszych głowach. ile z was zanim wyjdzie za mąż jest na tyle dojrzała i
      samodzielna, żeby nie przelatywać spod skrzydeł rodziców w ramiona męża? mówię
      o PRAWDZIWEJ pracy, która da wam niezależność materialną i weżmiecie w końcu
      odpowiedzialność za swoje życie, a nie złapiecie pierwszego faceta, który się
      nawinie i dacie się szybko zapłodnić, żeby uwolnić się od nielubianej pracy.
      ile z was myśli o tym, żeby mieć pasję, albo realizować się zawodowo, żeby w
      sytuacji, kiedy chłopa zabraknie nie zwariować albo nie zdechnąć z głodu? skąd
      te brednie o sile? weźcie się za siebie, a nie wymagajcie, żeby faceci
      doceniali pozory jakie stwarzacie. jak chcecie szacunku, jeżeli nie potraficie
      się porozumieć z własnym partnerem? nie chce słuchać? to co jeszcze przy nim
      robicie? niech każda z was posprząta u siebie, a nie będzie potrzeby
      ośmieszania się takimi listami.

      wybaczcie, ale ja się pod nim nie podpiszę.

      ---
      dla kobiety przewidujecie jedną pozycję - horyzontalną
      • Gość: ewelina Re: feministyczne nadęcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 08:06
        Brawo!!!
        Jestem mężątką, mam dwoje dzieci, praca mnie satysfakcjonuje (zarówno finansowo
        jak i ambicjonanlnie) i nie mam takich problemów jak w tym liście. Oczywiście -
        różnice między płciami są, ale jak wczoraj zaznaczyłam, trzeba sobie z nimi
        umieć radzić a nie roztrząsać się nad nimi.
      • Gość: ewelina Re: feministyczne nadęcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 08:07
        zapomniałam dodać - jestem zadowolona ze swojego życia :-)))))
      • Gość: m Re: feministyczne nadęcie IP: 195.205.63.* 21.01.04, 10:21
        Słuchaj a mi niedobrze sie robi, jak słyszę, że wieleu upraszcza sprawę do
        feminizmu, albo do babskich pisemek. Dla mnie ta dyskusja nie jest żadnym
        feministycznym nadęciem. Jest po prostu rozmową o wszytkim co ludzkie. Po
        pierwsze skrzydła męża nie sa mi potrzebne. Swoje dosyć mocno już rozwinęłam. Z
        pasjami i rozwojem zawodowym nie mam problemu jako kobieta. Jesli mam, to mają
        je także mężczyźni, którzy wykonują ten sam zawód co ja. To są problemy
        związane z tzw. gospodarką rynkową. Bo tu w Szczecinie możliwości w mojej
        profesji są mocno ograniczone. Tutaj niestety rozwijac zawodowo moga sie
        głównie przedstawiciele handlowi i praconicy supermarketów. Reszcie -
        obojgapłci trochę trudniej. Nie stwarzam żadnych pozrów dla facetów. Choc
        czasem się zastanawiam, że może powinnam, bo niektórzy chyba by tego
        oczekiwali.Pozbyłam sie już conajmniej dwóch związków,bo uważałam, że sie
        jednak nie rozumiemy, bo wyrośliśmy w róznych światach.
        Żadnej babskiej krzywdy babskiej też tam nie widzę. Nie czerpię wiedzy o sobie
        z raportów, listów, socjoligicznych wywodów. Raczej je mozcno ze soba
        konfrontuję. W jakim celu dorabiasz kobietom, które chcą rozmawiać na ten temat
        tak żenującą gębę? Mylisz, że nie umiemy kierować swoim losem? Że jestesmy
        zahukanymi dziewczątkami?

        Dlatego Twoje rady raczej nie przydadzą mi się w życiu.
        Nie czuję, że sie ośmieszam, ani tym listem, ani tym, że zajrzałam(pierszy raz
        w życiu) do ELLE. Znam swoją wartość i żadna to dla mnie ujma. Gdbym się bała
        łatki miłośniczki kolorowych pisemek, to pewnie w ogóle nie zabrałabym głosu.
        Nie wzięłam i nie wezme do siebie przytyków na ten temat. Niektórym chętnie
        pomachałabym jeszcze ELLE przed nosem.
        Czy nikomu takie upraszczanie nie przypomina jakiegoś polowania na czarownice?
        • pinup Re: feministyczne nadęcie 21.01.04, 13:23
          jeżeli wszystko ok i nie bierzesz tego do siebie, to po co się tak nadymasz? o
          tym właśnie mówię - nadęcie, nadęcie, nadęcie. i tylko ja, ja i ja. napisałam:
          rozejrzyjcie się wokolo. jeżeli interesujesz się tylko sobą to po co
          rozpoczynasz wątek listem od kobiet (l.mn.) do mężczyzn (l.mn.)? przecież to
          nie dotyczy ani ciebie, ani mnie, ani kilku innych babek. ale za to dotyczy
          wielu wielu pozostałych, o których pisałam. jeżeli nie masz koleżanek, które
          pasują do mojego opisu, to gratuluje życia w oświeconym otoczeniu. a może to po
          prostu krótkowzroczność? bo ja znam takich całe mnóstwo. no i ciągle dla mnie
          podstawowe pytanie: jak można tkwić w związku bez porozumienia? a takich
          niestety jest wiele, bo dla większości kobiet złapanie portek bez względu na
          ich zawartość to nadal główny cel życiowy. i nie nadymaj się znowu i nie bierz
          tego do siebie, bo moj post był skierowany do ogółu,a nie do ciebie. przecież
          są takie związki, skoro jest taki list prawda? zresztą podobny list powinien
          zostać napisany od kobiet do kobiet, żeby je oświecić w temacie dialogu damsko-
          męskiego, bo jeszcze raz podkreślam - porozumienie musi być osiągnięte w
          związku, a nie na skalę globalną. no i jak mam cię przekonać, że nie atakuję
          ciebie. i wracam do punktu wyjścia: naprawdę nie znasz i nie widzisz wokoło
          kobiet, które opisałam? bo mnie ich ilość i podejście do życia przerażają.
          • Gość: m Re: feministyczne nadęcie IP: 195.205.63.* 21.01.04, 13:46
            Zawsze bede sie nadymać w stosunku do ludzi zbyt prostodusznych. Co złego w
            tym, że interesuję sie sobą, swoja psychiką? Dla mnie to wciąż jeszcze zagadka.
            Uważam, że my ludzie wiedze o sobie czerpiemy głownie z opini innych ludzi.I
            niektórym to wystarcza. List mnie dotyczy, bo uważam, że dotyczy jakiegoś
            dalszego wtajemniczenia w stsounkach damso-męskich, a nie jak byś chciała np.
            sprawy czy kobiet powinna siedziec w domu i wychowywac dzieci, a mężczyzna
            zarabiać i ją utrzymywac. I wcale nie obchodzi mnie, że takich kobiet wokól
            jest mnóstwo, na co chcesz bym zwróciła uwage. W tym liście nie chodzi o
            porozumienie na skale globalną, tylko o porozumienie w związku. I nawet dobre
            związki mają z tym czasem problem. Nie musisz mnie przekonywac, że mnie nie
            atakujesz. Po prostu nie odpowiadaja mi twoje rady. Uważam, że sa płaskie.
            • pinup Re: feministyczne nadęcie 22.01.04, 00:36
              >I wcale nie obchodzi mnie, że takich kobiet wokól
              > jest mnóstwo, na co chcesz bym zwróciła uwage.

              no i wszystko jasne. na szczęście niektóre to kiedyś obeszło i to dzięki nim
              nie siedzisz teraz w kuchni, bez prawa do głosowania.
        • pinup Re: feministyczne nadęcie 21.01.04, 13:28
          p.s.
          kupuję ELLE co miesiąc, ale traktuję to w kategoriach rozrywki,a nie źródła
          natchnienia do głębokiej dyskusji. może dlatego nie tłumaczę się przy okazji
          swoich wypowiedzi, że
          "Nie czuję, że sie ośmieszam, ani tym listem, ani tym, że zajrzałam(pierszy raz
          w życiu) do ELLE. Znam swoją wartość i żadna to dla mnie ujma. Gdbym się bała
          łatki miłośniczki kolorowych pisemek, to pewnie w ogóle nie zabrałabym głosu.
          Nie wzięłam i nie wezme do siebie przytyków na ten temat. Niektórym chętnie
          pomachałabym jeszcze ELLE przed nosem. "
          • ja_aska Re: feministyczne nadęcie 21.01.04, 13:34
            EEEtam. Wolę Playboya, na serio. Niestety takie "bluszcze" mnie otaczają ale
            wolę nie przyjmować ich istnienia do wiadomości! Porozumienie nie może być
            zawarte z powodu braku "reformowalności" z drugiej, poddańczej strony!
          • Gość: m Re: feministyczne nadęcie IP: 195.205.63.* 21.01.04, 13:51
            Nie tłumaczę się, prezentuję swój punkt widzenia.
            słuchaj ja też w kategoiach rozrywki kupują kolorowe pisma, chipsy,płytę, ide
            na rower. Ale to nie znaczy, że jak sie rozrywam, to przestaję mysleć.
            Nawet jak oglądam komiks z Garfieldem to myslę.
            • rrado Re: feministyczne nadęcie 22.01.04, 00:07
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Nie tłumaczę się, prezentuję swój punkt widzenia.
              > słuchaj ja też w kategoiach rozrywki kupują kolorowe pisma, chipsy,płytę, ide
              > na rower. Ale to nie znaczy, że jak sie rozrywam, to przestaję mysleć.
              > Nawet jak oglądam komiks z Garfieldem to myslę.

              dziewczyno moim zdaniem ty w ogole nie myslisz nawet jak jak czytalabys umberto
              eco to by sie nic nie wlaczylo. pozdrawiam rado
              • Gość: m Re: feministyczne nadęcie IP: 195.205.63.* 22.01.04, 10:14
                Nie czytam Umberto Eco. Nie przepadam. A Twoje zdanie nie ma dla mnie znaczenia.
                • rrado Re: feministyczne nadęcie 23.01.04, 22:47
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  > Nie czytam Umberto Eco. Nie przepadam.

                  wiem wiem przeciez nie mozna czytac wszystkiego. pozdrawiam rado
            • pinup Re: feministyczne nadęcie 22.01.04, 00:27
              jezu no nie mogę! jak kupę robisz to pewnie też musisz myśleć?
              • Gość: m Re: feministyczne nadęcie IP: 195.205.63.* 22.01.04, 10:17
                To popuść.I jak masz ochotę rozmawiać o sraniu, to po prostu załóż taki wątek.
        • Gość: czesiek TY m! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 21:18
          Zapisz się na jakąś terapie mała albo zalicz romansik z latynosem, jak ci
          zrobi dobrze, wszystkie problemy zniką (choc pewnie jesteś brzydka jak noc i
          facet by nie chciał). Zacietrzewiasz się i dyskutujesz z każdym kto śmie z
          toba polemozować - zawsze musisz mieć ostatnie słowo? To chore i tyle, zajmij
          sie czymś innym. Proponuję robutki ręczne lub cos w tym stylu mała HEHEHE.
    • abstrakcyjny Socjolodzy zarabiajac komplikuja proste sprawy. 21.01.04, 00:25

      Kochane,
      troche przeintelektualizowalyscie. Jak walka? Jaka odwieczna
      rywalizacja? Poluzujcie troche, usmiechajcie sie czesciej.
      I nie dopatrujcie sie wiecznie czegos czego nie ma.
      A teraz usmiechnijcie sie i podejdzcie blizej...
      Jeszcze blizej... O tak wlasnie!
      Duza buzka,
      a.

      P.S. Do diabla z socjologami. Same nie macie opinii?
      a.
      a.
      • ja_aska pinup 21.01.04, 09:53
        Moja droga a nie przyszło ci do głowy, że nie mam czasu bo np realizuję się w
        sposób który sprawia mi satysfakcję? Osiągnęłam niezależność zarówno materialną
        jak i mentalną (nie jest mi potrzebny mąż czy chłop w domu bym poczuła się
        kobietą). A "partner" nie musi siedzieć mi na łbie 24 h na dobe. Feminizm to
        fajny kierunek ale nie trawię radykalizmów więc chyba się nie nadaję.
        • rrado Re: pinup 21.01.04, 14:09
          ja_aska napisała:

          > Moja droga a nie przyszło ci do głowy, że nie mam czasu bo np realizuję się w
          > sposób który sprawia mi satysfakcję? Osiągnęłam niezależność zarówno
          materialną
          >
          > jak i mentalną (nie jest mi potrzebny mąż czy chłop w domu bym poczuła się
          > kobietą).

          potrzebny chyba nie ale przyzansz ze byloby milo. pozdrawiam rado
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka