Dodaj do ulubionych

Co ja tutaj robię? (w kuratorium)

31.10.09, 10:10
Tabelka do wypełnienia jes "starym" sposobem na zdyscypinowanie bądź
pozbycie sie pracownika.
Tworzoa jest wten sposób fotografia dnia. Wiel osób apomina w niej
wpiac "czasna myslenie".
A tak pzy okzji ostatnio wysłałam meilem zapytane do kuratorium,i
byłam w szczeym szoku gy na drugi dzien oddzwoniła d mnie Pani, z
pełną odpowiedzią na moje pytanie. Mało tego wyraziła zaintereowanie
problemem i podała kilka propozycji jego rozwiązaia.
Albo miałam szczęście lbo to działa.

Obserwuj wątek
    • jas78 Co ja tutaj robię? (w kuratorium) 31.10.09, 10:22
      Monitoring czasu pracy nie jest niczym strasznym. W niektórych
      zakładach pracy do tego celu nie tylko używa się tzw. dzienniczka,
      ale z pracownikiem jest przez cały czas inny wyznaczony pracownik i
      spisuje co ten robi w danej chwili. To pozwala na zwiększenie
      efektywności pracy. Osoby, które naprawde pracują nie mają się czego
      obawiać. A jeżeli ktoś tylko udaje to napewno en pomysł mu się nie
      spodoba.
      • Gość: zkęsikiem Re: Co ja tutaj robię? (w kuratorium) IP: *.chello.pl 31.10.09, 10:25
        debilizmy do potęgi
      • nchyb Re: Co ja tutaj robię? (w kuratorium) 31.10.09, 12:10
        > ale z pracownikiem jest przez cały czas inny wyznaczony pracownik
        i
        > spisuje co ten robi w danej chwili. To pozwala na zwiększenie
        > efektywności pracy.
        zdecydowanie lepszy jest zadaiowy system pracy. Bo sprawdzanie, ile
        raszy kto pogrzebie palcem w nosie nie zawsze się sprawdza,
        niektórxy dłubiąc myślą, inni wpisując w tabelki cyferki - robią to
        całkowicie bezmyślbnie i mimo, że sprawiają wrażenie pracujących,
        czasem z takiej pokazowej pracy nic nie wynika!
    • Gość: eks - katar Trochę wiedzy... IP: 212.14.33.* 31.10.09, 12:27
      Przede wszystkim to nie fotografia dnia, tylko autofotografia dnia pracy.
      Żeby takie działanie miało sens, pracownik najpierw musi przejść szkolenie, jak ma wypełniać, co wpisywać. Na podstawie typowych działań należy później przeprowadzić analizę jakościową i sprawdzić, czy wpisy są realne, czy pracownik pierwszy raz to robiąc nie popełnia błędu.

      Zupełnie czym innym jest fotografia dnia roboczego wykonywana przez drugą osobę, tę przeprowadza wyszkolony pracownik i najczęściej stosuje się ją do stanowisk roboczych (liniowych), by wyeliminować tracony czas oraz zbędne czynności.

      Zadaniowy czas pracy częściowo rozwiązuje problem przy pracy, w której dominuje element intelektualny, jednak wymaga wcześniejszego określenia szacunku czasu potrzebnego na wykonanie zadań. Właśnie temu może służyć autofotografia, o ile jest przeprowadzona poprawnie i przez wyszkolone osoby.

      http:\\www.ergonomia.e-ar.pl
      • Gość: szczecinianin Re: Trochę wiedzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 13:03
        żeby takie działnie miało sens musi być przeprowadzone rzetelnie.
        Podobna szopka była swego czasu zrobiona przez wciśniętego do Zarządu
        Portu politycznego apartatczyka J. Siergieja. Ludzie wypełnili kary
        czasu pracy i co? Sztuka dla sztuki. Siergiej wyrzucił z pracy ludzi
        według zasady "ty mi sie nie podobasz". Swego czasu pisał o tym Kurier
        Szczecińki. Wyborcza dziś naigrawa się w kuratora oświaty ale wtedy, w
        lutym, udawała że sprawy w porcie nie widzi. Grunt to rzetelność drodzy
        redaktorzy z Wyborczej.
        • Gość: czytelniczka Re: Trochę wiedzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 15:32
          cieszy mnie, że jest merytoryczna dyskusja wokół tematu oceny dla sposobu
          organizacji pracy. Mój odbiór osoby obecnego Kuratora zamykam w słowie: to jest
          właściwa osoba z powołaniem do reformowania oświaty . Metody i sposób pracy mogą
          być trudne do zaakceptowania, ale cel jest słuszny.
          • Gość: eks-katar Re: Trochę wiedzy... IP: 212.14.33.* 31.10.09, 17:35
            To nie żadna merytoryczna dyskusja a co najwyżej wytykanie nieudolności w stosowaniu metod, o których nie ma się widocznie pojęcia albo mają być tylko zasłoną dymną do personalnych działań.

            Nie widzę w zwiększaniu zatrudnienia w administracji kuratorium najmniejszej metody ani sposobu na nic, co miałoby jakikolwiek związek z reformowaniem oświaty. Zresztą kuratorzy nie są od reformowania oświaty a nadzoru nad wdrażeniem... reformować, to jak widać potrafi biurkrację ten kurator i to jeszcze dość jednotorowo. Przez nadęcie.
    • Gość: preczzkomuną Re: Co ja tutaj robię? (w kuratorium) IP: *.chello.pl 31.10.09, 17:55
      jak ktoś nie wie co i po co to robi to niech może nic nie robi
    • jas78 Co ja tutaj robię? (w kuratorium) 31.10.09, 18:59
      Jeżeli ktoś przeczyta dzienniczek napisany przez tego byłego
      pracownika to aż zdziwienie bieże, że zaproponowano mu 1/2 etatu.
      Jak ktoś co wypisuje takie bzdury utrzymał się w KO 10 lat? Powinien
      sie Pan wstydzić dawać do publikacji takie wypociny.
      • Gość: ono Re: Co ja tutaj robię? (w kuratorium) IP: *.szczecin.mm.pl 31.10.09, 23:49
        A ty kto jesteś, że czytałeś te wypociny? Szefuncio autora, który nie przeszkolił, co ma pisać czy pociotek jakiegoś szwagra z PO od kserografu?
        • jas78 Re: Co ja tutaj robię? (w kuratorium) 01.11.09, 08:10
          Przecież jest to umieszczone w gazecie obok artykułu - Dziennik
          pracownika kuratorium. Wystarczy wejść, otworzyć i przeczytać a nie
          ujadać. No ale może dla Ciebie to za trudne. Lepiej jest nieznając
          się na rzeczy krytykować. Ale przecież Polacy znają się na
          wszystkim. Najłatwiej jest opluwać.
      • Gość: brrrrrrrrrr Re: Co ja tutaj robię? (w kuratorium) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 00:30
        b i e ż e

        o matko!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        a gdzie bierze? pod stolem?
    • yesname Stanowisko kuratora to łup 01.11.09, 05:29
      powyborczy. Napiszcie więc z jakiego rozdania jest ten idiota.
      Podejrzewam PO.
      Osobisty asystent, blokady elektroniczne drzwi, zapisywanie rodzaju
      pracy zamiast pracy. Ludzie! Przecież to ktoś szwankujący na rozumie.
      • Gość: Janusz Re: Stanowisko kuratora to łup IP: *.centertel.pl 01.11.09, 10:43
        Beszczelny atak! Brawo Panie Kuratorze! Wreszcie ktoś pogonił babki
        emerytki i tych tzw. wizytatorow od niczego! Widzę jak teraz wyglada
        urząd a jak kiedyś wyglądał. Jasnie Panie wizytatorki łaskę robiły ze
        się odezwaly. Większość z nich to wypalone po przegranych wyborach byle
        dyrektorki.Jako dyrektor szkoły widzę zmiany. Urząd wyglada i
        funkcjonuje nowocześnie. Ale niektórzy wizytatorzy nawet exela nie
        potrafią tacy doświadczeni. Kuratorium nie wyglada wreszcie jak nora.
        Jedna z wizytatorek siedziała kiedyś przy meblach na gwozdzie
        zbijanych. Tego ten redaktor na zamówienie nie widzi. Kto stoi za tym
        zleceniem na atak już niebawem się wyda.
        • Gość: danutadom@o2.pl Re: Stanowisko kuratora to łup IP: *.nitka.net.pl 01.11.09, 22:36
          Drogi Panie Januszu, Dyrektorze Kochany, a co to znaczy: "potrafić excela"?
          Trafić go potem?
          • Gość: exxcelus Re: Stanowisko kuratora to łup IP: *.chello.pl 02.11.09, 17:24
            TO potrafić go uruchomić :)

            Pozdrawia Cukiernia Bajdek
        • Gość: gość Re: Stanowisko kuratora to łup IP: 62.69.213.* 02.11.09, 10:23
          Panie dyrektorze, może by tak trochę ortografię powtórzyć i
          następnym razem napisać bez błędów "bezczelny"...?
          • Gość: jojo Re: Stanowisko kuratora to łup IP: *.centertel.pl 02.11.09, 13:45
            Taki to dyrektor jak z Kuratora spec od oświaty. Chłopaki z PO albo wdzieczny
            pracownik PO pospołu rzucili się pogryść nieprawomyślnych.
        • Gość: duha Re: Stanowisko kuratora to łup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 08:47
          Nie chciałabym, aby moje dziecko chodziło do szkoły, w której
          dyrektor jest "beszczelny", wolałabym jednak bezczelnego.
          • Gość: Uczeń Re: Stanowisko kuratora to łup IP: *.chello.pl 04.01.10, 21:57
            Każdy pracownik kuratorium dostał od kuratora tabelkę, w której musiał z dokładnością co do minuty wpisywać, co robi w pracy.

            Chociaż wykorzystywanie stanowiska do prywatnych i partyjnych celów jest tu faktem, posłanka od Nitrasa chwali kuratora oświaty.

            Kurator Artur Gałęski nie przyczynił się do powstania kodeksu etyki dla polityków Platformy Obywatelskiej - powiedziała w "Rozmowie pod Krawatem" Magdalena Kochan.

            Zachowanie kuratora Artura Gałęskiego, ujawnione w raporcie zleconym przez wojewodę, nie przyczyniło się do tego, że powstanie kodeks etyki dla polityków Platformy Obywatelskiej - powiedziała w Rozmowach pod krawatem Magdalena Kochan.

            Projekt kodeksu przygotowuje poseł Jarosław Gowin. Kodeks ma m.in. określać zachowania - zdaniem jego twórcy - nieetyczne.

            - W tym kontekście kurator zachodniopomorski nie powinien mieć sobie nic do zarzucenia - uważa posłanka PO. - Uważam, że pan Gałęski jest jednym z lepszych kuratorów, jaki przydarzył się Pomorzu Zachodniemu.

            Jak powiedziała, Platforma nie ma powodu wyjaśniać rzekomych nieprawidłowości w Kuratorium, ponieważ z raportu służb wojewody wynikają - jak powiedziała - "bardzo pozytywne rzeczy dla pana kuratora".

            Kochan dodała, iż nie widzi niczego niestosownego w tym, że dyrektor podległej kuratorowi placówki zatrudnia kogoś z rodziny. Jeśli chodzi o samochód służbowy, kurator oddał pieniądze za paliwo. Miała to wykazać przeprowadzona w Kuratorium kontrola.


            Chociaż wykorzystywanie stanowiska do prywatnych i partyjnych celów jest tu faktem, poseł od Nitrasa chwali kuratora oświaty.

            - Cała ta sprawa to burza w szklance wody - oświadczył na czwartkowej konferencji prasowej poseł Marcinkiewicz. - Zarzuty są tendencyjne i nieprawdziwe.

            Poseł przekonywał, że efekty pracy Gałęskiego są znakomite. Wyliczał, że uczniowie zachodniopomorskich podstawówek, gimnazjów i liceów w statystykach po egzaminach i maturach zajmują coraz lepsze miejsca w ogólnopolskim rankingu.

            - Nie jest też prawdą, że nie prowadził konsultacji ze związkami zawodowymi - mówił Marcinkiewicz. - Zaproponował spotkania co trzy miesiące.

            Zdaniem posła związkowcy z ZNP są "z innej epoki", a Adamowi Zygmuntowi, prezesowi ZNP w regionie "poprzewracało się w głowie".

            - Związkowcy nie mogą decydować o obsadzie stanowisk - mówił Marcinkiewicz. Zdaniem posła Gałęski atakowany jest za to, że "nie pozwolił związkom wejść sobie na głowę".

            "Gazeta" spytała, po co kurator tworzył nowe stanowisko kserografa dla 20-letniego członka PO Michała Bacy. Marcinkiewicz odparł, że robienie z tego zarzutu jest "żenujące".

            Kuratora broniła też radna Urszula Pańka (jej córka była zatrudniona w kuratorium - jak przyznał kurator po znajomości - na umowy-zlecenia). Długo opowiadała o umiejętnościach swojej córki. - Mimo zalet mogła być zmuszona szukać pracy za granicą, a ja chciałam tego uniknąć - stwierdziła.

            Działacze od Nitrasa nie podważyli ani jednego ustalonego faktu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka