Dodaj do ulubionych

Do Arka Litwinskiego

27.01.04, 13:36
Panie Arku, kieruje do Pana moje pytanie z trzech powodow:
* Pani Kasia milczy juz na tyle dlugo, ze jest to porzadny test mojej
cierpliwosci,
* po drugie dlatego, ze wyczytalem na tym forum, iz to Pan byl pomyslodawca
tego aby zamieszcac imienne wyniki glosowan rady miasta,
* i ostatnie, odwiedza Pan to forum wiec moge liczyc na to, ze uzyskam
odpwiedz.

Moje pyatnie: czy protokoly z komisji rady miasta sa upubliczniane (pewnie
nie)? i czy jezeli nie sa upubliczniane w internecie to czy jako mieszkaniec
Szczecina moge wniskowac i uzyskac pozytywna odpowiedz o upublicznienie
protokolu? jezeli tak to gdzie i do kogo z taka prosba?
a jezeli nie mozna upublicznic to dlaczego?
podobne pytanie analogicznie do zarzadu miasta i posiedzen kolegialnych
preyzdentow. czy mozna upublicznic protokoly z tych posiedzen? jezeli nie -
dlaczego?
wdzieczny pozostane za usyskanie odpowiedzi,

pozdrawiam,
albert_c
Obserwuj wątek
    • arkadiusz_litwinski Re: Do Arka Litwinskiego 27.01.04, 16:47
      Każdy z Szczecinianin ma praw wglądu w protokoły z posiedzeń komisji RM.Są one
      do dyspozycji w Biurze Rady Miasta tel.4245228. Protokoły z Kolegium to rzecz
      inna.Kolegium jest ciałem nieformalnym, sposób dokumentowania obrad Prezydenta
      z jego Zastępcami nie jest sformalizowany.Co do komisji RM, to w praktyce
      możliwe jest przysłuchiwanie się ich przebiegowi ( przynajmniej tam gdzie ja
      jestem członkiem komisji ) o czym zaświadczyć może np.Phobos ;).
      • albert_c Re: Do Arka Litwinskiego 27.01.04, 16:56
        Dziekuję Panu za odpowiedz.
        Robi sie jasniej! (no moze poza kolegium - swoja droga to jak spotkanie
        prezydentow, na ktorym omawia sie - bo chyba omawia sie, a nie tylko pierdoly
        gada - dokumenty i sprawy miasta moze nie byc protokolwane? chyba to podczas
        takich spotkan zapada niejedna wazna decyzja?).skorzystam zapewne w stosownym
        czasie.
        To dlatego Phobos, tak duzo wiedzacy jest:)
        pozdrawiam,
      • Gość: Phobos Re: Do Arka Litwinskiego IP: 217.153.159.* 27.01.04, 17:19
        > Co do komisji RM, to w praktyce
        > możliwe jest przysłuchiwanie się ich przebiegowi ( przynajmniej tam gdzie ja
        > jestem członkiem komisji ) o czym zaświadczyć może np.Phobos ;).

        Potwierdzam :-)
        Ba, mało tego - jeśli dobrze pójdzie to można nawet czasami kilka słów
        powiedzieć. Fakt, że najpierw czeka sie 2 godziny, a później mówi przez 2
        minuty, ale zawsze to coś ;-)

        Apropos - Panie Arkadiuszu - już niedługo, po ponad miesięcznej pracy będę mógł
        przekazać Panu pismo o którym Panu wspominałem :)
        • arkadiusz_litwinski Re: Do Phobos'a 28.01.04, 09:56
          Widziałem to zdziwienie w oczach po raz pierwszy obserujących z bliska
          codzienność funkcjonowania tzw. gremiów samorządowo-politycznych w naszym
          polskim wydaniu ;). Mnie to już nie dziwi, choć ciągle zniesmacza, czasem
          irytuje, a zawsze motywuje do nie-syzyfowej i nie samotnej "walki" o normalność
          ( w dobrym tego słowa znaczeniu). Dlatego jestem "umiarkowanym" zwolennikiem
          demokracji.
          Dzisiaj Komisja Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska opiniowała będzie
          nowelizację taryf za przejazdy komunikacją miejską. Prezydent proponuje
          zachować dotychczasowy poziom cen (powiedzmy ok.), zwiększyć różnoprodność
          biletów np. grupowe itp. (krok w dobrym kierunku, lecz bardzo mały) oraz
          ograniczyć ulgi i darmowe przejazdy ( i tu porozmawiamy bo np. radnym się
          je "utnie" ale nie widzę dostatecznego uzasadnienia dla "kasowania" ulg
          honorowym krwiodawcom).Pozdrawiam.
          • konspirator1 Re: Do Arka 28.01.04, 10:03
            Panie Arku wiemy ze mozemy ale tego sie nie dowiedzielismy co z Pania Kasia ?
            i jej odpowiedziami lub jak kto woli ich brakiem
          • Gość: Phobos Re: Do Phobos'a IP: 217.153.159.* 28.01.04, 12:05
            > Widziałem to zdziwienie w oczach po raz pierwszy obserujących z bliska
            > codzienność funkcjonowania tzw. gremiów samorządowo-politycznych w naszym
            > polskim wydaniu ;)

            Zdziwiony? Nie bardzo, ale przerazony pomyslami jednego z członków Komisji... ;-
            )

            > Prezydent proponuje
            > zachować dotychczasowy poziom cen (powiedzmy ok.),

            Ja bym powiedzial ze to jest bardzo nie-OK :-/ Pomijam wzgledy oczywiste (czyli
            te zaokraglenie cen) ale chociazby o to, ze osoby potrafiace "rozszyfrowac"
            cyferki wybijane przez kasowniki mogą przez caly rok 2004 nie kupowac biletow i
            nie dostac mandatu za jazde bez takowego. Dla przykladu - zeby dzis (28.01)
            przez caly dzien jezdzic za darmo wystarczy znalezc sobie bilet dobowy
            skasowany np. 28 listopada. I moze to byc 28 listopad 2003 lub 28 listopad
            2002. Oczywiscie moze to byc tez bilet skasowany 28 stycznia 2003 - poprostu
            wszystkie te dni sa przez kasowniki wybijane w ten sam sposob - "281"...

            Ale widac wiele najwazniejszych stanowisk w tym miescie zajmuja osoby z nadania
            politycznego, ktore nie maja pojecia czym sie zajmuja (wide: ostatnie
            wypowiedzi p. Gdakowicza o tym, ze ZDiTM ma na siebie zarabiac).

            > zwiększyć różnoprodność
            > biletów np. grupowe itp. (krok w dobrym kierunku, lecz bardzo mały)

            Mały? Jak dla Szczecina jest to krok milowy.

            > oraz
            > ograniczyć ulgi i darmowe przejazdy ( i tu porozmawiamy bo np. radnym się
            > je "utnie" ale nie widzę dostatecznego uzasadnienia dla "kasowania" ulg
            > honorowym krwiodawcom).

            No mam nadzieje, ze w tym roku nie będziecie się panowie tak bronić przed
            ograniczeniem przywileju z którego i tak nie korzystacie :) Co do krwiodawcow -
            a można wiedzieć jak p. Gdakowic to uzasadnia?


            pozdr,
            M.S.
            • albert_c Re: Do Phobos'a 28.01.04, 12:17
              Drogi Phobosie,

              z tym gdakowiczem to ja zadnych szans nie wiaze.
              powinni radni + zarzad zrobic i ten krok milowy i kilka mili dalej pojsc, aby
              w koncu bylo normalniej z komunikacja miejska w Naszym miescie.
              Jak bedzie kolejna podwyzka to proponuje "zjesc" pana gdakowicza jako
              najwiekszego po swoim przelozonym imbecyla w Naszym miescie.
              no i na koniec: jeszcze raz sie przypome Tobie w temacie biletow 10 min. - jak
              bedziesz mial wiecej troche czasu do napisz mi swoje zdanie "dlaczego nie?".
              moze w zamian np wprowadzic bilety jednpoprzejazdowe (znaczy sie bez
              mozliwosci przesiadki), o cenie porownywalnej do ceny biletow 20 min. (tak aby
              rado mogl sobie spokojnie z bukowego na rodla dojechc, chocby on). jestem
              przekonany, ze pole do popisu dla gdakowicza jest duze (dla radnych takze),
              ale jak ktos jest krotkowidzem...
              pozdrawiam,
              • Gość: Phobos Re: Do Phobos'a IP: 217.153.159.* 28.01.04, 15:21
                Obawiam sie, ze nie zrozumiales mnie... :)

                Gdakowicz bedzie skonczonym kr.... to znaczy wykarze sie niekompetencja, jesli
                bedzie obstawal przy NIE-podwyzszaniu ceny biletow. W ciagu ostatnich 2 lat
                koszty eksploatacji wzrosly wiec cena jaka ponosza pasazerowie tez musi
                wzrosnac. Kwestia tylko tego w jakim stopniu wzrosna. Ja dalej twierdze, ze w
                Szczecinie potrzebna jest podwyzka cen biletow tak, aby je zaokraglic czyli 2
                zl zamiast 1,9 zl, 3 zl zamiast 2,90 i 4 zl zamiast 3,80...

                A o 10 minutowkach napisze jak tylko bede mial czas czyli po sesji :)
                • albert_c Re: Do Phobos'a 28.01.04, 15:47
                  ale on (gdakowicz) bedzie optowal za wieksza podwyzka. a nic w zamian dla
                  pasazerow.
                  moze w ramach podnoszenia ceny za bilety 20 min. - wydluzyc czas przejazdu na
                  tych biletach do 25 min. ja po prostu nie moge pogodzic sie z taka sytuacja,
                  ze jest tylko podwyzka i nic w zamian dla pasazerow!
                  a poza tym podwyzka cen biletow to bedzie 5 krotnosc inflacji! a wzrost
                  kosztow eksploatacjnych zostanie przerzucony na pasazerow, ktorzy wciaz beda
                  podrozowac w tych samych - delikatnie mowiac - slabych warunkach.
                  My w Szczecinie nie tyle potrzebujemy podwyzki (bo to jakas za przeproszeniem
                  chorobliwa jest potrzeba), a potzrebujemy wiekszych nakladow na komunikacje
                  miejska, aby byla sprawniejsza i przyjazniejsza dla Nas - Mieszkancow.
                  podwyzka niekoniecznie oznaczac bedzie wzrost wplywow ze sprzedazy biletow
                  (obym sie mylil).
                  pozdrawiam,
                  • Gość: Phobos Re: Do Phobos'a IP: 217.153.159.* 28.01.04, 18:04
                    > ja po prostu nie moge pogodzic sie z taka sytuacja,
                    > ze jest tylko podwyzka i nic w zamian dla pasazerow!

                    A ja nie moge się pogodzić z taką sytuacją, że ciastko, które kiedyś kupowałem
                    za 50 groszy kosztuje teraz 55 groszy i nie jest ani większe, ani
                    smaczniejsze...

                    To taka delikatna ironia żeby wytknąć podstawową słabość twojego stwierdzenia -
                    inflacja istnieje powoduje, że drożeje wszystko a jakość się nie zmienia.

                    > a poza tym podwyzka cen biletow to bedzie 5 krotnosc inflacji

                    Jaka 5-krotność?! Chyba masz na myśli inflacje w Stanach Zjednoczonych!
                    Podwyżja rzędu 10 groszy na bilecie za 1,90 to około 5% czyli nawet mniej niż
                    inflacja liczona od lutego 2002 do dni dzisiejszego. Bo właśnie w lutym 2002
                    była ostatnia podwyżka.
                    • albert_c Re: Do Phobos'a od alberta_c 29.01.04, 16:35
                      Gość portalu: Phobos napisał(a):

                      A ja nie moge się pogodzić z taką sytuacją, że ciastko, które kiedyś kupowałem
                      > za 50 groszy kosztuje teraz 55 groszy i nie jest ani większe, ani
                      > smaczniejsze...
                      > To taka delikatna ironia żeby wytknąć podstawową słabość twojego
                      stwierdzenia -

                      * chyba ciastka sa tansze niz dwa lata temu, a przynajmniej w cukierni w
                      ktorej ja je kupuje, i to jest ta delikatna roznica, ze wiekszosc towarow na
                      rynku tanieje - nie drozeje, ze nie wspomne o uslugach gdzie spadek cen w
                      ostatnich dwoch latach da sie po prostu zauwazyc.
                      >
                      > Jaka 5-krotność?! Chyba masz na myśli inflacje w Stanach Zjednoczonych!
                      > Podwyżja rzędu 10 groszy na bilecie za 1,90 to około 5% czyli nawet mniej
                      niż inflacja liczona od lutego 2002 do dni dzisiejszego. Bo właśnie w lutym
                      2002 była ostatnia podwyżka.

                      * z czystej przekory policzylem to co napisales Ty i ja, i tak korzystahjac z
                      danych ktore sa dostepne na stronie GUS (www.stat.gov.pl) wynika ze inflacja w
                      roku 2002 wynosila 1,9%, a w 2003: 1,2%.
                      podwyzka ce biletow ze 1,90 na 2,00 zl (choc zapewniam Cie ze na pewno bedzie
                      wieksza!) to 5%, ale ja zakladam ze cena tego biletu wzrosnie nie o 10 gr, a o
                      20 gr i wtedy podwyzka bedzie wynosila 9,5%. masz racje przesadzilem ze 5
                      krotnie, tylko 3 razy wiecej wyniesie niz stopien inflacji. moim zdaniem to o
                      duzo za duzo!
                      pozdrawiam,
                      • uotr Re: Do Phobos'a od alberta_c 29.01.04, 17:10
                        Albert, z inflacja to nie jest do konca tak. Kiedys jak rosly ceny miesa to
                        mowiono ze jednoczesnie spadaja ceny lokomotyw i wychodzilo ze inflacja byla w
                        normie. Nie mozna wiec powiedziec ze jak mamy inflacje np. 2% to znaczy to ze
                        wszystko o 2% rosnie. Czesc rzeczy tanieje ale inna czesc drozeje. Pytanie
                        brzmi jednak: jak zmieniaja sie ceny majace wplyw konkretnie na komunikacje
                        miejska?

                        Przyklad pierwszy z brzegu - paliwo, jako majace bardzo duzy udzial w kosztach
                        (taki autobus to dopiero pali!).
                        Cena paliwa zalezy glownie od sytuacji na rynkach miedzynarodowych. Minely czay
                        gdy jeszcze kilka lat temu barylka kosztowala 16$, obecnie (nie mam dokladnych
                        danych) oscyluje w okolicach 30$ lub nieco ponizej. Do tego dorzuc
                        wewnetrznopolska sytuacje. Od 1 stycznia mamy duza podwyzke benzyny:
                        wprowadzenie oplaty paliwowej, biopaliwa. Ja tankuje U95 i litr wzrosl z 3,16
                        do 3,33 a bedzie wiecej jezeli paliwa beda -bio.
                        Rosna koszty - wiec rosnie i cena uslugi. Co w tym nadzwyczajnego?
                        • albert_c Re: Do Phobos'a od alberta_c 29.01.04, 17:28
                          uotr napisał:

                          > Albert,... Rosna koszty - wiec rosnie i cena uslugi. Co w tym nadzwyczajnego?

                          * tylko, ze jestem przekonany, ze bezposrednim powodem podnieisenia cen nie
                          jest fakt wzrostu cen swiadczenia uslugi. powodem jest, ze bedzie mniejsza
                          dotacja z budzetu miasta na komunikacje (i to moze frazes, ale powodem tego
                          jest m.in. fakt, ze trzeba bylo zapalcic m.in odszkodowanie dla niemieckiego
                          inwestora).
                          poza tym w tym wszytkim chodzi o to aby zwiekszyc wplywu do budzetu ze
                          sprzedawanych biletow, i nie wiem skad ale pokutuje takie wszem i wobec
                          przekonanie, ze najszybciej osiagnie sie ten efekt poprzez podwyzke cen
                          biletow.
                          a czy zastawia sie ktos nad czy moze jednak obnizajac taryfy lub modyfikujac
                          je moznaby uzyskac lepszy efekt niz przez podwyzke cen? otoz zapewniam Cie ze
                          ci ktorzy tonproponuja nie zastanawiaja sie nad tym! oni w ogole nie maja
                          pomyslu na to jak usprawnic komunikacje miejska! gdyzby powiedzieli: panie
                          albercie_c zwiekszamy ceny biletow, ale potrzebujemy tej kaski na nowe
                          autobusiki dla pana - to ok., ale w tym roku nie zostanie zakupiony zaden nowy
                          autobus! jestem o tym przekonany!
                          do watku na pewno wroce, ale tym czasem czekaja mnie inne obowiazki.
                          pozdrawiam,
                          • albert_c Re: Do Phobos'a od alberta_c i do uotra 29.01.04, 17:41
                            i jeszcze jedno - to czego jeszcze nie poruszalem piszac na temat komunikacji:
                            * jestem przekonany, ze robiac jakiekolwiek badania zditm (oczywiscie przy
                            moim optymistycznym zalozeniu ze oni w ogole jakies badania robia) nie bierze
                            w ogole pod uwage konkurencji jaka sa dla komunikacji darmowe linie - nazwe
                            je - hipermarketowe.
                            * i kolejne: jestem przekoanany, ze nikt na powaznie nie bierze tego, ze
                            wkrotce (po 1 maja) moga sie pojawic na rynku konkurenci, ktorzy zaproponuja
                            uslugi np. w cenach dumpingowych lub po prostu taniej - na dzien dzisiejszy
                            trudno stwierdzic czy taka konkurencja sie pojawi, ale z czasem na pewno nie
                            nalezy tego wykluczyc
                            * a jezeli wzrastaja koszty wykonania uslugi to niech zditm czy tez firmy
                            przewozowe (klonowica, dabie) poszukaja oszczednosci w swoich kieszeniach! lub
                            niech sie poprawi jakosc uslug (a poniewaz jest co poprawiac, wiec maja
                            swietne pole do popisu aby przekoanc mnie o slusznosci podwyzek).
                            * poniewaz juz sporo czasu brne ostatnio na forum w temacie komunikacji
                            miejskiej postaram sie zrobic porownanie cen biletow jakie sa w Szczecinie
                            oraz innych miastach. Robiac to z cala premedytacja pomijam fakt, iz
                            komuniakcja komunikacji nie rowna, ale mnie jako pasazera interesuje tylko i
                            wylacznie koszt jaki mam poniesc za przejazd, a nie interesuje mnie dywagacje
                            bo u nas jest inaczej niz w ...no chyba ze tak uzasadniano by fakt, dlaczego
                            jest taniej, a nie najdrozej w Polsce!
                            pozdarwiam,
                            • Gość: Phobos to zaczyna sie robic nudne... IP: *.ksiazat.v.pl 29.01.04, 21:22
                              > * jestem przekonany, ze robiac jakiekolwiek badania zditm (oczywiscie przy
                              > moim optymistycznym zalozeniu ze oni w ogole jakies badania robia) nie bierze
                              > w ogole pod uwage konkurencji jaka sa dla komunikacji darmowe linie - nazwe
                              > je - hipermarketowe.

                              Powiedz mi co masz na mysli poprzez "nie brac pod uwage". Albo lepiej - co
                              rozumiesz przez "wziasc pod uwage"?

                              Zreszta nie wiem co ma piernik do wiatraka - co maja jakies_tam_linie do
                              komunikacji miejskiej? Twoje stwierdzenie jest niezwykle medialne i prawie
                              populistyczne, ale absolutnie nic z niego nie wynika - ZDiTM nie ma wplywu na
                              darmobusy i jedyne co moze zrobic to zabronic im zatrzymywania sie na
                              przystankach co sprawi jedoczesnie, ze spadna wplywy do kasy ZDiTM bo kazdy
                              przewoznik dzialajacy na wlasna reke aby korzystac z publiczynych przystankow
                              musi miec na to zgode ZDiTM...

                              > * i kolejne: jestem przekoanany, ze nikt na powaznie nie bierze tego, ze
                              > wkrotce (po 1 maja) moga sie pojawic na rynku konkurenci, ktorzy zaproponuja
                              > uslugi np. w cenach dumpingowych lub po prostu taniej - na dzien dzisiejszy
                              > trudno stwierdzic czy taka konkurencja sie pojawi, ale z czasem na pewno nie
                              > nalezy tego wykluczyc

                              Nikt tego serio nie bierze bo takiej mozliwosci NIE MA. Organizacji komunikacji
                              miejskiej w Szczecinie jest zadaniem zakładu budżetowego pod nazwą Zarząd Dróg
                              i Transportu Miejskiego. Aby uruchomic konkurencyjną komunikacje poza szeregiem
                              wymogow formalnych, ktore nalezy spelnic trzeba by... zlikwidowac ZDiTM. Moga
                              sie pojawic nielegalne bisy, ktore w ciagu kilku chwil wylapie policja - tylko
                              po co skoro kregoslupem szczecinskiej komunikacji sa tramwaje, ktore prawie nie
                              dubluja sie z autobusami? Twoje stwierdzenie poprostu śmierdzi mi tu fanatykami
                              z LPR ostrzegajacymi o tym, ze 1 maja Polska przestanie byc Polską...

                              > * a jezeli wzrastaja koszty wykonania uslugi to niech zditm czy tez firmy
                              > przewozowe (klonowica, dabie) poszukaja oszczednosci w swoich kieszeniach!

                              bardzo ciekawe.... Wiec jak rozumiem jestes jedna z osob swiecie przekonanych
                              ze na zajezdniach panuje calkowita samowola, a koszty sa wielkie bo komus nie
                              chce sie ich redukowac? Chłopcze.... gdyby SPAK i SPAD nie ucieły kosztów już w
                              listopadzie 1999 to gwarantuje ze od 2 lat mielibyśmy w Szczecinie dwóch
                              kolejnych bankrutów...

                              > lub
                              > niech sie poprawi jakosc uslug (a poniewaz jest co poprawiac, wiec maja
                              > swietne pole do popisu aby przekoanc mnie o slusznosci podwyzek).

                              ROTFL, ROTFL, ROTFL!!! Gratuluje znajomośći praw ekonomii. Chcialbym rowniez
                              zapytac w jakim swiecie zyjesz - tez chcialbym zyc w przekonaniu, ze mozna
                              jednoczesnie ciąć koszty (już ucięte zresztą) i inwestować w nowy tabor...

                              Chłopcze... cena jaką dostają SPAK i SPAD za przejechanie jednego wozokilometra
                              pracy przewozowej jest najniższa w Polsce - w jaki sposób oczekujesz, ze beda
                              kupowaly nowy tabor skoro sa to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

                              > * poniewaz juz sporo czasu brne ostatnio na forum w temacie komunikacji
                              > miejskiej postaram sie zrobic porownanie cen biletow jakie sa w Szczecinie
                              > oraz innych miastach. Robiac to z cala premedytacja pomijam fakt, iz
                              > komuniakcja komunikacji nie rowna, ale mnie jako pasazera interesuje tylko i
                              > wylacznie koszt jaki mam poniesc za przejazd

                              I to ostatnie stwierdzenie powoduje, ze na pracownika ZDiTM czy jakiejkolwiek
                              firmy komunikacyjnej w tym miescie sie poprostu nie nadajesz...
                              • albert_c Re: to zaczyna sie robic nudne... 30.01.04, 11:17
                                Gość portalu: Phobos napisał(a):

                                * Phobos masz racje, ze zaczyna sie to robic nudne, ale jakims dziwnym trafem
                                dzien po tym pisze na forum o liniach hipermarketowych ukazuje sie na ten
                                temat artykul w gazecie. ale to przypadek, nudne jest to ze na ten temat nikt
                                z decydentow nie potrafi zaproponowac nic rozsadnego!


                                Powiedz mi co masz na mysli poprzez "nie brac pod uwage". Albo lepiej - co
                                > rozumiesz przez "wziasc pod uwage"?
                                > Zreszta nie wiem co ma piernik do wiatraka - co maja jakies_tam_linie do
                                > komunikacji miejskiej? Twoje stwierdzenie jest niezwykle medialne i prawie
                                > populistyczne, ale absolutnie nic z niego nie wynika - ZDiTM nie ma wplywu
                                na darmobusy i jedyne co moze zrobic to zabronic im zatrzymywania sie na
                                > przystankach co sprawi jedoczesnie, ze spadna wplywy do kasy ZDiTM bo kazdy
                                > przewoznik dzialajacy na wlasna reke aby korzystac z publiczynych
                                przystankow musi miec na to zgode ZDiTM...

                                * mysle ze dzisejszy atrykul przyniosl odpowiedz na powyzsze zagadnienei. poza
                                idiotczna puenta, ze jest luzniej.
                                a majac na mysli "wziac pod uwage" chcialem zapisac ze nie bardzo ludzie z
                                zditm chyba potrafia robic badania. ja sam nie za bardzo znam sie na robieniu
                                badan dotyczacych komunikacji miejskiej, ale jako laik w tej dziedzinie i tak
                                potrafie zauwazyc brak sensu w dzialaniach zditm.
                                nie ma wplywu na darmobusy - ok., ale ja twierdze ze ludzie zaczna sie
                                przesiadac z lini miejskich an darmobusy, bo ich po prostu nie bedzie stac na
                                kupno biletu i raz jeszcze powtorze, ze podwyzka cen jest bledem!
                                >
                                Twoje stwierdzenie poprostu śmierdzi mi tu fanatykami z LPR ostrzegajacymi o
                                tym, ze 1 maja Polska przestanie byc Polską...

                                *...jednak przesadziles. czas zweryfikuje moja teze, ale jak napisalem
                                wolalbym sie mylic. a mi Twoje twierdzenia przypominaja fanatykow dla ktorych
                                remedium na brak wplywow do kasy jest nadmierny fiskalizm!, a nie rozbudownie
                                oferty i namawianie (nie zniechecanie potencjalnych klientow) do korzystania
                                z uslug!
                                >
                                bardzo ciekawe.... Wiec jak rozumiem jestes jedna z osob swiecie przekonanych
                                ze na zajezdniach panuje calkowita samowola, a koszty sa wielkie bo komus nie
                                chce sie ich redukowac? Chłopcze.... gdyby SPAK i SPAD nie ucieły kosztów już
                                w listopadzie 1999 to gwarantuje ze od 2 lat mielibyśmy w Szczecinie dwóch
                                kolejnych bankrutów...

                                * nie wiem czy jestem jedna z tych osob, ale irytuje mnie sposob myslenia (a
                                jeszcze bardziej sposob dzialania)taki, w ktorym zbyt latwo przychodzi
                                myslenie, ze zwiekszenie kosztow uslugi spowoduje automatycznie wzrost
                                przychodow.

                                albert-c:
                                > > lub
                                > > niech sie poprawi jakosc uslug (a poniewaz jest co poprawiac, wiec maja
                                > > swietne pole do popisu aby przekoanc mnie o slusznosci podwyzek).
                                >
                                Phoos:
                                > ROTFL, ROTFL, ROTFL!!! Gratuluje znajomośći praw ekonomii. Chcialbym rowniez
                                > zapytac w jakim swiecie zyjesz - tez chcialbym zyc w przekonaniu, ze mozna
                                > jednoczesnie ciąć koszty (już ucięte zresztą) i inwestować w nowy tabor...

                                * poprawa jakosci uslugi to nie tylko inwestowanie w nowy tabor. ale ja zyje w
                                takim przekonaniu ze podwyzka cen uslugi powinna niesc za soba poprawe
                                jakosci. podwyzka bez poprawy jakosci uslugi (np. zwiekszenie czestotliwosci
                                przejazdow dla przykladu lini 61 i 81 - to rozumiem jako poprawe jakosci
                                uslug, bysmy my pasazerowie nie jechali na uczelnie, do pracy jak bydlo!) jest
                                dla mnie nie do zaakceptowania!
                                >
                                > Chłopcze... cena jaką dostają SPAK i SPAD za przejechanie jednego
                                wozokilometra pracy przewozowej jest najniższa w Polsce - w jaki sposób
                                oczekujesz, ze beda kupowaly nowy tabor skoro sa to spółki z ograniczoną
                                odpowiedzialnością?

                                * to wytlumacz mi na czym plega fenoomen Szczecina, ze mamy najdrozsza
                                komunikacje miejska w kraju (czyli placimy drozej MY pasazerowie niz ktolowiek
                                w naszym kraju), a przewoznicy dostaja najmniejsza dotacje w Polsce. to
                                oznacza tylko tyle, ze system komunikacji w Szczecinie jest delikatnie mowiac
                                idiotyczny! zyje w takim przekoanniu, ze jezeli bilety sa najdrozsze w Polsce
                                to i jakosc uslug powinna byc najlepsza, jezeli tak nie jest to znaczy ze
                                zarzadzaja komunikacja w miescie idioci!
                                >
                                > > * poniewaz juz sporo czasu brne ostatnio na forum w temacie komunikacji
                                > > miejskiej postaram sie zrobic porownanie cen biletow jakie sa w Szczecinie
                                > oraz innych miastach. Robiac to z cala premedytacja pomijam fakt, iz
                                > > komuniakcja komunikacji nie rowna, ale mnie jako pasazera interesuje tylko
                                > i wylacznie koszt jaki mam poniesc za przejazd
                                >
                                > I to ostatnie stwierdzenie powoduje, ze na pracownika ZDiTM czy
                                jakiejkolwiek firmy komunikacyjnej w tym miescie sie poprostu nie nadajesz...

                                * Phobos nawet mi sie nie marzy.
                                ale mnie napradwe nie interesuje jako potencjalnego pasazera komuniakcji czemu
                                jest tak droga. ja chce po prostu placic mniej! i tym bardziej wiem, ze mozna
                                placic mniej bo mam porownanie z innymi miastami i oczekuje jako potencjalny
                                klient, ze ja tez bede placic mniej! nie wiecej! tak samo jak chce placic
                                mniej za piwo, kino, gazete - nie wiecej mniej! a wiem ze wsrod naszych
                                decydentow panuje paranoidalny fiskalizm i bedziemy placic wiecej, a dochody
                                beda malec, a polskie marki zastepowane beda przez tansze zagraniczne i to
                                mnie po prostu wkurwia! ze bosman kosztuje wiecej niz importowane piwa!,a
                                komuniakcja w Szczecinie jest najdrozsza w Polsce! i do nie zaden lpr, tylko
                                zwyczajny szacunek do tego co szczecinskie!
                                i temat komunikacji jest tak samo nudny jak rzady jurczyka, ale przeciez
                                trzeba o tym glosno mowic, a nie chowac glowe w piasek!
                                pozdrawiam,
                                • uotr Re: to zaczyna sie robic nudne... 30.01.04, 13:01
                                  albert_c napisał:

                                  > * to wytlumacz mi na czym plega fenoomen Szczecina, ze mamy najdrozsza
                                  > komunikacje miejska w kraju (czyli placimy drozej MY pasazerowie niz
                                  ktolowiek
                                  > w naszym kraju), a przewoznicy dostaja najmniejsza dotacje w Polsce. to
                                  > oznacza tylko tyle, ze system komunikacji w Szczecinie jest delikatnie mowiac
                                  > idiotyczny! zyje w takim przekoanniu, ze jezeli bilety sa najdrozsze w Polsce
                                  > to i jakosc uslug powinna byc najlepsza, jezeli tak nie jest to znaczy ze
                                  > zarzadzaja komunikacja w miescie idioci!

                                  Ja postaram sie tobie to wytlumaczyc.
                                  Cieszymy sie ze Szczecin jest dodajze 3 najwiekszym miastem w Polsce, tak? Ale
                                  jednoczesnie na 7 miejscu w liczbie mieszkancow. Ta dysproporcja juz sama w
                                  sobie daje do myslenia, ma ona bowiem istotny moim zdaniem wplyw na komunikacje
                                  miejska.
                                  Jesli bowiem komunikacja miejska jest rozciagnieta miedzy takimi "biegunami"
                                  jak: Kasztanowe, Jezierzyce, Klucz, Przecław, Bezrzecze, Pilchowo, Jasienica to
                                  w swej skali jest porownywalna np. z Krakowem. Generalnie utrzymanie takiej
                                  wielkiej sieci jest zapewne porownywalne z tym miastem. Tyle o kosztach.
                                  Jednoczesnie w Szczecinie mieszka niemal 2x mniej ludzi niz w Krakowie. A wiec
                                  i odpowiednio mniejsze wplywy z biletow. Stad ceny biletow musza byc drozsze i
                                  stad nasza drozyzna.
                                  Szczecin ma taka dziwna strukture przestrzenna, ze jest poszatkowany na liczne
                                  osiedla oddzielone od siebie sporymi niezabudowanymi przestrzeniami.
                                  Szczegolnie dobrze jest to widoczne na calym Prawobrzezu i w polnocnych
                                  dzielnicach. Dam ci przyklad - np. wsiadasz w C na Rodla, jest Centrum - obszar
                                  zageszczony, duzo ludzi, potem dlugo, dlugo nic (Miedzyodrze) i tylko
                                  przesiadkowy przystanek na Basenie Gorniczym po jakichs 12 minutach od startu.
                                  Potem znowu dlugo nic, jedziesz obok lotniska, wreszcie zabudowania - to Dabie.
                                  Jedziesz juz 20 minut. Potem znowu nic - lasy i pola na ktorych po 40 minutach
                                  wyrastaja bloki - to Kasztanowe. Wiecej przykladow? Jak myslisz, ile zajmuje
                                  czasu dotarcie np. z Jezierzyc do, bo ja wiem? np. Niebuszewa (nie wspominajac
                                  o ekstremum jakim sa Police) ?
                                  Do tego jeszcze jedna wielka szczecinska specyfika - Miedzyodrze. Wyobrazmy
                                  sobie ze jestesmy typowym, europejskim duzym miastem przez srodek ktorego
                                  przeplywa rzeka wielkosci Odry. Sprawa jest prosta - wsiadasz w tramwaj,
                                  przekraczasz most i jestes na drugiej polowce miast, polozonej blisko Centrum.
                                  Ale my jestesmy inni! Mamy nie jedna, ale az dwie duze rzeki i to jeszcze
                                  oddzielone od siebie okolo 5 kilometrowym niezamieszkanym pasem! Jak myslisz -
                                  ile czasu, energii, paliwa i pieniedzy zuzywaja dziennie Szczecinianie aby
                                  pokonac ten dystans? I pomnoz to przez 365 to sobie wyobrazisz jaka to skala.

                                  Czas na wnioski, bo nie lubie biadolic:
                                  1. Zageszczanie zabudowy. Mozliwie osiedle obok osiedla.
                                  2. Wiecej linii tramwajowych jako kregoslupa komunikacyjnego miasta. Przede
                                  wszystkim z Centrum do wielkiej sypialni Prawobrzeza jakim jest kompleks
                                  Zdroje/Sloneczne/Majowe/Bukowe ale takze na Rede, Somosierry, Bandurskiego i
                                  Bukowo a docelowo rowniez Police (moze z wykorzystaniem linii kolejowej).

                                  To takie najwazniejsze moim zdniem uwagi, ale pewnie znalazloby sie wiecej.

                                  • albert_c Re: to zaczyna sie robic nudne... 30.01.04, 13:21
                                    Uotrze, dzieki za odpowiedz.
                                    abym sie tylko do konca przekonal do tego co napisales brakuje mi tylko
                                    informacji czy faktycznie wplywy z biletow w krakowie sa dwa razy wieksze niz
                                    w Szczecinie.
                                    moim zdaniem nie, ale opieram to tylko i wylacznie na intuicji, a poniewaz
                                    przyslowiowo to kobieca intuicja nie zawodzi, wiec moge byc w bledzie.
                                    pozdrawiam,
                                    • Gość: Phobos Re: to zaczyna sie robic nudne... IP: *.ksiazat.v.pl 30.01.04, 13:56
                                      > abym sie tylko do konca przekonal do tego co napisales brakuje mi tylko
                                      > informacji czy faktycznie wplywy z biletow w krakowie sa dwa razy wieksze niz
                                      > w Szczecinie.
                                      > moim zdaniem nie, ale opieram to tylko i wylacznie na intuicji,

                                      Masz racje - przychody z tytulu sprzedarzy biletow w Krakowie NIE SĄ 2x wyższe
                                      niż w Szczecinie. W Krokowie przychody z tytułu sprzedarzy biletów są 3x wyższe
                                      (słownie: trzykrotnie wyższe) niż w Szczecnie.

                                      Dane liczbowe:
                                      - wg. szacunków ZDiTM w 2003 roku przychody wyniosły około 79 mln zł
                                      - wg. szasunków MPK Kraków w 2003 roku przychody wyniosły około 265 mln zł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka