Dodaj do ulubionych

Piętrusy idą na bok

04.01.10, 11:54
Chciałem zauważyć, że w pociągach polskich istnieją tylko dwie
możliwości klimatyzacyjne: LODÓWKA albo SAUNA.

Albo człowiek dygoce, wtula się w kącik przedziału, zakłada
rękawiczki i owija się płaszczem, żeby nie ulec wychłodzeniu, albo -
i to według mnie jest jeszcze gorsze - robi się klimat tropikalny,
twarz czerwona, pot leci z czoła, człowiek zdejmuje z siebie,
otwiera wreszcie okno, bo nie sposób wytrzymać tego piekiełka.

Czy nie ma, do cholery, możliwości ustawienia normalnej temperatury
w pociągu? W przedziałach te pokrętła nad drzwiami sugerują, że
jakoby mają służyć do ustawiania temperatury, ale NIGDY nie udało
mi się potwierdzić, żeby one działały. Równie dobrze można sobie
pokręcić guzikiem u koszuli i oczekiwać, żeby od tego zmieniła się
temperatura w pociągu.

Poza tym, czy jeszcze w PKP robi się tak idiotyczne rzeczy, jak
ogrzewanie (robienie sauny w wagonach) z powodu tzw. "sezonu
grzewczego". Spotkałem się z tym nieraz, że było powyżej 15 stopni
na zewnątrz, marcowe słonko świeciło, a w pociągu temperatura jak w
hucie przy wytopie stali. Pomyślałem, że argumentacja jest jedna:
mają sezon grzewczy, więc muszą grzać. Ale PRL chyba się już
skończyło?
Obserwuj wątek
    • Gość: kazik ciekawe czy znajdą IP: *.globalconnect.pl 04.01.10, 11:59
      wagony z drewnianymi ławkami - kiedys takie jezdziły do POznania...
      a wagon klasy I miał ławkę pokryta skajem - luksus!
    • swarozyc Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 13:30
      wuk4 napisał:
      Ale PRL chyba się już skończyło?
      ---------------------------------------
      Skonczyla, bo PRL byla qrwa rodzaju zenskiego.
    • beatrix13 PKP na miarę 3-go świata 04.01.10, 14:01
      mogłaby spokojnie konkurować z jakimś Bangladeszem warunkami
      podróży, a wystarczy kilka km za zachodnią granicę i zobaczyć jak
      cywilizacja wygląda
      • hugocosraldlugo Re: PKP na miarę 3-go świata 04.01.10, 15:38
        Oczywiście, a Ty zawsze i wszędzie na każdy temat się musisz wypowiedzieć. Bez
        sensu jak zwykle, ale ważne, że licznik się przekręcił. Wytłumacz mi proszę, tak
        jak krowie na granicy, co twoja wypowiedź wnosi do tematu artykułu o wymianie
        wagonów w pociągach INTERRegio ?
        • beatrix13 Re: PKP na miarę 3-go świata 04.01.10, 17:25
          hugocosraldlugo napisał:

          > Oczywiście, a Ty zawsze i wszędzie na każdy temat się musisz
          wypowiedzieć. Bez
          > sensu jak zwykle, ale ważne, że licznik się przekręcił. Wytłumacz
          mi proszę, tak jak krowie na granicy, co twoja wypowiedź wnosi do
          tematu artykułu o wymianie wagonów w pociągach INTERRegio ?

          .........................
          Artykuł dotyczy przede wszystki przyczyn wymiany wagonów, czyli
          dziadostwa w postaci koszmarnej jakości usług. Podejrzewam,że
          wymianę zawdzięczamy pismakom,a nie dobremu sercu PKP
          Z PKP jesteś, bo tak jej bronisz, a jak widać inni w tym wątku mają
          równie krytyczne uwagi do moich?
      • zgr-edo Re: PKP na miarę 3-go świata 04.01.10, 15:39
        mam dość klimatów PKP, od czasu kiedy zarwał mi się pod nogami
        metalowy podest przy zejściu z parkingu nad dworcem głównym w
        Krakowie, oraz powrotu ze świąt , kiedy za Katowicami skradziono
        trakcje elektryczną i do Krakowa dojechałem po północy powiedziałem
        sobie ,że to ostatni raz. Od kilku lat jeźdzę tylko samochodem.
        Oprócz sauny i Syberii w wagonach polskich przewożników kolejowych,
        doświadczyłem jeszcze : zajętego miejsca na wykupionej dużo
        wcześniej miejscówce, zatłoczonych przez palacych i pijących
        pasażerów korytarzy prowadzących do wyjścia i zalanych śmierdzacych
        fekaliami toalet, zagożenia życia i utraty mienia.
        Co dziwne, w niezatłoczonych pociągach co godzinę dokonywana jest
        kontrola biletów, której nie uświadczysz podczas tłoku, czy
        wcześniejszego zgłoszenia konduktorowi o usterce ogrzewania,
        zepsutym oknie czy braku oświetlenia. Dziwne ,ze mimo upływu lat,
        sytuacja się wcale nie zmienia.
      • Gość: Vlad.H. wydaje ci sie IP: *.cable.quicknet.nl 04.01.10, 21:08
        w NL pociagi tez bywaja zniszczone, zasyfione, z uszkodzonymi elementami
        (siedzenia, okna, drzwi), zdarzylo mi sie jechac pociagami NS czy DB gdzie
        obsluga prosila pasazerow sie o przesiadanie bo nie dzialalo ogrzewanie albo nie
        bylo oswietlenia (w pociagach miedzynarodowych relacji Schiphol - Berlin) -
        milczeniem pomine kiepska informacje (np pociag nie jechal do Berlina ale do
        Hanoveru - przynajmniej wg wyswietlanego rozkladu jazdy)
    • hugocosraldlugo Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 15:35
      ...Spotkałem się z tym nieraz, że było powyżej 15 stopni
      na zewnątrz, marcowe słonko świeciło, a w pociągu temperatura jak w
      hucie przy wytopie stali. Pomyślałem, że argumentacja jest jedna:
      mają sezon grzewczy, więc muszą grzać. Ale PRL chyba się już
      skończyło?.
      ..

      A spróbowałeś kiedyś, choć raz iść z prośbą do kierownika pociągu, by wyłączył
      ogrzewanie, ponieważ regulacja nie działa? Nie sądzę, ale przecież najłatwiej
      krytykować. Jeżdżę sporo pociągami i dostrzegam jeszcze 3 opcję, komfort cieplny.
      • wuk4 Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 16:06
        hugocosraldlugo napisał:

        A spróbowałeś kiedyś, choć raz iść z prośbą do kierownika pociągu,
        by wyłączył
        > ogrzewanie, ponieważ regulacja nie działa? Nie sądzę, ale
        przecież najłatwiej
        > krytykować. Jeżdżę sporo pociągami i dostrzegam jeszcze 3 opcję,
        komfort ciepln
        > y.

        Próbowałem, i to rzeczywiście może pomagać. Choć bieganie po całym
        składzie pociągu w poszukiwaniu kierownika też nie jest czymś
        przyjemnym. Jednak przyznam, że to robienie sauny w "sezonie
        grzewczym" trafia się na szczęście w ostatnich latach coraz
        rzadziej.

        To tak jakby doradzać gościom restauracji pójście do biura szefa z
        powodu przypalonego obiadu.
      • beatrix13 Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 17:23
        hugocosraldlugo napisał:

        > ...Spotkałem się z tym nieraz, że było powyżej 15 stopni
        > na zewnątrz, marcowe słonko świeciło, a w pociągu temperatura jak w
        > hucie przy wytopie stali. Pomyślałem, że argumentacja jest jedna:
        > mają sezon grzewczy, więc muszą grzać. Ale PRL chyba się już
        > skończyło?.
        ..
        >
        > A spróbowałeś kiedyś, choć raz iść z prośbą do kierownika pociągu,
        by wyłączył ogrzewanie, ponieważ regulacja nie działa?


        .....................
        ja próbowałam
        w sypialnym było jak w saunie,a kier. nieco na bani stwierdził,że
        popsuta regulacja, pobełkotał i poszedł, a innym razem było jak w
        lodówce i tyż nieudolni, 3 raz nie próbowałam, bo szkoda czasu na
        indolencję firmy na poziomie 3-go świata
        • hugocosraldlugo Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 19:49
          ...ja próbowałam w sypialnym było jak w saunie,a kier. nieco na bani
          stwierdził,że popsuta regulacja, pobełkotał i poszedł, a innym razem było jak w
          lodówce i tyż nieudolni, 3 raz nie próbowałam, bo szkoda czasu na indolencję
          firmy na poziomie 3-go świata...

          Na poziomie 3 świata to są twoje konfabulacje. Najłatwiej teraz obrzucić
          stewarda, że był na bani, a może nie chciał się spierać z pijaną jak bela
          rozwrzeszczaną beatrix13 ?? Pomyślałaś w ten sposób? Ja jakoś nigdy się nie
          spotkałem z odmową pomocy, ale ja jestem kulturalny wobec innych. Nie występuję
          z pozycji: ja zapłaciłem to mi się k...wa należy.
          Z resztą, jak nie pasuje tobie pkp to masz samoloty.
          • beatrix13 Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 21:45
            no i hugo... wydało się,że jesteś jednym z tych ciemięg kolejowych
            no masz, to tysiące pasażerów ma omamy,że PKP to syf,kiła i mogiła
            na poziomie 3 -go świata,a obsługa mocno chamska jak i ty
            • hugocosraldlugo Re: Piętrusy idą na bok 04.01.10, 22:00
              beatrix13, wydało się jedno, że nie myślisz, że wrzucasz wszystkich do jednego
              wora, takiego jak sobie wyimaginujesz. Ja z koleją mam tyle wspólnego, że
              korzystam z jej usług, tak średnio 2 razy w miesiącu. Dużo widzę i obserwuję, a
              z klientami-mendami mam okazje spotykać się codziennie. NIe twierdzę, że ty taka
              jesteś, oraz że kolej jest cacy, ale przyrównywanie jej do krajów 3 świata to
              już lekka przesada.
              • Gość: gość Re: Piętrusy idą na bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 10:33
                No jasne bo jesteś związkowcem.Bo tylko oni mają ciepłe posadki w
                państwowych firmach- i każdą kasę rozgrabią.

                A na PKP nigdy nie będzie dobrze- związki nie pozwolą ( patrz
                KOleje Mazowieckie)

                Więc im szybciej to pier..... tym lepiej i taniej dla przeciętnego
                Kowalskiego.

                TAkiego syfu jak teraz nigdy na PKP nie było i nic już tej firmy
                nie uratuje
                • hugocosraldlugo Re: Piętrusy idą na bok 05.01.10, 14:45
                  No jasne bo jesteś związkowcem.Bo tylko oni mają ciepłe posadki w
                  państwowych firmach- i każdą kasę rozgrabią.


                  Nie jestem związkowcem, jestem właścicielem PKP. Ludzie puknijcie się w łeb
                  czasem. To, że ktoś myśli inaczej niż wy i stara się coś zrozumieć, nie oznacza
                  od razu, że jest w jakiś sposób powiązany z tą firmą. Co do związków to też
                  osobiście uważam je za największe zło i przyczynę rozwalenia wielu firm (vide
                  stocznie)

                  Więc im szybciej to pier..... tym lepiej i taniej dla przeciętnego
                  Kowalskiego.


                  Oczywiście, przeciętny Kowalski będzie wtedy płacił 2 razy więcej komuś innemu,
                  by móc się przemieszczać jak go nie stać na samochód. Zawsze pozostanie mu per
                  pedes.

                  TAkiego syfu jak teraz nigdy na PKP nie było i nic już tej firmy
                  nie uratuje


                  Tu wyraźnie widać, że jesteś laikiem. Co to jest PKP ?? Ja nie wiem i myślę, że
                  większość znających temat, potwierdzi moje zdanie. Polskie Koleje potrzebują
                  reformy i to bezporne, ale mówiąc, żeby to pier....ło to krzywdzenie wielu
                  niewinnych ludzi, którym zależy na dobrym imieniu firmy. Przyczepiliście się do
                  Przewozów Regionalnych, a to raczej PKPIC jest bardziej winien burdelowi jaki
                  panuje. To IC ukradło wszystkie lokomotywy EU/EP 07 jakie były na stanie PR, a
                  wyremontowane niedawno na koszt PR. "Bydgostie" (Łódź-Wawa) też jakoś dziwnie
                  przeszły na stan IC, o wagonach już nie wspominam. PR pozostał chłam, a nie
                  tabor, ale próbuje konkurować i chwała im za to. Co się zaś tyczy śniegu i brudu
                  w pociągach (wszystkich spółek) to głównie my jesteśmy temu winni. Palenie po
                  sraczach i w przejściach, niezamknięte drzwi i okna, niespuszczona woda. Tak
                  wymieniać można długo. Nie można wymagać by w środku trasy pociąg miał 30 min
                  postoju na sprzątanie, wtedy byście dopiero gardłowali, że jak to , ja się
                  spieszę, a mnie wyganiają na 20 min na mróz.
                • beatrix13 sprywatyzować PKP I pogonić związkowców 05.01.10, 17:28
                  Gość portalu: gość napisał(a):

                  > No jasne bo jesteś związkowcem.Bo tylko oni mają ciepłe posadki w
                  > państwowych firmach- i każdą kasę rozgrabią.
                  >
                  > A na PKP nigdy nie będzie dobrze- związki nie pozwolą ( patrz
                  > KOleje Mazowieckie)
                  >
                  > Więc im szybciej to pier..... tym lepiej i taniej dla przeciętnego
                  > Kowalskiego.
                  >
                  > TAkiego syfu jak teraz nigdy na PKP nie było i nic już tej firmy
                  > nie uratuje
                  • Gość: Vlad.H. ale za realne pieniadze IP: *.cable.quicknet.nl 05.01.10, 20:07
                    i dobrze oszacowujac wartosc rynku a nie za bezcen po uprzednim doprowadzeniu
                    firmy do bankructwa - wiele dzialan zwiazanych z PKP wskazywac moze na to ze o
                    dwielu lat prowadzone sa dzialania maace obnoizyc wartosc firmy i umozliwic jej
                    przejecie za wartosc znacznie ponizej wartosci rynkowej.
    • lukislukis Piętrusy idą na bok 06.01.10, 20:58
      To że jednostki elektryczne EN57 są bardziej wygodne od wagonów piętrowych to
      już większej bzdury nie mogliście napisać. W EN57 (niezmodernizowanych) wieje
      przez zamknięte okna, jest głośno, jest beznadziejne usprężynowanie przez co
      strasznie telepie, w dodatku niektóre mają już 40 lat. Za to te wagony
      piętrowe które tu jeżdżą czyli Bdhpumn to one są o połowę młodsze, w dodatku w
      większości wyremontowane, mają wygodne siedzenia i bardzo dobre usprężynowanie
      dzięki czemu jedzie się dużo spokojniej. Jedyną ich wadą jest to że często nie
      działa blokada drzwi. Ogrzewanie ma humory w przypadku obu typów taboru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka