Dodaj do ulubionych

Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki o...

12.05.12, 15:07
Przykład idzie z góry, z samej góry, Zwierzchnik Sił Zbrojnych poluje, poluje dla przyjemności zabijania samego, no bo nie z głodu chyba? Faktem jest że tuż po wyborach, pojechał na Litwę zasadzić się na niedźwiedzia, niedźwiedzia, który nic mu nie uczynił, tak jak Królowi Hiszpani słoń zabity.
No cóż zabijajcie, zabijajcie! Jenoty, Borsuki, Zające, a swoją drogą dziękuję za informację, że Zające atakują samoloty UNII
Tyle, że moje zdanie jest takie, że państwo szanowni jesteście tam intruzami, a nie te zwierzątka biedne.
Obserwuj wątek
    • maxymus1 Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki o... 12.05.12, 15:08
      A dziury w ogrodzeniu proponuję ZAŁATAĆ!
    • Gość: Myśliwy Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: *.ias.bredband.telia.com 12.05.12, 15:13
      Ja jestem tak łagodny, że jedyną rzecz jaką czynię mojemu bobrowi, to rozczochranie fryzury.
      • maxymus1 Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki 12.05.12, 15:41
        to super, i jescze jedno, co do myśliwych, da lata temu, biedna zwierzyna w zimę "stulecia" jak śnieg padał i padał,i mróz niesamowity, wychodziła z głodu na szosy ginąc, słyszałem w Radiu Szczecin, wypowiedź jakiegoś szefa struktur "myśliwych" w Szczecinie, że nie można dokarmiać, ponieważ mają tylko jednego pracownika! Bez komentarza. A zwierzęta gineły! Gineły w męczarniach!
        Będę pisał, będę wielokrotnie, bo nie żaden Św. Hubert was chroni, tylko lokalna komitywka barbarzyńcy rządni krwi.
        • ko_menta_tors Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki 13.05.12, 09:53
          No widzisz, gamoniu! "Nie mógł dokarmiać i zwierzęta ginęły w męczarniach".
          A TY?! "Rządny" ciepła trzymałeś dupę przy kaloryferze i rozpaczałeś, jak im źle? i oprócz pretensji do myśliwych - nic nie robiłeś?! Fe!
      • Gość: Wytarzan Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.12, 19:13
        A ja raz podstawiłem nogę wiewiórce. Zły pomysł, jak później zrozumiałem - bo to na drzewie było.
    • ajpitoajpi12 Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki o... 12.05.12, 15:42
      Przed przyrządzeniem tej świetnej dziczyzny mięso radzę przebadać przez upoważnione i wykwalifikowane siły weterynaryjne.C2H5OH nie rozpuści tego biologicznego zagrożenia, które mogą kryć smakowite kąski.
    • kichchi Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki 12.05.12, 16:03
      jak chcesz zbawiac świat to zaprzestań jazdy np. samochodem bo zabijasz muszki idioto !
      dzikie zwierzeta są po to aby do nich strzelać,te domowe od sprawiania właścicielom przyjemności którą czują jak mu piesek pomerda ogonkiem.
      • Gość: Lesio Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 16:56
        Od zbawiania świata są księża ale wyeliminować z otoczenia sadystów i debili bez wyobraźni to dobry pomysł.
      • ajpitoajpi12 Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki 13.05.12, 08:33
        Nie to, abym bała się o Twoje i Twej rodziny zdrowie, ale pomna notorycznych oszczędności różnych myśliwych czy kłusowników przypominam tylko sytuację sprzed kilku lat 1/masowych zachorowań w Szczecinie wiosną 2006-7? 2/poszukiwań przyczyn 3/szybkiego zamknięcia masarni chyba z okolic Kamienia Pom.przez właścicieli i wycofania się z przemysłu mięsnego wobec ujawnionych faktów i strachu przed ewentualnym pozwem zbiorowym Wyjaśniam wprowadzano nielegalnie, niebadane, a zarażonego mięso z dzika do kiełbas typu polska. Zwracasz się do mnie per idioto, nie znając mnie. Używasz dziwnego pseudo chi, może byłoby wasciwie, gdybyś po prostu Ty podpisał się IDIOTA.
        chi napisał:

        > jak chcesz zbawiac świat to zaprzestań jazdy np. samochodem bo zabijasz muszki
        > idioto !
        > dzikie zwierzeta są po to aby do nich strzelać,te domowe od sprawiania właścici
        > elom przyjemności którą czują jak mu piesek pomerda ogonkiem.
        • ko_menta_tors Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki 13.05.12, 09:56
          ajpitoajpi12 napisała:

          > Nie to, abym bała się o Twoje i Twej rodziny zdrowie, ale pomna notorycznych os
          > zczędności różnych myśliwych czy kłusowników przypominam tylko sytuację sprzed
          > kilku lat 1/masowych zachorowań w Szczecinie wiosną 2006-7? 2/poszukiwań przycz
          > yn 3/szybkiego zamknięcia masarni chyba z okolic Kamienia Pom.przez właścicieli
          > i wycofania się z przemysłu mięsnego wobec ujawnionych faktów i strachu przed
          > ewentualnym pozwem zbiorowym Wyjaśniam wprowadzano nielegalnie, niebadane, a z
          > arażonego mięso z dzika do kiełbas typu polska. Zwracasz się do mnie per idioto
          > , nie znając mnie. Używasz dziwnego pseudo chi, może byłoby wasciwie, gdybyś po
          > prostu Ty podpisał się IDIOTA.
          > chi napisał:
          >
          > > jak chcesz zbawiac świat to zaprzestań jazdy np. samochodem bo zabijasz m
          > uszki
          > > idioto !
          > > dzikie zwierzeta są po to aby do nich strzelać,te domowe od sprawiania wł
          > aścici
          > > elom przyjemności którą czują jak mu piesek pomerda ogonkiem.

          Masz rację, że to Gamoń. Przcież Ty jesteś Idiotka, nie idiota, prawda? Znać Cię nie trzeba, przecież wyrażasz swoje myśli na forum, to wystarcza.
          • ajpitoajpi12 Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki 13.05.12, 19:07
            Zaistniałeś synuś, żona/dziewczyna nie daje i raczki bolą?
            ko_menta_tors napisała:

            > ajpitoajpi12 napisała:
            >
            >
            > > > dzikie zwierzeta są po to aby do nich strzelać,te domowe od sprawia
            > nia wł
            > > aścici
            > > > elom przyjemności którą czują jak mu piesek pomerda ogonkiem.
            >
            > Masz rację, że to Gamoń. Przcież Ty jesteś Idiotka, nie idiota, prawda? Znać Ci
            > ę nie trzeba, przecież wyrażasz swoje myśli na forum, to wystarcza.
      • Gość: skaza Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.12, 10:13
        wróć do szkoły człowieku i spytaj po co są dzikie zwierzęta. polska kraj kretynów.
    • maxymus1 Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki o... 12.05.12, 17:14
      no tak, ani jednej merytorycznej oceny, no dobrze, przepraszam wobec tego, wolno myślicieli, spytałem ostatnio jednego pana, co na przystanku Basen Górniczy, przypalał papierosem Pająka, czy on wie że te zwierzę cierpi? Owszem powiedział, ale się zawstydził, i odszedł, sadysta zwykły, ale się zawstydził, może choć jeden? Pająk miał spalone nóżki, straszne, ale prawdziwe.
    • Gość: analogowy01 Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: *.play-internet.pl 12.05.12, 20:23
      1.
      "Pozytywną opinię na temat odstrzału wydała Regionalna Rada Ochrony Przyrody oraz Polski Związek Łowiecki w Koszalinie."

      "Ewentualnego odstrzału mieliby dokonać myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego."

      ============
      2.
      "Nie mamy terenów, mamy zbyt dużą populację zwierzyny łownej - argumentuje Jarosław Rzepa. - Zwierzęta znajdą się na innym obszarze i dalej będą wyrządzały szkody."

      Może by p. Rzepa szerzej opowiedział o szkodach wyrządzanych przez watahy borsuków, bo to mało znane zagadnienie. A GW nadmieniłaby, że p. Rzepa nie tylko jest dyrektorem Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego ale i prezesem Zarządu Wojewódzkiego PSL, partii o znanym stosunku do szlachetnych tradycji łowieckich.
      Polecam rozmowę z p. Rzepą na temat zajęcy: komu to marszałek województwa bez zenady prezent sprawił po 250-300 zł za sztukę:
      www.radioszczecin.pl/index.php?idp=0&idx=65167&cat=0&res=&dtx=&szukaj=&t=1288815802&zrodlo=trl1&nx=20&akcja=szukaj&s=2
      ===
      To na koniec mam pytanie do o. dyr. Rydzyka lub kogoś zbliżonego: czy można wezwać do niepłacenia podatków, skoro nie tylko idą one na niszczenia mediów "katolickie", ale i na zabawy myśliwych?
      • Gość: Lesio Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 21:16
        I już wszystko wiemy! Motywy donosu na zające są jasne a teraz pora na odstrzał tej kliki fałszywych świadków a zarazem myśliwych pożal się Boże.
        • Gość: uśmiech z-boku! w afganistanie role sie odwroca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.05.12, 21:21
          i tyle
      • Gość: Drwal Re: Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki IP: 82.160.33.* 12.05.12, 22:01
        No to po kolei:

        Rada Ochrony Przyrody to ciało przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, składa się z kilkudziesięciu uznanych naukowców. Zaopiniowała odstrzał pozytywnie jako nie zagrażający trwałościu populacji odstrzeliwanych gatunków.

        O odstrzał zwierząt przez myśliwych wnioskowała jednostka wojskowa, zastrzegając jednocześnie, że odstrzału mogą dokonać jedynie imiennie upoważnieni myśliwi, którzy mają dostęp do infomacji z klauzulą poufne (tejemnice wojskowe etc.)

        Co do prezentu za 300 zł za sztukę - gdybyś posłuchał rozmowy to byś wiedział, że po pierwsze marszałek i PZŁ wspólnie finansują reintrodukcję zająca i kuropatwy, a po drugie - myśliwi na zające i kuropatwy nie polują - teraz bodaj dlatego, że są to gatunki na które się już nie poluje, ale już wcześniej podpisanie deklaracji o zawieszeniu polowań na oba gatunki było warunkiem dopuszczenia do programu reintrodukcji.

        Zalecam trochę mniej zacietrzewienia i trochę więcej znajomości faktów.
        • Gość: analogowy01 Mniej zacietrzewienia i zajęczenia IP: *.play-internet.pl 13.05.12, 00:26
          1. Składy ROP bywają znakomite. Niedawno było głośno o rekomendacji ichniej ROP-y odstrzału kruków, wron i srok na Mazurach, bo co robią przebrzydłe ptaki? Zjadają zające i kuropatwy. Tak orzekł prof. Roman Dziedzic, wybitny specjalista ochrony przyrody... z Naczelnej Rady Łowieckiej :-D
          Dopiero Generalny Inspektor Ochrony Środowiska, do którego lokalne dubeltówy widać nie mają dostępu, unieważnił te zgodę, zaś jego rzeczniczka stwierdziła, że "decyzja RDOŚ została wydana z rażącym naruszeniem prawa, a jej wykonanie spowodowałoby popełnienie czynu karalnego"
          (www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,11037631,Uniewazniono_zgode_na_odstrzal_krukow_na_Mazurach.html)
          =====
          2. Że wojsko wnioskowało, to dla wszystkich jasne i ja się jemu nie dziwię. Jak dzik lub nawet borsuk wyjdzie na pas startowy, to ewidentnie grozi to nawet katastrofą. Jak szarak? Wątpię. Mam tylko dwie wątpliwości:
          a) jakie zwierze wepchnie się pod koła tak przeraźliwie głośnej maszyny (to nie samochód wyjeżdżający zza zakrętu)
          b) czy wojsko załatało już wszystkie dziury w płotach, żeby za rok nie trzeba było tej akcji powtarzać?
          Niemniej w pewnym stopniu potrzebę pozbycia się zwierząt z tego terenu rozumiem.
          ====
          No, to jeszcze, skoro o faktach mówimy:
          Zgoda, myśliwi aktualnie nie polują na zające, bo polowania zawiesili. Dlaczego? Bo już praktycznie nie ma na co polować.
          Zgoda, myśliwi starają się reintrodukować zające i kuropatwy. A po co? No, słucham? W trosce o bioróżnorodność? O równowagę ekologiczną? Pomogę ci w odpowiedzi. I żeby nie było, że z zacietrzewienia zmyślam, to zacytuję kolegów myśliwych:
          "Autor: Paweł54 ad. kurp45. Powstrzymanie się od strzelania zajęcy przyniesie taki skutek, że myśliwi przestaną się w ogóle interesować tym gatunkiem, podobnie jak to się dzieje z kuropatwą. Gatunek nie będący celem polowania przestaje być przedmiotem hodowli i ochrony. Przestaniemy polować na zające (nawet jeśli teraz nie polujemy ale co roku jest nadzieja albo..kontrolne polowanie) to odpuścimy sobie lisy bo już nie będzie czego chronić i tyle z tego będziemy mieli. Zając MUSI być w planie polowań każdego koła, które utrzymuje obwody polne a tylko samo polowanie powinno być zawieszane rokrocznie do czasu poprawy stanu tego gatunku."
          Drugi: "jak pozwolimy urzędnikom na wprowadzenie nawet tylko moratorium na polowania na zające, to już tego moratorium do uśmiechniętej śmierci nie zniesiemy. Popatrz co się dzieje z łosiem. Mimo poprawy stanu zwierzyny i pełnej kontroli ALP na planami odstrzału, nie ma odważnego, który by zniósł zakaz polowań na ten gatunek. Zamiast "wyzerować" roczne plany odstrzałów wprowadzono propagandowe "moratorium" i mamy to co chcieliśmy. Dopóki myśliwi mają w perspektywie polowanie na zające to będą próbować odbudować ich pogłowie, jak tego nie będzie to po co wydawać pieniądze ?"
          trzeci: "Autor: Paweł54 ad.inek. Zainteresuj sie losami głuszca, cietrzewia, bataliona. Skończyły się polowania i nikt nie inwestuje w odbudowę populacji"
          (źródło: dziennik.lowiecki.pl/forum.php?f=11&t=246364&numer=1039)
          I są to głosy typowe.
          Czyli jak zajęcy przybędzie, to będą chcieli odwiesić? Jak sądzisz?
          Ciesze się, że marszałek chce przywrócić środowisku (czyli nam też) zające i kuropatwy, i że myśliwi biorą w tym czasem udział, tylko nie wmawiaj mi, że robią to bezinteresownie.

          • Gość: Drwal Re: Mniej zacietrzewienia i zajęczenia IP: 82.160.33.* 13.05.12, 08:58
            Oczywiście, że myśliwi chcą odbudowy populacji zająca żeby w jakiejś perspektywie czasu znowu na niego polować. Tak samo jak polują na sarny, dziki czy jelenie i których nie tylko nie ubywa, ale z roku na rok jest coraz więcej. Między innymi dlatego, że ktoś o nie dba, albo innymi słowy - są dla kogoś istotne. Gdyby zajac miał być na zawsze zdjęty z listy gatunków łownych to ubędzie 120 tys. ludzi zainteresowanych odbudową jego populacji. A nie oszukujmy się, zdecydowana większość pozostałej częsci nawet zajaca nie widziała i w lesie bywa raz na trzy lata na grzybach, więc zającom nie pomoże. Dla mnie jest obojętne jaka jest motywacja, liczy się skutek. A fakty są takie, że w zasadzie tylko myśliwi są na tyle liczną, zorganizowaną i posiadającą odpowiednie zaplecze grupą, żeby mieć szansę odbudować zająca w Polsce. Szansę, bo gwarancji nie ma nawet mimo braku odstrzału. A to z powodu zmian w rolnictwie (mechanizacja, zmiana struktur upraw), predacji (kruki, lisy, norki etc.), kłusownictwa i pewnie jeszcze kilku innych niekorzystnych czynników. Ty prawdopodobnie rozumiesz co mówię, gorzej że takich jak my - tzn. mających wiedzę (nawet jeśli nie do końca się zgadzamy w ocenie np. myśliwych) jest zdecydowana mniejszość. A najwięcej do powiedzenia mają ci bez pojęcia.
            • Gość: analogowy01 Re: Mniej zacietrzewienia i zajęczenia IP: *.play-internet.pl 13.05.12, 10:40
              OK. Dochodzimy do granic konkretów i zacznie się spór światopoglądowy. Bo dla mnie motywacje też są istotne, jako że jednak zmieniają skutek. Piszesz, że saren i jeleni przybywa - fakt. A czasem nie dlatego, że są zimą intensywnie dokarmiane przez myśliwych? Pominąwszy brak wilków, to jednak głównie dlatego. A co potem myśliwi mówią: saren i jeleni na tym areale jest za dużo, las ich nie wyżywi, TRZEBA odstrzelić dla dobra ekosystemu. :-D
              (O strzelaniu pod paśnikami i lizawkami, wysypywaniu karmy pod ambonami nie wspomnę, bo jak udowodnić, że to wcale nie wyjątki, tylko norma wśród tych Prawdziwych Mężczyzn).

              Dziki i lisy faktycznie zadomowiły się przy i w miastach, ich populacji w tej chwili nic nie grozi. Dzięki ochronie i pomocy ze strony myśliwych? Czy lisy wskutek szczepionek na wściekliznę i temu, że myśliwym się nie chce (choć mogą - zagadka) do nich strzelać, a dziki dlatego, że mają dużo jedzenia i ktoś powystrzelał wilki?

              Pewnie Cię nie przekonam, ale musiałem sobie ulżyć tymi pytaniami retorycznymi. Bo niewiele rzeczy mnie tak wkurza jak hipokryzja, obłuda i strojenie się w cudze piórka. Chcą sobie pozabijać, najlepiej nie ruszając tyłka z kanapy? To niech to wprost powiedzą, a nie pieprzą o ochronie przyrody, łowieckiej naturze człowieka, niezapomnianych przeżyciach, adrenalinie... Idź, jeden z drugim, z rohatyną na niedźwiedzia, to będziesz miał przeżycie (albo i nie ;-D), a nie strzelaj w tyralierze do wszystkiego, co się rusza, jak ci stado naganiaczy podprowadzi zwierzynę po lufy, a ty chwilę wcześniej z trudem wylazłeś z klimatyzowanego dżipa. Bo to faktycznie niezwykła umiejętność i powód do dumy. Maczo z lunaparku.
              (To nie do Ciebie, Drwal, jeśli nie należysz do tej bandy, tylko taka forma :-)
              • Gość: Drwal Re: Mniej zacietrzewienia i zajęczenia IP: 82.160.33.* 13.05.12, 13:18
                Niezupełnie. Saren, jeleni i dzików przybywa głównie dlatego, że mają fantastyczną bazę żerową na polach. Kiedyś stosowano taki przelicznik, że do wyżywienia jednego dzika potrzeba 20 ha lasu. Dziś dziki od wiosny do późnej jesieni żyją na polach, szczególnie w kukurydzy. I mnożą się na potęgę. Z sarnami i jeleniami jest podobnie, chcociaż tych gatunków dotyczy to w mniejszym stopniu, bo ich przyrost zrealizowany jest mniejszy. Tak czy siak wszystkich przybywa. Zimą, o ile zimy są ciężkie, owszem - są dokarmiane. Ale tylko częściowo dlatego, żeby nie popadały z głodu. Głównie dlatego, żeby nie robiły szkód w lasach - bo sarny i jelenie, nie mając żeru na polach, pójdą do lasu zgryzać pędy. I po to m.in. się je dokarmia, żeby szkód w drzewostanie nie było. To jedno. Drugie - to nie myśliwi mówią czego jest za dużo. Plany odstrzałów są sporządzane przez Lasy Państwowe - w uzgodnieniu z myśliwymi i marszałkami województw. Ale najwięcej w kwestii odstrzału mają leśnicy. Ot, taki fakt niekoniecznie powszechnie znany. I np. w zachodniopomorskim w tej chwili dzików przybywa, mimo że odstrzał systematycznie rośnie. Saren przybywa, mimo że odstrzał rośnie. Jeleni przybywa, mimo że odstrzał rośnie (chociaż od trzech chyba lat spada ostrzał samców jeleni - myśliwi prowadzą wspólnie z leśnikami program postarzania populacji).
                Lisów przybyło ze względu na szczepionki przeciw wściekliźnie. Co do wilków to trudno mówić o wystrzelaniu wilków w zachodniopomorskim w sytuacji, kiedy 30 lat temu wilków nie mieliśmy, a dziś wilki są u nas pod Boleszkowicami i Mieszkowicami, pod Barlinkiem, pod Drawskiem, w rejonie Drawna, Trzebielina i Słupska. Wilków przybywa, w całej Polsce zresztą. Ale nie ma szans, żeby ograniczyły populację dzika żyjącego na polu. Bo wilk trzyma się dużych kompleksów leśnych.
                Co do strojenia się w cudze piórka - większość myśliwych których znam chciałaby móc polować z rohatyną czy łukiem. Ale prawo w Polsce nie dopuszcza tego typu polowań. Pocisk z broni gwintowanej o kalibrze minimum 5,6 mm i odpowiedniej energii - jedyna dopuszczalna prawnie opcja żeby zabić zwierzę łowne. Te dżipy i naganiacze to też tylko stereotypy... ale żeby zobaczyć tą prawdziwą twarz myśliwego trzeba by szukać nie w internecie, a w lesie. Nie przekonam Cię, ale zachęcam do poszukania faktów o myśliwych i polowaniach a nie opinii na ich temat.

                PS Swoją drogą o odtrzał na lotnisku nie wnioskowali myśliwi a dowódca lotniska, a i tak najwięcej w komentarzach piszę się o sadystach mysliwych. Znamienne, nie sądzisz?
                • Gość: analogowy01 Rohatyny IP: *.play-internet.pl 13.05.12, 23:22
                  Dzięki za informacje o postarzaniu populacji samców jeleni (pomińmy motywacje ;-).
                  ==
                  Co do szkód w drzewostanie, to ich skalę można między bajki włożyć. Obecnie, choćby przy grodzeniu szkółek, straty są minimalne, zwierzyna idzie w las rębny i wyjada samosiejki, które i tak nie mają szans na przeżycie przy najbliższym zrębie.
                  Ale nie miejsce tu na wątek Lasów Państwowych, które są niestety zwykłym przedsiębiorstwem, nastawionym na zysk, niestety bardzo często zbyt szybki i duży zysk. Tak czy owak wszelkie dane z ich strony na temat strat i konieczności tego lu owego należy dzielić przez dwa i samemu pójść w teren, zobaczyć, czy ten starodrzew, o którego ścięcie wnioskują, nie został ścięty w zeszłym roku.
                  ==
                  Bardzo zaciekawiły mnie Twoje spostrzeżenia na temat środowiska myśliwych, że większość wolałaby tak czysto i pierwotnie udać się w knieje z dzidą, zamiast tłuc co popadnie z broni palnej - no, ale się nie da. Jestem zaskoczony. Pominąwszy, że znanym mi myśliwym do głowy by to nie przyszło (ale widać, w kiepskich kręgach się obracam, nie wykluczam), to jakoś nie słyszałem o takiej inicjatywie ustawodawczej, o lobbingu w tej sprawie, nie czytałem też dyskusji żadnej ani apeli nawołujących do pójścia w tę stronę. Pytanie, czy muszę się do tego bardziej przyłożyć, czy to raczej ci myśliwi, o których pisałeś, należą do wyjątków?
                  Zważywszy na skalę przekroczeń limitów odstrzału, na popularność (także mentalną) rzezi zwanych polowaniami dewizowymi, skłaniałbym się ku tej drugiej opcji.
                  ==
                  "Plany odstrzałów są sporządzane przez Lasy Państwowe - w uzgodnieniu z myśliwymi i marszałkami województw. Ale najwięcej w kwestii odstrzału mają leśnicy".
                  Hm. Wydawało mi się, że LP tylko zatwierdzają plany przygotowane przez koła łowieckie. Rzeczywisty podział wpływu na wynik pewnie zależy od danej dyrekcji i koła, ale czy powszechnie decydują leśnicy (niebędący myśliwymi)? Tego nie wiem. Skoro tak twierdzisz...
                  ==
                  Co do stereotypów: to masz rację, że dżipów nie ma tak dużo ;-) Jasne, masa myśliwych to emeryci i średnio zamożni rolnicy. Chodziło mi raczej wymarzony model "łowiectwa" dla wielu myśliwych. Minimum wysiłku, zero ryzyka, maksimum efektu (sława, punkty, premia, trup własnoręcznie zabity=satysfakcja oraz trup mięsny=obiad i kiełbasa - składowe niekoniecznie w tej kolejności). Popularność zbiorówek uprawdopodabnia moją tezę.
                  ==
                  Drobna korekta: Chyba jednak nie tylko z broni gwintowanej można strzelać. Z gładkolufowej jak najbardziej.
                  ==
                  >>prawdziwą twarz myśliwego trzeba by szukać nie w internecie, a w lesie.<<
                  Zdecydowanie nie tego szukam w lesie. I nie to chciałbym znaleźć. A znajduję niestety resztki po tych (mniej prawdziwych może) myśliwych. I słucham takich.

                  Tu jednak nie dojdziemy do porozumienia. Mam bowiem wrażenie, że inaczej rozumiemy słowo "prawdziwy" w tym kontekście. Dla Ciebie "prawdziwy" to taki, jaki chciałbyś, żeby był i jaki być powinien (w skrócie: norma= ideał). Dla mnie "prawdziwy" to przeciętny, najczęściej/często występujący (norma=statystyczna średnia). Niestety, te zakresy się nie pokrywają.
                  ==
                  Tak, komendant lotniska wnioskował. To nie myśliwi wyszli z inicjatywą. Jednak ich ochota do spełniania zamówienia w pełnym zakresie robi złe wrażenie. Szczególnie w kwestii borsuków. Sposób załatwienia sprawy przez polityczków sejmiku (brak zainteresowania meritum sprawy, jakaś eko-organizacyjka) zresztą też robi fatalne wrażenie.

                  ALE. Wiesz, choć to może przykre dla Ciebie, większość forowiczów nie wykazała się znawstwem tematu pogłowia, reintrodukcji itp., lecz wykazała się zmysłem etycznym. Bo jak by rzeczy nie ubierać w słowa, to zabijanie dla przyjemności ("gospodarka" łowiecka to w 99% bzdety, bądźmy dorośli) jest sadyzmem. Dopuszczonym kulturowo, ale jednak sadyzmem.
                  ==
                  Niemniej miło było popisać z człowiekiem myślącym (zwłaszcza inaczej). Wielka rzadkość na forach. Dziękuję.
                  • Gość: Drwal Re: Rohatyny IP: 213.155.180.* 14.05.12, 08:03
                    Robi nam się poważna dyskusja na tematy okołołowieckie :)

                    Motywacja postarzania populacji jelenia jest oczywista - chodzi o to, żeby zwiększyć liczbę dojrzałych byków a tym samym ograniczyć udział w rykowisku byków młodych - dwu, trzyletnich.

                    Nie wiem jakie masz informacje na temat szkód w drzewostanach, z tego co ja słyszałem - u źródła - to szkody te idą w dziesiątki milionów złotych w skali jednej dyrekcji. Ale jedno zdanie apropos grodzenia szkółek (bo starego lasu szkody od płowej dotyczą w niewielkim stopniu) - grodzenia z siatki metalowej bywają dość powszechnie uszkadzane przez dziki, a takie uszkodzone ogrodzenie nie jest już przeszkodą dla jeleni czy saren. I szkody są. A Lasom nie płaci się odszkodowań, tylko problem jest rozwiązywany inaczej - niewykonanie planu odstrzału jeleni i saren skutkuje podniesieniem opłat dzierżawnych z tytułu dzierżawy obwodu łowieckie. Więc nic dziwnego, że myśliwi starają się plany odstrzału wykonać.
                    Jeszcze apropos planów - wybacz, że nie po kolei w stosunku do Twojego wpisu, ale mi pasuje merytorycznie - to plany odstrzałów mają dwa typy. Pierwsze to wieloletnie łowieckie plany hodowlane, przygotowywane na 10 lat przez dyrektorów lasów państwowych w uzgodnieniu z marszałkami i zarzadami okregowymi PZŁ. W ramach tych wieloletnich planów przygotowuje się później cyklicznie roczne łowieckie plany hodowlane, i te są juz przygotowywane przez myślwych ale muszą zostać zaopiniowane przez wójtów/burmistrzów i zatwierdzone przez nadleśniczego (właśnie pod kątem zgodności z wieloletnim łowieckim planem hodowlanym). Jak więc widzisz, faktycznym decydentem w kwestii wielkości odstrzału są Lasy Państwowe. A głównym determinantem do ostrzału są szkody gospodarcze. W zeszłym roku myśliwi z samego tylko zachodniopomorskiego wypłacili rolnikom około 11 mln złotych odszkodowań. A to tylko odszkodowania dla rolników, dolicz do tego pieniądze dla Lasów Państwowych i weź pod uwagę że myśliwych mamy w województwie około 8 tysięcy. Wychodzi na to, że jeden myśliwy musiał za swoje hobby wyłożyć na odszkodowania blisko 1400 zł. I tu masz odpowiedź na popularność tzw. dewizowych polowań (swoją drogą dziwię się, że ta nazwa nadal funkcjonuje), bo skądś te pieniądze na odszkodowania trzeba wziąć.

                    Co do polowania z bronią gładkolufową - oczywiście masz rację, ale z broni gładkolufowej nie wolno strzelać do niektórych zwierząt z listy tzw. zwierzyny grubej. Np do polowania na jelenia byka wolno używać tylko broni gwintowanej o odpowiednim kalibrze i energii.

                    A co do rohatyn i innych narzędzi do polowania - jest u nas spora grupa myśliwych, którzy próbują doprowadzić do tego, żeby można było u nas polować w łukiem. Przeczytaj np o Polskim Stowarzyszeniu Myśliwstwa Łuczniczego. Próbują, chociaż ja osobiście wątpię czy im się uda.

                    Pozdrawiam.
                    • wari Re: Rohatyny 26.05.12, 02:35
                      Mam nadzieję, że na takie barbarzyńskie metody zabijania jak łuk nigdy nie będzie zgody. I tak mam od czasu do czasu na swoim polu na wsi nieumiejętnie postrzeloną, dogorywającą sarnę - efekt "kunsztu" myśliwych. Jeśli miałyby biegać dodatkowo ze strzałami w ciele, to ja za taki widok dziękuję.
                      Czy ktoś wie jaki procent wśród leśniczych stanowią myśliwi? Jeśli bowiem decyzje o odstrzale wydają lasy państwowe = leśnicy, to warto byłoby wiedzieć ilu jest wśród nich myśliwych. Z moich obserwacji wynika, że poluje bardzo wielu leśników. W takiej sytuacji decydowaliby myśliwi ubrani w skóry leśników.
    • maxymus1 Wojsko celuje w zwierzęta na lotnisku. "Dziki o... 13.05.12, 00:58
      uważam że Marszałek jest zajebisty! Proponuję konkurs dla miejscowych notabli, takich, tam, kule oczywiście ślepe, polujemy na Marszałka dzieci, to novum! i Które zostanie trafione to 2 punkty, a teściowa jest jokerem, znaczy anuluje się, oczywiście to fikcja, ale było by dobrze gdyby dzieci myśliwych, zostały pogonione jak zwierzyna, tak po prostu, dla śmiechu, a potem bigos i wódeczka, co? Hujowy pomusł gnidy!
    • leslaw28 ludzki prymityw w mundurach 13.05.12, 03:36
      zawodowi mordercy, las jest dla zwierzat,a nie odwrotnie
      • Gość: Top Re: ludzki prymityw w mundurach IP: 82.160.33.* 13.05.12, 09:00
        Las dla zwierząt, ale lotnisko dla samolotów. A to są zwierzeta żyjące na lotnisku misiu :)
        • Gość: Olo Re: ludzki prymityw w mundurach IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 10:41
          A słyszałeś skąd się bierze mięso armatnie?
          • Gość: kpr Marucha Re: ludzki prymityw w mundurach IP: *.ias.bredband.telia.com 13.05.12, 10:48
            Już sama nazwa wskazuje że z armaty.
        • Gość: otym Re: ludzki prymityw w mundurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 00:38
          las dla zwierząt, lotnisko dla samolotów. tylko gdzie powstało lotnisko? na terenie zwierząt.
          • Gość: Logo Re: ludzki prymityw w mundurach IP: 213.155.180.* 14.05.12, 11:07
            To co proponujesz? Zamknąć lotnisko wojskowe i przenieść Migi czy inne F16 na lotnisko do Poznania albo Goleniowa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka