Dodaj do ulubionych

Prywatna uczelnia nagradza marszałka

IP: *.iscnet.pl 12.09.04, 23:24
No to żegnamy Panie Meyer.
Obserwuj wątek
    • Gość: marcelinho Re: Prywatna uczelnia nagradza marszałka IP: *.iscnet.pl 13.09.04, 00:38
      Zapomniałem powiedzieć, że na zawsze i bez żalu.
      • zol83 Re: Prywatna uczelnia nagradza marszałka 13.09.04, 14:54
        no niestety...czasami tak bywa panie zygmuncie....kto mieczem wojuje - od
        miecza zginac moze

        takze zegnam;-P
    • Gość: WOY Ktoś tu przegina... IP: 212.14.63.* 13.09.04, 02:46
      Może się to komus nie podobac ale z tekstu wnoszę ze prawo nie zostalo złamane.
      To mi juz nawet nie przypomina nagonki. To jest jakis toche niesmaczny atak
      wyborczej (dziennikarza?) na meyera. Nie bronie go, ale w swietle naszych
      zwyczajów politycznych, nie doszukałem się jak na razie jego wykroczenia nie
      wspominając o przestępstwie. O co tu chodzi może ktoś mnie oświeci?
      • germanus Nagroda 13.09.04, 04:11
        Rozmówki szczecińskie

        Nagroda

        - Należy mi się nagroda - powiedział spokojnie Marszałek.
        - Nagroda za co? - spytał tym samym tonem Rektor.
        - Za rektorowanie - uświadomił Rektora Marszałek.
        - Przecież to ja jestem rektorem - uświadomił Marszałka Rektor.
        - Ale dopiero od dzisiaj - uświadomił Rektora Marszałek.
        - Co nie zmienia faktu, że rektorem to ty nie jesteś - Rektor przerwał
        uświadamianie i po prostu powiedział.
        - Ale jeszcze wczoraj byłem...
        - Ale już nie jesteś...
        - Więc za to, że byłem, należy mi się nagroda.
        - Za to, że byłeś, nic ci się nie należy.
        - Byłem najlepszym możliwym rektorem! - niemal wrzasnął Marszałek, ale zaraz
        pomyślał, że nie był to najrozsądniejszy okrzyk.
        - Dostawałeś za to zapłatę - Rektor wcale nie przejął się gburowatym okrzykiem.
        - Przyczyniłem się do niebywałego rozwoju mojej uczelni!
        - Takie było twoje zadanie.
        - Sprawowałem...
        - Wykonywałeś swoją pracę, dostawałeś za to godziwe wynagrodzenie - Rektor był
        jak skała.
        - Hmm - Marszałek otworzył jakąś teczkę - co my tu mamy? - patrzył chwilę w
        papiery - strefa ekonomiczna, droga, a to chyba jakiś głupek - zmienił nagle ton.
        - Skoro tak mówisz...
        - No sam zobacz - Marszałek uznał za stosowne podzielić się spostrzeżeniem z
        rozmówcą - rektor WSIE wnioskuje o dotację na zakup sprzętu...
        - Co w tym dziwnego?
        - ... ze źródeł unijnych.
        - Chyba każdy może wniosować? - jakby mniej pewnie spytał Rektor.
        - Ale to jest prywatna uczelnia.
        - ?
        - To niech sama dba o siebie.
        - Właśnie dba o siebie w ten sposób, że składa wniosek - zapewnił go Rektor.
        - Chyba lepiej rozbudować strefę ekonomiczną...
        - Chyba lepiej kształcić...
        - Trudno rozstrzygnąć komu dać - wahał się Marszałek - są jeszcze politechnika i
        uniwersytet...
        - Ale nie wnioskowały!
        - Wnioskowały, ale skromniej. Skąd ja ci wezmę sto tysięcy euro?
        - Jak to skąd? Z funduszy unijnych! - ucieszył się Rektor - Proste, nie?
        - Ciekawe, kto wpadł na taki durny pomysł?
        - Na pewno nie ja - zapewnił go Rektor - ja jeszcze żadnych wniosków nie składałem.
        - Zatem wniosek składał poprzedni rektor, czyli ja - Marszałek uśmiechnął się
        dobrodusznie.
        - Na to wychodzi.
        - No to przyznaję WSIE sześćdziesiąt pięć tysięcy euro dotacji - po prostu
        powiedział Marszałek.
        - Miało być sto!
        - Więcej nie ma - szepnął Marszałek tłumacząco.
        - No to przyznaję marszałkowi pięćdziesiąt tysięcy złotych nagrody za
        rektorowanie - po prostu powiedział Rektor.
        - A mówiłem, że należy mi się nagroda - triumfująco podsumował Marszałek.
        - No, mówiłeś - chętnie przyznał Rektor.
        - I jeszcze drobiazg...
        - Tak?
        - Antydatuj tę nagrodę o jeden dzień - Marszałek dał znać, że audiencja skończona.
      • Gość: Ziemowit Nagonka PO! IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 13.09.04, 09:25
        Od jakiegoś czasu obserwuję nagonkę PO na mrszałka. Co nie dorwaliśta się do
        szmalu?
    • maestro_xp Nie czepiać się !!! INBIT jest najlepszy !!! 13.09.04, 07:59
      Przecież ich człowiek został marszałkiem, a to świadczy o jakości i klasie
      firmy!
      są NAJLEPSI !!!
      A marudzą tylko ZAWISTNI

      WSIE spokojna, WSIE wesoła...
    • fifrock Re: Prywatna uczelnia nagradza marszałka 13.09.04, 08:34
      nie to ze bronie Meyera, ale o czym jest ten artykul? O nagrodzie za robote?
      Przeciez to normalne za zachodzie, ze na odchodnym sie daje duze pieniadze,
      jezeli wklad w rozwoj firmy danej osoby byl duzy!! To tylko u ans sie daje kopa
      w dupe, albo nawet dziekuje nie powie. Jaki jest zarzut wobec Meyera? Gdzie tu
      przestepstwo? Ja bym pozwal tego pismarzyne i do pudla go, bo odpowiedzialnosc
      za slowa brac trzeba.
      Zreszta niedlugo bedzie riposta na www.um-zachodniopomorskie.pl
      A ze Meyer sredni to inna sprawa.
    • blackexit Re: Prywatna uczelnia nagradza marszałka 13.09.04, 09:21
      to pokazuje jedynie ze w kazdym miejscu tegho krajuod dolu do gory sld tworzy
      zamknaiety obieg panstwowych pieniadzy. pani jola rozdaje charytatywnie
      piniadze orlenu pan marszalek daje iinym kolegom ktorzy daja mu nagrode a
      szeregow czlonkowie jesli mja zalatwiona posada musza czescia dochodu dzielic
      sie z partia. to jest pasoozytniczy chory uklad wielkiej czerwonej pijawy.
      pozdrawiam blackexit
      • Gość: Antyknajak Re: Prywatna uczelnia nagradza marszałka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 11:57
        Ja tylko pragne stwierdzic, ze pijawy czerwona, czarna i niebieska (zielona
        tez:-) ) sa takie same. Sa pijawami.
        • absztyfikant Re: Prywatna uczelnia nagradza marszałka 13.09.04, 11:58
          Kogo proponujesz zatem Anyknajaku ?
          • Gość: macelinho Suplement IP: *.iscnet.pl 13.09.04, 13:24
            Fundusz dał marszałek podzielił
            Pożyczki dla swoich?


            ZARZĄD województwa zachodniopomorskiego przyznał w ubiegłym roku jednorazowe
            pożyczki z pieniędzy uzyskanych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób
            Niepełnosprawnych dwóm firmom. Współwłaścicielem pierwszej z nich jest żona
            jednego z wicemarszałków województwa. On sam jest w niej udziałowcem. Druga
            spółka należy do krewnych dyrektora zachodniopomorskiego oddziału PFRON-u.
            Jednym z zadań własnych samorządu województwa dotyczących rehabilitacji
            zawodowej i społecznej oraz zatrudniania osób niepełnosprawnych jest udzielanie
            zakładom pracy chronionej jednorazowej pożyczki na utrzymanie istniejących w
            nich miejsc pracy dla takich osób. Na ten cel samorząd otrzymuje pieniądze z
            Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W ubiegłym roku
            udzielono tylko dwóch pożyczek. Umowy z firmami podpisał marszałek województwa
            zachodniopomorskiego Zygmunt Meyer oraz członek zarządu województwa Mariusz
            Holicki. Pierwszą pożyczkę otrzymał Zakład Pracy Chronionej Dega z Karnieszewic
            (powiat koszaliński). Jego współwłaścicielem jest... żona wicemarszałka
            województwa zachodniopomorskiego Krzysztofa Modlińskiego (kiedyś Samoobrona,
            teraz niezależny). Ona sama natomiast jest udziałowcem w tej spółce (387
            udziałów). A właścicielami drugiej firmy Przedsiębiorstwa Produkcyjno-
            -Handlowego Ozi ze Szczecina są krewni dyrektora zachodniopomorskiego oddziału
            PFRON-u Krzysztofa Salitry.
            Tylko dwóm firmom przyznano pożyczki, bo tylko one złożyły wnioski. Obie spółki
            spełniły wymagane kryteria. To dobre firmy. A przedsiębiorcy zatrudniający
            osoby niepełnosprawne dobrze wiedzą o tym, że jest taka możliwość uzyskania
            dofinansowania mówi Bożena Szymańska, naczelnik Wydziału Społecznego
            Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego.
            "Dega" zajmuje się m.in. produkcją konserw i przetwarzaniem ryb i mięsa.
            Otrzymała 500 tys. zł. pożyczki (oprocentowanie 3,5 proc.) na zakup surowców do
            produkcji. "Ozi" zajmuje się m.in. szyciem odzieży. Spółce przyznano 200 tys.
            zł. na spłatę zaległych zobowiązań. Obie pożyczki zostały rozłożone na 48
            miesięcznych rat.




            Za kurierem dzsiejszym.
            • blackexit Re: Suplement 13.09.04, 13:59
              Gość portalu: macelinho napisał(a):

              > Fundusz dał marszałek podzielił
              > Pożyczki dla swoich?

              skad to?
              wyglad ana to ze milosciwie panujacy nam marszalek zajmuje sie glownie
              przeplywami finansowymi miedzy czlonkami sld i zaprzyjaznioncyh partii oraz ich
              rodzinami. pozdrawiam blackexit
              • Gość: marcelinho Re: Suplement 2 IP: *.iscnet.pl 13.09.04, 14:08
                Straciłyśmy czas i szanse na pracę - twierdzą bezrobotne pielęgniarki, które
                usiłują skończyć kurs języka angielskiego zorganizowany przez szczecińską
                firmę "InBIT” na zlecenie Wojewódzkiego Urzędu Pracy.



                Czteromiesięczna nauka miała być gwarancją podjęcia pracy w swoim zawodzie w
                Irlandii i Wielkiej Brytanii. Wszystko wskazuje na to, że tak się jednak nie
                stanie.



                Lektor na podłodze



                Bezrobotne pielęgniarki z Zachodniopomorskiego od trzech miesięcy uczęszczają
                na kurs języka angielskiego, prowadzony w Szczecinie przez firmę "InBIT”.

                W ramach Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich jego zorganizowanie zlecił
                Wojewódzki Urząd Pracy. Pielęgniarki startujące "od zera” miały w ciągu
                czteromiesięcznych zajęć nauczyć się "medycznego” angielskiego w stopniu
                umożliwiającym im podjęcie pracy w Wielkiej Brytanii, oczywiście w swoim
                zawodzie. Po trzech miesiącach udziału w kursie część pań czuje się
                zawiedziona.

                - Dla mnie to zwykła chałtura - mówi jedna z pielęgniarek, które pomocy szukały
                w naszej redakcji. - Kurs miał być dla początkujących, a zajęcia mieli
                prowadzić, przynajmniej na początku, polscy lektorzy. Stało się inaczej. Przez
                cały czas mamy zajęcia tylko z angielskim lektorem, który nie mówi po polsku.
                Poziom jest dla nas zbyt wysoki i nie pomaga nawet to, że Anglik wychodzi ze
                skóry, żebyśmy mogły coś zrozumieć. Nawet kładzie się na podłodze.




                Co za dzień!!! Wszyscy się uparli na Marszałka i INBIT.







            • Gość: Roy Re: Suplement IP: *.pecado.com.pl 13.09.04, 23:52
              Dla mnie ciekawe jest co kupil u Modlinskiego za ta kase - a ze kasa niemala to
              chyba to "cos" bylo dla zygmunta cennego. A poniewaz jak widze z kurczowego
              trzymania sie stolka dla meyera nie ma nic bardziej cennego niz wladza to dalej
              sie zastanawiam co tez ten Modlinski wie i nie mowi? Pozdrawiam Roy
          • Gość: Antyknajak Nie w ludziach i partiach rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 14:28
            Proponuje zmiane prawa w tym zakresie i maksymalna, powszechna (zbyt pozno)
            prywatyzacje.
            W zakresie zmian prawa m.in. : (plus-minus, na goraco) jezeli zarzut oskarzenie
            dotyczy osoby pelniacej funkcje publiczna z wyboru to proces odbywa sie w
            sytemie ciaglym , pierwsze posiedzenie jest wyznaczone w terminie nie dluzszym
            niz ... itd itd.
            Funkcjonariusze publiczni naruszajacy prawo w tym Prokuratorzy,
            Policja ,Politycy, Radni itd itd (na okres 5 lat) otrzymuja (jezeli sa winni)
            wyroki wyzsze o 50 % bez prawa wydania wyroku przez sad w zawieszeniu it itd.
    • Gość: Alkohole Swiata A jak tam geotermy Zygmunta w Pyrzycach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 15:19
      Ponoc gdyby nie wladza Marszalka to Pyrzyce dzieki projektowi Zygmunta Meyera
      bylyby juz bankrutem.
      Zygmunt! Poniewaz wiem co pijesz zawsze rano nazywam sie Wiskey Swiata
    • Gość: andreas to teraz łapówy daje sie juz legalnie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.04, 20:45
      wyobraxmy sobie że niemiecka firma po otrzymaniu przynanej kary 10 mln zł
      funduje prezydentowi lub wice nagrodę za dobre sprawowanie swojej funkcji. A
      jak mnie policjant z drogówki zatrzyma za przekroczenie prędkości, to tez moge
      go nagrodzic za dobre pełnienie swoich obowiązków i czuwanie nad
      bezpieczeństwem. No i lekarzowi nie dam łapówki lub urzędnikowi tylko
      oficjalnie nagrodę, takie podyiekowanie od społeczeństwa. Tak to dobra metoda i
      wszystko zgodnie z prawem. Zgodnie z prawem. Takie prawo, czy takie organa
      scigania czy takie społeczeństwo które nie chce nic widzieć...
      • Gość: Antyknajak Dla mnie ten zarzut w stosunku do Meyera i WSzIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 23:00
        Dla mnie ten zarzut wobez Meyera to kpina.
        Pracowal w tej szkole. Dostal , jak informuje WSzIE, decyzje o nagrodzie i w
        pozniejszym czasie te nagrode wyplacono. W czym jest problem ? Jakie lapowki ?
        Nagonka totalna. Niech GW wezmie sie za nagrody Puzyny lub za jego delegacje do
        Ministra Piechoty rozliczne w koszty Demokracji Lokalnej :-)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka