tojasz
01.07.16, 20:07
Pół roku wstecz,znalazłem damską torebkę.Dokumenty,karty kredytowe,gotówka,telefon.Umówiłem się z właścicielką,przekazałem zgubę i wręcz uciekłem,kiedy Pani próbowała mi wręczyć gratyfikację finansową.Usłyszałem wtedy,że dobro wraca. 29.06.2016r.,zgubiłem bilet sieciowy na szczecińską komunikację.Właśnie wróciłem z pracy,a w skrzynce pocztowej list z moją sieciówką! Szkoda,że brak adresu zwrotnego,ale DZIĘKUJĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ ogromnie!!!!!