Gość: Zolza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:01 Zyczyc pani asesor takiego meza. Moz niektorym slonce wypala Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Zolza Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:02 Mózg,oczywiscie mialo byc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Paździoch Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.ksiazat.v.pl 22.10.04, 22:09 najgorsze jest to że miał nabój bez broni. może miał chociaż procę? mp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamoniowa Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.ksiazat.v.pl 22.10.04, 23:29 A na proce trzeba miec zezwolenie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: higienistka chodziło o pampers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitek a to ci co w tvp pracuja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andreas Re: a skąd u faceta tampon? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.04, 23:05 wiesz mozna by dochodzić tu i teraz a jak wsadził ten tampon, jak juz go zdobył a czy nie czuła a czemu spała a czemu nie w pidżamce a czemu drzwi były bez zamka, jak wczesniej juz znęcał sie tym bardziej, że wcześniej przychodził i dotykał to takie osobiste rzeczy, a ludzie takie mają zyciorysy pokręcone, że te pokręcone seriale brazylijskie to juz dawno by zgubiły wątek! dajmy spokój z tym tamponem! Najgorsze, że nie sa razem, a muszą mieszkać razem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Paździoch Re: a skąd u faceta tampon? IP: *.ksiazat.v.pl 22.10.04, 23:56 andreas napisał: > a czy nie czuła ona pewnie czuła, ale myślała że on w uczciwych zamiarach. no i ten nabój, niewiadomo czy ostry. sprawa jakby zagmatwana? mp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lufa [...] IP: 111.111.26.* / 212.14.50.* 23.10.04, 12:21 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: a skąd u faceta tampon? IP: *.bazapartner.pl 24.10.04, 13:24 ja sie tak zastanawiam,w jaki sposob gość mogł kobiecie włożyć tampon i ona tego nie czuła. Jeżeli zrobił to na siłę to zrozumiem,ale w artykułe było napisane, że kobieta się obudziła później w nocy, bo coś ją piekło. Czyli chyba nie wiedziała, że gość jej wkłada tego tampona?To jest niemożliwe. I że przychodził do niej w nocy i ją dotykał w miejsca intymne,chyba tego chciała jak jemu pozwalała. A może to kobieta jest niezrównoważona i chciała sama się wysterylizować? A nabój jeszcze o niczym nie świadczy,mógł gościu znaleźć gdzieś, dzieci też znajdują różne rzeczy i trzymają w pokojach. Ja broń boże nie bronię faceta,bo może faktycznie coć z nim nie tak, ale może i kobietę trzebaby sprawdzić przez psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kotlet [...] IP: *.org / *.org 22.10.04, 23:26 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.espol.com.pl 23.10.04, 17:30 Kobiety w roli sedziów gorsze są dla własnej płci niż najgorszy mąż sadysta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamoniowa Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.ksiazat.v.pl 22.10.04, 23:34 pani Agnieszka barzdiej pasuje do roli cyborga nizli asesora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alkohole Swiata To straszne lokalny Dodatku Kryminalny do GW o-t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 07:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jp Może go p.asesor przyjmie pod wspólny dach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 08:06 a swoją drogą szanowna małżonka miała pewnie nadzieję na perwesyjny sex skoro nic nie czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nestor Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: 213.25.47.* 23.10.04, 08:23 Paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczecinianin Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 09:54 Czemu tu sie dziwic? Przeciez wiadomo ze nasze sady nie maja nic wspolnego ze sprawiedliwoscia. Sady sa dla biednych i glupich. Niestety. Zycze pani asesor zeby ktos ja zgwalcil wiertatka HILTI z koncowka do mieszania betonu :). A potem niech gwalcicel spi z nia w pokojuobok jej lozka.Tak po prostu. Przeciez jak zlozy wyjasnienia to co moze sie atac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko podatnik Taa, to tylko polsza ludowa - ja tu tylko sprzatam IP: 80.72.196.* 23.10.04, 12:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porto Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 15:22 widocznie pani sedzia tez czeka na tego rodzaju zabieg.Zyczymy jej tego z calego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamelia_s1@wp.pl Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 15:56 Jestem oburzona decyzją sędziego w sprawie brutalnie potraktowanej przez byłego męża kobiety, opisanej w sobotniej Gazecie Wyborczej "Sypiając z wrogiem". Specjaliści radzą jej, by dla własnego bezpieczeństwa, ponieważ nie zastosowano aresztu wobec niezrównowazonego psychicznie mężczyzny, zamieszkała wraz z dzieckiem poza domem. Dlaczego uczymy to i wiele innych dzieci, że zło jest silniejsze, a słabość trzeba ukarać.Ilu krwawych historii trzeba naszemu wymiarowi sprawiedliwości i instytucjom powołanym do obrony praw słabszych, by stworzyć i stosować rozwiązania, w pierwszej kolejności zabezpieczające prawa poszkodowanych. Dlaczego, kiedy pobita kobieta z dziećmi dzwoni do Ośrodka Interwencji Kryzysowej dla Rodzin, otrzymuje propozycje noclegu w Domu Samotnej Matki i konsultację z prawnikiem za dwa tygodnie. Dzieciństwo i obraz świata, jaki tworzymy dzieciom, są tu i teraz.One nie mogą czekać, aż nasze Państwo skorzysta z wzorców innych krajów w rozwiązywaniu tego typu problemów. Dlaczego dziecko nie może zostać w domu, który ma, z mamą, którą ma, tylko skazane jest na tułaczkę, bo w domu został silny tata, oczekujący na proces! Domagamy się w imieniu źle traktowanych współmałżonków - niech to on się tuła w oczekiwaniu na miejsce w zakładzie karnym lub rozwiązanie sytuacji lokalowej! Niech nadrzędne nie będzie prawo do lokalu! A dziecko niech odrabia lekcje przy swoim własnym biurku! To dziecko może za kilka lat pójść na ulice, odreagować bezsilność i agresję, której doświadczyło, buntując się przeciwko prawu i państwu, które je dziś ukarało za słabość. W przyszłości nie będzie przestrzegać prawa, bo to jest prawo przeciwko niemu. Policja jest często bezradna w takich sytuacjach, a jej bezradność jest wzmacniana niezrozumiałymi dla nas - członków tej społeczności - decyzjami. Kiedy bedą rozwiązania chroniące tych, którzy tej ochrony potrzebują, kiedy od rodzin odizoluje się tych, którzy tym rodzinom zagrażają? Do tego nie trzeba pieniędzy, do tego trzeba jasnych przepisów, decyzji i aktywnej postawy instytucji powołanych do tworzenia i wspomagania prawa, zrozumiałego dla nas - członków tego społeczeństwa. Kama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.espol.com.pl 23.10.04, 17:40 To ja Wam teraz powiem, co sama zrobiłabym na miejscu poszkodowanej. Na pewno nie tułałabym sie po obcych domach. Poświęciłabym z jedną noc, poczekała, aż mężulek zboczeniec zaśnie ( może przedtem jakiś środek nasenny do buteleczki z colą?) I podpaliłabym mu piżamkę przy pomocą lampy naftowej. Potem ze smutkiem zeznałabym sędziemu,że usłyszałam, jak szanowny małżonek krzyczy przez sen, więc zaniepokojona jego losem poszłam zobaczyć co się stało. Potknęłam się o pozostawione przy jego łóżku skarpetki (mężczyźni zwykle je tam zostawiają, prawda?) i nieopatrznie wylała mi się nafta z lampki ,(takie lampeczki ostatnio są na topie). Tak byłam zszokowana faktem, że szanowny małżonek zaczął płonąć, że nie byłam w stanie nic zrobić. Stałam przerażona i odmawiałam zdrowaski, żeby ogień sam zgasnął. Co sąd może zrobić w tym przypadku? Przecież to nieumyślne spowodowanie obrażeń ciał, prawda?. Co, powiecie, że opowieść nie trzyma się kupy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Paździoch Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.ksiazat.v.pl 24.10.04, 09:02 bardzo misternie to sobie wykoncepcytypowałaś. tylko skąd byś wiedziała, gdzie on trzyma skarpetki? moje na ten przykład stoją w kącie. a jeżeli jego też? mp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hobbit Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 19:36 TO NIE SEDZIA !! Sedzina!! Zycze jej tego samego. Skadinad wiadomo, ze baby potrafia byc najwiekszymi sadystkami, gorszymi od meszczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamelia_s1@wp.pl Protestujcie na adres listy@szczecin.agora.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 16:06 Redakcjo! Niech Pani prokurator sie wypowie na temat swojej decyzji, niech chociazby ze zdjęcia w gazecie spojrzy nam w oczy! Niech odpowie Sędzia Wojewódzki, dlaczego i ile takich absurdalnych decyzji nie ogląda światła dziennego! Dlaczego brak prawnego wsparcia dla ofiar? O czym mysli dziecko Jestem oburzona decyzją sędziego w sprawie brutalnie potraktowanej przez byłego męża kobiety, opisanej w sobotniej Gazecie Wyborczej "Sypiając z wrogiem". Specjaliści radzą jej, by dla własnego bezpieczeństwa, ponieważ nie zastosowano aresztu wobec niezrównowazonego psychicznie mężczyzny, zamieszkała wraz z dzieckiem poza domem. Dlaczego uczymy to i wiele innych dzieci, że zło jest silniejsze, a słabość trzeba ukarać. Ilu krwawych historii trzeba naszemu wymiarowi sprawiedliwości i instytucjom powołanym do obrony praw słabszych, by stworzyć i stosować rozwiązania, w pierwszej kolejności zabezpieczające prawa poszkodowanych. Dlaczego, kiedy pobita kobieta z dziećmi dzwoni do Ośrodka Interwencji Kryzysowej dla Rodzin, otrzymuje propozycje noclegu w Domu Samotnej Matki i konsultację z prawnikiem za dwa tygodnie. Dzieciństwo i obraz świata, jaki tworzymy dzieciom, są tu i teraz.One nie mogą czekać, aż nasze Państewo skorzysta z wzorców innych krajów w rozwiązywaniu tego typu problemów. Dlaczego dziecko nie może zostać w domu, który ma, z mamą, którą ma, tylko skazane jest na tułaczkę, bo w domu został silny tata, oczekujący na proces! Domagamy się w imieniu źle traktowanych współmałżonków - niech to on się tuła w oczekiwaniu na miejsce w zakładzie karnym lub rozwiązanie sytuacji lokalowej! Niech nadrzędne nie będzie prawo do lokalu! A dziecko niech odrabia lekcje przy swoim własnym biurku! To dziecko może za kilka lat pójść na ulice, odreagować bezsilność i agresję, której doświadczyło, buntując się przeciwko prawu i państwu, które je dziś ukarało za słabość. W przyszłości nie będzie przestrzegać prawa, bo to jest prawo przeciwko niemu. Policja jest często bezradna w takich sytuacjach, a jej bezradność jest wzmacniana niezrozumiałymi dla nas - członków tej społeczności - decyzjami. Kiedy bedą rozwiązania chroniące tych, którzy tej ochrony potrzebują, kiedy od rodzin odizoluje się tych, którzy tym rodzinom zagrażają? Do tego nie trzeba pieniędzy, do tego trzeba jasnych przepisów, decyzji i aktywnej postawy instytucji powołanych do tworzenia i wspomagania prawa, zrozumiałego dla nas - członków tego społeczeństwa. Kama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red [...] IP: 212.14.48.* 23.10.04, 21:42 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: 212.14.48.* 23.10.04, 21:43 sorry - chodziło mi o tzw. "asesor" Odpowiedz Link Zgłoś
menel1 Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności 23.10.04, 21:46 Czyli wybral wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicha Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:07 Przeczytałem większośc komentarzy do uzasadnienia pani asesor.Myślę, że problem jest głebszy. Dziwimy się od lat już paru skąd tyle dziwnych sędziowskich orzeczeń czy postanowień. Skąd tyle błednych decyzji lekarzy czy wręcz okrucieństwa z ich strony ; vide chandel skórami (obrzydliwe określenie). Dziwimy się skąd tylu beznadziejnych nauczycieli,urzędników,policjantów i wielu wielu innych. Pewnie stąd, że poziom kształcenia w szkołach, wychowania w domach,szalbierstwa w Sejmie i Rządzie,okrucieństwa w mediach jest beznadziejnie wiele. Słabi w innych zawodach więc niby skąd Pani Asesor miałaby być mądrą osóbką ? Jest tak samo słaba jak dom , który ją wychował. Niedostatecznie wykształcona - może pośpiesznie ? Nie wiem. Niewiele umie - to wiem na pewno. A, że przynosi wstyd Temidzie? Kogo to obchodzi? A ból okaleczonej kobiety pozostał. I strach. A co powiemy PANI ASESOR? Nie samym kodeksem sędzia żyje - miej serce i patrzaj w serce ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elmacop Każdy kij ma dwa końce IP: 83.168.75.* 24.10.04, 05:54 Zastanówcie się trochę nad tym, co piszecie. Sędzia musi przestrzegać prawa! Są określone przesłanki do zastosowania aresztu tymczasowego, jeśli one nie zostały spełnione, nie można go zastosować i tyle. Pokrzywdzoną kobietę powinna wziąć w ochronę policja, a nie sędzina wsadzając oskarżonego do więzienia. Krzyczcie na policję, jeśli kobieta musi teraz z domu uciekać. Gdyby sędzina naciągnęła teraz lekko prawo, następnym razem byłoby jej łatwiej naciągnąć jeszcze mocniej i w ten sposób skończyłaby się sprawiedliwość. Tego chcecie? Trochę opamiętania. Myślicie, że ona nie przejmuję się całą sytuacją? Tak sobie po pracy idzie do domu i zapomina, że godzinę temu miała do czynienia z gwałtami, morderstwami i innymi okrucieństwami. Dlaczego ją oczerniacie, mówicie o jej kwalifikacjach, w ogóle jej nie znając? Współczuję jej, że musi się użerać ze zwyrodnialcami, a potem jeszcze czytać takie nie sprawiedliwe opinie na swój temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-( Re: Każdy kij ma dwa końce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 09:09 Nie moge uwierzyc, ze to jest prawdziwy poglad a nie prowokacja :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elunia Re: Każdy kij ma dwa końce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:05 I co ma niby zrobić Policja? Postawić przy pokrzywdzonej f-sza, który będzie jej pilnował dzień i noc, bo nie wiadomo, kiedy mężowi znów odbije? I wyobraźmy sobie dalej: przy każdym pokrzywdzonym postawmy policjanta - niech pilnuje jego mieszkania, samochodu, dziecka - bo niby ską wziąć informację, przy kim go postawić a przy kim nie? Ludzi w Polsce mamy coś koło 38 milionów. A policjantów 103 tysiące. I nie są w stanie pracować 24 godziny na dobę. Muszą się przynajmniej wyspać, nie mówiąc już o tym, że też mają swoje rodziny. Uważam, że gość powinien dostać puchę. I tyle. Przesłanki na pewno były. Ale myślę, że całe te rozważania powinny się zacząć od tego, że mamy niedoskonałe prawo. Szanowni nasi posłowie, zamiast bawić się w Rywin-gate, Orlen-gate itp. powinni się w końcu zająć prawami soób "znęcanych przez mężów" - jak mawia mój kolega. Bo teraz to jest fikcja - co wyraźnie widać na omawianym przykładzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Przesłanki do aresztowania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 15:31 Oceńcie sami. "Art. 249. § 1. Środki zapobiegawcze można stosować w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo także w celu zapobiegnięcia popełnieniu przez oskarżonego nowego, ciężkiego przestępstwa; można je stosować tylko wtedy, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo. Art. 258. § 1. Tymczasowe aresztowanie może nastąpić, jeżeli: 1) zachodzi uzasadniona obawa ucieczki lub ukrywania się oskarżonego, zwłaszcza wtedy, gdy nie można ustalić jego tożsamości albo nie ma on w kraju stałego miejsca pobytu, 2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne. § 2. Jeżeli oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, albo gdy sąd pierwszej instancji skazał go na karę pozbawienia wolności nie niższą niż 3 lata, potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą oskarżonemu surową karą. § 3. Tymczasowe aresztowanie może wyjątkowo nastąpić także wtedy, gdy zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony, któremu zarzucono popełnienie zbrodni lub umyślnego występku, popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu, a zwłaszcza gdy popełnieniem takiego przestępstwa groził." Przestępstwo znęcania: "Art. 207. § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12." uszkodzenia ciała powyżej 7 dni: "Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." Hej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Pytanie do dziennikarza IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.04, 23:28 czy zabronione jest opublikowanie zdjęcia tego sędziego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Okaleczył żonę, pozostał na wolności IP: *.chello.pl 25.10.04, 08:27 Kiedy wreszcie będziemy mieli sędziów z prawdziwego zdarzenia?! W tym przypadku, pani sędzina powinna zostać pozbawiona tej zaszczytnej funkcji i należałoby ją skierować na dodatkowe " nauki". Chyba powinny być jakieś kary dla takich nieudaczników w aparacie sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
maestro_xp Pani Asesor Agnieszce Charyło życzę... 25.10.04, 09:50 podobnych "przyjemności" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SKANDAL, GŁUPOTA, KRETYŃSTWO, DEBILIZM i to wszystko okraszone znieczulicą wypalono jej sumienie??? współczucie??? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska [...] 25.10.04, 10:58 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Pani Asesor Agnieszce Charyło życzę... IP: 213.155.191.* 25.10.04, 12:30 Kto z was zna sprawę? Nikt. Za to wszyscy mądrale. Czy to, że Wybiórcza coś napisała oznacza, że to święta prawda? Sąd mial w ręku zgromadzony materiał dowodowy. Wydał orzeczenie na jego podstawie. Wybiórcza przedstawiła sprawę tylko od strony kobiety. Może facet ma do powiedzenia coś innego? Może, w odróżnieniu od was, Sąd miał więcej przesłanek? Tak właśnie działa Wybiórcza. Napisze, że zwyrodnialec i czytelnicy już mają wyrobiony pogla. Może poczekacie? Niech prokuratura się żali, a nie leci ze skargą do Wybiórczej. (pocałuj mnie w dupę Wolyn). Niech przedstawi mocny materił dowodwy, a nie robi szum w mediach. Mało jest spraw, w którcy kobieta ima się przeróżnych podstępów, by pozbyć się byłego męża z domu? Nikt z was nie zna sprawy, ale każdy wydał wyrok. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Pani Asesor Agnieszce Charyło życzę... 25.10.04, 13:17 jeżeli choć 10% z tego jest prawdą to mnie to wystarcza. a jak wybiórczej wierzę to sam powinieneś wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Pani Asesor Agnieszce Charyło życzę... IP: 213.155.191.* 25.10.04, 13:19 A co jeżeli choć 10 % tego co ja napisałem jest prawdą? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Pani Asesor Agnieszce Charyło życzę... 25.10.04, 13:35 to też do dupy. ale ja cięgle pamiętam o tym gwałcicielu, któy wyszedł po dwóch latach dzieki łaskawości sądu i od razu zgwałci ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Paula 26.10.04, 11:44 w tym wątku specjalnie uważałam i nie uzyłam ani jednego brzydkiego słowa. więc regulaminu nie złamałam. zachowałaś sie jak przewrażliwiona dziewica orleańska albo tendencyjna w stosunku do "komuchów". pokazujesz w tym momencie wszystkie negatywne cechy jakimi obdarza się redaktorów gw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ aśka IP: 213.155.191.* 26.10.04, 12:01 To zemsta za ujawnienie, że Paula kochała (kocha) się w komuchu.:))))))) Kobiety juz takie są. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: aśka 26.10.04, 12:04 asiu, kto cie krzywdzi?! Dzisiaj Paula przeciez strajkuje... Ale fakt, jezor masz niewyparzony, nie to co ja... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 Re: aśka 26.10.04, 12:17 Asiu, coś tam napisała ,ze Cię wyskrobali ? cholera nie zdążyłem przeczytać henio56@gazeta.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska niewinna 26.10.04, 12:56 nic nie napisałąm. wprowadzając autocenzurę pilnowałam sama siębie by nie napisać "całej prawdy". a paula wyżywa się na forumowiczkach za swoje niepowodzenia zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: niewinna IP: 213.155.191.* 26.10.04, 13:02 a paula wyżywa się na forumowiczkach za swoje > niepowodzenia zawodowe Raczej sercowe;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... IP: 213.155.191.* 26.10.04, 13:22 Heheheh jak by ci to powiedzieć? Ja ich w życiu nie widziałem;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... IP: 213.155.191.* 26.10.04, 13:29 Ja nic z Paula nie miałem wspólnego. Widziałem ją tylko i nic nie widziałem (odnośnie twojego pytania). Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 13:30 Gość portalu: XYZ napisał(a): Widziałem ją tylko i nic nie widziałem ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' Miales sloneczne okulary w piwnicy?! > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... IP: 213.155.191.* 26.10.04, 13:48 Nie nie miałem okularów i było jasno;) Po prostu czegoś brakowało;) Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 13:53 patrzyles zazenowany w ziemie i obgryzales paznokcie?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... IP: 213.155.191.* 26.10.04, 14:08 Zażenowany? Raczej nie. Paznokci nie obgryzam. Jestem zrównoważony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... IP: 213.155.191.* 26.10.04, 14:44 Wątpisz w mą równowagę? Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 14:52 absolutnie nie! zadne argumenty sie Ciebie nie imaja, jak kule Swierczewskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... IP: 213.155.191.* 26.10.04, 14:58 Przyganiał kocioł garnkowi:)))) A Świerczewski to się kulom nie kłaniał. Oj swar, coś ci się pomerdało. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 15:00 juz ja wiem co sie Swierczewskiemu przytrafialo... Wszak podstawy wiedzy zdobywalem z Aska w 33. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 15:03 swarku w 33 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 15:06 to ze masz fajne cycki nie powinno cie jeszcze upowazniac do kpin z dojrzalych samcow... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 15:21 swarku z ciebie nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!! wprawdzie twierdzisz, że mam niewypażony język ale to nie prawda. odkąd na forum wlazła mentalna dziewica mam wypażony. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 15:23 chryste panie cos ty z jezykiem zrobilas? gotowalas w roztworze HCl? Odpowiedz Link Zgłoś
maestro_xp TU panuje relatywizm morlany, zanik uczyć wyższych 27.10.04, 08:03 ręce opadają czytając Wasze wypowiedzi! Od dyskusji nt. kontrowersyjnej, oburzającej, decyzji sądu przeszliście do rozmówek "o-dupie-Maryni"... To tak, jakby na pogrzebie opowiadać dowcipy Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska maestro 27.10.04, 08:08 jak tu się wypowiadać jak cie paula wyskrobuje co i rusz? do tego bez sensu wyskrobuje, bo niewinnie. ps. swarku długo moczyłam w jasiu wędrowniczku. wprawdzie zimnym ale ogrzewającym:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 15:02 xyz - przecież cię znam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 13:46 zdecydowanie małe Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: XYZ, nie udawaj ze nie slyszysz!... 26.10.04, 13:55 ja_aska napisała: > zdecydowanie małe ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' to jest wyczerpujaca i nie pozostawiajaca miejsca na spekulacje, odpowiedz! :-)) Teraz juz wiem dlaczego Paula cie sciga... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś