Dodaj do ulubionych

Cokolwiek o LO V

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 10:53
Moja siostrzyczka jest w ostatniej klasie gimnazjum i postanowiła kontymuować
naukę w LO V. Czy mogę prosic absolwentów i uczniów "piątki" o drobne
informacje z gatunku tych,których nie znajdę w informatorach?
Obserwuj wątek
    • franekkk Re: Cokolwiek o LO V 30.04.02, 11:16

      ewentualnie szkolne wspomnienia w prawym gornym
      z tego co widzialem piatkowicze dosyc aktywni

      jottka powiedz pani
    • Gość: skuter Re: Cokolwiek o LO V IP: *.autocomp.com.pl / 192.168.0.* 30.04.02, 11:19
      Gość portalu: karolcia napisał(a):

      > Moja siostrzyczka jest w ostatniej klasie gimnazjum i postanowiła kontymuować
      > naukę w LO V. Czy mogę prosic absolwentów i uczniów "piątki" o drobne
      > informacje z gatunku tych,których nie znajdę w informatorach?

      -jesli nadal uczy tam pani Kazia to radze nie siadac w pierwszej lawce bo chlapie
      -na dlugiej przerwie ostroznie otwierac drzwi od klasy- mozna zostac stratowanym
      przez glodomorow pedzacych do stolowki.
      -pan od WF pseudo Dziki Ryj swietnie zna dowcip z przebieganiem przez szkole w
      biegu na 1(moze3?) i pilnuje
      -jesli nadal uczy pani Goslawska to rowniez nie siadac w pierwszej lawce bo
      przenosza sie drgania od biurka pani psor
      - parter jest dosyc wysoki i wyskakiwanie przez okno jest mozliwe ale malo
      przyjemne
      - nikt nie zwraca uwagi na zapach piwa lub butaprenu wiec mozna sie nie krepowac

      ale to wszystko daaawno bylo:)
      • Gość: mart Re: Cokolwiek o LO V IP: 217.153.4.* 30.04.02, 11:25
        Gość portalu: skuter napisał(a):
        >
        > -jesli nadal uczy tam pani Kazia to radze nie siadac w pierwszej lawce bo chlap
        > ie
        >
        > ale to wszystko daaawno bylo:)

        Pewnie że dawno, bo Kazia już nie uczy od kilku dobrych lat (dawała nieźle w kość
        na fizyce, ale dzięki niej miałem 0 stresu na egzaminach wstępnych na polibudę).
        Co do samej szkoły, to nie dam powiedzieć złego słowa. Fajni ludzie, fajni
        psorowie tam zawsze byli... Szkoda, że te czasy już nie wrócą... Chlip, chlip...
        • bbury Re: Cokolwiek o LO V 30.04.02, 12:45
          fajni ludzie ? - znaczy się że ja też fajny jestem ? :)))

          Pozdrawiam wszystkich absolwentów.
          Jeśli chodzi o mnie zawsze będę miał sentyment do piątki mimo ze uczyła mnie
          kazi :)

          Ps nie polecam stron www bo o ile pamiętam nie działają :(
          Szkołe jednakowoż polecam :) a jak ktoś ma wątpliwości nie zajrzy do podforum
          szkolne wspomnienia i poczyta wątek rzekę o 5 LO. Widać że większość
          absolwentów ma podobną opinię jak ja :)
    • Gość: Vlad.H. Re: Cokolwiek o LO V IP: *.FTTH.ispfabriek.nl 23.07.14, 00:56
      grasowal wtedy mista onanista (nie jestem pewien ale brzmi intrygujaco)
      • Gość: spada Re: Cokolwiek o LO V IP: *.szczecin.mm.pl 13.06.15, 08:10
        Jeśli ktoś myśli o studiach medycznych powinien trzymać się z daleka od tej szkoły.
    • Gość: Marta Re: Cokolwiek o LO V IP: *.szczecin.mm.pl 15.05.15, 20:53
      Szkoła beznadziejna. Nie polecam.
      • Gość: Vlad.H. Re: Cokolwiek o LO V IP: *.ftth.telfortglasvezel.nl 14.06.15, 14:30
        co to sie porobilo? a 20 (a moze30) lat temu to bylo najbardziej prestizowe liceum w Szczecinie...
    • Gość: np Re: Cokolwiek o LO V IP: *.smars.pl 28.05.16, 01:25
      nie wiem, czy ktoś to czyta, ale... napiszę co nieco jako absolwent/uczeń tej szkoły. to znaczy nie VLO, ale gim46, które jest z VLO połączone.
      W pierwszej kolejności strasznie odradzam tę szkołę osobom, które oczekują, że w tej szkole będzie łatwo - NIE będzie. Szkoła ta jest jak każda inna, z tym, że jest więcej godzin (angielskiego w lic i gim, matmy w gim, biologii, chemii i fizyki w gim oraz przedmiotów rozszerzonych w lic) - więcej siedzenia w szkole (nawet o 4-5 godzin tygodniowo więcej niż w innych gim/lic), a efekty nijak lepsze (no chyba, że zmęczenie kogoś cieszy, wtedy tę szkołę polecam). No a teraz moje ogólne obserwacje, głównie złe:
      1) w szkole panuje bardzo fajna atmosfera jeśli chodzi o uczniów. Naprawdę towarzystwo godne polecenia, ludzie życzliwi, wyścig szczurów może i jest, ale w niezauważalnym stopniu
      2) w całej szkole poza klasami dwujęzycznymi liceum jest żałosny angielski - jest w dwóch grupach (inne dobre szkoły łączą 2 klasy i dzielą je na 4 grupy), co daje ogromne zróżnicowanie poziomu - przyszli laureaci na lekcji przysypiają z nudów, a inni nie nadążają z materiałem. Anglistów baaardzo często nie ma - jak nie ma nauczycielki jednej grupy, prawie zawsze jest łączenie - przeważnie wtdy film lub coś - przepada tym sposobem w mojej klasie nawet 30-40% lekcji angielskiego. Przedmioty dwujęzyczne oczywiście z tego powodu kpina - jeśli grupa nie ogarnia języka, to nie może mieć przedmiotu wykładanego po angielsku.
      3) W szkole są 2 grupy nauczycieli: nauczyciele, którzy dają luz, chcą czegoś nauczyć normalnie oraz Ci inni - uważają, że uczeń w szkole ma uczyć się całą dobę, robią kartkówki na każdej lekcji, dają oceny za egzaminy, na poprawach dają 3 razy trudniejsze testy i tak dalej - nie polecam.
      4) Większości nauczycieli nie można podpaść. Podpadłeś? zginiesz.
      5) Dyrekcja tej szkoły pozostawia wiele do życzenia. Większośc rzeczy jest organizowana na ostatnią chwilę, nie raz dowiadywałem się o zmienionym planie lekcji od następnego tygodnia w niedzielę wieczorem.
      6) Siatka godzin jest układana przez..... nie wiem kogo. Na przykład w gimnazjum w 1. klasie jest 31 godzin; w drugiej - 35, a w trzeciej (1. semestr) - 40. Dyrekcja nie rozumie, że uczeń nie jest w stanie siedzieć w szkole codziennie 8-9 godzin (koła jeszcze!) i mieć jeszcze czas na odrobienie lekcji. Jak ktoś trenuje coś, to naprawdę ma przekichane, ładnie mówiąc.
      7) Szkoła nie radzi sobie z materiałem z mniej ważnych dla nich przedmiotów (informatyka, geografia, angielski). Od tych przedmiotów nauczyciele mają tak ułożony plan, że gdy nie ma jednego z dwóch nauczycieli danego przedmiotu, to nie ma zastępstwa. Z informatyki nam przepadło jakieś 30% lekcji, bo nauczyciel dużo chorował i jesteśmy w połowie książki (jest koniec maja, zostały 2 dwugodzinne lekcje do końca roku!).
      8) W szkole jest brudna podłoga, gumy do żucia na parapetach są chyba przyklejone od jakichś 10 lat.
      9) Toaleta męska jest problemowa - jest o jedną mniej (bo nauczycielska...), przez co toalety są dosyć zapchane.
      10) Plan lekcji - bez sensu! Plan lekcji jest układany chyba tylko pod nauczycieli (dużo nauczycieli będących w szkole 2-3 dni, a uczących na cały etat) - w liceum są lekcje na 7:20 czasami, w gim i lic występuje religia w środku lekcji (dużo osób nie chodzi). Bywają dni kiedy się ma 5 lekcji (i jeszcze 2 odwołane czasami) a bywają dni co samych obowiązkowych zajęć jest 9 godzin - bez sensu.
      11) W gimnazjum potrafią dużo zadać - robiąc lekcje dosyć na ostatnią chwilę, zdarzało mi się siedzieć z lekcjami od 18 do 3 w nocy - a mistrzynie robiły lekcje do 4:30 musząc wstać o 6:00 żeby dojechać do szkoły.

      Podsumowując, szkoła ma dobre wyniki, ale trzeba w nie włożyć taki ogrom pracy, że nie wiem czy się opłaca. Generalnie szkoły nie polecam, ale nie wiem czy istnieje jakaś lepsza. Pozdrawiam piątkowiczów :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka