Gość: Jędrzej Wijas
IP: 62.233.158.*
08.01.05, 11:11
Na tak postawione pytania nie można nie odpowiedzieć. Nie mam czasu włączać
się w dyskusje na forum, ubolewam nad tym, ale tak jest. Czytam z uwagą i
reaguję, niestety, najczęściej wtedy, kiedy mam poczucie, że ktoś krzywdzi
mnie lub moją rodzinę. To należy zmienić.
Pana inteligentne pytania (wiem, wiem, nie ma głupich …) stwarzają taką
szansę .Pozwalają mi zabrać głos sprawach dla mnie i dla wielu ludzi ważnych,
w atmosferze poszanowania interlokutora. Coś w rodzaju emailowego czatu. Ok.,
dość wstępu, zaczynam, zachowując kształt oryginalny pytań.
1. Jaki jest Pana stosunek do gen. Jaruzelskiego. Czy gen. Jaruzelski
zasluguje na szacunek?
Ponad wszystko, nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym spotkał go osobiście,
bym w sposób ostentacyjny nie okazał mu należnego szacunku jako innemu,
zwłaszcza starszemu człowiekowi. Mam też szacunek dla urzędu Prezydenta RP w
czasach rodzącej się demokracji, który sprawował.
Naprawdę pańskie pytanie jest o szacunek dla Wojciecha Jaruzelskiego? Ja je
odbieram jako pytanie o jego rolę w historii przed 1989r. i decyzję w sprawie
stanu wojennego. I do tego się odniosę.
Nie było socjaldemokracji (demokratycznej lewicy) w PRL. Był milicyjny system
przemocy wobec wolności osobistej i godności. Była partia, skupiająca także
ludzi wyznających szczerze ideały lewicy, która ani na moment
socjaldemokratyczna nie była. Tak to sobie nazywam. Gdybym urodził się np. 20
lat wcześniej, myślę, że byłbym lewicowym opozycjonistą walczącym o wolność i
demokrację.
Nie zdobędę nigdy wiedzy, która pozwoliłaby mi ostatecznie rozstrzygnąć na
ile stan wojenny siłowo utrwalał antydemokratyczny system, a na ile stanowił
remedium na skomplikowaną sytuację zewnętrzną i wewnętrzną.
Wiem jedno – kto wystawia lufy pistoletów przeciwko swoim obywatelom, nie
zasługuje na publiczny szacunek. Ewentualne okoliczności łagodzące nie
przekreślają tego stwierdzenia, mogą złagodzić jedynie jego interpersonalny
wymiar. Przemoc jest przemocą, jest złem.
2. Jaki jest Pana stosunek do Jerzego Urbana? Czy Urban jest przyzwoitym
czlowikiem? Czy podalby Pan mu reke? Czy czytuje Pan jego pismo?
„Nie” czytuję rzadko, znudziło mnie. Wolę ambitniejsze periodyki lewicy.
Zresztą, czy „Nie” jest lewicowe? To taki brzydki papier lakmusowy naszej
demokracji.
Czy jest przyzwoity? A w jakim sensie? Z jego felietonów wynikało, że myśli o
sobie w kategoriach nieprzyzwoitości, używa wulgaryzmów, świntuszy i obraża.
Nie, w tych kategoriach nie jest przyzwoity.
Czy podałbym rękę? Zależy w jakiej sytuacji. Gdyby chcieli go zamknąć TYLKO
za jego poglądy – tak, podałbym. A w innych – byłbym mocno powściągliwy.
Myślę, że nie jestem dla niego partnerem. Inny gatunek człowieka ze mnie. Nie
pali mi się do tego typu znajomości.
3. Jak ocenia Pan czasy rzadow Leszka Millera ?
W wymiarze historycznym – to będą wielkie czasy. W wymiarze politycznym –
„miałeś, chamie, złoty róg” Żal mi, że kilku ludzi lewicy nie dorosło to
wymiaru funkcji i znaczenia czasu, w którym je pełnili. Lekcja poglądowa,
jakich błędów nie należy robić, smutne, że w wykonaniu lewicy.
Sam Leszek Miller? Ma ważne miejsce na jasnych kartach historii, na tych
ciemniejszych też. W ocenach jego osoby jest za dużo emocji, za mało
chłodnej, politologicznej analizy. Na pewno nie tylko L. Miller jest winny
spadku notowań SLD, ale też na nim spoczywa duży ciężar odpowiedzialności.
Moja ambiwalencja w tej sprawie wynika z braku dystansu – za mało czasu
upłynęło… Synteza jest kwestią przyszłości.
4. Czy podziela Pan zdanie Susan Sontag, ktora powiedziala podczas stanu
wojenngo w Polsce, ze od nazizmu do komunizmu niedaleka droga?
Szanuję ogromnie S. Sontag, wspaniałe są jej eseje. Ta wypowiedź – jak
najbardziej w kontekście. Człowiek żyjący w demokracji, widzący czołgi na
ulicach, może tak powiedzieć. A nawet powinien!
5. Co mysli Pan o sztokholmskiej wypowiedzi minister Srody?
To zdanie może paść na konferencji naukowej, zajmującej się kulturowymi
podstawami przemocy w rodzinie, jako teza, którą można obalić lub
potwierdzić. Słowo polityka jest czynem, a nie swobodną deliberacją,
korzystającą z wolności współczesnego, humanistycznego dyskursu.
Pani Środa, którą cenię za naukową odwagę, pomyliła role. Zdarza się. Czy się
zgadzam z jej wypowiedzią? Ach, to ciekawy temat, ale nie na „tą” rozmowę.
Artykuł bym tu napisał.
6. Co sadzi Pan o feminizmie? Podziela Pan feministyczne postulaty?
Jeśli feminizm jest drogą do rozpoznania kulturowych uwikłań płci, do
stwierdzenia dyskryminacji na tle płciowym i proponowaniem rozwiązań
demokratyzujących świat kobiet i mężczyzn, jeśli jest dyskursem otwartym,
postulującym wolność, godność i równość człowieka - jestem ZA.
Jeśli to dyskurs hermetyczny, konfrontacyjny i mówiący tylko o jednej płci i
do niej ograniczony – to fanatyzm, z którym walczę pod każdą postacią.
Z feminizmem w Polsce mamy do czynienia w tej pierwszej postaci, na
szczęście. Są „czarne owce”, ale one są wszędzie, w każdej grupie. Szanuję
bardzo ustalenia metodologiczne krytyki feministycznej, aczkolwiek nie
ograniczam się w pracy naukowej do jednej metodologii. Pluralizm także w
nauce.
7. Czy Jozef Oleksy jest czlowiekiem przyzwoitym?
Tak, jest przyzwoity, wg kryteriów zastosowanych wobec Urbana. Nie świntuszy,
nie obraża (choć ostatnio niektórzy twierdzą, że tak… ale to inna sprawa),
nie używa wulgaryzmów, jest kulturalny. Ale to tak bogata postać, że akurat
ten epitet niewiele o nim mówi. Kto to powiedział, zupełnie w innym
kontekście: da się o nim wiele dobrego powiedzieć, ale reszta jest ciekawsza ?
… Ah, Leszek Miller, hm tak wyszło. Można to powiedzieć o każdej barwnej
postaci, także o Józefie Oleksym.
Chyba Twoje prawdziwe pytanie brzmi: czy J. Oleksy, Urban, Jaruzelski to
LUDZIE ETYCZNI? Odpowiadam: Kim jestem, by to oceniać? Wskaż mi punkt
oparcia, a ruszę z posad ziemię.
8. Czy solidaryzowal sie Pan z senatorem Jarzembowskim, ktory rok w rok
probuje obcinac budzet IPN? Co sadzi Pan o dzialanosci IPN?
Nie solidaryzowałem się. Działalność IPN – potrzebna w wymiarze naukowym i
popularyzatorskim, w wymiarze sądowym – mam głębokie wątpliwości. Otwieramy
rany, a nie mamy igły, żeby je zszyć. Bolesny dramat ludzi, którzy walczyli o
wolność, a których złamano. Przeżywają to teraz jeszcze raz, na oczach
wszystkich. Czy o to chodziło?
9. Co sadzi Pan o tzw. zwiazkach partnerskich? Popiera Pan te postulaty?
Tak, dotyczy to wszystkich związków między dwojgiem ludzi. Każdy związek
powinien być partnerski, oparty na szacunku dla godności drugiej osoby
(przede wszystkim na miłości…). Wyznaję i stosuję w praktyce. Moje małżeństwo
jest związkiem partnerskim – tak twierdzi moja żona i ja też.
(a jak chodziło o ustawę, to proszę o precyzję, na drugi raz)
10. Czy uznaje Pan czlonka KRRiTV Czarzastego za osoba wartsciowa w zyciu
publicznym?
Tak, i powiem dlaczego. Bo potrafi przedstawić swoje myślenie (niezależnie,
czy podzielamy jego argumenty, czy nie) racjonalnie, w oparciu o wiedzę,
którą posiada. Broni swoich racji na przekór wszystkim, i to mnie ujmuje.
Ale w życiu stricte politycznym nie wykazał się wartościowymi rzeczami.
11. Czy podziela Pan zdanie prezydenta RP, ktory mowi, ze aborcyjne modus
vivendi sie sprawdza? Czy Pana zdaniem ta ustawa powinna byc zliberalizowana?
Powinna być zliberalizowana, przy jednoczesnym wprowadzeniu obowiązku:
a) dwustopniowych konsultacji psychologicznych poprzedzających wyrażenie
zgody na dokonanie aborcji z przyczyn społecznych,
b) wprowadzenia programów edukacyjnych nt. świadomego macierzyństwa i
ojcostwa, odpowiedzialności związanej z podjęciem współżycia płciowego itd.,
c