Dodaj do ulubionych

O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze...

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 09:39
Nie przeszkadza i deptak na Bogusława ( jaka szkoda, że na tych sympatycznych
ławeczkach przesiaduje okoliczne menelstwo i kwiat szczecińskiej narkomanii a z
bram ulatuje woń moczu). Nie przeszkadza, ponieważ nie goszczę tam zbyt często.
Być może założenia były słuszne (he he), podobnie jak błyskotliwa koncepcja
Złotego Szlaku.
Za to często zaglądam na Tkacką i dziwię się po raz setny , jak można było
spieprzyć taką ulicę!?! Praktycznie wysiedlona, z kamienicami do wyburzenia, z
miejscem na budowę domów handlowych, parkingów. I co najważniejsze – w
towarzystwie Starego miasta!!!
Rzut beretem do Zamku, Katedry i najpiękniejszego placu Szczecina- pl. Orła
Białego.
Niestety jaki gospodarz – taki salon (tzn. plac). Wchodzisz i widzisz nocnik
wypełniony po brzegi – no bo jak nazwać warsztat samochodowy w takim miejscu?
Czy doprawdy cierpimy aż tak dotkliwie na deficyt wolnych , hal, warsztatów,
biur, sklepów ?
Dlaczego tak fantastyczne miejsce sprowadzono do roli podrzędnego parkingu?
Przez tyle lat nie było rynku z prawdziwego zdarzenia , który de facto istniał.
Wystarczyłoby zagospodarować to miejsce, pod polmozbyt podłożyć torbę trotylu i
delektować się dobrym winkiem , siedząc w przepięknym miejscu ( może nawet
jakiś szkolny muzyk w ramach wagarowania zagra małe ,,conieco”)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gradus Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... IP: *.kobylanka.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 10:57
      Dawno na Tkackiej nie bylem ale pamietam, ze sporo sie tam dzialo. Duzo nowych
      budynkow no i odnawianie starych kamienic. Z tego co slyszalem to chca tam
      zrobic deptak. Tak czy siak to od jakiegos czasu mnie korci, zeby tam zajrzec.
    • franekkk Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 04.06.02, 11:26

      alez tkacka sie zmienia i to caly czas
      prawie cale menelstwo zostalo wysiedlone
      zostalo juz tylko to mentalne (bloczki) i importowane - w koncu to centrum
      kazda wolna przestrzen wzdluz tkackiej bedzie zabudowana sama tkacka ma byc
      zamknieta dla ruchu samochodowego nawet 4 pietrowe bloki maja zyskac spadzisty
      dach
      oryginal to nigdy nie bedzie
      • Gość: cAt Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... IP: 62.233.159.* 04.06.02, 12:08
        franekkk napisał(a):

        >
        > alez tkacka sie zmienia i to caly czas
        > prawie cale menelstwo zostalo wysiedlone
        > zostalo juz tylko to mentalne (bloczki) i importowane - w koncu to centrum
        > kazda wolna przestrzen wzdluz tkackiej bedzie zabudowana sama tkacka ma byc
        > zamknieta dla ruchu samochodowego nawet 4 pietrowe bloki maja zyskac spadzisty
        > dach
        > oryginal to nigdy nie bedzie

        no nie bedzie, ale jest szansa ze i tak bedzie ladnie... tylko czy za naszej
        kadencji???
        czy plany zamkniecia dla samochodow Tkackiej sa jakos bardziej sprecyzowane czy
        tylko pozostaja w sferze poboznych zyczen? Bo jesli tak, to moze by zrobic jakas
        akcje (w koncu colleoniego udalo sie sprowadzic do domu)


    • uotr Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 05.06.02, 15:58
      Gość portalu: gabi napisał(a):

      Ja naprawde nie wiem o czym mowisz. Widzac ten post nie moglem uwierzyc w to co
      piszesz i nawet specjalnie sie dzisiaj tamtedy przeszedlem.

      > Za to często zaglądam na Tkacką i dziwię się po raz setny , jak można było
      > spieprzyć taką ulicę!?! Praktycznie wysiedlona, z kamienicami do wyburzenia, z
      > miejscem na budowę domów handlowych, parkingów. I co najważniejsze – w
      > towarzystwie Starego miasta!!!

      Po kolei:
      - ulica jest czesciowo i okresowo wysiedlona. Czesciowo, bo dotyczy to odecinka
      od Łaziebnej do pl. Zolnierza. Okresowo, bo w miare jak zabudowa bedzie rosla, to
      i ludzi tam bedzie wiecej mieszkalo.
      Tak nawiasem mowiac, to bardziej odludna ona byla przez ostatnie 58 lat.
      Przypomnij sobie chocby te puste arealy po ktorych wiatr hulal. Teraz ma szanse
      sie to zmienic.
      - kamienice do wyburzenia. Owszem, kilka poszlo. Kolejnych kilka (widocznie w
      lepszym stanie) zostalo i bedzie/jest gruntownie remontowane
      Moze i kilka zniszczonych kamienic skasowana, ale zauwac ile nowych, ladnych i
      nowoczesnych powstalo. Az milo patrzec!
      - domy handlowe. Chyba to na rogu pl. Zolnierza bedzie handlowe i to stosunkowo
      nieduze. Czy to zle? oprocz tego same sklepiki na parterach nowych kamienic.
      - budowane parkingi. Gdzie??? Ja zadnego pietrusa parkingowego ani nie widzialem,
      ani o takich planach nie slyszalem. Slyszalem za to o checi Styl-Budu (generalny
      inwestor) o przeksztalceniu fragmentu Tkackiej w deptak. Wiec skad ten pomysl
      parkingow?

      Podsumowujac. Nie wiem co masz namysli piszac: "jak można było spieprzyć taką
      ulicę!?!". Mi sie ona zaczyna coraz bardziej podobac i wierze ze po tym jak stare
      kamienice zostana wyremontowane, nowe wybudowane a centrum handlowe wykonczone,
      to bedzie bardzo przyjemna i klimatyczna uliczka. A jak jeszcze deptak, to juz w
      ogole pelnia szczescia.
      • stettiner Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 05.06.02, 16:03
        Ja to nie do końca rozumiem, czy chodzi tylko o Tkacką, czy o Tkacką i pl.
        Orła, cczy może głównie o pl. Orła w roli rynku...... Co do tego ostatniego, to
        Głos pisać niedawno temu, że jest jakiś plan, żeby tam jakiś rynek z życiem
        zaprowadzić, przede wszystkim wyprowadzić parking, bo to skandal, żeby taki
        piękny miejski plac wprawie w całości służył za parking dla klientów banków.
        Banki naturalnie sa przeciw. Mieszkańcy okoliczni też protestują. Więcej
        szczegółów nie pomnę.
        • Gość: Gradus Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... IP: *.kobylanka.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 22:56
          Byc moze gabi chodzilo o ul. Staromlynska ?
        • mike102 Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 06.06.02, 10:25
          stettiner napisał(a):

          > Głos pisać niedawno temu, że jest jakiś plan, żeby tam jakiś rynek z życiem
          > zaprowadzić, przede wszystkim wyprowadzić parking, bo to skandal, żeby taki
          > piękny miejski plac wprawie w całości służył za parking dla klientów banków.
          > Banki naturalnie sa przeciw. Mieszkańcy okoliczni też protestują. Więcej
          > szczegółów nie pomnę.

          No to jest akurat casus Gdanska - Dlugi Targ ladny ale poza sezonem martwy,
          paradoksalnie knajp (nie mowie o ogrodkach) tam tez niewiele - bo "zasluzeni"
          mieszkancy protestuja.
          To samo bylo u nas - mieszkancy Panienskiej potrafili o 22.01 dzwonic po gliny -
          bo jak jeszcze istniala sienna 6 - to bylo im za glosno!
          • koala_ i jeszcze raz o placu 06.06.02, 12:28
            mike102 napisał(a):

            > stettiner napisał(a):
            >
            > > Głos pisać niedawno temu, że jest jakiś plan, żeby tam jakiś rynek z życie
            > m
            > > zaprowadzić, przede wszystkim wyprowadzić parking, bo to skandal, żeby tak
            > i
            > > piękny miejski plac wprawie w całości służył za parking dla klientów bankó
            > w.
            > > Banki naturalnie sa przeciw. Mieszkańcy okoliczni też protestują. Więcej
            > > szczegółów nie pomnę.
            >
            > No to jest akurat casus Gdanska - Dlugi Targ ladny ale poza sezonem martwy,
            > paradoksalnie knajp (nie mowie o ogrodkach) tam tez niewiele - bo "zasluzeni"
            > mieszkancy protestuja.
            > To samo bylo u nas - mieszkancy Panienskiej potrafili o 22.01 dzwonic po gliny
            > -
            > bo jak jeszcze istniala sienna 6 - to bylo im za glosno!



            Uważam, że w sprawach globalnych, mam tu na myśli sprawy strategiczne dla miasta
            (za takż uważam też rewitalizację najładniejszych miejsc w mieście, tam by
            zaczęły one pośrednio i bezpośrednio przynościć pieniądze i chwałę naszemu
            miastu) w ogóle nie powinno pytać się okolicznych mieszkańców. Co to znaczy, że
            ktoś się nie zgadza by zlikwidować na pl. Orła Białego parking?! Czy to ich plac?
            Czy wszystkich szczecinian, a oni tylko przy nim mieszkają?
            Każdy ma prawo na niego przyjść i myślę, że w tamich przypadkach powinno się
            robić np. referendum. Zebrać do kupy kilka ważnych dla miasta spraw i zapytać
            wszystkich mieszkańców!

            Jakby tak pytać tylko okolicznych to zablokowaliby oni przebudowę Wyszyńskiego,
            budowę Trasy Zamkowej czy Pazimu itd...
            Gdzie w Szczecinie za coś się nie zabierze to zaraz słychać o listach
            protestacyjnych okolicznych mieszkańców! Do jasnej cholery! Jak się życie w
            centrum miasta nie podoba to won na wieś!

            Każdy przed swoim domkiem chciałby mieć ciszę i spokój, ale najlepiej do
            restauracji, kina, czy na zakupy, czy na piwko to wyskakiwać do sąsiada pod dom.

            Tak więc brać należy pod uwagę dobro ogólne a nie jednostkowe!



            • franekkk Re: i jeszcze raz o placu 06.06.02, 12:37
              koala_ napisał:

              .........

              popieram tak powinno byc a jak jest
              moj stary ktory kupowal dzialke w okolicach 1968 gada ze juz wtedy byl konkretny
              plan np obwodnicy srodmiejskiej przynajmniej jesli chodzi o wymagana rezerwe
              gruntu
              i co w 2000 przez protesty zdziwionych mieszkancow ksiazat nie ruszyla budowa
              (nie pisze o skrzyzowaniu, to zupelnie inna sprawa) ich domy powstawaly 15 lat co
              najmniej po zatwierdzeniu planu ale oni protestuja

              z drugiej strony wszelkiego rodzaju wywlaszczenia powinny byc poddane bardzo
              szerokiej kontroli spolecznej bo silniejszy moze sobie bardzo naduzywac
    • franekkk Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 06.06.02, 02:23

      tkacka ma byc zamknieta od dzialki hiszpanskiej do pl zolnierza staromlynska
      natomiast ma byc 2 kierunkowa - podobno jakies watpy ma main inzynier ruchu bo
      staromlynska za blisko skrzyzowania ze swiatlami
      parking ma byc wewnatrz kwartalu zbudowanego przez stylbud - pierwszy w
      szczecinie i jeden z pierwszych w polsce (do tej pory tylko w warszawie i
      katowicach) parking kasetonowy ruchoma kaseta ma ustawiac auto na najblizszej
      wolnej przestrzeni - feler cena ok 50.000 za miejsce
      jedyna rzecza jaka mi sie do tej pory nie podoba jest to ze ww styl bud
      kwartalu nie zamknal do konca - staromlynska
      w staromiejskich rejonach podobno obecnych przepisow o doswietleniu
      przestrzegac nie trzeba a tu wglad w podworko:((
      a po za tym jest to super okolica bo bedzie tam mozna niedlugo frankkka spotkac
      jak wyrzuca smieci albo wraca wezykiem!!
      i czeka az jottka velthusena wyszczotkuje:))
      • mike102 Tkacka 06.06.02, 10:20
        franekkk napisał(a):

        >
        > tkacka ma byc zamknieta od dzialki hiszpanskiej do pl zolnierza staromlynska
        > natomiast ma byc 2 kierunkowa - podobno jakies watpy ma main inzynier ruchu bo
        > staromlynska za blisko skrzyzowania ze swiatlami
        > parking ma byc wewnatrz kwartalu zbudowanego przez stylbud - pierwszy w
        > szczecinie i jeden z pierwszych w polsce (do tej pory tylko w warszawie i
        > katowicach) parking kasetonowy ruchoma kaseta ma ustawiac auto na najblizszej
        > wolnej przestrzeni - feler cena ok 50.000 za miejsce
        > jedyna rzecza jaka mi sie do tej pory nie podoba jest to ze ww styl bud
        > kwartalu nie zamknal do konca - staromlynska
        > w staromiejskich rejonach podobno obecnych przepisow o doswietleniu
        > przestrzegac nie trzeba a tu wglad w podworko:((
        > a po za tym jest to super okolica bo bedzie tam mozna niedlugo frankkka spotkac
        >
        > jak wyrzuca smieci albo wraca wezykiem!!
        > i czeka az jottka velthusena wyszczotkuje:))

        wg moich informacji na tkackiej buduje styl-bud oraz ktoras ze spoldzielni
        mieszkaniowych.
        koncepcja byla taka zeby czesc z istniejacych kamienic wyburzyc a czesc poddac
        gruntownemu remontowi. na przeszkodzie stanelo pewne okno.
        otorz dotychczasowi mieszkancy mieli otrzymac mieszkania w nowowybudowanych
        budynkach w innym rejonie miasta. budynki owe mialy przylegac do starej kamienicy
        z prawie slepa sciana. prawie - bo przedsiebioryczy mieszkaniec wykul sobie okno
        i nie mozna bylo budowac. nie mozna bylo go takze przekonac w zaden sposob
        (oferowano mu nawet pokoj w nowym budynku).
        nie wiem jak zostala rozwiazana ta sprawa - to bylo 2 lata temu.

        a jesli chodzi o estetyke to jest tam jedno prawdziwe paskudztwo -
        delikatesy "extra". ale latwe to do rozbiorki wiec moze sie doczekamy.
        a ogolnie bardzo mi sie podoba to co sie dzieje na tej ulicy.
      • jottka Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 06.06.02, 11:59
        franekkk napisał(a):

        > a po za tym jest to super okolica bo bedzie tam mozna niedlugo frankkka spotkac
        jak wyrzuca smieci albo wraca wezykiem!!
        > i czeka az jottka velthusena wyszczotkuje:))


        Zaraz, co za ohydny pomysł?!!! Ja mam szczotkować, a Ty to zapaskudzisz, tak?!!

        Poza tym najpierw należałoby wyszczotkować bardzo ostrą szczotką dyrektora szkoły
        muzycznej.. Może jednak zacznę od niego :)))
        • franekkk Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 06.06.02, 12:26

          wyrzuca smieci do przydzialowego kosza!! przeciez nie sobie pod nogi
          jottka dzisiaj nic nie kuma:)))
          • jottka Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 06.06.02, 13:08
            Ty, franekkk, jak się pisze o wracaniu wężykiem, to przed okiem mojej wyobraźni
            straszliwe wizje powstają i to niekoniecznie związane z wysypywaniem śmieci na
            wiatr :)))

            Ręce (i całą resztę) precz od Velthusena! Śmierć glonom!! Kupuję szczotkę!!!
            • skuter70 Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... 06.06.02, 13:11
              jottka napisał(a):

              > Ręce (i całą resztę) precz od Velthusena! Śmierć glonom!! Kupuję szczotkę!!!

              do zebow
    • Gość: gabi Re: O dogorywającej Tkackiej raz jeszcze... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 14:57
      Projekt przebudowy Tkackiej powstał chyba przed nastaniem ,, jaśnie nam
      panującej gospodarki rynkowej i chyba zakładał, że centrum to idealne miejsce
      na życie w ciszy i spokoju. W poście chodziło mi o to ,że łatwiej jest/było
      upodobnić Tkacką do tego typu miejsc w innych krajach.
      Niestety powstały kamienice z kolejnymi mieszkańcami , którzy za ciężkie
      pieniądze wykupili mieszkania i chcą mieć Święty Spokój! Tylko dlaczego ktoś w
      CENTRUM ponad 400tyś miasta chce mieć Święty Spokój???
      Gdyby zamiast mieszkań w tych prześlicznych kamieniczkach powstały domu
      handlowe (które są koniecznością), biura a na parterach , w piwnicach: puby,
      knajpki, kawiarnie, dyskoteki to nikt nie miałby pretensji o hałas o 2.00 nad
      ranem. Bo kto normalny mieszka przy deptaku??
      Mamy jakąś podedeerowską mentalność : wypatroszyć centrum, zrobić w nim
      ogródki działkowe i zarządzić ciszę nocną o 21.00...
      Czy spotkaliście się kiedyś z pytaniem o centrum Szczecina? ja tak – i
      przyznaję ,że miałam z tym pewien kłopot. Bo jak nie mieć wątpliwości, skoro
      dla przeciętnego turysty centrum oznacza:
      - zrobić parę fajnych zdjęć
      - zwiedzić ze dwa muzea ( najlepiej coś lekkiego)
      - dobrze zjeść (wypić?)
      - odpocząć na ławeczce w cieniu drzewka z ładnym widokiem na np. katedrę
      - potaplać się w fontannie
      - zrobić zakupy ( chociaż wcale tego nie planował - ale nie mógł
      przepuścić okazji)
      Zmęczony , najedzony, na lekkiej bani i delikatnie spłukany wraca do hotelu,
      wsiada do autokaru i wywozi stąd całkiem sympatyczne wrażenia a zostawia
      gotówkę.
      Niestety skoro rodowici Szczecinianie mają problemy z wyodrębnieniem centrum –
      to co ma powiedzieć zbłąkany turysta. Czy wróci tu następnego lata?
      Może błędem jest odwracanie się od turystyki....
      Myślę , że tak naprawdę nie potrafimy się dogadać, ustalić co jest ważniejsze
      dla miasta.
      Nie potrafimy się sprzedać a jeśli już to strasznie nas to męczy.

      P.S. Ile kilometrów trzeba przejść Złotym szlakiem, aby zaliczyć w/w punktu i
      czy można to zrobić..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka