Gość: amator czekolady IP: *.comlink.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 21:01 a potem zamiast lekarzy felczerow, zamiast nowoczesnego leczenia szamanow itd itp.......... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Stefan A dlaczego nie pomoce pielegniarskie? IP: *.motorola.com 03.03.05, 02:20 W USA to normalne. Pielegniarka znaczy studia i to wcale nie lekkie. A pomoc pilegniarska to wlasnie jest ktos do pomocy fachowcowi. Registered nurse z dobra specjalizacja i praktyka moze miec z nadgodzinami i $100k rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: A dlaczego nie pomoce pielegniarskie? 03.03.05, 04:35 Przeciez wlasnie taka pomoca byly kiedys SALOWE. Czy przestaly juz istniec???? W Szwecji w szpitalach pracuja pielegniarki, mlodsze pielegniarki i sprzataczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: betsy Re: A dlaczego nie pomoce pielegniarskie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 11:13 w Niemczech zatrudniaja tez mezczyzn jako pomoc pielegniarska tzn tam gdzie kobietom ciezko podniesc, wykapac obloznie chorego, przewiezc, przeprowadzic doskonale sie spelniaja wlasnie oni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Re: A dlaczego nie rosjanki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 11:27 no wlasnie dlaczego nie? moze te nasze "ksiezne" wzielyby sie za uczciwsze wykonywanie obowiazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pielęgniarka Ewa Re: A dlaczego nie rosjanki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:54 co za selekcjoner!!!!!! a dlaczego nie Białorusinki, UkrainkI, Murzynki i Chinki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Re: A dlaczego nie rosjanki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:20 powiedzmy inaczej - kazda nacja z wyjatkiem leniwych i zarozumialych polek, zadowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewcia Re: A dlaczego nie pomoce pielegniarskie? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 03.03.05, 21:59 w niemczech? a mozesz mi powiedziec gdzie? bo ja pracuje od 11 lat w szpitalu w niemczech i nikt tam nie zatrudnial mezczyn do pomocy przy chorych, chyb Ci sie to snilo, na moim oddziale pracuje tylko 3 mezczyzn i tez nie sa zbyd chetni do pomocy, Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.zienkiewicz Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki 03.03.05, 11:50 I wreszcie zaczyna byc normalnie! Pielęgniarki są potrzebne więc trzeba im więcej zapłacić! I proszę szpitale są gotowe zapłacić pielęgniarkom więcej i bez ustawy 203 i bez strajków! Po prostu działa prawo popytu i podaży. Święte prawa rynku! Jeżeli zastosuje się je w całej służbie zdrowia, to NFZ i ministerstwo okażą się niepotrzebne. Pozdrawiam JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 12:11 Z prawem popytu i podaży nie ma dzisiejsza sytuacja wiele wspólnego. Brak pracowników w służbie zdrowia i jednoczesne limitowanie usług wraz z ograniczaniem dostępu chorych do świadczeń a nawet zakazywaniu leczenia za własne pieniądze w placówkach publicznych to zaprzeczenie idei wolnego rynku a i elementarnej przyzwoitości. Do czasu aż pacjent będzie zmuszany do finansowania wskazanego mu funduszu zdrowia do tego czasu będą istniały patologie jak przyznawanie sobie nagród przez NFZ (za rok 2004) w sytuacji kiedy szpitale przejmują komornicy a personel medyczny na masową już skalę ucieka z kraju. Takie działanie prowadzi do tego że "rząd się sam wyżywi" (czyt. urzędnik NFZ zabezpieczy sobie i swojej rodzinie właściwe świadczenia zdrowotne) a reszta niech "zdycha". Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.zienkiewicz Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki 03.03.05, 12:17 Zgadzam się w 100 %. Ba w 200 %. Zwróciłem tylko uwagę, że sytuacja z pielęgniarkami zmusiła do namiastki działań rynkowych dyrektorów szpitali. Pozdrawiam JZ PS. A sprawę "usprawiedliwienia" na rekolekcje udało się załatwić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi odpowiadam na inny temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 12:29 Doszedłem do logicznego wniosku, że lekcje religii i rekolekcje to wbrew pozorom zupełnie odmienne szkolne zadania. Do takiego wniosku przekonał mnie forumowy nauczyciel, chociaż nie rozwiał do końca moich wątpliwości (np. co do obowiązku). W związku z jego tłumaczeniem, teraz i moim - rekolekcje to nie lekcje (religii) na które już przedstawiłem anty-akces a impreza rodzaju kino czy teatr gdzie obecność jest obowiązkowa. Oczywiście można dziecko z teatru zwolnić na podstawie ogólnych zasad o zwalnianiu i usprawiedliwianiu i tak traktuję rekolekcje. Toteż napiszę zwolnienie-usprawiedliwienie. Temat jednak uważam za ważny a przestawienie ról chętny na lekcje – niechętny i sposoby wyrażania akcesu do j/w zostały umyślnie zrealizowanie (na moją niekorzyść). Ja niechętny uczestnictwu dziecka na religii czy rekolekcjach piszę zwolnienie- usprawiedliwienie a ci chętni - nie. Myślę że z duchem ustawy nie ma to wiele wspólnego. Ale tematu nie będę ciągnął bo wrogiem KK ani innych kościołów nie jestem. Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.zienkiewicz Re: odpowiadam na inny temat 03.03.05, 13:03 Nauczyciel nie ma racji. Zarówno religia jak i rekolekcje nie są obowiązkowe! Mój młody chodzi akurat na jedno i drugie i mu jako rodzice nie narzekamy. Lekcje religii są prowadzone w duchu i atmosferze prawdziwie chrześcijańskiej, bez politycznych indoktrynacji, chwała Bogu. I tylko krótko dla Twojej informacji powiem Ci jak jest w szkole mojego syna (SP 16 - bardzo dobra szkoła, polecam!). Dzieci które nie chodza na religię i rekolekcje mają w tym czasie zorganizowane w szkole inne zajęcia! O ile nie zabiorą ich w te dni rodzice, np. na wycieczkę. Podobnie po rekolekcjach dzieciaki mają zorganizowany czas w świetlicy, aż do odebrania przez rodziców. I to jest w miare normalne. Każdy ma prawo wyboru. Pozdrawiam JZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi Re: odpowiadam na inny temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:16 Wiesz dobrze że świetlica nie załatwia problemu. Jest na 50-70 osób. W SP 16 może się mylę ole dzieci jest kolo 1000. Więc świetlica jest zagwarantowana dla ok 5% uczniów. Poza tym o ile się orientuję świetlice są dla dzieci które się do nich zapisały. Pozostałe 95% to "psy"? Co będą robić przez pozostałe godziny? To wszystko jednak szczegóły. Mi chodziło o fakt przedkładania zwolnienia. To był dla mnie wyznacznik obowiązkowe lub nieobowiązkowe. Póki co to ja muszę się usprawiedliwiać że dziecka na rekolekcje nie wysyłam a nie Ty który na nie pozwalasz. I tu jest sedno mojego postu. Mówisz o duchu chrześcijańskim i braku indoktrynacji. Pozwól że w to nie uwierzę. Pozdrawiam Fugazi p.s. jeżeli zamierzasz odpisywać prosze aby w wątku o rekolekcjach :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
anika31 Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki 03.03.05, 13:22 Sytuacja w służbie zdrowia dla zwykłego składkowicza jest zupełnie niezrozumiała. Z jedenj strony brak pieniędzy dla pielęgniarek, na badania...z drugiej, ciężko znależć niezamożnego lekarza, a firmy farmaceutyczne i obsługujące szpitale i przychodnie mają największe budżety reklamowe oraz są jednymi z najlepiej płacących pracodawców. Więc są pieniądze na służbę zdrowia czy ich nie ma. O NFZ już nie wpsominam bo nóż się w kieszeni otwiera - miałam przyjemność spotkać grupę z jednego z NFZ-u na wyjeżdzie firmowym...nieźle się bawili za publiczne..zaden fundusz socjalny by teg nie wytrzymał. Wracajac nie jest problemem sam pieniadz tylko jego dystrybucja. A skoro pielęgniarki co lepiej wykształcone uciekły na Zachód wzrasta popyt na te które zostały, a może to efekt zamykania szkół o tym profili, a co z pracownikami medycznymi była kiedyś taka akcja. Na tym Forum wypowiada się tak wielu urzędników, polityków, dziennikarzy, na pewno znacie odpowiedzi:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:42 anika31 napisała: > Sytuacja w służbie zdrowia dla zwykłego składkowicza jest zupełnie > niezrozumiała. Z jedenj strony brak pieniędzy dla pielęgniarek, na badania...z > drugiej, ciężko znależć niezamożnego lekarza To mit. Mam wielu wsod kolegów oraz w rodzinie lekarzy. Nie ma bogatych. Ci o których piszesz to albo złodzieje (lapówkarze) albo zarzynający się kosztem zdrowia i rodziny dyżurni (np. W szpitalach czy pogotowiu). >, a firmy farmaceutyczne i > obsługujące szpitale i przychodnie mają największe budżety reklamowe oraz są > jednymi z najlepiej płacących pracodawców. Trudno im się dziwić , że wykorzystują chory system. Z chęci zysku kupują lekarzy i decydentów. > A skoro pielęgniarki co lepiej wykształcone uciekły na Zachód wzrasta popyt > na te które zostały, a może > to efekt zamykania szkół o tym profili, a co z pracownikami medycznymi była > kiedyś taka akcja. Na tym Forum wypowiada się tak wielu urzędników, polityków, > dziennikarzy, na pewno znacie odpowiedzi:) Uciekający personel to już plaga. Uciekają w większości młodzi i sflustrowani. Oni juz nie wrócą. Pieniądze wydane na ich kształcenie nigdy nie zostaną odzyskane. Nic jako Państwo na tym nie zyskamy. Problem tkwi w istocie podmiotu leczenia (jak i szkolnictwa) oraz w redystrybucji środków. To nie Ty czy ja decydujemy jak wydamy nasze pieniądze tylko robią to urzędnicy w wolnych chwilach pomiędzy balangą tu czy kawą tam. Ma mamy obowiązek ich utrzymywać bo oni rzekomo wiedzą lepiej gdzie wydać naszą kasę i w co zainwestować (inwestują w budynki, premie, zabawy i inne marnotrawstwa). Ty petencie płać i milcz, bo zawsze może być gorzej. Jak nie mają już wytłumaczenia to rzucają pomysłem zwiększenia składki tak jakby wiedzieli ile potrzebują. To wszystko bujda prosto wyrażając. Większość społecznych, państwowych czy innych socjalistycznych inwestycji to klapa już na starcie. W naszych polskich warunkach w szczególności (bo przykładowy Szwed z natury jest uczciwy więc tam klapa nie jest taka oczywista). Jedynym wyjściem jest ograniczenie w możliwy do zrealizowania sposób zarówno obowiązkowe składki jak i państwowe (czyt. niczyje) interesy abyśmy sami mogli wybrać i zadecydować gdzie, za ile i czemu się leczyć oraz ubezpieczać. Inne półśrodki tylko przeciągają agonię którą widać gołym okiem i nabijają kabzę nieuczciwym ministrom i lekarzom. Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
anika31 Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki 03.03.05, 13:50 To mit. > Mam wielu wsod kolegów oraz w rodzinie lekarzy. > Nie ma bogatych. > Ci o których piszesz to albo złodzieje (lapówkarze) albo zarzynający się > kosztem zdrowia i rodziny dyżurni (np. W szpitalach czy pogotowiu ok mamy innych znajomych - ale wiesz to tak jak rolnik nigdy nie przyzna sie ze ma:) Myślę ze nic się nie zmieni dopókinie wprowadzi się prywatnych Funduszy. Tu nastąpi okreś kilku lat gdy się dorobią obecni urzędnicy w nowych funduszach a potem dojdziemy do normy. Myślę ze około 15 lat wystarczy szkoda że juz tyle samo straciliśmy. Ale to tylko nas wyborców wina..idę się pokajać.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi Re: fugazi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:55 Zarobki pow 500 Euro za 8h pracy 21 dni w m-cu. Śmieszne ale prawdziwe. Nie znam lekarza w placówce publicznej który zarabia więcej. Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi Re: fugazi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:04 Obdzwoniłem znajomych. Chirurg na Pomorzanach specjalista I stopnia (8+4+6+4=22 lata nauki) zarabia bez dyżurów 320 euro na rękę. Laryngolog II stopień specjalizacji w miescie 50,000 mieszk lat 58 (w zawodzie od ponad 30 lat) zarabia (na limitowanym kontrakcie z ZOZ) po odliczeniu kosztów (czynsz za gabinet, materiały, zus, podatki itd) 480 euro. Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
skuter70 Re: fugazi 03.03.05, 15:11 wiesz ja nie mam znajomych lekarzy ale gdy jakiegos odwiedzam to potem sprawdzam sobie jego adres na pieczatce i jezeli miejsce jego pomieszkiwania znajduje sie gdzies po drodze moich wypraw rowerowych to jade sobie to miejsce obejrzec:) i zawsze jestem potem zdumiony: jak oni za 1200zl miesiecznie buduja sobie wille pod lasem???:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fugazi Re: fugazi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:22 Zarobki lekarzy których odwiedzasz z pewnością nie pochodzą z legalnego źródła. Prawdopodobne, że są lewą kasą, nieopodatkowaną i nieujawnianą. To jest sytuacja patologiczna. W której lekarz "biorący" ma gabinet prywatny, reklamę i zaufanie pacjentów a lekarz po studiach czy "uczciwy" żyje na garnuszku współmałżonka lub klepie biedę. Stacza się tym samym i skazuje na margines poprzez zaniechanie szkolenia (te kosztują) poprzez brak znajomości (te jeszcze bardziej) czy wyjazdów i praktyk. Dochodzimy do absurdu w którym o statusie, wartości i wiedzy lekarza decyduje jego wybór pomiędzy uczciwością a karierą a więc braniem. Tak nie może być ale system temu sprzyja. Mówiło się kiedyś o lobby docencko-profesorskim zainteresowanym zachowaniem takiego stanu służby zdrowia. Ja bym grono zainteresowanych znacznie rozszerzył o urzędników i decydentów. Pozdrawiam Fugazi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: fugazi IP: 83.168.104.* 03.03.05, 15:44 Co z naszą szkoła pielegniarek? Leper Gertrych i Kaczyński przejmą władze to uzdrowią ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przewodnicząca Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:34 Szanowni Państwo , wszystko zależy od społeczeństwa. To od społeczeństwa zależy jaki system funkcjonuje, jakie wartości osobiste, kulturowe , zawodowe są uznawane. W jakim tempie zmieniamy stereotypy myślenia i postaw, jak chcemy uznać czyjąś autonomię i podmiotowość. Nie pomogą apele, jak nie pomogły strajki. Po prostu musimy wiedzieć , co jest dla nas wartością narodową. Odpowiedz Link Zgłoś
anika31 Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki 03.03.05, 14:42 Kiedys wydawano takie poradniki przemwień dla prelegentów POP...czyżby p. Przewodnicząca któryś znalazła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: play Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:25 Jak szpitale mogą, to dlaczego nie ja. Chętnie podkupię jakąś zwariowaną pielęgniarę ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki IP: *.pl / *.smsnet.pl 03.03.05, 18:28 Jest dużo racji, że służba zdrowia jest niedofinansowana, że nalezy poprawić pensje personelu. Tylko, że wszyscy widzą pielęgniarki (ciężka, bardzo ciężka praca) i lekarzy. Z całym szacunkiem, ale istnieje jeszcze inny personek, o którym wszyscy zapomnieli, co powiecie państwo o średnim personelu? Jak zarabiają rehabilitanci, technicy fizjoterapii, radiologii, analityki, protetyki i innych zespołów, które są szarymi wyrobnikami? Standartem jest zmuszenie ich do pracy na kontraktach, dzięki którym po opłaceniu najniższego (!!!!) ZUS-u zarabiaja 800-900 złotych!! Tak!! Czas powiedzieć, że ci, którzy robią tą czarna robotę są na żebraczym garnuszku! To dzięki nim pacjenci są usprawniani, mają dokładne badania itp, a nie dzięki lekarzom!! Czas to powiedzieć głośno to nie lekarze opiekują sie pacjentem. Przy całym szacunku do zawodu lekarza, ale w Szczecinie poza kilkoma wyjątkami lekarze to zwykle konowały! Czemu musimy jeżdzić do np Poznania aby być dobrze zdiagnozowanymi?! Ale to już inny temat. A lekarze w dużej liczbie tak na prawdę to zarabiają dobrze ( nie wszyscy żeby być szczerym), i proszę mi odpowiedzieć czy lekarz pracujący na 3 etatach dobrze może leczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: play Re: Szpitale podkupują sobie pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:07 ależ oczwiście, zgodnie z Hopokratesem co mu przysięgali - po pierwsze nie szkodzić.a tak na poważnie - lekarzu lecz się sam, to jedno co może nas uratować od lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś