wesolyromekmmv
20.03.05, 08:50
Zupełnie niedawno temu, w państewku średniej wielkości, Polsce dokonano
odtajnienia akt jednej z najbardziej zaskakującej przełomu sensacji XX i XXI
wieku.
Kim była wielokrotnie pojawiająca się w aktach postać agenta
Międzynarodówki Demokratycznej, organizacji popularyzującej i wspierającej
demokrację, działającego pod kryptonimem TW Robert Pychota?
Poufne żródła światowego IPNu podają, iż był on jednym z najbardziej
niebezpiecznych dla komunizmu i socjalizmu agentów Międzynarodówki
Demokratycznej.
Walczyć zaczął już od dzieciństwa , no może przesadziłem, od średniej szkoły
wstępując do totalitarnej i w zasadzie jedynej w Polsce Partii Polityczej -
PZPR. Już w średniej szkole zbierał więc wiadomości szpiegując w systemie
totalitarnym dla wywiadu Międzynarodówki Demokratycznej wspieranej finansowo
przez grupę państwa demokratycznych świata z USA i Nową Zelandią na czele.
Organizacja Tajnej Międzynarodówki Demokratycznej była tak tajna, że o jej
istnieniu nie wiedzieli nawet sami jej członkowie i nie do końca zdawał też
sobie sprawę z tego agent Robert Pychota. Dopiero teraz to sobie uświadamia
powolutku iż zawsze miał jakąs misję.
Wrócmy do cv agenta.
Następnie agent Pychota prowadzi wywiad na rzecz tejże samej Międzynarodówki
w okresie stanu wojennego przygotowując się do współutworzenia Partii
Demokratycznej, uczestnicząc w ruchach młodzieżowych popierających system
totalitarny oraz władzę czołgów nad demokracją takich jak : SZSP, ZHP, HSPS,
ZSP no i oczywiście PZPR. Ze wstrętem też przyjął pensję posła tego
reżimowego systemu.
Ponieważ w Polsce po okrągłym stole nie udało się od razu wprowadzić pełnej
demokracji więc agent Robert Pychota musiał pełnić swoją misję w SdRp i SLD.
Tutaj jednak spełniał już aktywną rolę i rozbijał te quasipartię od środka
zmierzając zgodnie z instrukcjami do wprowadzenia w Polsce pełnej demokracji
poprzez utworzenia Parti Demokratycznej.
Cel osiągnął dopiero w 2005 roku uczestnicząć ( z obrzydzeniem !) w rządzie
Myllera i dochodząc ze swoimi prowolnościowymi i prodemokratycznym ideami do
Hausnera, Frasyniuka i Belki.
Ponieważ jego zadanie zostało już prawie wykonane został zwolniony już z
obowiązku działalności dywersyjnej w postkomunistycznych organizacjach
politycznych i po latach tej trudnej misji może być sobą tzn Urodzonym
Demokratą.