felix_edmundowicz
03.06.05, 08:07
Wredna solidarność, a raczej - tu znana nowomowa - jest radykalna część,do
której obecnie tow.Jaruzelski nie zalicza Michnika i Kuronia i
Wałęsy,zaplanowała żeby zamarzną całe miasta.bo nie będzie
ogrzewania.Oczywiście te wizje podsunął mu tow.Ciosek,genialny mąż
stanu,który popijał wódeczkę ze Stasi.
....podoba mi się określenie: Ciosek spokojny rzeczowy...widać to było
wyraźnie podczas przesłuchania przed komisją śledczą ,gdzie się pieklił że
jego starego towarzysza można ot tak wezwać jak przeciętengo obywatela i
wypytywać.
a czy tow. Ciosek zapomniał jak był spokojny i rzeczowy w marcu 1968?
Historia • „Solidarność” odbrązowiona <<powrót
Generał Jaruzelski ujawnia
„Jesienią 1981 roku otrzymałem odręcznie napisaną notatkę od ministra
Stanisława Cioska. Licząc się z drastycznym niedoborem węgla, energii,
ciepła, proponował przygotowanie specjalnych planów przesunięć ludności
zamieszkującej wielkie aglomeracje. Chodziło o czasowe przegrupowanie i
skoncentrowanie mieszkańców w wytypowanych dzielnicach. Tylko one byłyby
ogrzewane. Ciosek, człowiek spokojny, rzeczowy, kompetentny, miał świadomość
miary zapaści. Rząd podzielał ten niepokój. Ilu ludzi nie przeżyłoby tej
zimy?” – pyta generał Wojciech Jaruzelski w książce „Pod prąd”
(wydawnictwo „Komandor”), która pojawi się w najbliższym czasie w
księgarniach.
Jej fragmenty będziemy publikować od soboty w „TRYBUNIE”.
„Jesienią 1981 roku otrzymałem odręcznie napisaną notatkę od ministra
Stanisława Cioska. Licząc się z drastycznym niedoborem węgla, energii,
ciepła, proponował przygotowanie specjalnych planów przesunięć ludności
zamieszkującej wielkie aglomeracje. Chodziło o czasowe przegrupowanie i
skoncentrowanie mieszkańców w wytypowanych dzielnicach. Tylko one byłyby
ogrzewane. Ciosek, człowiek spokojny, rzeczowy, kompetentny, miał świadomość
miary zapaści. Rząd podzielał ten niepokój. Ilu ludzi nie przeżyłoby tej
zimy?” – pyta generał Wojciech Jaruzelski w książce „Pod prąd”
(wydawnictwo „Komandor”), która pojawi się w najbliższym czasie w
księgarniach.
Jej fragmenty będziemy publikować od soboty w „TRYBUNIE”.