Dodaj do ulubionych

Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego ?

24.07.05, 22:44
Śledząc wpisy wielu z forumowiczów odnoszę wrażenie, że potoczny język SMS-
owy wkrada się podstępnie we wszystkie sfery naszego życia.
Czy aby na pewno nie stać nas na pisanie w sposób poprawny ortograficznie i
gramatycznie? W szczególności na tym forum, na wskroś upolitycznionym, gdzie
(jak sądzę) 3/4 forumowiczów to dziennikarze.
Obserwuj wątek
    • kay36 Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego 24.07.05, 22:54
      ja jestem dyslektykiem, a wykształcenie dziennikarskie ma tylko parę osób,
      reszta to jacyś socjologowie. Ja piszę do swojego dzienniczka i na komputerze,
      bo poprawia błedy i moje przestawione literki. A ty Orhplus nie śmiej się z
      dyslektyków, bo nie jesteś doskonały.
      • Gość: mamoniowa Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego IP: 62.69.200.* 24.07.05, 22:56
        Nikt sie nie smieje, ale grzecznie zwraca uwage. Tak sie sklada, ze niektorzy
        popelniaja bledy w tych samych wyrazach. Dyskleksja jest wybiorcza ?
        Nikt nie jest doskonaly, ale z szacunku dla mowy ojczystej wypadaloby sie
        troche postarac.
      • 0rhplus Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego 24.07.05, 23:01
        kay36 napisała:

        >A ty Orhplus nie śmiej się z dyslektyków, bo nie jesteś doskonały.

        Nie śmieję sie z nikogo, z Ciebie również. Naszła mnie taka refleksja.
        Natomiast nigdy o sobie nie myślałem jako o osobie doskonałej. Niemniej szczycę
        się tym, że staram się również w necie pisać PO POLSKU.
        Uśmiejesz się zapewne, ale postrzegam to również jako powinowactwo pokolenia JP
        II, do którego nieśmiało (właśnie stuknęła mi 40-stka) się wpisuję.
      • tuner Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego 25.07.05, 11:43
        kay36 napisała:

        > ja jestem dyslektykiem

        teraz każdy nieuk jest dyslektykiem. Xyz był dyslektykiem, jego koleżka Buddy
        też. Dawniej dyslektyk dostawał parę niedostatecznych i to działało
        ozdrowieńczo. A wracając do meritum: pół biedy, jeśli tylko " język sms- owy".
        Cała bieda, gdy pospolite błędy ortograficzne. Dyslektycy, do nauki!
        • zilbeer Re: Czy forum zwalnia z myślenia? 26.08.05, 15:26
          Dysleksja to problemy z czytaniem. Problemy z ortografią to dysortografia. Ale
          fajnie tak rugać innych, choć samemu jest się nie lepszym. I dlaczego nie
          wymieniłeś "stoważyszonej" anamar? Kumpelka?
          • tuner Re: Czy forum zwalnia z myślenia? 26.08.05, 15:33
            zilbeer napisał:

            I dlaczego nie
            > wymieniłeś "stoważyszonej" anamar? Kumpelka?

            Z dwóch powodów: po pierwsze Ana z tego co mi wiadomo, nie jest dyslektykiem,
            ani się za takiego nie podaje; po drugie: ona pisze " stowarzyszony" przez RZ,
            a nie jak Ty, przez Ż.
            • zilbeer Re: Czy forum zwalnia z myślenia? 29.08.05, 09:58
              po drugie: ona pisze " stowarzyszony" przez RZ,
              > a nie jak Ty, przez Ż.

              I tu się drogi Tunerze mylisz. Twoja kumpelka napisała stowarzyszenie prze "ż".
            • zilbeer to dla ciebie tuner 29.08.05, 10:15
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=16222136&a=16227824
          • Gość: mamoniowa jestes klonem XYZeta ? IP: 62.69.200.* 26.08.05, 22:49
            zilbeer napisał:
            I dlaczego nie
            > wymieniłeś "stoważyszonej" anamar? Kumpelka?

            Kolega XYZ badzo czesto sie podpieral tym przykladem.
            • Gość: Gardan Re: jestes klonem XYZeta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:02
              Chyba nie. Xyz był wyjątkowym wałem, ale nie aż takim!
              • zilbeer Re: jestes klonem XYZeta ? 29.08.05, 10:03
                xyz-xyz jest wałem, a nie był wałem. Z tego co wiem ma się nieźle.
            • zilbeer Re: jestes klonem XYZeta ? 29.08.05, 10:01
              Kolega XYZ badzo czesto sie podpieral tym przykladem.

              Nie tylko tym. Klonem nie jestm. Raczej obserwatorem...
        • Gość: wizytka tuner błagam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 19:48
          nie powielaj takich opinii, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele osób tym
          ranisz.Między innymi mojego syna.Mój syn nie jest nieukiem !!!
          Skąd Ty wiesz co było dawniej ? Dysleksja jest często obciążeniem genetycznym.
          I tak jest w przypadku mojego dziecka.Dyskleksję ma także jego babcia a moja
          mama, teraz juz osoba wiekowa. Do teraz nie może się wyzbyć kompleksów
          związanych z wykształceniem, poniewaz z powodu tej dysfunkcji miała wielkie
          kłopoty w szkole.I jakos oceny niedostateczne nie wpłynęły na nia
          ozdrowieńczo.Nadal popełnia masę błedów ortograficznych i ma problemy z płynnym
          czytaniem, a całe życie czytała dużo i z uporem. Nie pisz proszę więcej takich
          bzdur. Zapoznaj sie chociaż pobieznie z tematem zamiast powtarzać takie opinie.
          • zilbeer Re: tuner błagam 29.08.05, 10:07
            Wybacz droga Wizytko, ale dla Tunera, który w zohydzaniu swoich przeciwników
            faktycznych, czy wyimaginowanych, nie cofnie się przed żadnym chamstwem, Twój
            syn jest kosztem, który Tuner raczył uznać za uzasadniony. Tak jak robią to jemu
            podobni...
          • tuner Wizytko! 29.08.05, 11:47
            Wizytko, jeśli Cię uraziłem - serdecznie przepraszam. Zaszło jednak pewne
            nieporozumienie. Mam szacunek do dyslektyków, do ich trudnych zmagań i do
            pokonywania niezawinionych ograniczeń. Z sukcesów Twojego syna, cieszyłem się
            na forum razem z Tobą. W moim poscie chodziło o coś innego, o pewną modę, którą
            tworzą nieuki, robiące błędy z braków w wykształceniu, oczytaniu i kulturze. Na
            fali zainteresowania się społeczeństwa dysleksją i podobnymi schorzeniami głąby
            typu zilbeer, Xyz, czy Budy ( to tylko kilka forumowych przykładów) swoje
            lenistwo i nieuctwo tłumaczą chorobą, z którą nie mają nic wspólnego. Podobnie
            dzieje się w szkołach. Zaświadczenie od lekarza zamiast nauki. Moje uwagi
            dotyczą jedynie leniwych krętaczy, nigdy zaś Twojego dziecka, czy innych,
            naprawdę chorych, Wizytko!
            • Gość: wizytka Re: Wizytko! IP: *.teleton.pl 29.08.05, 13:08
              OK Tuner, ale powtarzanie opinii lub powiedzmy skojarzeń typu dysleksja -
              leń,krętacz,nieuk,głupek - jest krzywdzące dla tych powiedzmy 90% uczciwych.Tak
              jak np obecne kojarzenie sierpnia 80 z SB.
              Poczytaj sobie te posty - przetrzepać skórę, regułek poprawnej pisowni się
              nauczyć, kilka "pał" postawić, dawniej dyslektyków nie było tylko "pały"
              dostawali i było dobrze ...
              I niestety przyznam z goryczą, że bardzo często spotykam się z tymi opiniami
              wśród chociażby rodziców kolegów mojego dziecka. Wiesz, jak to w życiu... Mój
              syn dostał z czegoś tam 3 a pani też 3, a on tyle więcej i lepiej napisał, to
              trzeba na zebraniu rodziców poruszyć bo dziecko czuje się niesprawiedliwie
              ocenione, tak być nie może ... i jeszcze sporo podobnych uwag często tonem
              wyższości głoszonych. Generalnie już się uodporniłam, ale jak widzisz czasami
              jeszcze reaguję żywiołowo :) I powiem Ci szczerze, że jakoś nie mogę uwierzyć w
              te "zaświadczenia od lekarza".Z mojej wieloletniej pracy z moim dzieckiem oraz
              społecznej z innymi dziećmi wiem, że w szkołach są respektowane tylko opinie
              (dotyczące ogólnie pojętej dyskelsji) z poradni PP, a jak już pisałam wcześniej
              zdobycie takiej opinii nie jest proste. Jako rodzic idziesz do poradni z
              rysunkami dziecka,zeszytami z różnych przedmiotów,kartkówkami ze szkoły ...
              rozmawiasz długo z pedagogiem,psychologiem, a potem idzie "na tapetę" dzieciak.
              Lekarz rodzinny nie wystawi takiego zaświadczenia i nie wydaje mi sie, aby po
              jednej wizycie zrobił to np psycholog dziecięcy nawet po płatnej,prywatnej . No
              chyba, że jak zwykle okażę się być naiwną dziewczynką.
        • 0rhplus Dislekcia 07.09.05, 08:28
          A propos:

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2903711.html?nltxx=1721542&nltdt=2005-09-07-04-05
          • hotcat01 Re: Dislekcia 07.09.05, 09:10
            To jest jakaś paranoja, ogólne lenistwo, brak szacunku do języka, nie wiem jak
            to nazwać. Przypominając sobie lata na które przypada okres mojej "podstawówki"
            czyli lata 1978-1986, stwierdzam, że nie było dyslektyków tylko "nieuki", osoby
            którym po prostu wszystko wolniej wchodziło do głów z różnych powodów
            (najczęściej z lenistwa oraz braku zaangażowania rodziców w edukację). W efekcie
            jednak pod koniec szkoły, ilość błędów ortograficznych popełnianych przez
            uczniów mieściła się w normach przyzwoitości. Idąc dalej tym torem, nie
            wyobrażam sobie wręcz, że można było popełniać błędy ortograficzne pisząc
            egzamin maturalny. Obecnie zaś mogę stwierdzić, że piszący poprawną polszczyzną
            znajdują się w mniejszości.
      • Gość: mama Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:51
        kay36 napisała:
        > ja jestem dyslektykiem, a wykształcenie dziennikarskie ma tylko parę osób,
        > reszta to jacyś socjologowie. Ja piszę do swojego dzienniczka i na komputerze,
        > bo poprawia błedy i moje przestawione literki. A ty Orhplus nie śmiej się z
        > dyslektyków, bo nie jesteś doskonały.

        Dyslekcja to mit stworzony przez leniów którym nie chce się nauczyć reguł
        ortografii i gramatyki języka polskiego. DBAJMY o poprawność języka!
        • Gość: wizytka mama ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:03
          Rzeczywiście mama ? Przeczytaj proszę co napisalam wyżej do tunera.
          "Dyslekcja to mit stworzony przez leniów którym nie chce się nauczyć reguł
          > ortografii i gramatyki języka polskiego."
          Wierz mi, że nie pomoże nauczynie się reguł ortografii, do tego potrzeba wielu
          lat ćwiczeń,samozaparcia,pomocy specjalistów.
    • Gość: STR* Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.05, 23:44
      W Polsce teraz co drugi uczeń to "dyslektyk".
      Wystarczy zaświadczenie od lekarza, żeby uchronić się od "pały" z języka
      polskiego.
      Wszystko wina "dyslekcji", na którą zapadają już nawet ludzie dorośli.
      Kiedyś to się nazywało zwykłym nieuctwem.
      • Gość: wizytka dysleksja IP: *.teleton.pl 25.07.05, 08:41
        Nie wiem czy wiesz STR, ale aby zdiagnozować dysleksję i dostać "zaświadczenie
        od lekarza" trzeba czasami kilka lat obserwować dziecko, tzreba przejśc wiele
        rozmów z psychologami, psychiatrami, pedagogami. Takie zaświadczenie jest
        wystawiane, nie przez lekarza np rodzinnego tylko przez Poradnie Pedagogiczn-
        Psychologiczną. W końcowym etapie badań dzieciak idzie tam na pół dnia i
        przechodzi cały cykl badan i testów.W efekcie nie trzymuje "zaswiadczenia"
        tylko opinię podpisana przez pedagoga i psychologa. Taka opinia to conajmniej
        dwie strony tekstu opisująca problemy dziecka, czasami powód tych problemów
        oraz sposoby postepowania dla rodziców i szkoły. Aby przejść przez te rozmowy i
        badania ma sie juz czasami za sobą kilka lat upokorzeń i niepowodzeń. Częstym
        powodem ich przejścia nie jest juz nic innego jak desperacja.
        Syndrom dysleksji ujawnia sie poprzez wiele rozmaitych objawów, wobec czego
        fachowcy z różnych dziedzin podaja inne definicje dysleksji.Najczęściej
        eksponowane są znaczne oóżnienia w nauce czytania i pisania,błędne
        rozpoznawanie i odwracanie kształtów liter i symboli graficznych.Może także
        wystepować dezorientacja w czasie i przestrzeni, zrozumienie tresci czytanych.
        Znajome slowa, nawet napoisane, wydają sie byc obce. Czy zdajesz sobie sprawę z
        tego jaką falę upokorzeń i frustracji może nieść za sobą taka dysfunkcja ?
        Tak masz rację, kiedyś to się nazywało zwykłym nieuctwem,
        • Gość: mama dyslektyka Re: dysleksja IP: *.pl / 213.155.191.* 25.07.05, 11:35
          Dyslektycy to często ludzie wybitnie zdolni. Znają dużo lepiej zasady pisowni
          jednak nie"widzą" swoich błędów. Ty poprostu piszesz co masz na myśli, on musi
          to jeszcze kilkakrotnie sprawdzić,kiedy spytaszgo dyslektyka jak należy np.
          napisać słowo -korzystać, odpowie Ci że przez "rz" za chwilę jednak napisze
          przez "ż". Godziny ćwiczeń, pracy, rozwiązywania specjalnych zadań i co?
          pomagają tylko na chwilę, a przecież też muszą rozwijać inne swoje
          zainteresowania, czy zwykłemu dobrze piszącemu chciałoby się np.jedną godzinę
          dziennie ćwiczyć tylko ortografię?
          • Gość: Gardan Re: dysleksja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 23:32
            Ale jaka dysleksja?? Nonsens. Tu nie ma pół dyslektyka. Tu się po prostu robi byki. Bo się nie wie jak co się pisze...
            Jak ktoś komuś zwróci uwagę, to zaraz krzyk, że to nie lekcja, nie wypracowanie i takie tam...
            A zwracać uwagę należy. Mądrzenie się na każdy temat przez niektórych forumowiczów, gęsto okraszone pospolitymi błędami ortograficznymi jest śmieszne, po prostu.
    • Gość: grawer Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego IP: 61.153.214.* 27.08.05, 03:54
      Szanowni dyslektycy czy tez dys-jakos tam. Kiedys najlepszym prostownikiem na
      te przypadlosc bylo kilka pal i zaproszenie tatusia do szkoly. Bylo to chyba w
      czasach gdy pala = 2. Teraz gdy pala = 1 to na wszelki nieuctwa przypadek
      rodzice asekuruja sie papierkiem od lekarza - a nie paskiem od spodni.
      Do przemyslenia przedstawiam porownanie -jesli Polak ma problemy ze skleceniem
      slow skladajacych sie z ok. 32 liter - to co ma powiedziec taki np. Chinczyk,
      ktory po szkole sredniej zna ok. 30 000 liter / znakow.
      I jeszcze humor - do przemyslenia.
      Rozmawiaja dwaj brydzysci.
      -Wiesz gralismy wczoraj w brydza, ja gralem z Frankiem.
      -Z Frankiem? - przeciez on nie umie grac.
      -Tak masz racje - ale -niestety- gra
      (sorry za literki -ale nie mam polskich)
      • Gość: zona [ijaka Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.08.05, 08:00
        Problem dyslekcji, dysortografii jest nieslychanie trudny do zweryfikowania.
        Kiedyś miałam podobny problem, widzac na ulicy ludzi mówiących pod nosem do
        siebie, gestykulujący w dziwny sposób - nie docieroałp do mnie że są to
        schizofrenicy - czasami nawet ludzie wybitnie uzdolnieni. Wydawało mi się że są
        to po prostu wariaci, półgłówy - współczułam im ale nie tak do końca. Swój
        pogląd zweryfikowałam całkowicie pod wpływem filmu "Piękny Umysł". Jego
        przesłanie jest tak przejmująde, ogladałam go czteru razy. I zawsze mam
        zroszone oczy we fragmencie, gdy współpracownicy, przyjaciele, profesorowie,
        najwybitniejsi naukowcy - składają hołd głównemu boharerowi, laureatowi nagrody
        Nobla. Jakże przejmujący hołd, zwykłe wieczne pióra. Mimo jego strasznej
        choroby schzofrenii.
        • Gość: Mary Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 09:19
          Zaświadczenie o dyslekcji, czy dysortografii można zdobyć bardzo łatwo.
          Staje się to jakimś usprawiedliwieniem własnego lenistwa.
          • Gość: wizytka do Mary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:10
            Polecam fachową literaturę i kilka wizyt w poradni psychologiczno-
            pedagogicznej,abys i Ty mogła ewentualnie usprawiedliwić swoja indolencję.
    • e.beata Re: Czy forum zwalnia ze znajomości j. polskiego 27.08.05, 12:15
      Co jakiś czas temat poprawności pisania się pojawia.
      Wraca jak bumerang.
      I co... i nic.

      Moim zdaniem sprawa jest bardzo prosta.
      Jak cię widzą tak cię piszą.
      A jak cie widzą zależy od ciebie.
      I wszystko na ten temat.
      Obojętnie czy ktoś ma dyslekcję, dysgrafię, czy jest leniem.
      Tylko od niego zależy jak będzie odbierany (są programy sprawdzające pisownię).
      Rozumiem trochę te osoby, to tak jak miałabym pisać na forum w obcym języku,
      zastanawiać się nad pisownią, czasem zajrzeć do słownika. Takie pisanie traci
      na spontaniczności, myśl moze uciec. Ale z drugiej strony nikt nie obiecywał,
      że życie lekkie będzie ;-)

      Myślę, że są fora, gdzie nikt nie zwraca uwagi na błedy, bo większość je robi i
      są taki gdzie błędy kłują w gałki oczne.
      Są po prostu różne środowiska, jak w realu.
      W jednym miejscu k... chlebem powszednim, w innym nie do pomyślenia.

      • Gość: x66 Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:50
        Większość Polaków jest na poziomie rodziny Kiepskich.
        Trudno się więc dziwić, że na Forum jest tak źle.
        Nawet "inteligenci", politycy, osoby na wysokich stanowiskach
        kaleczą język w mowie i pismie.
        • kay36 Re: temat stary jak świat na różnaych forach 27.08.05, 15:32
          Gdzie nie zajrzysz, to wszędzie piszą o poprawności pisowni języka polskiego,
          brr a u nas w Szczecinie uważam, że język polski jest najpoprawniejszy.
          Pojedziesz w góry, czy nawet do warszawy, czy w suwalskie, czy do Gdańska, czy
          gdzieś tam w polskę chociazby w Bieszczady, to masz porównanie i głupio ci bo
          prosisz, aby powtórzyli, bo nie rozumiesz.. I co, a jak polonista napisze prace
          socjologiczna to sie z niej nic nie zrozumie, Jak zacznie wydziwiać, to nabawi
          dziatwę kompleksów, a szczegól;nie dyslektyków, czy leworęcznych.Nie na marne
          inne narody ucząc się naszego języka mówią, ze jest trudny, tylko my tego nie
          widzimy, powołując się na chinszczyznę, gdzie kultura ich dla nas jest za
          azjtyckim murem.A x66 na naszym forum nie jest tak źle, bo można zrozumiec co
          sie pisze.
        • Gość: f Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 15:50
          wszędzie "żem" i "żeśmy"
          • e.beata Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO 27.08.05, 17:17
            A jak wygląda ocena pracy nauczycieli?
            Obrywają za to, że zostawiają dzieciaki na drugi rok?
            /nie mam na mysli szkół prywatnych ;-), gdzie rządzi pieniądz/.
            Jak zmusić do pisania, czytania dziecko, ktore nie chce tego robić, którego
            rodzice także uważają, że nie ma się co uczyć i nie współpracują ze szkołą.
            Jak się za młodu podstaw nie nabędzie to później ...
            • Gość: f27 Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 10:07
              dziś JM Rokita w śniadanku z Olejnik tak zaczął zdanie " Żeś-my jako politycy w
              Polsce ....".
              Przyszły premier nie powinien być kaleką językowym.
              • Gość: zona pijaka Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.08.05, 11:09
                Gość portalu: f27 napisał(a):
                > dziś JM Rokita w śniadanku z Olejnik tak zaczął zdanie " Żeś-my jako politycy
                w
                > Polsce ....".
                > Przyszły premier nie powinien być kaleką językowym

                Co prawda olewam całą PO z Rokitą na czele - ale w tym przypadku, odpier..l sie
                od sformołuwania "żeśmy". Nie ty będziesz mi Ćwoku dyktował czy "żeśmy" jest
                prawidłowee czy nie. Jak zrozumiałeś, to spadaj frajerze,.

                • Gość: XXL Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: 62.69.196.* 28.08.05, 11:15
                  ha,ha to ŻEŚCIE sobie pogadali :))))))))))))))
                • Gość: prawobrzeżak Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 12:13
                  Gość portalu: zona pijaka napisał(a):

                  > Gość portalu: f27 napisał(a):
                  > > dziś JM Rokita w śniadanku z Olejnik tak zaczął zdanie " Żeś-my jako poli
                  > tycy
                  > w
                  > > Polsce ....".
                  > > Przyszły premier nie powinien być kaleką językowym
                  >
                  > Co prawda olewam całą PO z Rokitą na czele - ale w tym przypadku, odpier..l sie
                  >
                  > od sformołuwania "żeśmy". Nie ty będziesz mi Ćwoku dyktował czy "żeśmy" jest
                  > prawidłowee czy nie. Jak zrozumiałeś, to spadaj frajerze,.


                  Kongratulejszyn zono pijaka ;) Tym postem ostatecznie rozwiałaś moje
                  wątpliwości. Jesteś zakompleksioną prostaczką i nie warto zawracać sobie głowy
                  twoimi wypocinami na forum.
                  • Gość: XXL Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: 62.69.196.* 28.08.05, 12:19
                    e nie tak ostro jak Ty byś trzy razy dziennie jadał kanie to też byś taki
                    btł :))))))))
                • Gość: f27 Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 12:31
                  dla żony pijaka:
                  ja żem
                  ty żeś
                  on żech
                  ona żechła
                  ono żechło
                  my żeśmy
                  wy żeście (żeśta)
                  oni żechli
                  • Gość: zona pijaka Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.08.05, 15:29
                    Gość: prawobrzeżak 28.08.2005 12:13 + odpowiedz

                    Kongratulejszyn zono pijaka ;) Tym postem ostatecznie rozwiałaś moje
                    wątpliwości. Jesteś zakompleksioną prostaczką i nie warto zawracać sobie głowy
                    twoimi wypocinami na forum.

                    Ja ci też "kongratulejszyn". Uzywasz słów których nie rozumiesz. Ponadto sama
                    sobie przeczysz, odnoszac sie JEDNAK do mojego postu - że nie warto zawracac
                    sobie głowy moimi wypocinami

                    ja kongratulejszyn
                    ty kongratulujesz
                    my kongratulujemy
                    wy kongratulujecie
                    oni kongratulują
                    • Gość: zona pijaka Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.08.05, 15:55
                      Żem czy żeśmy spodobało mi sie niesłychanie i od dziś bede go używała.
                      Nagminnie. I niech mi ktoś zabroni. Właśnie żem zjadła zakrapiany obiadzik.

                  • Gość: rymarz Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 16:43
                    i na koniec
                    wszyscy zdechli
                  • Gość: zona pijaka żecha Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.08.05, 20:18
                    Gość portalu: f27 napisał(a):

                    > dla żony pijaka:
                    > ja żem
                    > ty żeś
                    > on żech
                    > ona żechła
                    > ono żechło
                    > my żeśmy
                    > wy żeście (żeśta)
                    > oni żechli

                    pod warunkiem dupku f27 ze odmieniałeś powyżej czasowniki. A w ogóle wiesz
                    dupku co to jest czasownik?
                    • Gość: f27 Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:21
                      Wiem dupko. Radzę ci uzupełnić wykształcenie.
                      A Starego wyślij na odwyk.
                      • Gość: zona pijaka Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.08.05, 20:34
                        Gość portalu: f27 napisał(a):
                        > Wiem dupko. Radzę ci uzupełnić wykształcenie.
                        > A Starego wyślij na odwyk.

                        To podaj choć jeden czasownik dupku, jeśli takowy znasz?
                        • e.beata Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO 29.08.05, 08:38
                          Widzę, że prowadziecie rozmowę jak najbardziej adekwatną do tytułu wątku.
                          Gratulacje.

                          • Gość: zona pijaka Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.08.05, 08:48
                            Może zakończe ten wątek, moim głębokim przemyśleniem:
                            ożeszkurvawaszamać.
                            • Gość: XXL Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO IP: 212.14.58.* 29.08.05, 13:47
                              I do tego twojego ożeszkurvawaszamać dodaj i ch..j,ch..j to ch..j i
                              ch..j:)))))))
                          • tuner Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO 29.08.05, 11:50
                            e.beata napisała:

                            > Widzę, że prowadziecie rozmowę jak najbardziej adekwatną do tytułu wątku.
                            > Gratulacje.
                            >

                            A jaką ma żona pijaka prowadzić? Czego się spodziewąć? Poezji?
                            • e.beata Re: Język FERDYNANDA KIEPSKIEGO 07.09.05, 09:34
                              Pogratulowałam, bo w końcu swoim słownictwem trafili na odpowiedni wątek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka