Powrót znad morza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:09
Właśnie wróciłem znad morza a konkretnie z Międzyzdrojów. Zwykle droga zajmuje
mi 1 godzinę i 10-15 minut teraz wszystkiego zeszło coś koło 2,5 godziny. Tuż
za Parłowkiem po minięciu drogowskazu "Goleniów 22" widzę światła wielu
samochodów - korek. Trwało to aż do Miękowa gdzie jest znak "Goleniów 6" czyli
przez 1,5 godziny zrobiłem 16 km.
Żadnego radiowozu nie uświadczyłem a zebrało by się kilka bloczków mandatowych
ponieważ wyprzedzanie stojącej kolumny samochodów jest raczej zabronione lecz
ilość amatorów szybszego dotarcia do celu i jechania pod prąd na lewym pasie i
zmuszania pojazdów z naprzeciwka do zjechania na pas techniczny bądź
"wpychania" się w sznur jadących wolno aut była dla mnie szokująca. Takiego
chamstwa dawno nie uświadczyłem. Jak napisałem Policji nie było za to w
Miękowie tuż przez autostradą były aż 4 (cztery) radiowozy stojące i
regulujące ruch. Może był wypadek lecz nic poza Policją tam nie było.
Gdybym wiedział o tym pojechałbym fatalnie oznakowaną "trasą turystyczną" lecz
pomimo włączonego radia Szczecin nie wiedziałem o tym co się stało na drodze.
W innych krajach jest to nie do pomyslenia. Coś się dzieje na drodze to radia
o tym informują ponieważ same są informowane przez policje.
U nas typowy "bu...."
Pozdrawiam
    • Gość: marian paździoch Re: Powrót znad morza IP: 62.69.200.* 22.08.05, 09:22
      dokładnie ddoświadczyłem tej samej przyjemności, wracając z dziwnówka.
      ale pogoda ma sie popsuć, będzie mniej samochodów na drodze i wszystko wróci do
      normy. normy?

      mp
      • Gość: Fugazi statystycznie gdzie szukać chama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 09:42
        Ostatnio stojąc właśnie w korku j/w wysiliłem się na statystyczne ujęcie tematu (chamstwa).

        I stawiam taką oto tezy (statystyczne i śmiałe):
        1. Za chamstwo odpowiadają kierowcy z samochodami na tablicach z mazowieckiego (70%) i wielkopolskiego (15%). Resztę stanowią mieszkańcy innych województw w tym i naszego. Śmiała teza więc głosi, że chamów należy szukać przede wszystkim w Warszawie.
        2.Wyprzedzanie kolumny samochodów to domena bogatych. Samochody jadące po lewej (ze statystycznego punktu widzenia) były drogie. I tu kolejna śmiała teza mówi iż bogaty (statystycznie i względnie) to cham.
        3.Kierowca cham to człowiek młody. Z pobieżnej (ułamkowo krótkiej) obserwacji wynikało iż to młodzi nie doświadczyli kultury w domu i owe brak prezentują na drodze.
        4.Kierowca cham to cham, nie chamica. Nie znalazłem ani jednego wypadku aby na wyprzedzanie miała wpływ kobieta przynajmniej bezpośredni – kierowca.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • swarozyc Re: statystycznie gdzie szukać chama 22.08.05, 10:23
          I jak do was turysci maja przyjechac?
          • Gość: Fugazi Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:35
            Tych z północy witamy otwartymi ramionami (nogami?)

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • swarozyc Re: statystycznie gdzie szukać chama 22.08.05, 10:38
              fe, Fugazi. Te nogi byly malo finezyjne..
              aczkolwiek..
              :-)
              • Gość: Fugazi Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:40
                Fe, Swarożycu. Nie szło o męskie nogi.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • swarozyc Re: statystycznie gdzie szukać chama 22.08.05, 10:44
                  uspokoiles mnie; myslalem ze kazesz mi grac w pilke nozna..
                  :-)
                  • Gość: Fugazi Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:52
                    Ja tam tolerancyjny jestem a i do niczego zmuszał nie będę.
                    Chcesz możesz postrzelać gole. Wolisz na bramce - prosze. Byleby nie na wydmach bo tam, jak gazety donoszą, bezlitośni morscy chadzają z mandatami-opłatami. Nawet w Lubiewie już w piłkę spokojnie nie pograsz. Taki duch moralny w narodzie nastał.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
        • Gość: XXL Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: 212.14.58.* 22.08.05, 10:37
          ad.1 w tej statystyce za warszawiakami postawił bym mieszkanców woj.pomorskiego
          a za nimi dawnego gorzowskiego. To są moi liderzy chamówy!
          5.Szczyt chamstwa i głupoty,wyprzedzać na trzeciego z włączonym lewym
          kierunkowskazem i cholera wie czy debil chce skręcac czy co.
          6.Bezczelnie jechać na czołówkę z obruconym łbem w prawo.
          7.Kategogria nastepna to przedstwiciele handlowi (z małymi wyjatkami) i
          kierowcy tirów.
          8.Cham zwany -dupo przylepcem-jadący za tobą na zderzaku i widzący że nie nie
          możesz tłukowi zjechać i mruga długimi albo lewym kierunkowskazem.
          9.To pierdoły,safanduły niedzielne które zapomniały podstawowych przepisów KD
          lub nie sledzą zmian w tych przepisac.
          I tak można mnożyc bez liku a wystarczy trochę uprzejmności,życzliwości
          usmiechu na twarzy-cholera rozmazyłem sie.
          Pozdrawiam
          • Gość: wizytka Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: *.teleton.pl 22.08.05, 10:52
            No dobra chłopaki (dziwczyny ?) a opaleni chociaż jesteście i wypoczęci ? :)
            • Gość: Fugazi Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:54
              Ja jestem ale nie kompletnie. :-)
              Został pasek tu i tam.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • Gość: wizytka Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: *.teleton.pl 22.08.05, 11:21
                Po opaleniznę bez pasków to chyba gdzie indziej trzeba jechać :) Pogodę
                mieliście jak drut. Zazdroszczę.
            • Gość: XXL Re: statystycznie gdzie szukać chama IP: 212.14.58.* 22.08.05, 12:35
              jak cholera,szczególnie po powrotnej jeździe ha,ha
    • Gość: bida z nędzą Re: Powrót znad morza, przesada! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 12:27
      Jechałem wczoraj około 1800 też z nad morza (z wyspy Wolin) i od razu po
      ruszeniu włączyłem RSZN i wiedziałem, że na trasie głównej jest korek. Policja
      grzecznie mnie skierowała przez Recław i dojechałem w do SZN w godzinkę i 25
      minut, czyli ca 10 minut dłużej niż zwykle, słuchając cały czas radia, gdzie
      mniej więcej co 10-15 minut podawali i cytowali jak jechać. Normalnie wracam
      też przez Dąbie, ale dzięki ich informacjom np wiedziałem że nawet w Dąbiu jest
      korek, którego też uniknąłem. Dzięki RSZN, a autor tego wątka przesadza, choć
      nie wątpie, że przeżył co przeżył. Swoją droga na trasie alternatywnej też się
      dzieją cuda, jak ludzie jadą, choć zobserwowałem, że większość po prostu
      puszcza tych durniów, któzy walczą o te dodatkowe 10 minut. Szkoda też, że na
      trasie alternatwynej wogóle nie było żadnych patroli. Nieźle by zarobili!!
      • Gość: mac Re: Powrót znad morza, przesada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 19:02
        Przepraszam za inwektywy, ale inaczej się nie da: trzeba być kompletnym
        imbecylem, żeby myśleć, że jak pół Szczecina plus ćwierć Gorzowa plus ... ruszy
        na weekend nad morze, to nie będzie korków. Radio Szczecin ZAWSZE w letnie
        niedziele podaje co 15 info o sytuacji na drodze nr 3. A najlepiej ją po prostu
        omijać. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się jechać Międzyzdroje - Szczecin dłużej
        niż 1,5 h, nawet kiedy na trójce stoi korek, i dużo aut jedzie trasą
        turystyczną. Co roku sytuacja z korkami się powtarza, a kretyni ciągle jeżdżą
        trójką i ciągle są zdziwieni. Over and out.
        • Gość: Adam Re: Powrót znad morza, przesada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 23:07
          Witam,
          Zacząłem ten wątek więc coś dorzucę. Ruszyłem z Międzyzdrojów o 20 i włączyłem
          radio Szczecin by posłuchać jak Pogoń dostaje baty. Słuchałem sobie, słuchałem
          ( z małą przerwą) lecz ŻADNEGO info o korku nie słyszałem. Po godzinie stania
          chciałem do nich zadzwonić na gorący numer z pytaniem czy wiedzą co się dzieje.

          PS.
          W moim rankingu prym wiodą mieszkańcy Lubuskiego. ok 30-40% samochodów
          jadących "na chama" ma rejestracje zaczynające się na F jak "A Fe"
          Pozdrawiam
          Adam
    • Gość: Ania Re: Powrót znad morza IP: *.zchpolice.com 22.08.05, 13:28
      !!O zgrozo. Wracałam wczoraj z Pobierowa i również stalismy rodzinnie w tym
      korku. Trudno, korek poczekamy - stwierdziliśmy ze zrozumieniem, ale to co
      zobaczyłam..Pasożyty jadące pod prąd oby tylko się wcisnąć na piętnastego.
      Nigdy nie będzie dobrze w naszej Polsce jeśli nie bedziemy potrafili w spokoju
      poczekac w choćby takim korku.Wyścig nieodpowiedzialnych głupków. A z jeszcze
      innej strony patrząc - chcemy czerpać korzyści z turystyki, a jakosc
      logistyczna dojazdu do nadmorskich miejscowości jest gorzej niz beznadziejna.
    • Gość: Giga Re: Powrót znad morza IP: 212.160.165.* 22.08.05, 15:12
      Dlaczego pozwalamy na sytuacje, że trzeba pisać testament przed wyjazdem
      samochodem na trasę??? Na zachodzie aż tylu buraków nie ma.Poradzili sobie z
      tym. Nie każdy musi mieć prawo jazdy. Ale ciągle jest problem egzekwowania
      przepisów i kultury jazdy. Jak ktoś ma dosyć życia to są inne metody
      samozagłady.
    • Gość: ANNA Re: Powrót znad morza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:55
      A ja wracalam z Niechorza. Na rondzie w Dziwnówku - Policja więc posuwaliśmy się
      sprawnie. Z jednej strony my a z drugiej jadący z Dziwnowa.
      Kilka km. za Dziwnówkiem znów Policja i kierują nas na trasę turystyczną przez
      Golczewo do Nowogardu i dalej do Szczecina. Do Nowogardu szlo całkiem sprawnie
      50 km/h ale za to ciągle, bez stania. W Nowogardzie znów niespodzianka - Policja
      puszcza nas kolejnym objazdem trasy turystycznej (która też jest objazdem).
      Jechaliśmy przez wsie, wioseczki i las, las, las...aż w końcu wyjechaliśmy na
      wysokości Goleniów 6km. Dalej już wszyscy wiecie co było...
Pełna wersja