Gość: adam
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.08.05, 23:09
Właśnie wróciłem znad morza a konkretnie z Międzyzdrojów. Zwykle droga zajmuje
mi 1 godzinę i 10-15 minut teraz wszystkiego zeszło coś koło 2,5 godziny. Tuż
za Parłowkiem po minięciu drogowskazu "Goleniów 22" widzę światła wielu
samochodów - korek. Trwało to aż do Miękowa gdzie jest znak "Goleniów 6" czyli
przez 1,5 godziny zrobiłem 16 km.
Żadnego radiowozu nie uświadczyłem a zebrało by się kilka bloczków mandatowych
ponieważ wyprzedzanie stojącej kolumny samochodów jest raczej zabronione lecz
ilość amatorów szybszego dotarcia do celu i jechania pod prąd na lewym pasie i
zmuszania pojazdów z naprzeciwka do zjechania na pas techniczny bądź
"wpychania" się w sznur jadących wolno aut była dla mnie szokująca. Takiego
chamstwa dawno nie uświadczyłem. Jak napisałem Policji nie było za to w
Miękowie tuż przez autostradą były aż 4 (cztery) radiowozy stojące i
regulujące ruch. Może był wypadek lecz nic poza Policją tam nie było.
Gdybym wiedział o tym pojechałbym fatalnie oznakowaną "trasą turystyczną" lecz
pomimo włączonego radia Szczecin nie wiedziałem o tym co się stało na drodze.
W innych krajach jest to nie do pomyslenia. Coś się dzieje na drodze to radia
o tym informują ponieważ same są informowane przez policje.
U nas typowy "bu...."
Pozdrawiam